1fatum
12.04.10, 22:42
Kiedy smoleńska tragedia nałożyła się na katyńską odniosłem wrażenie, że wszyscy z Polakami włącznie zrozumieli, że zawsze będą poszkodowani bez względu na narodowość. Uznałem, że Polacy widząc szczere do bólu rosyjskie współczucie i żałobę zarówno na szczeblu rządowym, jak i zwykłych ludzi. Kiedy Putin odezwał się jak demokrata i człowiek mamy moralny obowiązek nie być gorszymi.
Może w tej sytuacji Polacy poczują się do słów zbliżonych do słów Putina. Słów, jakie wypowiedzą wobec tych, których prześladowano po wojnie. Prześladowano tak samo jak zamordowanych w Katyniu, tylko za pochodzenie, za narodowość. Ślązaków, Mazurów, Kaszubów, Ukraińców, Łemków, a nawet Niemców.
Pragnę i marzę, aby Polacy nie tylko dorównywali Rosjanom, ale marzę aby okazali się lepsi. W końcu to w Polsce był Hlond, Wyszyński, Popiełuszko i Wojtyła.
Skoro do kanonów weszło, aby zło dobrem zwyciężać, to nadszedł czas, aby po chrześcijańsku przyznać się do winy prosząc o wybaczenie.