Jakież to niemieckie…

13.03.10, 12:19
www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=83&pid=1282
– Niemcy zawsze potrafią zrobić coś z niczego – mówił z zachwytem młody gdańszczanin w „Medalionach”, Zofii Nałkowskiej, relacjonując produkcję mydła z ludzkich ciał. – Oni nie marnują surowca. Ze skóry wykonują portfele i abażury, te ostatnie najlepiej prezentują się z tatuażem.
Ponad pół wieku później, w sobotę 10 stycznia br., tłumy zwiedzających przybyły na otwarcie w Heidelbergu słynnej wystawy, na którą składa się 200 eksponatów z ludzkich zwłok. Ekspozycję „Światy ciała” przygotował „plastykator” Gunther von Hagens, zwany „doktorem Śmiercią”.



Jeszcze niedawno von Hagens, syn hitlerowca, działacza przedwojennej niemieckiej piątej kolumny i członka SS Gerharda Liebchena próbował otworzyć fabrykę preparowania ludzkich zwłok w Sieniawie Żarskiej, tuż przy zachodniej granicy Polski.
Gunther von Hagens w 1977 r. opracował technologię konserwowania tkanki ludzkiej, w której płyny fizjologiczne, woda i tłuszcz zostają zastąpione tworzywem sztucznym. Produkuje on preparaty anatomiczne na wielką skalę i próbuje nazywać swoje działania sztuką. Makabryczną ekspozycję wypełniają spreparowane zwłoki i szkielety, pocięte i upozowane, można zobaczyć np. kobietę w ciąży z martwym płodem, szachistę z obnażonym mózgiem.
Hagens kreuje siebie na natchnionego naukowca, który uwielbia kamery i skandale. Zwykle nosi czarny kapelusz, który ma upodobnić go do doktora Tulpa z obrazu Rembrandta. Choć twierdzi, że pokazuje tylko zwłoki osób, które za życia zapisały je jego firmie do celów naukowych, to w 2004 roku odkryto, że w Chinach preparuje ciała więźniów zabitych w egzekucjach. Wcześniej oskarżony był o użycie zwłok rosyjskiego więźnia.
W przygranicznej Sieniawie próbował utworzyć spółkę Von Hagens Plastination Company. Mieszkańcom wsi obiecał 300 miejsc pracy. Szczęśliwie zielonogórska prokuratura orzekła, że polskie prawo nie pozwala na preparowanie zwłok do celów wystawienniczych, nawet za zgodą zmarłych lub bliskich. Miejscem pochówku może być zaś jedynie grób, który może znajdować się wyłącznie na cmentarzu.



Są w narodach cechy, które nie wygasają, mimo upływu lat, mimo historycznych doświadczeń. W czasie wizji w „Medalionach”, komisja zobaczyła kadzie, w których znajdowało się kilkaset ciał z obciętymi głowami. Widziała też kocioł z cieczą, w której było ludzkie ciało pozbawione skóry. Na półkach leżały kości i czaszki. W skrzyniach były ludzki tłuszcz i skóra, ściągnięta z ciał i wypreparowana. Na stole były formy i kawałki mydła. Na strychu zalegało zsypisko czaszek i kości(...).
Młody pracownik Instytutu Anatomii zatrudniony w charakterze preparatora zwłok, opisał działania profesora Spannera. „Ciała zgromadzone w kadziach były wykorzystywane do różnych celów. Studenci uczyli się na nich anatomii. Ze szkieletów robiono kościotrupy. Ludzki tłuszcz służył do wyrobu mydła. Ciała pozyskiwano z obozu, z niemieckich więzień. Były to głównie ciała Polaków. Mydło z ludzkiego tłuszczu było używane do mycia. Profesor Spanner należał do partii NSDAP, na ochotnika zgłosił się do SS. To, co robił z ciałami, służyło mu do napisania książki naukowej”.
    • ballest STIX, jestes podlym KLAMCOM 13.03.10, 12:40
      Mydło z ludzkiego tłuszczu było używane do mycia.
      do tego NIEUKIEM!
      sam wiesz, ze to nieprawda, ale pociskasz tylko pierdouy !
      • 1fatum Re: STIX, jestes podlym KLAMCOM 13.03.10, 13:07
        Cytatballest napisał:

        > Mydło z ludzkiego tłuszczu było używane do mycia.
        > do tego NIEUKIEM!
        > sam wiesz, ze to nieprawda, ale pociskasz tylko pierdouy !


        Nie dyskutuj z "geniuszami", szkoda na to czasu.
        Niech pisze sam do siebie swoje brednie. Nie będzie miał odpowiedzi, to z czasem
        zniknie jak smród za wojskiem.

        Przecież wszyscy inteligentni i oczytani ludzie wiedzą, że nie było produkcji
        mydła z ludzi. Nawet ostatnie badania DNA bezspornie udowodniły, że w mydle RIF
        był użyty tłuszcz z ryb.
        Substancja mydłopodobna odnaleziona w pracowni anatomopatologicznej powstała
        jako produkt uboczny przy usuwaniu z kości tkanek miękkich. Używano w tym celu
        silnych ługów, tak że pozostawały czyste kości. Tłuszcze w połączeniu z ługami
        dawały bezkształtną masę przypominająca półprodukt do wyrobu mydła. Analogicznie
        dziś się postępuje podczas preparowania eksponatów anatomicznych.

        Nałkowska napisała wierutne kłamstwo wynikające z (mody, zapotrzebowania czy
        zamówienia) na powojenne zohydzenie Niemców.
        Do dziś pokutuje wiele takich kłamstw powtarzanych przez nieuków.
    • anton_28 Re: Jakież to niemieckie… 13.03.10, 13:00

      Spokojny, opanowany. Nie palił, nie pił alkoholu, nie zażywał
      narkotyków. Nikt z sąsiadów się na niego nie skarżył. Taką opinię o
      21-letnim Jonaszu S. sporządził sądowy kurator. Biegli psychiatrzy
      uznali co prawda, że ma tzw. nieprawidłową osobowość (nadmierny
      egocentryzm, niski poziom empatii), ale nie dopatrzyli się zaburzeń
      psychicznych.

      Coś jednak sprawiło, że w zimowy wieczór 15 lutego zeszłego roku
      Jonasz S. udusił warszawską prostytutkę. Później próbował pociąć na
      kawałki jej ciało. Prokuraturze nie udało się znaleźć odpowiedzi na
      pytanie, dlaczego to zrobił. Czy uda się to sądowi? Dziś rozpoczyna
      się proces młodego mężczyzny.

      Jonasz S. pochodzi z Wyszkowa, z tzw. szanowanej rodziny. Skończył
      lokalne liceum społeczne. Dostał się na studia do szkoły pożarniczej
      w Warszawie, ale nie podjął nauki. Jego matka była szefową jednej z
      wyszkowskich gazet. On też dorabiał tam czasem, robiąc zdjęcia.

      Telefon milczy, domofon milczy

      Na początku lutego razem ze swoją dziewczyną wynajął mieszkanie w
      Warszawie przy ul. Chłodnej - kawalerkę z wydzieloną sypialnią. Byli
      razem od półtora roku, ale od przyjazdu do stolicy przestało im się
      układać. - Ona godziła się, by czasem korzystał z usług prostytutek -
      opowiada znający sprawę policjant.

      Ale o tym, że 15 lutego zaprosił do siebie 41-letnią Barbarę Z., nie
      wiedziała. Swojej dziewczynie powiedział, że umówił się z kolegą.
      Późnym wieczorem miał przyjechać do Wyszkowa.

      Dochodziła godz. 18, gdy prostytutkę pod blok przywiózł znajomy
      taksówkarz. Zostawiła mu kartkę z numerem telefonu i adresem
      klienta. Po 10 minutach wysłała SMS-a: "OK. Bądź za godzinę".

      O 19.30 taksówkarz zaczął się niepokoić. Zadzwonił do Barbary Z.,
      ale ta nie odebrała. Zadzwonił pod numer klienta, ale telefon był
      wyłączony. Domofon też milczał. Zdenerwowany wrócił do auta i
      pojechał na najbliższy posterunek policji.

      Mundurowym też nikt nie otwierał. Poprosili więc o pomoc strażaków.
      Jeden z funkcjonariuszy z podnośnika zajrzał przez okno do
      mieszkania. Ciemno. Ale nagle otworzyły się drzwi i snop światła
      padający z korytarza oświetlił postać jakiegoś mężczyzny. To był
      właśnie Jonasz S.

      - O co chodzi, ja nic nie zrobiłem - zdążył tylko powiedzieć, zanim
      zakuli go w kajdanki.

      Wszędzie krew

      Jego pokawałkowaną ofiarę znaleźli w wannie. Wszędzie była krew.
      Znaleźli też narzędzia: sześć kuchennych noży, nożyczki i piłę do
      drewna.

      Oględziny na miejscu zbrodni trwały dobę. Nawet doświadczeni śledczy
      byli wstrząśnięci. W zsypie mundurowi odkryli ubrania kobiety, a w
      altance śmietnikowej jej podarte notatki, kosmetyki i biżuterię.

      Z wywiadu środowiskowego wynikało, że Jonasz S. nie zażywał
      narkotyków. Jednak policjanci znaleźli na miejscu zbrodni marihuanę
      i fajkę wodną. Za jej posiadanie dostał dodatkowy zarzut.

      Podczas pierwszego przesłuchania Jonasz S. twierdził, że zaprosił
      kobietę dla żartu. Powiedział jej, że nie ma pieniędzy, ale może jej
      oddać za taksówkę. Była zdenerwowana, chciała go spoliczkować, on
      złapał ją za rękę, ona się potknęła, upadła i uderzyła w głowę. Gdy
      zorientował się, że nie żyje, postanowił pozbyć się zwłok.

      Czy tak właśnie było? Z sekcji zwłok (przeprowadzonej już po
      przesłuchaniu) wynika, że przyczyną śmierci było uduszenie
      łańcuchem. Co więcej, między prostytutką a jej późniejszym oprawcą
      doszło do zbliżenia. Potwierdziły to badania biologiczne.

      Jonasz S. nie wyjaśnił jednak tych rozbieżności. Podczas kolejnego
      przesłuchania odmówił składania wyjaśnień.

      Co dziś powie sądowi?
      • 1fatum Kiszenie polskich dzieci jak kapustę 13.03.10, 13:12
        anton_28,

        od siebie dodam polską specjalność zakiszania dzieci w beczkach z kapustą.
        Ciekazwe, czy kapusta z takim mięsnym wkładem była deptana nogami, czy ubijana
        pałką. Zapewne "geniusz" jako specjalista będzie umiał przekazać jak się
        produkuje ten polski specjał.
        • anton_28 Re: Kiszenie polskich dzieci jak kapustę 13.03.10, 13:19
          Fatum, padosz Bigos ala "Gyniusz" :))))
          • 1fatum Re: Kiszenie polskich dzieci jak kapustę 13.03.10, 13:42
            Cytatanton_28 napisał:

            > Fatum, padosz Bigos ala "Gyniusz" :))))


            Kraków: antysemicki skandal przed międzynarodowymi uroczystościami

            Dzień przed uroczystościami w związku z 67. rocznicą likwidacji getta krakowskiego na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Płaszowie doszło do zbezczeszczenia pomnika upamiętniającego tragiczne wydarzenia - dowiedział się portal Onet.pl.
            Zdewastowano główny pomnik na terenie obozu. Znalazły się na nim antysemickie hasła: "Jude Raus", "Hitler Good".

            czytaj dalej:
            wiadomosci.onet.pl/2681,2141138,krakow_antysemicki_skandal_przed_miedzynarodowymi_uroczystosciami_-_zdjecia,wydarzenie_lokalne.html
            • anton_28 Re: Kiszenie polskich dzieci jak kapustę 13.03.10, 13:54
              Fatum, ciekawe czamu Stix tego dynkmalu niy wachowou???

              Taki nummer w antyniymiecki Polsce??? oje, oje...!!!!!!!!!!
    • anton_28 Re: Jakież to polske… 13.03.10, 13:04


      Benedykt K. zamordował swojego kuzyna i ukrył poćwiartowane zwłoki w
      szambie będąc poczytalnym. Taką opinię wydali biegli lekarze
      psychiatrzy i psycholog. Do tego oskarżony jest silnie uzależniony
      od alkoholu, co powoduje poważne zaburzenia osobowości.

      Przed Sądem Okręgowym w Elblągu toczy się sprawa Benedykta K. z
      miejscowości Dobre pod Pasłękiem. Mężczyzna oskarżony jest o to, że
      w marcu 2008 r. zabił swojego kuzyna Władysława K., jego zwłoki
      poćwiartował i ukrył w szambie. Tym razem swoje opinie na temat
      oskarżonego prezentowali biegli psychiatrzy i psycholog.
      - Benedykt K. nie jest chory psychicznie, ani upośledzony umysłowo -
      mówił Igor Kamiński, biegły z zakresu psychiatrii. - Oskarżony
      poddany był obserwacji w szpitalu w Starogardzie Gdańskim.
      Rozpoznaliśmy natomiast organiczne zaburzenia osobowości i zespół
      uzależnienia alkoholowego.

      Biegły stwierdził jednak, że w chwili popełnienia czynu Benedykt K.
      był w pełni poczytalny.
      - Nie trzeba oskarżonego umieszczać w zamkniętym szpitalu
      psychiatrycznym - mówił doktor Kamiński. - Natomiast wymagane jest
      leczenie odwykowe. Biegli podkreślili, że intelekt Benedykta K.
      znajduje się na granicy normy upośledzenia umysłowego.

      To jednak, zdaniem biegłych, nie powoduje ograniczenia
      poczytalności.
      - Oskarżony szczegółowo opisał zajście ze szczegółami. Nie miał
      zaników pamięci, ani utraty świadomości - mówił Igor Kamiński. -
      Wykluczam także stan silnego wzburzenia u Benedykta K. Wcześniej już
      dochodziło między kuzynami do nieporozumień i kłótni. Oskarżony
      dobrze wiedział, że zabił. Dlatego, chcąc ukryć swoją zbrodnię,
      poćwiartował zwłoki i wrzucił do szamba.

      Biegły stwierdził, że Benedykt K. jest osobowością dosyć prymitywną,
      jednak zna podstawowe normy życia społecznego.
      - Wcześniej nie miał kłopotów z prawem. W czasie obserwacji
      przyznał, że ukradł zabitemu pieniądze, które przeznaczył na
      alkohol - mówił doktor Kamiński.

      Krzysztof Woźny, biegły psychiatra dodaje, że Benedykt K. tego
      feralnego dnia wrócił do domu z zamiarem ukarania Władysława K. za
      ciągłe powodowanie nieporządku w domu.
      - Nie był wzburzony. Co prawda doszło między kuzynami do sprzeczki,
      jednak do takich sytuacji dochodziło już wcześniej - mówił Woźny. -
      Oskarżony był w tym dniu pod wpływem alkoholu. To mogło spowodować,
      że puściły u niego hamulce moralne.

      Biegły wykluczył także, aby u oskarżonego wystąpił syndrom zalegania
      afektu - czyli długotrwałego ukrywania niechęci czy złości do
      Władysława K. Tym samym nie mógł wystąpić wybuch tłumionej złości.
      Całkiem odmienne zdanie miała jednak biegła psycholog Ewa Opawska z
      Gdańska.
      - Oskarżony przez dłuższy czas hamował negatywne emocje do kuzyna -
      mówił Ewa Opawska. - Od kilku lat dochodziło między nimi do
      konfliktów na tle utrzymywania porządku w domu. Benedykt K. jest
      prymitywny. Nie kieruje się wyższą uczuciowością, a tylko
      instynktami i popędem, który każe mu zaspokajać własne potrzeby -
      mówiła psycholog Ewa Opawska. -
      • kubissreaktywacja Re: Jakież to Slaskie 13.03.10, 14:56
        Porownujecie morderce jednej prostytutki ze Szwabem co preparuje ludzkie zwloki
        i tworzy z nich sztuke !

        Nie macie za grosz wstydu panowie ..... :-I
        • anton_28 Re: Jakież to Slaskie 13.03.10, 15:02
          Kubiss, uon niy mordowou, yno nojwyrzi za zgodoom tych ludzi po ich
          smierci ich probowou pokozac z "inkszy" stroony

          czytouejs kedyjs w Polsce kroniki kriminalne?? to wiysz wiela
          ciynszkich morderstw se tam robi !!
          • 1fatum Re: Jakież to Slaskie 13.03.10, 17:52
            Cytatanton_28 napisał:

            > Kubiss, uon niy mordowou, yno nojwyrzi za zgodoom tych ludzi po ich
            > smierci ich probowou pokozac z "inkszy" stroony
            >
            > czytouejs kedyjs w Polsce kroniki kriminalne?? to wiysz wiela
            > ciynszkich morderstw se tam robi !!


            Daj spokój, bo go nie przekonasz, toż to wierny wyznawca Stalina, który
            powiedział, że śmierć jednego człowieka, to tragedia, a miliona, to statystyka.
            Jemu się to pomerdało i wypisuje brednie na odwrót tego co twierdził Soso.
            Nie ma co z głupim dyskutować, bo poznać głupiego po argumentacji jego.
            Pewnie biedak nie ma za co psychotropów kupić i wypisuje durnoty.
            • anton_28 Re: Jakież to Slaskie 13.03.10, 19:04
              Fatum, po czynsci mosz recht. Niy wygrosz na argumynty.

              Ale dziwi mie u naszych gyniuszoow tela niynawisci do wszyskego co
              Niymiecke - idzie kogojs abo czegojs niy lubiec - ale bes powodu
              niynawidziec???
              • sloneczko1 Re: 13.03.10, 20:02
                tysz jestym przeciwno tym pseudoartystom

                wyobrażajom sie,że som niywiedzieć kim i wszystko im wolno

                poprostu majom chore umysły i powinno sie ich izolować




                Genitalia na krzyżu nie obrażają

                Czy fotografia męskich genitaliów umieszczona na krzyżu obraża uczucia religijne? Tak dzieło Doroty Nieznalskiej komentowało dwoje posłów LPR. Ale sąd się z nimi nie zgodził i nie ukarał artystki.

                dziennik.pl/wydarzenia/article393571/Genitalia_na_krzyzu_nie_obrazaja.html

                Kontrowersyjne dzieło na wystawie w Bolzano
                Niemiecki artysta ukrzyżował... żabę

                Kilka lat temu swoją instalacją "Pasja", przedstawiającą genitalia na krzyżu, zaszokowała Polaków Dorota Nieznalska. Teraz temat ukrzyżowania wykorzystał niemiecki artysta, Martin Kippenberger. I znów wybuchł skandal - tym razem we Włoszech. Niemiec umieścił bowiem na krzyżu żabę. W jednej łapie trzyma kufel piwa, w drugiej jajko na twardo. Miejscowa społeczność i władze Kościoła katolickiego domagają się usunięcia rzeźby z wystawy

                www.dziennik.pl/swiat/article180047/Niemiecki_artysta_ukrzyzowal_zabe.html
                • 1fatum Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 13.03.10, 20:42
                  CytatAnton-28 napisał:

                  Fatum, po czynsci mosz recht. Niy wygrosz na argumynty.

                  Ale dziwi mie u naszych gyniuszoow tela niynawisci do wszyskego co
                  Niymiecke - idzie kogojs abo czegojs niy lubiec - ale bes powodu
                  niynawidziec???


                  sloneczko1 napisała:

                  > tysz jestym przeciwno tym pseudoartystom
                  >
                  > wyobrażajom sie,że som niywiedzieć kim i wszystko im wolno
                  >
                  > poprostu majom chore umysły i powinno sie ich izolować
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > Genitalia na krzyżu nie obrażają
                  >
                  > Czy fotografia męskich genitaliów umieszczona na krzyżu obraża uczucia religijn
                  > e? Tak dzieło Doroty Nieznalskiej komentowało dwoje posłów LPR. Ale sąd się z n
                  > imi nie zgodził i nie ukarał artystki.
                  >
                  > dziennik.pl/wydarzenia/article393571/Genitalia_na_krzyzu_nie_obrazaja.html
                  >
                  > Kontrowersyjne dzieło na wystawie w Bolzano
                  > Niemiecki artysta ukrzyżował... żabę
                  >
                  > Kilka lat temu swoją instalacją "Pasja", przedstawiającą genitalia na krzyżu, z
                  > aszokowała Polaków Dorota Nieznalska. Teraz temat ukrzyżowania wykorzystał niem
                  > iecki artysta, Martin Kippenberger. I znów wybuchł skandal - tym razem we Włosz
                  > ech. Niemiec umieścił bowiem na krzyżu żabę. W jednej łapie trzyma kufel piwa,
                  > w drugiej jajko na twardo. Miejscowa społeczność i władze Kościoła katolickiego
                  > domagają się usunięcia rzeźby z wystawy
                  >
                  > www.dziennik.pl/swiat/article180047/Niemiecki_artysta_ukrzyzowal_zabe.html


                  Połączyłem te dwie odpowiedzi, nie bez powodu. W jednym i drugim przypadku mamy
                  do czynienia z fanatyzmem. Jedni i drudzy nienawidzą, choć z różnych powodów.
                  "Geniuszy" należy podzielić na dwie grupy. Pierwsza, to współpracownicy służb
                  mający za zadanie sianie zamętu, wywoływanie kłótni i konfliktów w środowiskach
                  uznanych za niebezpieczne dla obowiązującego porządku. Mają też rozwadniać
                  dyskusje sprowadzając na nieistotne tematy.

                  Druga grupa, to paranoicy. Wbrew pozorom, paranoicy posiadają dość dużą, ale
                  wybiórczą wiedzę, choć umysł jako całość jest chory.

                  Uroi sobie taki coś w chorym umyśle i "naprawia świat". Ludzie służb łatwo ich
                  wyłuskują i w dyskretny sposób sterują debilami dostarczając im materiałów.

                  Słoneczko,
                  krzyż, czy inna figura nic nie znaczy. Krzyż jest fałszywym symbolem, bo
                  prawdziwym jest ryba.
                  Czy krzyżowanie genitaliów, albo żaby w jakiś sposób umniejsza Mistrza z
                  Nazaretu. Czyż to nie On sam otaczał się celnikami i nierządnicami, czy to nie
                  On wybaczył ukrzyżowanemu złoczyńcy? Czyż to nie On powiedział, aby kamieniem
                  rzucił pierwszy, kto jest bez grzechu? Czyż to nie On powiedział - nie sądź,
                  abyś nie był sądzony?
                  Fiut z jajcami, czy żaba z jajcem i piwem, nawet na krzyżu niczego nie zmieni.
                  Tylko ludzie małostkowi upatrują boga w dwóch zbitych deskach, bo ich serca są
                  puste.
                  Czyż to nie Mistrz z Nazaretu powiedział, że jego świątynią jest serce, a nie
                  konstrukcje zrobione ludzka ręką z kamienia.
                  Mówił coś jeszcze o kłanianiu się innym bożkom. Owi bożkowie nawet na krzyżu, to
                  bałwochwalstwo.
                  • sloneczko1 Re: Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 13.03.10, 21:30
                    Fatumie


                    co do Ciebie je yno dwiyma zbitymi deskami to do mie je symbolym
                    i niy jestych tako tolerancyjno jak Ty
                    widać niy jestym dobrom krześcijankom bo moje serce je twarde w niykerych sprawach i chyba jusz sie niy zmiyni w tym wzglyndzie


                    wiym,że Bog je w kożdym miejscu i chwili ale stworzoł nos na swoje podobiyństwo i to boł jego błond
                    powiniyn ludzi w potopie wytracić a niy uratować a w to miejsce stworzyć inkszo forma życia coby była dobro i lepszo od ludzi
                    • berncik Re: Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 13.03.10, 21:57
                      sloneczko1 napisała:

                      > Fatumie
                      >
                      >
                      > co do Ciebie je yno dwiyma zbitymi deskami to do mie je symbolym
                      > i niy jestych tako tolerancyjno jak Ty
                      > widać niy jestym dobrom krześcijankom bo moje serce je twarde w niykerych spraw
                      > ach i chyba jusz sie niy zmiyni w tym wzglyndzie
                      >
                      >
                      > wiym,że Bog je w kożdym miejscu i chwili ale stworzoł nos na swoje podobiyństwo
                      > i to boł jego błond
                      > powiniyn ludzi w potopie wytracić a niy uratować a w to miejsce stworzyć inkszo
                      > forma życia coby była dobro i lepszo od ludzi
                      >
                      >
                      Pobozne Zyczenia :Alleluja Alleluja
                      >
                      >
                      • kubissreaktywacja Re: Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 13.03.10, 22:52
                        Ten Fatum musi byc jakims klonem .
                        Niemozliwe jest zeby byl w realu tak durny Gorol .

                        Jezeli jakis "Artysta"nie moze sie w normalny sposob wyexponowac to tworzy cos
                        nienormalnego . Tak jest w przypadku tego co preparuje ludzkie zwloki . Na taka
                        wystawe przchodzi tez wiele dewiantow ktorych takie zwloki jakos zaspakajaja .
                        Wasz Kolega !Fatum ma ciagoty do kalu i do wszystkiego co ma zwiazek z odbytem
                        lub ze stolcem . Wiec z pewnoscia nie jest w pelni normalny . Moim zdaniem to
                        klon ktoregos z chopow ..... :-)
                        • berncik Re: Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 14.03.10, 07:35
                          kubissreaktywacja napisał:

                          > Ten Fatum musi byc jakims klonem .
                          > Niemozliwe jest zeby byl w realu tak durny Gorol .
                          >
                          > Jezeli jakis "Artysta"nie moze sie w normalny sposob wyexponowac to tworzy cos
                          > nienormalnego . Tak jest w przypadku tego co preparuje ludzkie zwloki . Na taka
                          > wystawe przchodzi tez wiele dewiantow ktorych takie zwloki jakos zaspakajaja .
                          > Wasz Kolega !Fatum ma ciagoty do kalu i do wszystkiego co ma zwiazek z odbytem
                          > lub ze stolcem . Wiec z pewnoscia nie jest w pelni normalny . Moim zdaniem to
                          > klon ktoregos z chopow ..... :-)


                          Kubiss:Nikt nie pisze tyle o kale(o fekaliach)i o odbycie co Ty?.
                          Jedno pytanie ?Mosz Ty ferstopfung?
                          • socer-schlesier Re: Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 14.03.10, 08:13
                            berncik napisał:
                            > Kubiss:Nikt nie pisze tyle o kale(o fekaliach)i o odbycie co Ty?.
                            > Jedno pytanie ?Mosz Ty ferstopfung?
                            ----------------------------------------------

                            Kiedys mocno go krytykowalem ale teraz juz wiem ze to jakis feralny, mozna powiedziec "tragiczny" czleczyna ktoremu nalezy tylko wspolczuc.Nic mu sie nie udaje, najpierw w Polsce pozniej w Niemczech a teraz w tym jego kraju "wiecznych lowow".
                            • 1fatum Re: Rozmycie trmatu prze słoneczną temperaturę 14.03.10, 08:57
                              Cytatsocer-schlesier napisał:

                              > berncik napisał:
                              > > Kubiss:Nikt nie pisze tyle o kale(o fekaliach)i o odbycie co Ty?.
                              > > Jedno pytanie ?Mosz Ty ferstopfung?
                              > ----------------------------------------------
                              >
                              > Kiedys mocno go krytykowalem ale teraz juz wiem ze to jakis feralny, mozna powi
                              > edziec "tragiczny" czleczyna ktoremu nalezy tylko wspolczuc.Nic mu sie nie udaj
                              > e, najpierw w Polsce pozniej w Niemczech a teraz w tym jego kraju "wiecznych lo
                              > wow".


                              Prawda byłaby niepełna gdybym nie przyznał się, że czasem (jak każdy zresztą) napiszę: "mam to w dupie, gówno itp." "Geniusz" to pochwycił i eksponuje, ponieważ nie jest w stanie prowadzić sprzeczki na argumenty. Jego iloraz inteligencji nie pozwala na rzeczową dyskusję.

                              Od czasu, kiedy na Antyforum ujawniono, że "geniusz" jest pederastą stara się pomijać ten fakt, ale epatuje około-odbytniczymi zwrotami.

                              Nie dyskutuję z nim, bo do dyskusji sam sobie dobieram towarzystwo, a że wypisuje rozmaite brednie - cóż choremu wolno więcej.
                              Miał wiele razy dawaną szansę na przyjecie go do grona dyskutantów, ale nigdy nie skorzystał z tego. Od początku wszystkich znieważa, obraża i poniża. Zieje nienawiścią ukazując swoją bezgraniczną głupotę, ponieważ po jakimś czasie przestaje się go dostrzegać, tak jak nie reagują na jadące pociągi mieszkający w pobliżu kolejowych torów. Wtedy zaczyna swoją "gówniano-dupną" śpiewkę licząc, że ktoś zareaguje.
                              Można tylko ubolewać nad nim, bo tak naprawdę jest chorym nienawistnikiem, który zazdrości innym, że mimo odległości, czasem różnic poglądów potrafią na forum dyskutować na wiele tematów.

                              Jedynym sposobem jest ignorowanie, bo dyskutując z takim osobnikiem trzeba się zniżyć do jego poziomu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja