hubertus_zamoscicus
26.04.06, 14:52
Minusy Leadera+
autor(ka): Małgorzata Borowska (redakcja ngo.pl)
2006-04-21, 10:17
Pilotażowy Program Leader+ przeznaczony jest na rozwój obszarów wiejskich. Ma
bardzo partnerskie i mądre założenia. Ze środków Leadera+ wspierano najpierw
budowanie koalicji lokalnego środowiska, a następnie to, aby wspólnie
wypracowała strategię rozwoju swojego regionu. Drugi konkurs (II Schemat)
Leadera+, otwarty do 31 maja 2006, będzie przeznaczony na realizowanie tych
strategii. Problemem są – podobnie jak w przypadku IW Egual – zabezpieczenia
finansowe. Nie będzie miał kto poręczać dotacji.
W ramach pierwszego ogłoszonego konkursu Leadera+ (Działanie 2.7 Schemat I,
rozstrzygnięty we wrześniu ubiegłego roku) powstawały Lokalne Grupy
Działania. Koniecznie z udziałem partnerów z różnych sektorów: samorządu,
biznesu i pozarządowego. Partnerstwa analizowały potencjał swojego terenu, a
następnie opracowywały, jak go rozwijać. W ten sposób powstawały Zintegrowane
Strategie Rozwoju Obszarów Wiejskich (ZSROW). Teraz drugi ogłoszony konkurs
(Działanie 2.7 Schemat II) ma im pomóc te strategie zrealizować.
Do konkursu w Schemacie II mogą przystąpić jedynie Lokalne Grupy Działania –
nowo zarejestrowane organizacje w formie stowarzyszeń, fundacji lub związku
stowarzyszeń, które opracowały Zintegrowaną Strategię Rozwoju Obszarów
Wiejskich. W ich skład powinny wchodzić środowiska zaangażowane w tworzenie
strategii.
Przykład: w Dolinie Baryczy (Dolnośląskie) spotykało się w sprawie strategii
nadleśnictwo, organizacje pozarządowe, lokalni przedsiębiorcy, centrum
metodyczne dla nauczycieli i przedstawiciele gminy. W myślenie o rozwoju
regionu w regionie udało się zaangażować ponad 40 osób. Postawili na rozwój
turystyki. Partnerstwo chciałoby wytyczyć i zbudować szlak konny. Biegłby
terenami, które są widokowo atrakcyjne, ale też tam, gdzie mieszkańcy Doliny
Baryczy mają coś turystom do zaoferowania: nocleg, atrakcje agroturystyczne
itp. W infrastrukturę trzeba by też dodatkowo zainwestować. To wszystko
miałoby się wydarzyć dzięki II Schematowi Leadera+.
Nie ma kto poręczać
Takich projektów jest wiele. Mogą być jednak kłopoty z ich realizacją.
Powodem są pieniądze. Pierwszy etap Leadera+ (Schemat I) nie był tak
finansowo wymagający. Natomiast w Schemacie II trzeba dołożyć własne
pieniądze, a otrzymaną unijną dotację – podobnie jak w Inicjatywie
Wspólnotowej Equal – zabezpieczyć własnym majątkiem. W momencie aplikowania
do Schematu II Lokalna Grupa Działania musi mieć potwierdzenie, że ma środki
na realizację działań – przynajmniej na 1 etap tj. 150 tysięcy złotych. W
praktyce wdrażania i finansowania oznacza to konieczność wzięcia kredytu
prawie na pełną kwotę nawet do 750 tysięcy zł, bo tyle maksymalnie może
wynosić dotacja.
W polskim Leaderze+, inaczej niż w innych krajach, wprowadzono wymóg, aby
lokalne partnerstwa od samego początku tworzyły nową osobę prawną. Lokalne
Grupy Działania to zatem w dużej mierze nowopowstałe organizacje: jeszcze bez
majątków, które stanowiłyby zabezpieczenie kredytów, bez budżetów, czasem bez
statutowych możliwości prowadzenia działalności gospodarczej (w partnerstwach
twierdzą, że takie wytyczne dawało Ministerstwo Rolnictwa). Na takie
partnerstwa dokumenty programu Leader+ nakładają obowiązek finansowania w
całości kilkusettysięcznych projektów (pieniądze otrzymuje się na końcu) oraz
ich majątkowego zabezpieczenia. Takie raczkujące organizacje nie są
wiarygodne wobec banków – kredytodawców. Z własnym majątkiem – kiepsko. Na
półtora miesiąca przed zamknięciem konkursu borykają się więc z problemem:
jak sięgnąć po te środki?
Nawet gmina nie może
Najbardziej zasobna i zdolna do kredytowych poręczeń w takim partnerstwie
jest gmina. Lokalne Grupy Działania chętnie widziałyby, żeby samorząd
zdecydował się teraz, w drugim konkursie, na wsparcie nie tyle merytoryczne
(włączamy się w konsultowanie strategii rozwoju), ale finansowe (poręczamy
kredyt).
Na przykład Partnerstwo Dorzecza Słupi (województwa: Pomorskie i
Zachodniopomorskie). Bardzo prężne – skupia ponad 80 partnerów, w tym 13
gmin. Tu samorządy są chętne do tego, żeby Leadera+ kontynuować. Same
inicjowały partnerstwo. Jednak jego uczestnicy zdecydowali się na formę
fundacji – dopuszczalną i rekomendowaną w Leader+. Okazało, że zgodnie z
ustawą o finansach publicznych jednostki samorządowe nie mogą być fundatorami
i 13 gmin partnerskich do fundacji wejść nie może. Zatem nie mogą wnieść tam
środków publicznych, ani w imieniu partnerstwa poręczyć bankowej pożyczki.
Choć wola jest.
– Mimo tego, że partnerów jest wielu, to w naszym przypadku ani sektor
społeczny, ani gospodarczy nie są w stanie zabezpieczyć finansowo dotacji –
mówi Liliana Grosz, prezes Partnerstwa Dorzecza Słupi. – W naszym
partnerstwie są głównie drobni przedsiębiorcy, rolnicy z gospodarstwami
agroturystycznymi, małe biura rachunkowe, lokalne stowarzyszenia. Tylko
samorząd jest w stanie to zrobić.
– Sami promowaliśmy wśród Lokalnych Grup Działania formę fundacji, bo
stowarzyszenia zrzeszałyby osoby fizyczne, a nie partnerów biorących udział w
projekcie Leadera – mówi Ryszard Kamiński, prezes Forum Aktywizacji Obszarów
Wiejskich. – Teraz okazało się, że będzie się to obracać przeciwko
partnerstwom.
Czy jest czas na ułatwianie?
Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich twierdzi, że problemy z poręczeniem
dotacji może mieć zdecydowana większość Lokalnych Grup Działania.
Zdecydowanie przydałby się jakaś ogólnopolski system wsparcia. O to stara się
w Ministerstwie Rolnictwa Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich. Mogłyby to
być procedury prefinansowania czyli wypłacania Lokalnym Grupom Działania
części pieniędzy przed realizacją projektu, w momencie podpisania umowy. FAOW
wysłało do Ministerstwa list w tej sprawie. Prawdopodobnie na prefinansowanie
nie ma szans.
Innym sposobem byłoby podjęcie szybkiej decyzji do ułatwieniach w uzyskiwaniu
poręczenia lub gwarancji bankowych. Być może – z poparciem Ministerstwa
Rolnictwa – mógłby się na to zdecydować Bank Gospodarstwa Krajowego.
Ministerstwo nie zajęło też oficjalnego stanowiska w sprawie innych ułatwień.
– W samorządach jest ogromna wola parnerstwa. To przecież leży też w
interesie tych małych wiejskich gmin. W samym Schemacie I wzięło udział ponad
150 partnerstw. Do tego wiemy przynajmniej o 30 inicjatywach niezależnych,
tworzonych spontanicznie, z ogromną społeczną energią. Chodzi teraz o to,
żeby w ogóle mogły wykorzystać ten pilotażowy program.
O to, czy możliwe jest prefinansowanie lub ułatwienia w zabezpieczeniu
dotacji zapytaliśmy Ministerstwo Rolnictwa. Czekamy na odpowiedź. Do
zamknięcia konkursu zostało półtora miesiąca.
---
Taa, na prefinansowanie nie ma szans, bo ministerstwa w tym kraju traktują
ludzi i organizacje jako potencjalnych przestępców, a co najmniej krętaczy i
oszustów.
Pytanie tylko, kto i jak będzie się łumaczył za 2-3 lata z 10% wykorzystania
środków z Leadera?