Dodaj do ulubionych

Dlaczego projekty ponoszą porażki?

30.01.06, 20:18
Tak się zastanawiam, dlaczego - wg Waszego doświadczenia - projekty ponoszą
porażki? Np. projekty społeczne?
Obserwuj wątek
      • aniatko Re: Dlaczego projekty ponoszą porażki? 31.01.06, 20:17
        Czasami pomysły piszącego są dalekie od oczekiwań rynku. Chcesz przeszkolić
        bezrobotnych, a oni mają to głęboko gdzieś (niektórzy), chcesz przeszkolić
        kobiety żeby dawały sobie radę na rynku - szkolisz, jest cacy, a jak przychodzi
        do rezultatów to też się rozłazi. Bardzo często projekty pisane zza biurka po
        prostu wybiegają poza to co się dzieje. A kolejna sprawa to wykonawcy - bez
        entuzjazmu, zapału nie dojdziesz daleko. Spotkałam się w niektórych gminach z
        podejściem "hurra piszemy projekt, a potem...cholera po co projekt, to tylko
        kłopoty, dodatkowa praca...."...Proza życia
        • alohaa Re: Dlaczego projekty ponoszą porażki? 01.02.06, 09:37
          czytając projekty ma się wrażenie, że powstają nie po to by realizować zapisane
          w nich cele, tylko, zeby koordynator, i osoby zaangażowane miały co robić i za
          co zyć, czasem za co sie dorobić. Z moich obserwacji wynika, że niewiele
          projektow jest pisanych w dobrej wierze pomocy.

          Chciaż miałam kiedyś szkolenie z pracownikami MOPSów i tam była wola pomocy,
          ale miałam wrażenie,że 1000 szkoleń tym ludziom by nie pomogło, bo
          a). mieli błęne założenie - ze wszytsko jest za trudne, że ich przeraża
          b). nie mieli młodszej kadry, ktora by to jakos pociagnęła

          Jak sobie myslę, że takie instytucje potem dostają środki (jakimś cudem), to
          klapa na 50%. Sczezgólnie, jesli potencjalny autor takiego projektu zostanie
          podkupiony, bo wiadomo jak to w budżetówce placą...
              • ypsilon Re: Dlaczego projekty ponoszą porażki? 16.02.06, 21:03
                Realizowane projekty duszą sie pod tonami paierów, sprawozdań, harmonogramów i
                zmieniających sie przepisów. A entuzjazm dogorywa .... Pisałam projekt z
                przyjemnościa, chętnych na szkolenia mam tylu, że i dziesięć takich projektów
                bym przerobiła, ale po prostu ginę w masie dokumentw, które po prostu z
                miesiąca na miesiąc powielam ... a co trzy miesiące są one troszke inne, niby
                uproszczone, ale tak sprytnie, że ja nie mogę ich objąć moim umysłem, który
                domaga sie prostoty i logiki
                • hubertus_zamoscicus Re: Dlaczego projekty ponoszą porażki? 17.02.06, 08:24
                  I chyba w wypowiedzi ypsilon tkwi sedno sprawy. Nieruchawa, otępiała, bezmyślna
                  polska biurokracja wg. prawa murphego staje się sama dla siebie podmiotem i
                  równocześnie przedmiotem pracy. Produkuje, trawi, wypluwa to co wymyśli. A że
                  już sama nie wie co produkuje, już sama nie potrafi swoim rozumkiem ogarnąć co
                  wypluła wczoraj to produkuje dalej i dalej by wg procedury uściślać to, co
                  zostało już powiedziane. I tak oto okazuje się, że żyjemy w państwie
                  interpretacji i wytycznych, a nie w państwie prawa.
                  Założę się o każdą kwotę, że nic się nie zmieni przez najbliższy okres
                  programowania.
                • woda.lekko.gazowana Re: Dlaczego projekty ponoszą porażki? 03.04.06, 12:39
                  podpisuje sie pod tym obiema łapami.
                  dodatkowo: oczywiście kwestia niedopasowania projektu do rzeczywistych potrzeb,
                  znam kilka przykladow szkolen dla osob bezrobotnych lub np. samotnych matek
                  ktore, w duzym miescie - mialy klopot z wystartowaniem, bo byl problem z
                  chetnymi.. podobnie ze szkoleniami wysokowyspecjalizowanymi.
                  z drugiej strony, znam szkolenia np. dla pracownikow spoldzielni - np. z
                  budwania zespołu, negocjacji itp, ktorych nikt potem nie wykorzystuje, bo po
                  szkoleniu wraca do swojej zapyzialej czesto firmy i prezes na
                  slowo "innowacyjnosc" dostaje gesiej skorki, bo nic nie chce zmieniac :(
                  pozdrawiam,
                  woda
                  • torina11 Re: Dlaczego projekty ponoszą porażki? 14.04.06, 14:51
                    Masz racje, ze nie wszystkie, ale pula srodkow wystarcza tylko na te najlepsze,
                    stare p.czl. (znowu generalizuje :) sa w o tyle lepszej sytuacji, ze nie musza
                    juz wybierac (chociazby Portugalia), my ciagle tak gdyz wartosc projektow nie
                    miesci sie w limitach funduszy jakie mamy do dyspozycji.
                    Wesolych Swiat :)
                    • hubertus_zamoscicus a oto i przykład: 19.04.06, 11:07
                      Widać ta przypadłość nie jest udziałem tylko małych, niedoświadczonych,
                      niezaradnych, niewartych uwagi (zdaniem IW) ngosów..


                      HTTP://WWW.RZECZPOSPOLITA.PL/GAZETA/WYDANIE_060419/EKONOMIA/EKONOMIA_A_3.HTML

                      FUNDUSZE UNIJNE
                      Wielkie pieniądze na kiepskie kursy

                      Nie ma chętnych do uczestnictwa w jednym z największych szkoleń finansowanych z
                      unijnych środków

                      Na szkolenia z ochrony środowiska Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości
                      przeznaczyła 7 mln zł. Są to pieniądze na przeszkolenie ponad 13,5 tys.
                      pracowników małych i średnich przedsiębiorstw. Po prawie roku od podpisania
                      umowy z konsorcjum czterech firm - wykonawców projektu - zostało przeszkolonych
                      jedynie ok. 600 osób. Przedsiębiorcy nie biorą udziału w kursach, bo ich
                      tematyka nie jest pomocna w prowadzeniu biznesu. Dlaczego pieniądze zostały
                      skierowane na ten właśnie cel? - Tematyka szkoleń wynika z programów i
                      strategii rządowych - tłumaczyli w ubiegłym roku przedstawiciele Agencji.
                      Za późny start, za dużo biurokracji
                      Jest jeszcze kilka powodów, dla których firmy nie chcą szkolić swoich
                      pracowników w zakresie ochrony środowiska. Kursy rozpoczęły się dopiero w
                      październiku ubiegłego roku, czyli kilka miesięcy po podpisaniu umowy z
                      wykonawcami. Aż tyle czasu zajęło przygotowanie promocji. - Realizacja projektu
                      przebiega gorzej, niż się spodziewaliśmy. Problemem jest mała znajomość
                      przepisów ochrony środowiska przez przedsiębiorców - mówi "Rz" Tomasz Łuczyński
                      z firmy ABC Poland, która znalazła się w konsorcjum wykonawców projektu. Poza
                      tym, pracownicy z małych i średnich firm muszą wypełniać drobiazgowe
                      formularze, jeśli chcą uczestniczyć w kursach. A wielu zapracowanych
                      przedsiębiorców woli zapłacić więcej pieniędzy, niż tracić czas na biurokrację.
                      W szkoleniach na ochronę środowiska ich wkład własny wynosi zaledwie 20 proc.
                      ale i tak stanowi to barierę dla mikroprzedsiębiorstw, które zatrudniają kilka
                      osób. - Za unijne pieniądze przeszkoliliśmy 30 tysięcy rolników, ale było to
                      zdecydowanie mniej skomplikowane. Rolnicy nie ponosili żadnych kosztów, mieli
                      też prostsze formularze do wypełnienia - zauważa Tomasz Łuczyński.
                      Niechciane miliony
                      Szkolenia z ochrony środowiska były początkowo adresowane domałych i średnich
                      firm. Umowa z konsorcjum została ostatnio zmieniona i dopuszczono uczestnictwo
                      w kursach pracowników dużych przedsiębiorstw. Nie mogą stanowić oni jednak
                      więcej niż jedną piątą uczestników. - Nie chcemy, by szkoleniami objęte były
                      tylko duże firmy. Dlatego wprowadziliśmy dla nich ograniczenia - zapewnia Anna
                      Świebodzka, dyrektor departamentu rozwoju zasobów ludzkich w PARP.
                      Agencja zleciła przeprowadzenie ośmiu innych dużych projektów szkoleniowych
                      opiewających w sumie na 60 mln zł. Firma DGA Doradztwo Gospodarcze z Poznania
                      realizuje trzy z nich, w tym szkolenia z zakresu usług turystycznych o wartości
                      22 mln zł. Na razie rozpoczęła tylko kursy promujące łączenie przedsiębiorstw w
                      tzw. klastry (grupy przedsiębiorstw współpracujące ze sobą). Także w tym
                      przypadku brakuje zainteresowanych. - Przedsiębiorcy nie są chętni do
                      uczestnictwa w szkoleniach. Trudno ich namówić do konkretnego działania, czyli
                      nawiązywania współpracy. Ale myślę, że problemem będzie też zachęcenie
                      przedsiębiorców do uczestniczenia w innych naszych projektach, dofinansowanych
                      z unijnych pieniędzy - ocenia Marcin Ługawiak, zastępca dyrektora Departamentu
                      Projektów Europejskich DGA.
                      MAGDALENA KOZMANA


                      Bezpieczeństwo pracy jest najważniejsze
                      Pracowników na szkolenia wysyła 90 proc. polskich firm zatrudniających powyżej
                      dziewięciu osób wynika z raportu firmy badawczej Ipsos. Badania pokazują, że
                      tylko 7 proc. firm z 546 ankietowanych przedsiębiorstw korzysta z kursów
                      dofinansowanych z unijnych funduszy. Połowa badanych wskazała, że najbardziej
                      potrzebne są im szkolenia bezpośrednio związane z działalnością, którą
                      prowadzą. Firmy najchętniej wysyłają swoich pracowników na kursy z zakresu BHP.
                      Program takich szkoleń uruchomiła w połowie ubiegłego roku Polska Agencja
                      Rozwoju Przedsiębiorczości. Przeszkolono już 2 tys. pracowników, a docelowo ma
                      to być 10 tys. osób. Szkolimy tylko pracowników małych i średnich
                      przedsiębiorstw. Realizacja projektu przebiega zgodnie z harmonogramem zapewnia
                      Janusz Dubiel, wiceprezes firmy doradczej ZDZ z Katowic, która podpisała umowę
                      z PARP.
                      • infomsp Re: a oto i przykład: 19.04.06, 13:26
                        Ten "sukces" to ja bym wpisał w całokształ pracy tej instytucji - PARP - i tego
                        jak to zawsze wie lepiej co jest dobre dla przedsiebiorstw, lepiej niż sami
                        przedsiębiorcy. A jak nie wychodzi to np. promocja zawiodła albo przedsiębiorcy
                        są nie dostosowani do wymagań europejskich. Ja już kilka tego rodzaju wyjaśniej
                        ze strony PARP widziałem.

                        -

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka