stix
26.01.10, 15:39
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7494386,Niemcy__Suszarka_do_wlosow_podpalil_samochod.html
Próba ogrzania suszarką do włosów zamarzniętego zbiornika spryskiwacza w
samochodzie, podjęta przez 77-letniego mieszkańca Dolnej Saksonii, skończyła
się eksplozją i pożarem. Po samochodzie pozostał wypalony wrak - poinformowała
we wtorek policja.
Mężczyzna wprowadził samochód do garażu, otworzył maskę, włączył suszarkę i...
poszedł sobie do domu. Wkrótce potem rozległ się głośny wybuch, a garaż stanął
w płomieniach.
Straży pożarnej pozostało tylko dopilnowanie, by ogień nie przeniósł się z
garażu na dom mieszkalny. Straty materialne oszacowano wstępnie na 40 tysięcy
euro.
--------
Trudniejsze warunki i się Niemcy gubią. Polacy natomiast radzą sobie z łatwością.