alladyn15
13.02.10, 07:40
Wracala sobie diewuszka,dzwigajac w obych rekach siatki,normalnie do
domu szla,gdzie jej chora smiertelnie mama,czekala na lekarstwa
przyniesione z apteki.Jak tu nagle nie wyskocza piosenkarze z
przydroznego lasu i pod pretekstem,ze cos sobie nucila pod slicznym
noskiem,zmusili ja do podpisania kontraktu.Ogolnie to leci;ze
Karolinka szla,a prawda jest,ze ona akurat wracala!!!