Niemcy nadal blokują parking - sypią się mandaty.

08.03.10, 16:51
www.eswinoujscie.pl/aktualnoci/4361-niemcy-nadal-blokuj-parking-sypi-si-mandaty.html
Już latem tego roku pisaliśmy o tym, że świnoujscy dorożkarze skarżą się na notorycznie blokujących ich parking niemieckich kierowców. Mimo, że przy ulicy Wojska Polskiego, gdzie znajduje się parking dla dorożek, stanęła tablica, na której w języku niemieckim widnieje informacja, że samochody nie mogą na nim parkować, proceder trwa w najlepsze.

Obywatele Niemiec przyjeżdżający na zakupy, zamiast szukać miejsca na „zwykłych” parkingach, bo w godzinach popołudniowych miejsca postojowe są już często zajęte, idą na „łatwiznę” i stają na miejscach dla dorożek.

- Udają, że wszystko jest w porządku – mówi jeden z dorożkarzy.

Choć, kiedyś strażnicy miejscy pobłażali źle parkującym obcokrajowcom, teraz wzięli się za prawdziwe egzekwowanie przepisów – karzą ich nie tylko mandatami, ale jak trzeba, zakładają im na koła samochodów także blokady, których zdjęcie kosztuje 100 złotych.

Świnoujscy dorożkarze mają nadzieję, że po serii wypisanych mandatów, w końcu Niemcy zaczną przestrzegać przepisów i przestaną blokować parking.
    • stix Niemcy śmiecą bezkarnie. 08.03.10, 16:57
      www.eswinoujscie.pl/aktualnoci/6175-niemcy-miec-bezkarnie.html
      Niemcy robiący zakupy na rynku przy Wojska Polskiego śmiecą bezkarnie na parkingach. - informuje nas internauta.

      Naród podawany często jako wzór do naśladowania jeżeli chodzi o sumienność, dokładność itd.. ma wśród siebie i takich obywateli, którzy normy zachowania społecznego mają za nic.

      Przyjeżdżają do Polski i zapominają do czego służą śmietniki – wywalają obierki, papierki, plastikowe kubki i opakowania po zakupach wprost na ulice, co widać na przesłanych zdjęciach – pisze internauta.

      Czas najwyższy aby policja lub straż miejska zainteresowała się zachowaniem naszych sąsiadów.

      • ballest Re: Niemcy śmiecą bezkarnie. 08.03.10, 17:14
        w niemieckim Swinemünde ;)
        • berncik Re: Niemcy śmiecą bezkarnie. 08.03.10, 17:40
          Swinemündy feine miasto,Jak jeszcze nie bolo tych pieronskich blokow co Gorole
          wybudowali.Jedno znafeiniejszych See Bäder an der Ostsee.
          Blokow nastawiali chodzby gupcy.Nie ma zodny tragedi oni chyba ino tam stawiajom
          auta zeby mogli placic jak som w doma tyz muszom placic.
    • stix Niemiecki restaurator wyrzuca śmieci w Puszczy 09.03.10, 17:38
      Bukowej.
      www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090407/SZCZECIN/310785812
      Całą wywrotkę niemieckich śmieci wysypano w rejonie dzielnicy Klęskowo. To tereny Szczecińskiego Parku Krajobrazowego. Butelki, kartony po mleku, kwity, reklamówki, zużyte ręczniki papierowe, odpady. Straż Miejska nie znała sprawy. Policja wie o procederze, ale nie dostrzega problemu.

      Nic mi na ten temat nie wiadomo - twierdzi Magdalena Gosk, naczelnik Wydziału Transgranicznego Przemieszczania Odpadów Głównego Inspektoratu Środowiska w Warszawie. - Leśnicy mi tego nie zgłosili.

      Leśnicy nieoficjalnie zarzekają się, że takie zgłoszenie skierowali do Warszawy. Dowiedzieliśmy się też, że śmieci w Klęskowie pochodzą z jednej z kawiarni berlińskich. Wyrzucono ich około 5 m sześciennych. Pracownicy leśnictwa Gajka (niedaleko Gryfina) znaleźli wcześniej podobnych odpadów z tej samej berlińskiej kawiarni aż 9 m sześciennych. I to też nie koniec. W terenie granicznym od morza do Świecka odkryto już 11 wysypisk śmieci pochodzących z tej samej restauracji w Berlinie.

      Szukamy bliższych informacji na policji, która uczestniczyła przy oględzinach śmieci w Klęskowie. Wiemy już więc, gdzie informacja o berlińskich śmieciach prawdopodobnie utknęła.

      - Potwierdzam znalezienie przez leśników odpadów niemieckich, ale jest to jedyne takie znalezisko - twierdzi sierżant Michał Kubiak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie. - Nie ma mowy o zagrożeniu dla środowiska. Nie ma więc podstaw, by uruchamiać współpracę międzynarodową.

      - Gdybyśmy posiadali informację, do kogo należą śmieci, moglibyśmy powiadomić o tym odpowiedni urząd w Niemczech i starać się, by je zabrali - mówi naczelnik Magdalena Gosk. - Choć nie jest łatwo namówić Niemców, by je sobie zabrali. Dwa, trzy lata temu po odnalezieniu kilkuset ton śmieci w Krzemlinie koło Pyrzyc długo trwały pertraktacje ze stroną niemiecką, by powróciły one do nich.

      Póki co, leśnicy sami zlikwidowali składowisko.

      - Na koszt leśnictwa zgarnęliśmy je i wywieźli całą przyczepę na składowisko - mówi leśnik Sławomir Prusiński.
Pełna wersja