Dzwon zrabowany przez Niemców wróci do Bestwiny.

15.05.10, 09:34
wyborcza.pl/1,91446,7882866,Gotycki_dzwon_zrabowany_przez_Niemcow_wroci_do_Bestwiny.html
Gotycki dzwon zwany "Król Chwały", zrabowany w 1941 przez Niemców z kościoła w Bestwinie koło Bielska-Białej, powróci wkrótce do tej miejscowości - dowiedziała się w piątek PAP od szefowej Towarzystwa Miłośników Ziemi Bestwińskiej, Walerii Owczarz.
21 lipca 1941 roku Niemcy zrabowali z Bestwiny dzwony, w tym "Króla Chwały", odlanego przez ludwisarzy z Białej w 1504 roku, czyli 16 lat przed "Zygmuntem" z Wawelu. Dwa najstarsze trafiły do huty w Hamburgu, która została zbombardowana. Tylko dlatego ocalały.

Po wojnie, w 1952 roku, ważący 580 kg "Król Chwały" trafił do położonego wysoko w górach kościoła w miejscowości Mitterfirmiansreut w Bawarii. "Franciszek" odlany w 1663 roku, trafił do Kolonii. Trzeci, "Jan" z 1937 roku, pękł, gdy Niemcy próbowali go zdjąć z wieży bestwińskiego kościoła.

Na trop dzwonów Waleria Owczarz wpadła cztery lata temu. Okazało się, że ich losy zna archeolog, prof. Kazimierz Bielenin, który interesował się tematyką rekwizycji dzwonów. To on zainspirował Owczarz, by starać się o powrót "Króla Chwały" do Bestwiny.

Po negocjacjach ze stroną niemiecką ustalono, że formalnie "Król Chwały" zostanie użyczony parafii w Bestwinie. W Mitterfirmiansreut zastąpi go już odlany nowy dzwon. Aby przewieźć bestwiński zabytek, trzeba jeszcze rozebrać częściowo wieżę niemieckiego kościoła. Mogło się to stać już jesienią ubiegłego roku, ale na przeszkodzie stanęły opady śniegu. Pieniądze na ten cel, ponad 7 tys. euro, zgromadzili już mieszkańcy Bestwiny.

"Króla Chwały" ufundował właściciel Bestwiny Jan Myszkowski. Łacińska inskrypcja na zabytku brzmi: "O, rex glorie, veni cum pace" (O, Królu Chwały, przybądź z pokojem).

    • stix "Skradzione serce Łodzi". 17.05.10, 16:39
      wyborcza.pl/1,91446,7894607,_Skradzione_serce_Lodzi____zbiorka_na_kopie_katedralnego.html
      "Skradzione serce Łodzi" - zbiórka na kopię katedralnego dzwonu

      Pod hasłem "Skradzione serce Łodzi" ruszyła w tym mieście społeczna zbiórka funduszy na odtworzenie zrabowanego przez Niemców podczas II wojny światowej zabytkowego dzwonu katedralnego, zwanego łódzkim "Zygmuntem". Dzwon był symbolem miasta, darem łodzian z 1911 roku.
      W ramach akcji pieniądze zbierane będą do specjalnych skarbonek w kształcie dzwonu, które ustawione zostaną m.in. w łódzkiej katedrze i największych centrach handlowych. Utworzona została także specjalna strona internetowe i powstał komiks "Skradzione serce Łodzi - Legenda Łódzkiego Dzwonu Katedralnego".

      Organizatorzy akcji chcą, żeby kopia dzwonu zawisła w przyszłym roku w wieży katedry, w 100. rocznicę odlania i chrztu pierwszego "Zygmunta", który był wówczas drugim co do wielkości dzwonem w Polsce.

      Dzwon dla kościoła św. Stanisława Kostki - obecnie łódzkiej katedry - został ufundowany przez łódzkich rzemieślników. Waga całego dzwonu wynosiła ponad 6,1 tony. Dzwon miał 170 cm wysokości, a średnica u dołu wynosiła 2 metry. Odlany został w maju 1911 roku w fabryce odlewów żelaznych Tow. Akc. Johna, a jego uroczysty chrzest odbył się w czerwcu. W procesji do kościoła uczestniczyło wówczas 60 tys. osób.

      "Był to drugi co do wielkości dzwon w ówczesnej Polsce. Liczba wiernych w procesji świadczy o tym, że zależało mieszkańcom Łodzi, by był on +sercem+ naszego miasta" - mówił w poniedziałek na konferencji prasowej proboszcz archikatedry ks. prałat Ireneusz Kulesza.

      Z historią dzwonu łączy się niezwykłe wydarzenie. Podczas pierwszej wojny światowej, niemieccy okupanci w 1918 roku chcieli zarekwirować "Zygmunta" i przetopić. Wówczas to łodzianie - niezależnie od wyznania i stanu - przyszli na plac kościelny w jego obronie.

      Okupowali plac i dzwonnicę przez kilka dni i nocy, dopóki Niemcy nie zrezygnowali; zażądali jednak okupu w postaci metali równych wagą "Zygmuntowi". Łodzianie złożyli o 400 kg więcej mosiądzu, cynku, cyny, miedzi i ołowiu niż waga dzwonu. Ocalony w pierwszej wojnie "Zygmunt" padł jednak ofiarą Niemców podczas drugiej wojny światowej. W 1943 r. został zabrany, prawdopodobnie rozbity i przetopiony na cele wojenne.

      "Łódź nie ma swoich legend, ale wydaje mi się, że ta opowieść może zmienić wizerunek miasta. Uruchamiamy nową energię w Łodzi" - podkreślił dyrektor Narodowego Centrum Kultury Krzysztof Dudek.

      Do akcji przyłączyła się także Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna, która zamierza namawiać inwestorów do przekazywania środków na ten cel. Organizatorzy akcji chcą także wywołać wśród łodzian dyskusję na temat nazwy dzwonu.

      "Odtwarzamy pewną wartość bardzo istotną z punktu widzenia tożsamości Łodzi. Ale chcemy wywołać publiczną debatę wśród łodzian, jak ten dzwon powinien się nazywać. Myślę, że od tych 100 lat sytuacja w Polsce, w Łodzi zmieniła się na tyle, że możemy próbować szukać nowych osób, do których warto się odwoływać" - zaznaczył prezes ŁSSE Marek Cieślak.

      Koszt stworzenia repliki dzwonu to kilkaset tysięcy złotych. W ramach trwającej przez najbliższy rok akcji planowane są m.in. happeningi i koncerty. Powstał już utwór muzyczny "Skradzione serce Łodzi".

    • stix Ile kradzionego mienia jest jeszcze w Niemczech? 23.05.10, 09:18
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7922165,Niemcy_nie_chca_oddac_Egiptowi_popiersia_krolowej.html
      Niemcy nie chcą oddać Egiptowi popiersia królowej Nefretete

      Jeden z najcenniejszych zabytków sztuki starożytnego Egiptu - liczące ok. 3300 lat popiersie królowej Nefretete jest w niemieckim muzeum zgodnie z prawem a ewentualne przetransportowanie do Egipu mogłoby spowodować jego zniszczenie - oświadczył szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle.

      Władze egipskie wystąpiły niedawno do Niemiec o zwrot popiersia królowej, która była żoną faraona Echnatona i panowała w XIV wieku p.n.e.

      Westerwelle powiedział, że kwestia ewentualnego zwrotu cennego zabytku jest wprawdzie otwarta, ale - zdaniem niemieckich ekspertów - wszelkie przemieszczenie popiersia może narazić go na poważne uszkodzenie, lub nawet zniszczenie.

      Niemcy w przeszłości już kilkakrotnie odmawiały Egiptowi zwrotu popiersia królowej Nefretete. Rzeźba znajdująca się obecnie w berlińskim muzeum stała się jednym z synonimów starożytnego kanonu piękna.

      Rząd Egiptu od dłuższego czasu podejmuje starania zmierzające do odzyskania tysięcy zabytków sztuki starożytnej wywiezionych z tego kraju w okresie kolonialnym a także i w latach późniejszych.
      • socer-schlesier Polacy prosza Niemcow o pomoc. 23.05.10, 09:24
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7921460,Warszawa_zwrocila_sie_do_Berlina_z_prosba_o_kontakt.html
    • bokertov1947 Re: Dzwon zrabowany przez Niemców wróci do Bestwi 23.05.10, 10:52
      Te sikus - ston sie przed zaduym i obejrz, eli ciebie fto njy ukrot twojich dzwonow!
      Bo eunuchowatojsc ciepie sie na mozg - a jak widza - ciebie to jusz trefjouo!
      Pyrsk!
Pełna wersja