stix
30.05.10, 19:20

MŚ 2010. Casillas narzeka na "plażową" piłkę
Bramkarz reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas narzeka na oficjalną piłkę mundialu w RPA. Według niego futbolówka bardziej pasuje na plażę, niż na piłkarskie boiska. Swoimi obserwacjami golkiper podzielił się po towarzyskim spotkaniu z Arabią Saudyjską wygranym przez Hiszpanów 3:2.
- Jest trochę jak piłka plażowa - powiedział kapitan hiszpańskiej ekipy, po czym skarżył się, że jej ruchy są nieprzewidywalne.
- I to nie tylko bramkarze się skarżą, gracze z pola także. To smutne, że zawody tak ważne, jak mistrzostwa świata, w elemencie tak kluczowym, jak piłka, będą obsługiwane przez sprzęt o tak nędznych właściwościach.
- To kwestia przyzwyczajenia - uspokajał Xavi. - Choć prawdę mówiąc, rusza się jakoś dużo i dość dziwnie.
W sobotę w Innsbrucku Casillas zagrał swój 103 mecz w reprezentacji. Wyprzedził tym samym klubowego kolegę z Realu Madryt, Raula. Częściej od nich koszulkę kadry zakładał tylko Andoni Zubizarreta (126 występów).
Mistrzowie Europy o wynik musieli się martwić do ostatniej minuty. Po słabym występie, z którego trener Vicente del Bosque nie może być zadowolony, kolegów uratował zmiennik, Fernando Llorente.
Szansę na poprawę będą mieli w czwartek, kiedy - również w Austrii - rozegrają sparing z Koreą Południową.
Na mistrzostwach Hiszpanie zmierzą się w rundzie grupowej ze Szwajcarią, Chile i Hondurasem.
www.sport.pl/MS2010/1,104138,7953332,MS_2010__Casillas_narzeka_na__plazowa__pilke.html