Ukradli kawałek rzeki

01.04.10, 19:44
"Żegluga na Górnej Odrze wstrzymana. Winni złodzieje wody
Firmy i stocznie liczą straty spowodowane zamknięciem Górnej Odry dla żeglugi.
RZGW tłumaczy, że winni są złodzieje wody "

wyborcza.biz/biznes/1,100896,7725851,Zegluga_na_Gornej_Odrze_wstrzymana__Winni_zlodzieje.html
To chyba Prima a Prilis
    • ballest Re: Ukradli kawałek rzeki 01.04.10, 20:00
      Rita woda moga ukrasc, bele gorzouy im nie braknie ;)
      • rita100 Re: Ukradli kawałek rzeki 01.04.10, 20:01
        Ale po co kradną wodę, przecież nie ma suszy
        • ballest Re: Ukradli kawałek rzeki 01.04.10, 20:16
          Rita, a moze ich suszy i potrzbujom trocha wodziczki;)
          • berncik Re: Ukradli kawałek rzeki 01.04.10, 20:21
            ballest napisał:

            > Rita, a moze ich suszy i potrzbujom trocha wodziczki;)


            ballest:Ta woda potrzebowali napewno na wodzionka,bezmas je dobro jak
            kogo suszy.
            • rita100 Re: Ukradli kawałek rzeki 01.04.10, 20:28
              hahaha poszła woda na świąteczną ślonsko wodzionke

              dobre
    • stix Niemcy ukradli 160 km Odry. 01.04.10, 21:31
      www.odra.pl/pl/dokumenty/962585850.shtml
      2. Regulacja rzeki Odry w przeszłości i obecnie

      Odra przed tysiącem lat płynęła w szerokiej dolinie tworząc liczne zakola wśród bagien i lasów łęgowych. Szerokość naturalnej doliny Odry jest od kilku km w górnym i środkowym biegu do kilkunastu km poniżej ujścia Warty. Nurt rzeki meandrował i zmienia ł bieg na całej szerokości doliny. W czasie wezbrań rzeka użyźniała gleby terenów nadbrzeżnych. Obfitość ryb i zwierzyny oraz żyzne gleby przyciągały ludzi, sprzyjały osadnictwu.

      W XIII w. Zaczęto budować wały w dolinie Odry, głównie dla ochrony gruntów ornych. Budowano chaotycznie, każdy właściciel gruntów usiłował chronić swój teren, nie oglądając się na sąsiadów i na zachowanie rzeki po obwałowaniu. Działania takie przynosił y więcej szkody niż pożytku. Wzrastające zaludnienie i zabudowa doliny powodowała coraz większe zwężenie koryta wielkiej wody. Rosły szkody wyrządzane przez powodzie. Taki stan trwał do XVIII wieku, kiedy to rozpoczęto prace regulacyjne na większą skalę. Wówczas to obwałowano lewobrzeżną nizinę Oderbruch (Łęgi Odrzańskie) o powierzchni 800 km2.

      Powódź 1736 roku zmusiła władze państwowe do zajęcia się regulacją rzeki i ułatwieniem odpływu. W ramach regulacji wykonywano m.in. przekopy odcinające zakola rzeki i skracające jej długość. W wyniku tego z pierwotnej długości 1020 km skrócono rzekę do obecnych 860 km. Na przykład, od Krapkowic do ujścia Nysy Kłodzkiej skrócono bieg rzeki o 14,7%, poniżej ujścia Warty skrócono o 24% itd. Na tym ostatnim odcinku przekopy spowodowały podniesienie zwierciadła średniej wody Odry do ok. 4 m powyżej dna doli ny (Born, 1948), do czego przyczyniło się również wzmożone odkładanie rumowiska rzecznego, na skutek intensywnej erozji w następstwie przekopów wykonanych w górze rzeki.

      Dzisiejsze zwierciadło wody ukształtowało się na dolnej Odrze daleko wyżej niż przed 200 laty, w czasie ostatniej powodzi wzniesienie nad dnem doliny wynosiło ok. 7 metrów.

      W XIX w ukształtowano obecny układ kilku odnóg Odry na odcinku ujściowym oraz kanałów odwadniających lewobrzeżne obszary depresyjne w dolinie dolnej Odry.

      W 1880 r zauważono, że przekopy skracając bieg rzeki, powodują zwiększenie spadku podłużnego i szybszy spływ wód w dół rzeki, gdzie następuje nagromadzenie wód i wylewy na tereny przyległe (Born, 1948). Takie zjawisko obserwowano w czasie powodzi 1993 i 1995 roku na Renie, którego bieg istotnie skrócono w XVIII-XIX w. i ostatniej powodzi na Odrze na odcinku granicznym z Niemcami.

      W XIX w. rozwój żeglugi miał decydujący wpływ na charakter i rozmiar prac regulacyjnych. O ile w XIII po Odrze pływały łodzie 10-tonowe, w roku 1859 już barki 100-tonowe. Wzrost przewozów i wyporności taboru wymagała zapewnienie odpowiednich głębokości żeglownych. Miała temu sprzyjać regulacja na średnią wodę przez zwężenie koryta ostrogami faszynowymi. W 1819 roku w Protokole Bohumińskim ustalono na przykład następujące szerokości koryta średniej wody: odcinek Racibórz-Koźle 68 metrów, ujście Nysy Kło dzkiej- ujście Widawy 90-93 m, ujście Nysy Łużyckiej-ujście Warty 150m.

      W 1868 r postanowiono jeszcze bardziej zwęzić szerokość koryta średniej wody, np. powyżej ujścia Warty ze 150 do 120 m. Ponadto usiłowano przy pomocy regulacji ostrogami przeciwdziałać szkodliwym skutkom licznych przekopów i skrócenia biegu rzeki omówi onych wyżej. Celu tego jednak nie osiągnięto.

      Gdy regulacja rzeki nie zapewniała pożądanych dla żeglugi efektów to w końcu XIX- początku XX wieku skanalizowano odcinek od Koźla do Wrocławia przez budowę 22 niskich stopni piętrzących zapewniających głębokość minimalna 1,4 m

      W roku 1990 przewozy żeglugi na Odrze wzrosły do 2 mln ton rocznie a nośność barek- do 450 ton. W 1937 r. przewozy osiągnęły 4,5 mln ton. Przed II Wojna Światową rząd niemiecki planował przekształcenie Odry w drogę wodną dla barek 1000-tonowych. Przewo zy żeglugi na Odrze w 1982 roku szacowano na 6,4 mln ton (Drobek, Heffner, 1985).

      Wybudowane w latach 1903-1933 zbiorniki Turawa, Dzierżno i Otmuchów służyły do podtrzymywania głębokości żeglownych podczas niżówek na Odrze, spełniały też funkcje przeciwpowodziowe.

      W ciągu ostatnich 50 lat dla potrzeb żeglugi wybudowano stopień wodny w Brzegu Dolnym, przebudowano 6 starych stopni, wybudowano zbiorniki Nysa, Mietków i Dobromierz, służące również dla ochrony przed powodzią, kontynuowano prace regulacyjne i budowę o bwałowań.

      Spojrzenie w przeszłość nasuwa uwagę , że cele stawiane przez ludzi przy podejmowaniu omawianych działań na Odrze były osiągane tylko na krótko; niekiedy skutki działań okazywały się odwrotne od zamierzonych, np. skracanie biegu rzeki zwiększyło zagroż enie powodzią. Zmieniały się tez priorytety zamierzeń. W okresie XIII-XVIII w. priorytetem była ochrona przed powodzią, chaotyczna i nieskuteczna zresztą. Następnie priorytetem był rozwój żeglugi powodujący prostowanie koryta rzecznego i nadawanie mu zwar tego przekroju poprzecznego. Powodowało to szybszy spływ fali powodziowej i nakładanie się fali Odry i jej dopływów, a więc zwiększenie zagrożenia powodziowego. Okazywało się więc, że poszczególne cele są ze sobą sprzeczne, jednak optymalnego rozwiązania nie znaleziono.

      Podobnie było w czasach PRL. Początkowo priorytetem była ochrona przed powodzią gruntów rolnych, skutkiem czego było m.in. intensywne zagospodarowanie rolnicze polderów odrzańskich i budowa lub umacnianie wałów powyżej Opola i Wrocławia, co zwiększyło zagrożenie powodziowe tych miast. W latach siedemdziesiątych, nadano priorytet żegludze, z podobnym skutkiem. Równocześnie następował intensywny rozwój urbanistyczny miast w kierunku rzeki, a więc, narastanie potencjału szkód popowodziowych. Ochrona przed powodzią, pomimo licznych deklaracji władz i ogłaszania planów, pozostawała nieskuteczna. Każda wielka powódź w okresie powojennym dawała temu świadectwo.
      -----------------------
      • rita100 Re:Ukradli kawałek drogi 02.04.10, 21:51
        betony z drogi zostały ukradzione. Policja już znalazła złodziei lecz betonów
        jeszcze nie znalazła. Ktokolwiek wie proszony jest....itd

        To nie prima a prilis
Pełna wersja