stix
20.04.10, 10:58
wyborcza.pl/1,76842,7752391,Gazprom_idzie_po_dnie.html
- Po raz pierwszy rosyjski gaz będzie dostarczany bezpośrednio do Europy Zachodniej, z pominięciem terytoriów tranzytowych - powiedział prezydent Miedwiediew uroczyście. Rozpoczęła się budowa rury Nord Stream, która przez Bałtyk ma pompować rosyjski gaz do Niemiec.
Wczoraj konsorcjum Nord Stream ogłosiło, że przy szwedzkiej wyspie Gotlandia ułożyło na dnie morza trzy pierwsze kilometry gazociągu z Rosji do Niemiec. W tym czasie w rosyjskim mieście Wyborg nad Bałtykiem symbolicznie zespawano lądowe połączenie Nord Stream z rosyjskimi gazociągami. Obok spawu podpisał się prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
Ostatnio rosyjscy politycy unikali przedstawiania Nord Stream jako pomostu z Rosji na Zachód, ponad państwami Europy Środkowej. Jeszcze w środę, po uroczystościach w Katyniu, premier Władimir Putin zapewniał szefa naszego rządu, że Nord Stream nie ma "antypolskiego charakteru". Mówił, że nasze obawy ma rozwiać umowa o wydłużeniu kontraktów na dostawy i tranzyt gazu przez Polskę.
Na ceremonię do Wyborga przyjechali komisarz UE ds. energii Günther Oettinger, premier Holandii Jan Peter Balkenende (holenderska firma Gasunie ma 9 proc. udziałów w Nord Stream), francuska sekretarz stanu Anne-Marie Idrac (francuski koncern GDF Suez wkrótce zostanie wspólnikiem Nord Stream).
Nie było kanclerz Niemiec Angeli Merkel - przesłała tylko wideożyczenia dla budowniczych rury. Przyjechał za to były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, który patronował budowie bałtyckiej rury, a potem z nominacji Gazpromu został szefem rady nadzorczej Nord Stream.
Nord Stream ma się składać z dwóch rur o długości 1220 km każda, którymi popłynie w sumie 55 mld m sześc. gazu rocznie - to jedna dziesiąta dzisiejszego zużycia tego surowca w Europie. Renomowany rosyjski dziennik "Wiedomosti" nie krył wczoraj wątpliwości co do tych planów. Przypomniał, że koszt budowy rozdęto do 9 mld euro i że Gazprom odwleka eksploatację złóż w Arktyce, które miały zapewnić połowę gazu do tej rury. Na dodatek rewolucję w gazownictwie przyniosły amerykańskie technologie wydobycia gazu łupkowego, którego wielkie pokłady są też w Polsce.
Szef Gazpromu Aleksiej Miller, oprócz dumy na pokaz, nie krył także irytacji. - Doniesienia o gazie łupkowym nie są przypadkowe. Pojawiła się w nich Polska - powiedział w Wyborgu.
Rząd Donalda Tuska - tak jak poprzednie polskie rządy - krytycznie ocenia Nord Stream. Podkreśla, że taniej można zwiększyć eksport gazu z Rosji na Zachód, budując drugą nitkę gazociągu jamalskiego przez Polskę. - Nasze stanowisko się nie zmieniło. Zrobiliśmy wszystko, by opóźnić Nord Stream. Teraz będziemy nadal realizować plany zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju, budujemy gazoport w Świnoujściu, interkonektory [łączniki z systemem rurociągów u sąsiadów] i wspieramy poszukiwania gazu łupkowego - powiedział "Gazecie" rzecznik rządu Paweł Graś.
---------
Butne Rusy myślały, że rzucą Polskę na kolana. Ale Polak dwóm nacjom nigdy nie odpuści.