eichendorff
17.02.06, 14:35
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3168998.html
"- Paradoksem jest to, że wsparcie uzyskują firmy uwikłane w politykę. Ten
program wręcz niszczy konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, bo rząd za
pieniądze innych firm wspiera kilku wybrańców. Lepiej byłoby przeznaczyć te
ograniczone środki na program, który pomógłby wszystkim. Polskie firmy nie są
konkurencyjne, bo system sprawiedliwości jest niewydolny - komentuje Andrzej
Sadowski z Centrum im. Adama Smitha."
A biednemu wiatr w oczy...