socer-schlesier 20.03.10, 07:14 czteryswiatastrony.blog.onet.pl/Arabskie-reminiscencje-dokoncz,2,ID401460588,n Poczytajcie "wyczyny" Polakow. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hanys_hans Re: Kuwejt. 20.03.10, 08:07 "Reszta hołoty musi sobie radzic sama czyli chleją na umór. Pić mozna tam, wobec restrykcyjnej prohibicji, tylko swoje wyroby. Sprzedawcy w supermarkecie nigdy nie mogli zrozumiec, dlaczego ci Bolanda w dniu wypłaty kupuja calymi workami cukier i kilogramami drozdze. Jakos im nie trafialo tlumaczenie, ze namietnie pieką ciasteczka... Pędzenie bimbru mialo dla wielu Polaków równiez funkcje edukacyjna. Wielu mających w dziecinstwie do szkoly pod górke, dowiedzialo sie z niekłamanym zdziwieniem, ze rok bitwy pod Grunwaldem to 1410. Wynikalo to z magicznych proporcji: 1 kilo drożdży, 4 kilo cukru i 10 litrów wody. W tamtejszym klimacie to 3 dni bulgotania na balkonie i noc ślęczenia nad aparaturką. A pózniej zdarzały się dni i noce cudów. Ktos spal w windzie, ktos zostawil proteze w lodówce, wbita w cebule... Polska kolonia (2 bloki mieszkalne) na AL Fintas, nazywano kraina latajacych telewizorów. Bo czasem w weekendy, w pijanym szale przez okna wylatywaly telewizory i magnetowidy..." Odpowiedz Link
cirano Re: Kuwejt. 20.03.10, 10:19 Gorol jak gorol. Normalnego zachowania jak na Europejczyka przystało próżno sie spodziewać. A uo Palestynczykach tysz żech sie ciekawych rzeczy dowiedzioł. Niy powiym, żebych za niymi gupiou. Podli jak Polok abo gynauer, Zaglymbiok Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 20.03.10, 14:05 socer-schlesier napisał: > czteryswiatastrony.blog.onet.pl/Arabskie-reminiscencje-dokoncz,2,ID401460588,n > Poczytajcie "wyczyny" Polakow. =============================================================== O jakich Ty wyczynach godosz?.To już zaczyno graniczyć u Ciebie z obsesjom. Przeca zwyczajnie Ci opowiedzioł tak abyś to rozumioł jak sie żyje u Arabow. A,że Polok,to całkowity przipadek. Ta opisano kolonia latajoncych telewizorów to t.zw.Camp czyli obóz mieszkalny Mostostalu Zabrze. Ogólnie obcokrajowcy to przeważaja filipinskie kobiety,indyjscy i pakistanscy mężczyżni i Anglicy.Za DDR-u było też trocha Niemców. Kieby take coś napisoł kieryś z tych to byś nie zrozumioł i nie wiedzioł jak jest. Autor jedynie trocha koloryzuje i chce słowym trefić w dzisiejszy slang młodzieżowy. Wiym co godom boch tam zył 30 miesiyncy. A Arabowie som u siebie a u siebie nie som grożni dlo Europy i Europejczykow. Grożniejsze jest akceptowanie ich u nas i radowanie sie ze społeczestwa "multi-kulti". Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Kuwejt. 20.03.10, 16:03 bratjakuba napisał: > Ta opisano kolonia latajoncych telewizorów to t.zw.Camp czyli obóz mieszkalny > Mostostalu Zabrze. -------------------------------------------------------------------- -------------------------------------------------------------------- Ciekawe wiela tam bylo Slazakow, bo przeca niy mozliwe aby ino same gorole tam byli. ( Na taka fuche to kazdy patrzy sie zalapac, no niy? ) Wychodzi na to, ze z kim przestajesz, takim sie stajesz. Odpowiedz Link
seppel Re: Kuwejt. 20.03.10, 16:21 Hans-Jürgen, przeca Slondzok to niy zaros Swjynty ;) Te tysz majom wypaczony Charakter Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Kuwejt. 20.03.10, 17:31 seppel napisał: > Hans-Jürgen, przeca Slondzok to niy zaros Swjynty ;) > Te tysz majom wypaczony Charakter ------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------------------- Genau Seppel, do dzis pamientom somsiada co miyszkol trzy chaupy dali od nos, pieron co dostol wyplata na grubie to piyrsze szol z niom ( wyplatom ) do szynku i za kozdym razem tak sie naprol, ze jak przyszol dodom, to zaroz zaczon pironowo chaja, slychac go bolo na pol osiedla, a przyzwyczajynie ci miol takie, ze wszystkie sprzynty z chaupy bez okno do zegrodki wyciepowol. Baba jego zas na drugi dziyn to wszystko nazot dodom skludzyla, a lon to bez nastympne trzy tydnie naprawiol, po to aby we szczwortym jak bola wyplata, zas w lozartym szale wszystko wyciepac. Proceder tyn chopina bez lata uprawiol. Moral z tego wynika taki, ze nie ma ludzi idealnych, tak jak sa porzadni i zli gorole, tak tez wsrod Slazakow, Niemcow, Chinczykow podobnych znajdziesz. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 20.03.10, 18:55 H-J przeca my kole siebie nie miyszkali a momy genau takigo samego nachbara. Nasz nazywoł sie Papok. Jak ech był poranoście lot nazot i jeszcze żyli ci ludzie co go znali to spiywali o nim tako śpiywka: Pamiyntosz Mrazku,Edusiu i Manni, jak była haja z Papokym do rana. Furgały szymle i garce z krupami. Wylecioł Papok z chłupy z futrami. Futra,to nie wiym czy pamiyntocie,to som te ramy od dżwiyrzy. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 20.03.10, 20:09 seppel napisał: > Fuczina mjauo byc ;) ----------------------------- Możno mo sie pisać Futrzina abo Futrina. A możno w tej pieśniczce miało być: wylecioł Papok pospołu z futzinami. Pamiyńć już nie ta! Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 20.03.10, 16:37 hans-jurgen napisał: > bratjakuba napisał: > > > Ta opisano kolonia latajoncych telewizorów to t.zw.Camp czyli obóz mieszk > alny > > Mostostalu Zabrze. > -------------------------------------------------------------------- > -------------------------------------------------------------------- > Ciekawe wiela tam bylo Slazakow, bo przeca niy mozliwe aby > ino same gorole tam byli. ( Na taka fuche to kazdy patrzy sie > zalapac, no niy? ) > > Wychodzi na to, ze z kim przestajesz, takim sie stajesz. ____________________________________________________________________ To z tymi telewizorami wyrzucanymi przez okno to jest tako licentia poetica autora aby nadać trocha pikanterii tej opowieści. Kto wyciepnie telewizor to musi za niego zapłacić bo jest własnościom przedsiębiorstwa.A co jak co ale piniondze to tam umiom liczyć. Po mowie to teraz już nie odróżnisz gorola od Ślonzoka jak oba som z Zabrza. Życie w takim kampie to robota gorzoła i jak sie udo to jakoś Filipinka abo ostatnio też Ruska podszczypać. Autor też mi sie zdo wiyncy pisze ze słyszynio niż z praktyki. Ale podobnie przeca przebiego życie i u nas i u Was przi zbiorze truskawek,szparagów czy winogron i jakoś żoudyn tego nie uważo za super wyczyn czy dewiacja. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 21.03.10, 08:09 Slyszeliscie zeby cos takiego Niemcy wyprawiali(gdziekolwiek))? Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 21.03.10, 08:22 Re: Kuwejt. bratjakuba napisal: Autor jedynie trocha koloryzuje i chce słowym trefić w dzisiejszy slang młodzieżowy. Wiym co godom boch tam zył 30 miesiyncy. ----------------------------------------------- braciejakuba z Ciebie to jest poltory goscia.Ty zawsze jestes w odpowiednim miejscu w odpowiedniej porze.I w Kuwejcie byles i cegly ze Slaska wywoziles jak najwieksza przebitka byla.Nic tylko podziwiac. Odpowiedz Link
stix Niemieckie wakacje. 21.03.10, 09:04 www.wprost.pl/ar/108498/Niemieckie-wakacje/ Niemieckie wakacje Jaka jest różnica między wielbłądem a niemieckim turystą? Wielbłąd może chodzić dwa tygodnie bez picia, a Niemcy odwrotnie - kpią Hiszpanie z gości z RFN. Niemieckie szczęście pod hiszpańskim niebem ma długość ośmiu kilometrów. Tyle liczy Playa de Palma na Majorce, na której urlopowicze piją sangrię z wiader, śpią, znów piją i znów śpią. Majorkę Niemcy traktują jak siedemnasty land RFN. Tu przyjeżdżają się wyszaleć lub zamieszkać. Choć dochodzi do konfliktów, korzyści są wspólne: jedni mogą się wyżyć, inni mają pracę i strumień euro. Na wyspie liczącej 790 tys. mieszkańców przebywa w ciągu roku aż 3,3 mln Niemców. Siedemnasty land Playa de Palma to rząd knajp, barów i restauracji, wpisanych w słoneczno-morski pejzaż. Jak mówią Niemcy, raj na ziemi. Swego czasu politycy bawarskiej CSU snuli nawet plany odkupienia od Hiszpanii wyspy za 80 mld marek. Raj na Majorce odwiedza rzesza urlopowiczów żądnych rozluźnienia zasad moralnych. Z powodu alkoholowo-seksualnych ekscesów gości z RFN były hiszpański minister turystyki Celesti Alomar rzucił kilka lat temu hasło: "Klasa, nie masa". Mimo starań nie udało mu się jednak przekształcić wyspy w oazę snobów z grubymi portfelami. Przeciwnie, w "siedemnastym landzie" zadomowiła się także rosyjska mafia i - jeśli wierzyć lokalnym gazetom - wzrosły prostytucja, sutenerstwo, złodziejstwo, handel narkotykami i pranie pieniędzy. Nie udało się nawet wyegzekwować zakazu sprzedaży plastikowych wiader, z których goście żłopią wino na plaży. W sondażu instytutu Forsa Niemcy przyznali samokrytycznie, że na urlopach najbardziej irytuje ich zachowanie pobratymców. Dla 55 proc. największym powodem do zdenerwowania bywa pijaństwo, 52 proc. narzeka na ich krzykliwość, a 32 proc. na ścisk przy bufecie. Aż 11 proc. ankietowanych potwierdziło, że przynajmniej raz brało udział w kłótniach i bójkach. Jeszcze gorszy obraz przedstawiło badanie instytutu TNS Emnid, zlecone przez biuro podróży TravelChannel: za zachowanie rodaków za granicą "przynajmniej raz" wstydziło się 63 proc. ankietowanych. Niemców drażnią też brytyjscy goście, z którymi od lat toczą "wojnę leżakową" o miejsca na plaży, zbyt głośni Holendrzy oraz Rosjanie, którzy zdążyli zdobyć palmę pierwszeństwa w gronie uciążliwych turystów. Gazeta "Bild am Sonntag" poświęciła aż cztery strony ich "szturmowi" na ciepłe kraje. Tekst pod tytułem "Urlop z Rosjanami włącznie" zaczynał się znamiennym zdaniem: "Raz, dwa, tri - na zdorowje". Niemcy czują się na Majorce jak u siebie w domu. Jak się szacuje, w Hiszpanii osiedliło się pół miliona obywateli RFN. Dokładna liczba nie jest znana, gdyż nie wszyscy załatwili formalności meldunkowe. Według badań tygodnika "Die Neue Epoche", o emigracji na Półwysep Iberyjski "myśli aż 40 proc. społeczeństwa RFN", ale "tylko nieliczni mogą spełnić to marzenie". Miłość z konieczności Zła sława niemieckich przybyszów odbiła się także skandalem politycznym we Włoszech. Polityk Stefano Stefani wypalił kilka lat temu, że są "zapitymi, hałaśliwymi arogantami". Jego opinia tak ubodła Gerharda Schrödera, że zażądał oficjalnych przeprosin pod groźbą rezygnacji z urlopu w Pesaro nad Adriatykiem. Stefani najpierw odparował, że to raczej Niemcy powinni przepraszać Włochów, ale pod presją turystycznego lobby wydusił słowa skruchy. Na zakończenie oświadczenia złożonego przed kamerami krzyknął nawet: "Kocham Niemcy!". Schröderowi to nie wystarczyło. Wprawdzie otwarcie nie domagał się jego dymisji, ale mógł się jej spodziewać. Z powodu bojkotu, do którego wzywały media w RFN, Włosi mogliby stracić sporą część z 8 mld euro, które co roku zostawiają u nich niemieccy turyści. Włochy są po Hiszpanii drugim celem ich urlopów. Kanclerz dostał głowę Stefaniego, który już po opróżnieniu biurka odwołał swe przeprosiny: "Byłem do nich zmuszony", oznajmił i dorzucił jeszcze kilka inwektyw pod adresem Niemców. Złą opinię urabia Niemcom relatywnie mała, ale głośna grupa mniej zarabiających, która w pracy posłusznie wykonuje obowiązki, a wypady na południe Europy traktuje jak okazję do wyżycia się. Taki sam wizerunek mieli swego czasu w Polsce skandynawscy "drwale", masowo odwiedzający nasze wybrzeże po uruchomieniu linii promowych ze Szwecji do PRL. Jak wykazała ankieta Instytutu Badań Rynkowych GfK Group, zbierającego informacje z 90 krajów, sami Niemcy starają się utemperować swych rodaków. 15 tys. hotelarzy potwierdziło, że goście z RFN często proszą o interwencje w sprawie niewłaściwego sposobu bycia swoich krajan. Biskup zmienia zdanie Od pewnego czasu także mieszkańcy Toskanii boją się, że zapanują u nich "majorkańskie porządki". Kilka dni temu niemiecki koncern TUI Travel wykupił na północy Włoch za niemal pół miliarda dolarów 11 tys. km?, z całą wioską Tenuta di Castelfalfi. Biuro jest właścicielem tutejszego zamku, hotelu, domów, parków, gajów oliwnych i winnic. Wkrótce ma tu bawić około 3,5 mln gości. W Tenuta di Castelfalfi powstaną wille i apartamenty do wynajęcia, baseny, restauracje, butiki i pola golfowe. Tak przynajmniej zapewnia szef TUI Michael Frenzel. Toskańczycy nie wierzą jednak, że ich wioska przekształci się wkrótce w Monako (notabene sześć razy mniejsze od terenu kupionego przez niemieckie biuro podróży), lecz raczej w eldorado dla ekspedientów z Aldiego i handlarzy starych samochodów. Czy uprzedzenia i obawy lokalnej ludności okażą się płonne? Na początek koncern obiecał zatrudnić 300 mieszkańców wioski. Albero Silvani, biskup pobliskiej Volterry, należał do sceptyków. Dzięki jego twardej postawie jedyną własnością Włochów w sprzedanej wiosce pozostał kościół św. Floriana. W ubiegłym roku zapadł się w nim dach. Gdy szefostwo TUI zobowiązało się wyremontować świątynię, biskup zmienił zdanie. Dziś przekonuje niedowiarków: "Nie tacy Niemcy straszni, jak ich malują". Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Niemieckie wakacje. 21.03.10, 10:34 "Majorkę Niemcy traktują jak siedemnasty land RFN. Tu przyjeżdżają się wyszaleć > lub zamieszkać. Choć dochodzi do konfliktów, korzyści są wspólne: jedni mogą si > ę wyżyć, inni mają pracę i strumień euro. Na wyspie liczącej 790 tys. mieszkańc > ów przebywa w ciągu roku aż 3,3 mln Niemców." ---------------------------------------------- Polacy o ktorych mowa powyzej sa w pracy a Niemcy o ktorych ty stix-sie piszesz sa na urlopie.Angole to samo w Krakowie robia. Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Niemieckie wakacje. 21.03.10, 11:12 socer-schlesier napisał: > Polacy o ktorych mowa powyzej sa w pracy a Niemcy o ktorych ty stix-sie piszes > z sa na urlopie.Angole to samo w Krakowie robia. ------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------------------- To znaczy wedlug Ciebie, jak sie jest na zagranicznym kontrakcie, nalezy sie zachowywac zgodnie z najlepsza " kinderstuba ", zas jak pojedziesz na urlop, da lässt du die Sau raus??? Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 21.03.10, 11:03 socer-schlesier napisał: > braciejakuba z Ciebie to jest poltory goscia.Ty zawsze jestes w odpowiednim mie > jscu w odpowiedniej porze.I w Kuwejcie byles i cegly ze Slaska wywoziles jak na > jwieksza przebitka byla.Nic tylko podziwiac. ---------------------------------------------------------- Nic na to nie poradza,że Tyś nigdzie nie był. Po prostu żył ech w ciekawych czasach i możno trocha dłuzyj od Ciebie. A cegła? To tylko taki krótki epizod podczas wakacji na studiach i nie wywożiłem ale wyłuskiwałem z muru. Chcioł ech Ci przibliżyć realia tamtych czasów. A Kuwejt to kiedyś było eldorado.Wymagano tam tylko głebokiej i wszechstronnej wiedzy fachowej i biegłej znajomości angielskiego. Zarabiałem 2100 dinarów miesiecznie co wówczas było warte ok 6000$. A dolar zaś wtedy był wart 4 DM -marki. Ale nie wpadaj w kompleksy ty teraz też masz truskawki. Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Kuwejt. 21.03.10, 11:05 socer-schlesier napisał: > Slyszeliscie zeby cos takiego Niemcy wyprawiali(gdziekolwiek))? ------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------------------- Widac na " Ballermanie " nie byles, tam bys dopiero zobaczyl co Niemcy potrafia. Moge Ci rowniez polecic Oktoberfest. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 21.03.10, 12:14 hans-jurgen napisal: To znaczy wedlug Ciebie, jak sie jest na zagranicznym kontrakcie, nalezy sie zachowywac zgodnie z najlepsza " kinderstuba ", zas jak pojedziesz na urlop, da lässt du die Sau raus??? -------------------------------------------------------------- Jak idziesz do kosciola to powinienes zachowywac sie jak w kosciele.Jak idziesz do pracy to powinienes w tej pracy sie wykazac a jak jedziesz na urlop to jedziesz na urlop.Mlody inaczej sie zachowie,kawaler inaczej,zonaty z zona przy boku tez inaczej. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 21.03.10, 12:29 bratjakuba napisal: Nic na to nie poradza,że Tyś nigdzie nie był. Po prostu żył ech w ciekawych czasach i możno trocha dłuzyj od Ciebie. A cegła? To tylko taki krótki epizod podczas wakacji na studiach i nie wywożiłem ale wyłuskiwałem z muru. Chcioł ech Ci przibliżyć realia tamtych czasów. A Kuwejt to kiedyś było eldorado.Wymagano tam tylko głebokiej i wszechstronnej wiedzy fachowej i biegłej znajomości angielskiego. Zarabiałem 2100 dinarów miesiecznie co wówczas było warte ok 6000$. A dolar zaś wtedy był wart 4 DM -marki. Ale nie wpadaj w kompleksy ty teraz też masz truskawki. ---------------------------------------------------------------- Masz racje i gratuluje Tobie ze kawal swiata zdazyles zwiedzic.Dla mnie granica za czasow komunistycznych byla zamknieta.Jak piszesz pracowales rowniez u Arabow (jak duzo i innych Polakow) i dobrze tam zarabiales dlatego do dzisiaj nie potrafie zrozumiec dlaczego Polacy im noz w plecy wbili napadajac na Irak. Musze Cie rowniez uspokoic jezeli chodzi o moje kompleksy. Jesli otruskawkach mowa. Praca przy truskawkach to dla mnie taki relaks. Tak w nawiasie to mnie by nigdy do glowy nie przyszlo zeby z kogos zartowac z racji wykonywanego zawodu. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 21.03.10, 12:44 socer-schlesier napisał: > Praca przy truskawkach to dla mnie taki relaks. > Tak w nawiasie to mnie by nigdy do glowy nie przyszlo zeby z kogos zartowac z r acji wykonywanego zawodu. -------------------------------------------------------- Nie bądż hipokrytą.Przecież to ty zacząłeś sobie żarty ze mnie jako pótora człowieka. Twój zawód jest mi nie znany i obojętny. Dobrze Ci zrobi jak Sobie uświadomisz,że jak coś nie mieści śię w Twoich wyobrażeniach to musi być nadzwyczajne albo nie możliwe. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 21.03.10, 12:59 bratjakuba napisał: > Nie bądż hipokrytą.Przecież to ty zacząłeś sobie żarty ze mnie jako pótora > człowieka. > Twój zawód jest mi nie znany i obojętny. > Dobrze Ci zrobi jak Sobie uświadomisz,że jak coś nie mieści śię w Twoich > wyobrażeniach to musi być nadzwyczajne albo nie możliwe. ------------------------------------------------------------- Mialo byc o Kuwejcie. Odpowiedz Link
bratjakuba Re: Kuwejt. 21.03.10, 13:52 socer-schlesier napisał: > > Dobrze Ci zrobi jak Sobie uświadomisz,że jak coś nie mieści śię w Twoich > > wyobrażeniach to musi być nadzwyczajne albo nie możliwe. > ------------------------------------------------------------- > > Mialo byc o Kuwejcie. ------------------------------------------------ I jest o Kuwejcie bo to nie miesciło sie w Twoich wyobrażeniach jak za komuny można było jechać do Kuwejtu. Choć w innym miejscu pisałeś,że komuna to była taka zwyczajna Polska. Pociesz się,że też długo w komunie żyłem w takiej nieświadomości a oświecił mnie jeden przypadkowo spotkany za granicą cygan. Jak by Was to interesowało to Wam opowiem jak sie jżdziło po Europie bez paszportu i wizy. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 22.03.10, 20:58 hans-jurgen 20.03.10, 16:03 Odpowiedz bratjakuba napisał: > Ta opisano kolonia latajoncych telewizorów to t.zw.Camp czyli obóz mieszkalny > Mostostalu Zabrze. ------------------------------------------------------------------ Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Kuwejt. 22.03.10, 21:19 socer-schlesier napisał: > Widzisz hans-jurgen tu sie z Toba zgadzam.Kto z kim przestaje takim sie staje.M > oze potrafisz wytlumaczyc mi ten fenomen dlaczego Slazacy pracujacy w niemiecki > ch firmach za granica takich rzeczy nie czynia(w cale nie twierdze ze nie pija) > tyle tylko ze chodzi o te latajace telewizory? ------------------------------------------------------------------ ------------------------------------------------------------------ Zapewne pracujac w Niemczech nie przestaja na codzien z gorolami, poza tym mysle, ze w Niemczech maja wiecej mozliwosci atrakcyjnie spedzic wolny czas, niz tam na pustyni w Kuwejcie. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 22.03.10, 21:30 hans-jurgen napisał: Zapewne pracujac w Niemczech nie przestaja na codzien z gorolami, > poza tym mysle, ze w Niemczech maja wiecej mozliwosci atrakcyjnie > spedzic wolny czas, niz tam na pustyni w Kuwejcie. ------------------------------------------------------ Ale przeciez Niemieckie firmy tez w Kuwejcie pracuja a telewizory stoja w ich pokojach na swoim miejscu. Odpowiedz Link
hans-jurgen Re: Kuwejt. 22.03.10, 21:50 socer-schlesier napisał: > Ale przeciez Niemieckie firmy tez w Kuwejcie pracuja a telewizory stoja w ich p > okojach na swoim miejscu. ------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------------------- Przeca to je einfach, bo niemieccy robotnicy w nich pracujacy nie przestaja z gorolami, oni ich z daleka omijaja. Telewizory maja zas do ogladanio programow telewizyjnych, a nie po to aby furgaly. Alles eine frage der Erziehung. Odpowiedz Link
seppel Re: Kuwejt. 22.03.10, 22:14 ;))abo,majom ta Glotza na staue do sciamy przikryncono quatsch ;)) Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 24.03.10, 07:01 hans-jurgen napisal: Przeca to je einfach, bo niemieccy robotnicy w nich pracujacy nie przestaja z gorolami, oni ich z daleka omijaja. -------------------------------------------------------- Widzisz patrzac na to troszke z innej strony.Jak Niemcy rzadzili na Slasku Slazacy przejmowali ich styl zycia, nawyki inaczej mowiac asymilowali sie z nimi,oczywiscie na to trzeba "bardzo duzo czasu".Co z tego wyszlo mozna ponizej zobaczyc: www.youtube.com/watch?v=InWridJ5pZE&feature=related Jak Polacy przyszli na Slask w 1945r wiadomo ze na poczatku bylo zderzenie dwoch roznych kultur.Byly swady, bitwy ale dzisiaj juz po 65 latach Slazacy (trzy generacje) z asymilowali sie juz (co jest normalnym nastepstwem kolei rzeczy) z Polakami przejmujac ich zwyczaje i sposob bycia.Dzisiaj wsrod mlodych malzenstw na Slasku jest bardzo duzo i nikogo to juz nie dziwi malzenstw mieszanych a ich dzieci gwary slaskiej nigdy nie slyszeli.Dzisiaj Slazacy z Mostostalu zachowuja sie dokladnie jak Polacy z Mostostalu. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: Kuwejt. 25.03.10, 07:41 bratjakuba napisal: Pociesz się,że też długo w komunie żyłem w takiej nieświadomości a oświecił mnie jeden przypadkowo spotkany za granicą cygan. Jak by Was to interesowało to Wam opowiem jak sie jżdziło po Europie bez paszportu i wizy. -------------------------------------------- No to zdradz nam te Twoja i cygana tajemnice. Odpowiedz Link