Ściana wschodnia - rozwój kosztem innych?

12.05.06, 08:20
Inspirowany wątkiem w innym poście, postanowiłem napisać coś od siebie w
osobnym poście na temat planowanych funduszy na "ścianę wschodnią"

Zgadzam się, że zbyt duże pieniądze ładowane w jeden rejon (obojętnie gdzie)
w bardzo krótkim czasie mogą dać efekty odwrotne do zaplanowanych. Ale trzeba
zwrócić uwagę, iż "kresy wschodnie" przez co najmniej ostatnie 50 lat skazane
były na etykietę regionu rolniczego (w zamyśle zacofanego), a w związku z tym
nie opłacało się warszawce inwestować tu poważnych pieniędzy. Co więcej
utrwalono proces odwrotny - wypracowane pieniądze w różnych "zacofanych"
regionach Polski transferowano na potęgę w przemysł socjalistyczny na Śląsku,
Warszawę i włókienniczą Łódź. Taka polityka z oczywistych względów przyniosła
dysproporcje w rozwoju regionalnym, choć trzeba podkreślić, że nie widać ich
na co dzień kiedy oglądamy wschodnie miasta i wsie. Jest cała masa
bardziej "zacofanych" obszarów w innych regionach kraju (co jest porównywalne
nawet na pierwszy rzut oka) Kto nie wierzy - zapraszam na małe tournee po
Polsce :)
Konkludując: nie odbierałbym tym wschodnim regionom prawa do należnego im
rozwoju. Oczywiście, że nie należy popadać w skrajności i robić to kosztem
innych województw, ale aktualnie te sumy na ścianę wschodnią (liczone jako
region złożony z 5 województw) są moim zdaniem proporcjonalne do transferów
na inne regiony. I nie ma co z tego robić wielkiego halo. Wbrew stereotypom
ten region jest bardzo dobrze przygotowany do absorpcji funduszy, posiada
niezbędny potencjał ludzki, techniczny i...finansowy. Zresztą można porównać
aktualny stopień wykorzystania FS w Polsce - naprawdę nie wypadamy źle,
zwłaszcza na tle tych "rozwiniętych" regionów :)
Pozdrawiam
hubertus

ps. podzielcie się swoją opinią, jak widzicie ten temat z innych perspektyw
Polski?
    • alohaa Re: Ściana wschodnia - rozwój kosztem innych? 12.05.06, 09:53
      ja postuluję dołączenie Łodzi do ściany wschodniej !

      Nie wiem jak to się dzieje, bo ma te teoretycznie miasto ma wiele atutow, to
      inwesycje lądują w 90% w droższej Wawrszawie. Ostatnio nawet pojawiły sie
      plany, żeby w ramach Łódzkiej Specjalnej strefy Ekononimcznej wydzielic obszar
      pod inwestycje w Wawie :-)
    • cotbus76 Re: Ściana wschodnia - rozwój kosztem innych? 12.05.06, 10:09
      Trudno się z Tobą nie zgodzić , że problem "zacofanych" miejsc w tym kraju nie
      jest problemem charakterystycznym tylko dla tzw. wschodniej ściany Polski.
      Przyznaję, że u mnie na Dolnym śląsku spotykam wielu ludzi wierzących w mit
      wschodniej Polski jako "krainy pszenno-buraczanej" i muszę Ci przyznać rację,
      że krew może człowieka zalać jak usłyszy coś takiego zwłaszcza od osoby, która
      nigdy w tej "mitycznej" krainie nie była.Można jednak ulec takiej propagandzie
      jeżli słyszy się ją na oficjalnych konferencjach i szkoleniach od urzedników
      państwowych, którzy owym "zacofanym rolniczym" charakterem obszarów Polski
      Wschodniej tłumaczą utworzenie dla niej odrębnego programu oraz umieszczenia w
      pierwszych projektach poszczególnych PO preferencji dla wnioskodawców z tych
      obszarów. Chaos jest jeszcze pogłębiany przez słaby przepływ informacji o
      pracach nad RPO w poszczególnych województwach, bo nie sposób obiektywnie
      ocenić dochodzących z różnych czasem zdawałoby się bardzo wiarygodnych źródeł
      informacji o dokonywanych przesunięciach środków pomiędzy regionami oraz o
      tym, że wnioskodawcy z "zacofanych" obszarów Polski Wschodniej będą mieli
      ułatwienia przy aplikacji o środki. No i jak się jest patriotą lokalnym to już
      tylko krok to teorii spiskowych z "warszawką" w tle. A że jestem patriotą
      lokalnym .... chyba muszę trochę więcej czasu poświęcić zapoznaniu się z
      faktami a dopiero później zabierać głos w tej sprawie.
      Niemniej pisząc o "przeżarciu" tych środków nie miałam na myśli
      Hubertusie_zamoscicusie tego, że twoi krajanie są źle lub gorzej przygotowani
      do absorbcji FS niż moi. Zarówno na wschodzie jak i na zachodzie Polski są
      gminy i powiaty, które dobrze sobie radzą w zakresie FS. Są też i takie, które
      w tej dziedzinie nie robią nic zrzucając winę na tą głupią UE, która zamiast
      dać im kasę( a oni postanowią na co ją wydadzą) żąda jakichś wniosków a co
      gorsze założenia i osiagnięcia jakichś "głupich" wskaźników.Chodziło mi
      bardziej o to, że wszelkie preferencje i trochę większa dostępność środków może
      doprowadzić do realizacji inwestycji służących bardziej zaspokojeniu potrzeb
      różnch lokalnych "lobby" niż rozwojowi regionu. Z tym, że jest to oczywiście
      problem wszystkich regionów Polski czego w moim emocjalnym poście w tym drugim
      wątku niestety nie dopisałam.
      • hubertus_zamoscicus Re: Ściana wschodnia - rozwój kosztem innych? 12.05.06, 10:44
        Mnie zawsze rażą skrajności. Na wszystkich polach życia ludzkiego. Taką
        skrajność oczywiście daje się zauważać w kontekście perspektywy 2007-13 i
        ściany wschodniej. 4/5 urzędników planujących w Warszawie alokację funduszy ue,
        argumentujących, dlaczego należy łożyć więcej na ten region nie ma zielonego
        pojęcia o realiach społeczno-gospodarczych "pogranicza wschodniego" (wolę takie
        określenie :)
        Statystycznie jest to region najbiedniejszy w całej UE....ale tylko
        statystycznie. Politycy i media niestety tylko taki skrzywiony obraz utrwalają
        w Polsce i co gorsza w głowach samych mieszkańców wschodu. A wystarczy
        prześledzić różnego rodzaju rankingi - co do jakości życia w miastach
        wojewódzkich (Lublin, Rzeszów prześcigają Kraków, Szczecin, Bydgoszcz,
        Katowice...), poziomu edukacji (% zdanych matur na tle innych województw),
        liczby studentów na głowę mieszkańca (w Lublinie na 350 tys. mieszkańców, 60
        tys. stanowią studenci, nieco gorzej jest tylko w Rzeszowie i Białymstoku) a
        nawet poziomu bezrobocia (podlaskie - 155, lubelskie - 16 %).
        Generalnie jednak nie ma co się podniecać statystykami i rankingami, gdyż
        Polska jest bardzo zróżnicowanym krajem, w wielu regionach po prostu
        historycznie niedorozwiniętym/niedoinwestowanym głównie w podstawowej
        infrastrukturze technicznej. Dzisiejsze porównania nie tłumaczą przyczyn takich
        a nie innych dysproporcji, często służą dobremu samopoczuciu Polski "zasobnej i
        rozwiniętej" /statystycznie rzecz ujmując/.
        Globalizacja na szczęście rozkwita w umysłach ludzi i pod tym względem
        pogranicze wschodnie jestem tego pewien nie jest krainą pszenno-buraczaną
    • costa01 Re: Ściana wschodnia - rozwój kosztem innych? 12.05.06, 15:19
      Napisałem coś na ten temat, tylko w innym wątku.
      Dla zainteresowanych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34218&w=41464224&a=41684600
Pełna wersja