stix
28.02.10, 17:59
sciaga.nauka.pl/index.php/id=index/dept=54/cath=221/sc_id=3111/title=Polityka_zagraniczna_Polski_w_okresie_dwudziestolecia_miedzywojenneg
Sprawa z Niemcami wyglądała całkiem inaczej. Niemcy nie ukrywały faktu, ze powstanie Polski jest rzeczą niechcianą. już w 1918 r. pokazali swe prawdziwe oblicze, wysyłając posła do Warszawy, po to, aby posiał nieufność i poróżnił młode państwo z państwami zachodnimi. Niechęć Niemiec wynikała z tego, ze obawiali się oni, ze niepodległa Polska zechce połączyć wszystkie swe ziemie, w tym także zaboru pruskiego. Jednak to nie była główną przyczyna, inna to fakt, ze Berlinie widziano w niej sojuszniczkę Francji, która zechce wykorzystać do otoczenia Niemiec od wschodu.
Bardzo znamienne dla stosunków polsko-niemieckich stało się wydarzenie z wiosny 1919 r., kiedy to Niemcy posiadały jeszcze względnie dużo sile militarna i pewna swobodę działania. Wtedy to Niemcy przygotowywały się do agresji na Polskę. Pierwszym ich celem miała być Wielkopolska. Jednak na szczęście akcja została w ostatniej chwili odwołana. Ujawnili wtedy oni swoja prawdziwa twarz, która aż do drugiej wojny światowej był ukrywana. Kanclerz republiki weimarskiej Josef Wirth oświadczył poufnie swoim współpracownikom w 1922 r., ze "Polska musi być załatwiona", dowódca armii niemieckiej generał Hans von Seeckt podkreślał, w tym samym czasie, ze "egzystencja Polska jest nie do pogodzenia z potrzebami życiowymi Niemiec. Polska musi zginąć i zginie ..."