Historia na opak, czytej Fatum!

04.11.10, 18:55
Ten link o tym odzziale Wehrmachtu bou ze Rzeczpospolity ale w miedzyczasie nie dziala, nieszkodzi, jou znod inny:

www.e-monki.pl/studniarek/jaso_zydzi.html

"Jeden z antypolskich historyków żydowskich Reuben Ainsztein w książce: Jewish Resistance in Nazi-Occupied Eastern Europe (Żydowski ruch oporu w Europie Wschodniej, okupowanej przez nazistów), wylicza w niej pogromy, dokonane przez Polaków (lub przy ich wydatnej pomocy) latem 1941 r. na Żydach: w Jasionówce (74 ofiary), w Rajgrodzie (100 ofiar), w Kolnie (30 ofiar), w Goniądzu (217 ofiar), w Szczuczynie (300 ofiar), w Wąsoszu (1000 ofiar), w Radziłowie (mnóstwo ofiar) i w Jedwabnem (1500 ofiar). Taką samą liczbę podaje Andrzej Krzemiński w artykule Pogrom Wielkanocny: W czasie pierwszych dni inwazji niemieckiej na ZSRR doszło do przeszło 50 pogromów, w których padły ofiary śmiertelne. Pogromów głównie dokonywali Ukraińcy, ale wiele zbrodni obciąża Polaków - fala pogromów przeszła przez ziemie białostockie i łomżyńskie. Dane na temat ofiar śmiertelnych mogą być zawyżone, profesjonalne badania nad tymi wypadkami dopiero się rozpoczęły, niemniej wymienić należy pogromy w Jedwabnem (ok. 1600 zabitych), w Jasionówce (74 zabitych), w Szczuczynie (300 zabitych), w Wąsoszu Grajewskim (1000 zabitych), w Radziłowie (1500 zabitych), w Rajgrodzie (100 zabitych), w Kolnie (30 zabitych), w Goniądzu (217 zabitych). Potwierdza liczbę zamordowanych Żydów w Jasionówce pracownik Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu dr Adam Cyra: W Jasionówce, w czasie zajmowania miasta, żołnierze niemieccy razem z miejscową chuliganerią zorganizowali pogrom, którego ofiarą padły 74 ofiary. To samo wydarzyło się w Rajgrodzie, gdzie liczba ofiar wyniosła ok. 100 osób. W Kolnie elementy kryminalne ze wsi Czerwone i Ząbiele wykorzystały wkroczenie wojsk niemieckich dla urządzenia pogromu, którego ofiarą padło 30 osób. Gwałcono kobiety i rabowano mienie. W Goniądzu z rąk niemieckich i ich miejscowych wspólników zginęło 217 Żydów."
Fatum , ojciec miou 3 braci ojca co przeszli Polenfeldzug, do tego ojciec od mej zony byl na wojnie i we niewoli od 1937 roku do 1948 roku a najlepszy kolega od ojca ze Schönwaldu tak samo.
Wszyscy oprocz ojca brali udzial we Polenfeldzugu!
To mozesz wiedziec, ze se o wojnie godauo, skuli tego juz w bardzo mlodym wieku wiedziou uech co to byly lapanki i do czego sluzyly, wiedziou uech uo Katyniu, bo jeden brat ojca bou we oddziale co odkryl to miejsce kazni, ojciec mi tysz godou, ze Polacy tysz po dupie pod Monte Cassino dostali, tego uech mu ale nie wierzou! a uon RECHT MIOU!
Duzo se godalo uo Zydach i narzekali na nazistow, czytej SS i Gestapo, ze zle Zydow traktowali, ale wlasnie ci co we Polsce sluzyli, ci godali, ze uoni czytej Wehrmacht, bronili Zydow przed Polokami, bo inaczy by ich Poloki wymordowali.
Tysz wtedy uech za bardzo we to nie wierzou, ale byc moze we Polsce bou oboz koncentracyjny jedynem ratunkiem dlo Zydow, zeby uratowac zycie !
    • ballest Re: Historia na opak, czytej Fatum! 04.11.10, 19:36
      Analiza polskich usprawiedliwien, czytej rozbierymy to na czynniki pierwsze!
      "Różny był stopień samodzielności złoczyńców. Części ekscesów dopuszczała się polska "policja pomocnicza" (formalnie powołano ją później) na rozkaz Niemców. Wskazywała Żydów, wyprowadzała ich z domów i kryjówek, konwojowała i pilnowała, dręczyła, biła i zabijała. Czasem do niej dołączali - na rozkaz lub ochotniczo - cywile. Tak było w Czyżewie, Narewce, Tykocinie. W Trzciannem przez kilka dni Żydzi przetrzymywani byli w wykopie; przy pomocy Polaków, którzy trzymali straż, jeden młody niemiecki żołnierz zastrzelił co najmniej kilkudziesięciu ludzi. W Rajgrodzie do roli kata w zarządzonej przez Niemców egzekucji strzałami w głowę zgłosił się ochotnik Polak. W Suchowoli eksterminacją dowodzili Niemcy, ale wykonali Polacy; jedną grupę sąsiadów utopili, drugą żywcem spalili. W Bielsku Podlaskim Polacy zażądali urządzenia getta.

      W Radziłowie, Wąsoszu, w Goniądzu i Jasionówce zagładę Żydów zarządzili Niemcy, ale "upoważnili" Polaków do jej wykonania i oddalili się. W Korycinie polscy "policjanci pomocniczy" podpalili stodołę i - żeby sprowokować pacyfikację - donieśli Niemcom, że zrobili to Żydzi. W Grajewie pogrom urządzili spontanicznie Polacy, uśmierzył go przygodny oddział Wehrmachtu i rozstrzelał nawet trzech winowajców. Ale inni Niemcy kilka dni później wzniecili pogrom i też znaleźli chętnych wykonawców spośród mieszkańców Grajewa i okolic. W Stawiskach ochotnikami okazali się Polacy właśnie uwolnieni z sowieckiego więzienia."
      --------------------------------------------------------------
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_021102/plus_minus_a_16.html
      Części ekscesów dopuszczała się polska "policja pomocnicza" (formalnie powołano ją później) na rozkaz Niemców. Wskazywała Żydów, wyprowadzała ich z domów i kryjówek, konwojowała i pilnowała, dręczyła, biła i zabijała.
      Policja pomocnicza, kerou pozni formalnie powolano;)))))
      - co za BZDURA, czyli to wtedy nie byla polskou policja tylko Polscy mordercy
      !
      ---
      "W Trzciannem przez kilka dni Żydzi przetrzymywani byli w wykopie; przy pomocy Polaków, którzy trzymali straż, jeden młody niemiecki żołnierz zastrzelił co najmniej kilkudziesięciu ludzi."
      Co za bzdura, jak by zastrzelil, to by sie dostal pod sad wojenny, nawet we Oswiecimiu wpierony straznikow co nie mordowali staneli przed sadem wojennym, tu se Poloki usprawuedliwiajom, ze to nie uoni zamordowali
      --------------------------------
      Nastepne zdanie:
      "W Rajgrodzie do roli kata w zarządzonej przez Niemców egzekucji strzałami w głowę zgłosił się ochotnik Polak. W Suchowoli eksterminacją dowodzili Niemcy, ale wykonali Polacy; jedną grupę sąsiadów utopili, drugą żywcem spalili. W Bielsku Podlaskim Polacy zażądali urządzenia getta."
      To, Niemcy tak mordowac Zydow chcieli, a tu ich Polacy nie dopusciyli, ;)
      -------------------
      a tu szczyt polskiego cyganstwa:
      "W Radziłowie, Wąsoszu, w Goniądzu i Jasionówce zagładę Żydów zarządzili Niemcy, ale "upoważnili" Polaków do jej wykonania i oddalili się."
      also, Niemcy dali Polokom wolnou rynka a te Poloki, czytej najsprawiedlwsi ze wszystkich narodow Swiata wypusciyli ich zaroz wolnosc, tak myslam! ;)
      -------------------------
      Tu kolejny szczyt cyganstwa:
      "W Korycinie polscy "policjanci pomocniczy" podpalili stodołę i - żeby sprowokować pacyfikację - donieśli Niemcom, że zrobili to Żydzi. "
      Policjanci pomocniczy, przeca jeszcze nie bylo policjantow pomocniczych !;)))))
      ----------------
      Tu trocha prowdy:
      W Grajewie pogrom urządzili spontanicznie Polacy, uśmierzył go przygodny oddział Wehrmachtu i rozstrzelał nawet trzech winowajców. Ale inni Niemcy kilka dni później wzniecili pogrom i też znaleźli chętnych wykonawców spośród mieszkańców Grajewa i okolic. W Stawiskach ochotnikami okazali się Polacy właśnie uwolnieni z sowieckiego więzienia."
      ale potym GUPOTA nie z Ty Ziemi!
      Przodzi roztrzelali winowajcow a potym Niemcy wznieciyli pogrom, kery wykonali Poloki, fajnie niy ;))))


      Muszymy jednak ta historia zrewidowac, bo takich gupot tysz czytac nie idzie !
    • 1fatum Re: Historia na opak, czytej Fatum! 04.11.10, 21:44
      Widać, że nie o wielu przypadkach miałem wiedzę. Mimo wszystko jestem pewien, że nie ma złych nardów, są tylko źli ludzie.
      Dziś też są tacy sami, jak kiedyś, którzy denuncjowali do GESTAPO. Są to "geniusze", którzy wbrew temu co głoszą są najprawdziwszymi faszystami i donosicielami. Oni maja to we krwi, bo nawet wobec bezspornych faktów idą w zaparte.
      To taka podła natura podłych i nienawistnych osobników w ludzkim rodzaju. Ludzi skłonnych zabić sąsiada za narodowość.
      • ballest Re: Historia na opak, czytej Fatum! 04.11.10, 21:53
        Jasne, ze nie wszysscy Polacy sa zli, tu ale chodzi o fakt, ze te mordy i pogromy byly polskom domena, nawet we Niemczech cos takiego nie bylo!
        Tam nikt siekierami, rylami czy lopatami nie mordowal Zydow.Nikt nie mordowal dzieci roztrzaskujac je o wrota stodouy !
        Niech mi tu nikt nie pisze o bialej Wescie Polakow !
    • stix Precz z kłamcami. 04.11.10, 22:19
      Wszyscy oprocz ojca brali udzial we Polenfeldzugu!
      -------------------------------
      Bandycka rodzina.
      -------------------------------
      Duzo se godalo uo Zydach i narzekali na nazistow, czytej SS i Gestapo, ze zle Zydow traktowali, ale wlasnie ci co we Polsce sluzyli, ci godali, ze uoni czytej Wehrmacht, bronili Zydow przed Polokami, bo inaczy by ich Poloki wymordowali.
      Tysz wtedy uech za bardzo we to nie wierzou, ale byc moze we Polsce bou oboz koncentracyjny jedynem ratunkiem dlo Zydow, zeby uratowac zycie !
      --------------------------------
      Obozy koncentracyjne ratunkiem dla Żydów. Zobaczymy jak do tej wypowiedzi ustosunkują się sami Żydzi.
      • ballest Re: Precz z kłamcami. 05.11.10, 06:32
        Ajak sie te Zydzi ustosunkowac moga, jak juz nie zyja, bo zamordowani zostali:

        "Bolesław C.: - Widziałem, jak ich zapędzali, jak stodołę oblali. Jaki to był płacz! Żydów to najwięcej było malutkich dzieci i starców. Niemowlaki wrzucali górą do stodoły. Z ciekawości tam przyszła masa ludzi, najwięcej młodzieży, były też kobiety. Przez te torfy jeden Żydek uciekał. A stał taki, chyba z okolicznej wioski, pijany w drebiezgi, miał mauzera, złożył się do strzału i popatrz pani, choć pijany - trafił.

        Hanna Z.: - Gnali ich pod naszymi oknami, a sąsiadka Żydówka mówi: "Panie Z., pan taki przyzwoity, szanowany człowiek, pan nasze dobra weźmie i uratuje". Ale młodzież miała noże sprężynowe w rękach. Żydówka niosła na ręku synka, drugi się czepiał u nóg, to taki jeden, przyjezdny, wcześniej go nigdy nie widzieliśmy, pognał ją, smagnął pałą, mózg dzieciaka się wysypał. Tata tylko patrzył zza firanki i płakał. Ja tam byłam i widziałam. Rachela Wasersztajn była zaraz po porodzie, zabrali ją z łóżka z połogu, ona była najśliczniejsza w miasteczku obok mojej siostry Zosi, szła i płakała, przez szczyt wrzucili jej dziecko do stodoły na spalenie."


        Stixiu, tego nikt z mej rodziny nie robil, cos takiego zaden NIEMIEC nie robil!
        • ballest Re: Precz z kłamcami. 05.11.10, 06:33
          niniwa2.cba.pl/radzilow.htm
          Stixiu czytaj, a jak dodam, ze Polacy do dzis sie do tych zbrodni nie przyznali, nawet we Jedwabnym nie napisali, ze to oni Zydow tam zamordowali!
          • cirano Re: Precz z kłamcami. 05.11.10, 07:59
            Niewielu Polaków ratowało zagrożonych Żydów, a i ci co robili, często tylko za pieniądze. Skończyły się one Żydom, zostawali przez dotychczasowego obrońcę na policji "zakapowani" i musieli isć na transport.
            Polaków okresu międzywojennego i tych długo po II-giej wojnie, nie potrafiłbym nazwać "dobrym narodem". Poza niektórymi wyjątkami była to drapieżna banda, co zresztą przez wszystkich naokoło sąsiadów zostaje potwierdzone. Do dziś stosunek w wielkim stopniu się poprawił, niestety, tych "po drugiej stronie" nadal nie brakuje
            • bokertov1947 Re: Precz z kłamcami. 05.11.10, 08:31
              Witom Cia Cirano!

              Ja tak to jest s tym falszowaniym historii.

              Poznou ech czowieka, kery jako praca doktorsko pisou na tymat pomocy Polokow Zydom w drugi wojnie – widzianyj oczami Zydow, ale i – i to je tu ciekawe – oczami zolniyrzy njymieckich pochodzynia slonskigo abo ze Pommern abo Danzig – kerzy, skuli tego, co jako tako godali, abo rozumieli po polsku, byli stacjonowani abo we Warszawie, abo we wschodni czynsci GG.
              Robiol ech wtedy pora interview, bo tyn znajomy njy godou po polsku.
              Szkoda, teroski njy mom jusz z niym kontaktu, ale mozno przy okazji, jak byda w Jerusalem, udo mi sie go chycic – abo przinajmni jego dysertacjo.
              Wjym, co bou na akadymi wojskowy, a potym bou (abo je do dzisiej) wysokim oficerym we israelskich falszyrmjygrach.

              Pyrsk!
              • socer-schlesier Re: Precz z kłamcami. 05.11.10, 08:59
                Straszne rzeczy tu czytomy.Duzo tu zaslugi by prowda poznac mo tysz Jan Tomasz Gross.Bol za to mocno w Polsce krytykowany.
                • ballest Re: Precz z kłamcami. 05.11.10, 09:04
                  Soccer, podej yno, co je napisane na tablicy pamiatkowej dlo ofiar we Jedwabnym?
                  • ballest Historia na uopak 05.11.10, 09:08
                    "opisaliśmy zbrodnię dokonaną zimą 1945 r. w Aleksandrowie Kujawskim na polskich Niemcach. Zabijali milicjanci dowodzeni przez miejscowego komendanta Mateusza Pawlaka. Aleksandrów nie był jakimś wyjątkiem, cywilnych Niemców mordowano wówczas – tuż po przejściu frontu – w całym powiecie nieszawskim. I nie chodziło o odwet za bestialstwa dokonane przez hitlerowców. Cel był bardziej prozaiczny, rabunkowy."

                    archiwum.polityka.pl/art/ciezar-pamieci,367799.html
                    • ballest Re: Historia na uopak 05.11.10, 09:18
                      Pogrom w Słońsku

                      Mieszkaniec Ciechocinka (zastrzegający anonimowość) opowiada o scenach, jakie odbywały się w okolicach tego uzdrowiska we wrześniu 1939 r. Już po odwrocie polskich wojsk, ale przed nadejściem hitlerowców, dwóch miejscowych fryzjerów zorganizowało wyprawę do wsi Słońsk (dzisiaj to część Ciechocinka). Dokonano tam pogromu kobiet i dzieci niemieckich (mężczyźni byli internowani w Toruniu przez polskie władze). – W wyniku tej wyprawy – twierdzi nasz rozmówca – zginęło przynajmniej kilkanaście osób, a młode Niemki były zbiorowo gwałcone.
                      Niemców zabijano także w Ciechocinku. Któregoś dnia nadjechał tam konny patrol, należący do Armii Pomorze, w poszukiwaniu Niemców. Znaleziono tylko jednego, jak twierdzi nasz rozmówca, ograniczonego umysłowo niedorostka ze wsi Wulkaty. Polscy żołnierze kazali mu wykopać dół. Zapytali gapiów, kto chce Niemca zakopać. Zgłosił się jakiś podrzędny urzędnik zarządu miejskiego z Ciechocinka i żywcem zakopał chłopaka.

                      ](mężczyźni byli internowani w Toruniu przez polskie władze).

                      Tak tez bylo we Bydgoszczy, czyli Patrick to klamca !
                      • ballest Re: Historia na uopak 05.11.10, 09:20
                        "Według naszego rozmówcy z Ciechocinka Niemcy po wkroczeniu do uzdrowiska zamierzali dokonać odwetu. Ale odstąpili od przeprowadzenia zbiorowej egzekucji, bo za Polakami wstawił się pewien niemiecki kowal ze Słońska, ojciec trzech zamordowanych przez Polaków chłopców. W mediacjach brał też udział pastor ewangelicki z Nieszawy. Tym większe oburzenie mieszkańca Ciechocinka budzi fakt, że w 1945 r. po wyjściu wojsk hitlerowskich Polacy zorganizowali kolejny pogrom osób pochodzenia niemieckiego. Twierdzi, że liczba ofiar mogła sięgać nawet stu osób. Niemców, głównie cywili, internowano w budynku dzisiejszej szkoły podstawowej przy ul. Kopernika. – Ojciec mojej szkolnej koleżanki – opowiada nasz rozmówca – chwalił się, jak ganiano po szkolnych korytarzach gołe Niemki. Mężczyzn torturowano i zabijano, kobiety gwałcono. Ciechocinek leży 6 kilometrów od Aleksandrowa, tutejsi milicjanci podlegali Mateuszowi Pawlakowi.
                        • ballest Re: Historia na uopak 05.11.10, 09:25
                          " Nie wiadomo, ile osób zabili – mówi Wiśniewski. – Wisła była skuta lodem, wyrąbali przeręble, topili w nich tych ludzi. Ciał nigdy nie odnaleziono, spłynęły Wisłą.

                          Miejscowi szacują, że liczba ofiar sięga 10–15 osób. Wymieniają niektóre z nich. Organista tutejszej parafii ewangelickiej nazywany Panienką (Wiśniewski: – Był taki delikatny i wrażliwy), Schmelter zwany Garbuskiem, podczas okupacji woźny w Urzędzie Miejskim. Dwie kilkunastoletnie siostry nazwiskiem Deide. Pan Zilka. Małżeństwo Schultzów, właścicieli tutejszego browaru (Wiśniewski: – Produkowali dobre piwo o nazwie Karolówka, od imienia ich syna). Schultz zginął od razu, zniknął pod wodą, ale Schultzowa, dużo młodsza od męża, energiczna i wysportowana, próbowała płynąć. – Jeden z milicjantów wskoczył na łódź rybacką i dobił ją waląc wiosłem w głowę – opowiada Wiśniewski. Według niego oprawcom chodziło o zatarcie śladów: – Oni najpierw tych Niemców obrabowali, a potem zabijali."
                          • ballest Re: Historia na uopak 05.11.10, 09:27
                            "Po pogromie bulwar opustoszał, tylko kałuże krwi świadczyły, że stała się tu rzecz straszna. Nad ranem przechodził tamtędy rybak nazwiskiem Nowacki, wracał z nocnych połowów. Usłyszał płacz niemowlęcia, na bulwarze leżała kilkunastomiesięczna dziewczynka, której rodziców zabito. – Nowacki zabrał dziecko do domu. Wychowywała się w tej rodzinie, wykształciła, została nauczycielką. Kilkanaście lat temu umarła – opowiada Wiśniewski. – Wiedziała, kim jest naprawdę. Wiele lat po wojnie przyjeżdżała do niej rodzina z Niemiec, chcieli, aby jechała z nimi, ale odmawiała. Uznała Nowackich za rodziców, a Polskę za swój kraj."
                            • cirano Re: Historia na uopak 05.11.10, 11:21
                              Mom ci w rodzinie na Ślonsku magistra po politologii. Mody synek, wydawałoby sie z otwartom gowom. Jes ale skutkym studiowanio tak nadynty że niy pogodosz. Ideałym polityka do niego jes Mikke. Żodne argumynty niy trefiajom, wiy wszysko, a we łbie polsko szpera jako mu gorole założyli. Przipomino mi tego A-patryka z jego powiylaniym polskich bzdur i kłamstw
                              • ballest Re: Historia na uopak 05.11.10, 11:46
                                A moze to jest ten A-Patryk?
                                ;)
                                Cirano, jou dowom wlasciwie stare rzeczy, kere uech juz tu wsadziou, ale widzam, ze se tu Gorole za bardzo roztopierzajom, to chcam im pysk utrzyc i tele !
                                Tera historia Bekkera ze Wiktoryna, jest duzo czytaniou, ale warto
                                :


                                https://bi.gazeta.pl/im/2/5293/z5293312X.jpg


                                wyborcza.pl/1,76842,5293174,Mlyn_do_mielenia_ludzi.html?as=1&startsz=x
                            • 1fatum Re: Historia na uopak 05.11.10, 11:53
                              Przerażające.
                              Mimo braku akceptacji jakiejkolwiek przemocy, przyjmuję wojnę jako okoliczność dopuszczającą wzajemną walkę. Dla ucywilizowania przemocy podpisywane były konwencje chroniące cywilów. Jednak opisane przypadki zbrodni cywilów na cywilach są bestialskie i godne potępienia. Domyślam się, czemu do dziś służy skrywanie takich czynów - zapewne chodzi o jednostronne pokazanie się w roli bezbronnej ofiary. Trudno jednak być ofiarą mając ręce unurzane we krwi, bo przypomina złodziejski okrzyk - "Łapaj złodzieja".
                              Jeszcze raz stwierdziłem, że moja wiedza o tamtym okresie była powierzchowna i jednostronna. Cóż tak nas uczono i nam wmawiano, że Ci źli, to Niemcy, Ukraińcy i inni, a ci dobrzy, to Polacy, którzy nigdy do bestialstw się nie posunęli.

                              Uważam, że dla upamiętnienia tamtych ofiar nie wolno milczeć. Trzeba o zbrodniach mówić niezależnie od tego, kto był katem i ofiarą. Trzeba też pamiętać, że musi ulec zmianie pojmowanie zbrodni i zbrodniarza. Nie są nim Niemcy, czy Polacy, ale konkretni ludzie. Narodowość ma znaczenie dodatkowe. Informuje jedynie kto przeciw komu i z jakich pobudek działał.
                              • ballest Re: Historia na uopak 05.11.10, 12:18
                                Trzeba o zbrodnia
                                > ch mówić niezależnie od tego, kto był katem i ofiarą. Trzeba też pamiętać, że m
                                > usi ulec zmianie pojmowanie zbrodni i zbrodniarza. Nie są nim Niemcy, czy Polac
                                > y, ale konkretni ludzie. Narodowość ma znaczenie dodatkowe
                                . Informuje jedynie k
                                > to przeciw komu i z jakich pobudek działał.


                                Fatum fajnie to napisoues, ale wlasciwie to narodowosc nie ma znaczenia, bo zbrodniarz jest zbrodniarzem a nie cos takiego, ze Polok jest lepszy od Niemca albo odwrotnie, choc czytajac te wspomnienia, to Polacy wydaja mi sie okrutniejsi jak Niemcy.
                                Co mnie cieszy, ze znowu napisano, ze Niemcow internewano przed wybuchem wojny, czyli koniec bajki o dywersji Niemcow we Bydgoszczy!
                                • cirano Re: Historia na uopak 05.11.10, 15:16
                                  Tragicznym było to, że Poloki mordowali z chęci wzbogacenia się na często sąsiadach Żydach czy Niemcach. Sprawa nienawiści narodowościowej, czy zemsta za przegraną wojnę, były dopiero drugoplanowe!
                                  Taką to haniebną drogą wieczne dziady dochodziły do majątków
                                  • andrzejpatrick1973 Historia wg Ballesta 05.11.10, 16:35
                                    Ballest chlopie alez cie dotknelo.Nawet nie zauwazyles ze dyskutujesz sam z soba, Mysle ze nawet w Niemczech byloby problemem znalezc podobnego do ciebie, widze ze caly internet przeleciales w poszukiwaniu polskich zbrodniarzy, no i co to wszystko co tam pisza to sa udokumentowane zdarzenia, czy moze ze Antek powiedziol tymu drugiymu itd. chyba jednak to drugie .Nie neguje ze mialy miejsce i takie zdarzenia, ale byly to zdarzenia marginalne i nawet wtedy zawsze w tle pojawiaja sie Niemcy. Wiec tylko ci ktorzy WYWOLALI DRUGA WOJNE SWIATOWA WINNI SA nie tylko zbrodni, ktore sami dokonali. Obciaza ich tez posrednia odpowiedzialnosc za zlo , w ktore w reakcji na nie uczynili inni.Niemcy nie tylko mordowali w Polsce miliony ludzi, zniszczyli miasta , podpalali koscioly i biblioteki.Wywolujac wojne i prowadzac ja w barbarzynski sposob, sprawili ze wielu dobrych spokojnych ludzi ktorzy bez wojny oraliby ziemie, wychowywali dzieci, pracowalo w swoim warsztacie czy biurze - zabijalo innych. Tak jak juz przyznales takze twoja rodzina przyczynila sie do tego, biorac udzial w napasci na sasiedni kraj.Wiec jestes ostatnim ktory powinien wypowiadac sie na te tematy. Przeczytaj uwaznie , to moze cos zrozumiesz.
                                    • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 19:01
                                      Patyczku z Toba nie ma co dyskutowac, bo ty i tak nie jestes wstanie pojac tego co skreslam.
                                      Also jeszcze raz!!!!!
                                      - tu nie chodzi kto co zrobil, bo Polacy tez mordowali i to ze malostkowych pobudek, do tego robiyli to z OGROMNYM w katolickich narodach niespotykanym OKRUCIENSTWEM, Swinoujscie, Marlbork i setki czy nawet tysiece miejscowosci sa tych morderstw najlepszym dowodem, tu chodzi o fakt, ze jedni sie do tych mordow przyznali i za to ich nawet Zydzi dzisiaj powazaja, a drudzy sie tych mordow wypieraja i za to inni nimi w Europie gardza!
                                      • 1fatum Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 19:44
                                        Winni zawsze tak się tłumaczą, że to nie oni zaczęli, że inni byli bardziej okrutni, a w razie braku argumentów obrażają lub atakują rozmówcę. Niczym w piaskownicy: "Dlaczego przezywasz Adasia?" "Dlatego, że Zosia też przezywała Marysię".
                                        Nie potrafią się odnieść do głównego wątku z braku argumentów i rozwadniają dyskusję przywołując inne tematy oraz wydarzenia.
                                        Niestety, nie da się tym sposobem zaczarować prawdy, aby była na ich korzyść. Prawda jest tylko jedna.
                                      • socer-schlesier Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 20:25
                                        "Polscy żołnierze kazali mu wykopać dół. Zapytali gapiów, kto chce Niemca zakopać. Zgłosił się jakiś podrzędny urzędnik zarządu miejskiego z Ciechocinka i żywcem zakopał chłopaka."
                                        -----------------------------------------------------------------------

                                        Moj ojciec miol 18 lat jak go w 1945r. do Rosji wywieziono i choc tam niyjedno przezol ale zawsze godol ze woil 100 razy bardzi Rusa jak Poloka bo jak zes cos przeskrobol to u Rusa byla kula w leb a Polok cie tak dugo mynczol az czowieka zamynczol na smierc.Czytajonc tutej te wszystke okropnosci widza ze prowda godol.
                                        • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 21:13
                                          Znom czlowieka co zawsze godou, lepi Rusa pocalowac we Dupa jak Poloka we Twarz!
                                          • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 21:46
                                            Rozmowa z prof. dr. hab. WŁODZIMIERZEM JASTRZĘBSKIM, dyrektorem Instytutu Historii Akademii Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego

                                            - Panie profesorze, wiemy już, kiedy znajdziemy się w Unii Europejskiej. Trzeba będzie zatem dokonać pewnego przeglądu i ujednolicenia także podręczników historii. A tu, zwłaszcza w stosunkach polsko-niemieckich minionego XX wieku są wykluczające się wzajemnie oceny...

                                            - Główne elementy sporne w historiografii polskiej i niemieckiej to problem oceny dwóch wydarzeń z początku II wojny światowej: bydgoskiej Blutsonntag, czyli "krwawej niedzieli" i marszu do Łowicza. Nie tylko w podręcznikach są one inaczej przedstawione i oświetlone. Najkrócej ujmując, dla Niemców to, co zdarzyło się 3 i 4 września 1939 r. w Bydgoszczy było zwykłą napaścią Polaków skutkującą wymordowaniem sporej ilości Niemców. Twierdzą oni, że stało się tak na skutek dłuższego oddziaływania propagandy II Rzeczypospolitej. Mieliśmy być silni, zwarci i gotowi. Tymczasem dwa pierwsze dni wojny to nieustający odwrót pociągający za sobą rozgoryczenie, co wywołało próbę zemsty na niewinnych Niemcach.

                                            - Ale podobnych przypadków w Polsce nie było nigdzie, natomiast dywersyjnych akcji niemieckich znamy więcej.

                                            - Akcje antyniemieckie były, tyle że w dużo mniejszej skali. Choćby w Mogilnie, Nakle i Inowrocławiu w pierwszych dniach września doszło do zamieszek, masowych oskarżeń miejscowych Niemców o "strzelanie w plecy". Na pewno akty dywersji miały miejsce na Śląsku. Zachowała się dokumentacja takiej akcji przygotowywanej przez wrocławską Abwehrę. Grupy ochotników organizowano spośród uciekających z Polski Niemców, którzy nie chcieli być zmobilizowani do polskiego wojska.
                                            Nie mamy natomiast żadnych dowodów ze strony niemieckiej, że na terenie Pomorza taką akcję planowano. W aktach górnośląskich jest tylko malutka wzmianka, że w Bydgoszczy działa paruosobowa grupka, która ma zadanie wysadzenia elektrowni i utrudnienie komunikacji z naszego miasta do Inowrocławia. Jak wiadomo, elektrownia stoi do dziś.

                                            - Guenter Schubert, autor wydanej w Niemczech i wciąż czekającej na polską edycję książki pod znamiennym tytułem "Krwawa niedziela. Koniec legendy" jest przekonany, że 3 września zamieszki w Bydgoszczy wywołała specjalnie wyszkolona i przerzucona przez zieloną granicę supertajna kompania dywersyjna niemieckiej SD.

                                            - To czysta fantazja autora. Nie wierzę, by mogło do czegoś takiego dojść. W archiwach nie zachowało się absolutnie nic, co upoważniałoby do stawiania takiej tezy. Byłem w wielu archiwach polskich, niemieckich, nawet w Moskwie. Nie znalazłem niczego. A taka akcja nie mogła się odbyć bez choćby najmniejszego śladu. Nie ma zbrodni doskonałej. Hitlerowcy ukrywali swoje ludobójstwo, palili zwłoki ofiar, ale nie osiągnęli celu. Zawsze gdzieś musi coś pozostać, choćby pośrednio.

                                            - Mamy jednak setki zeznań polskich świadków, bardzo zbieżnych.

                                            - Mamy około tysiąca relacji polskich świadków o niemieckiej dywersji i około tysiąca spisanych wspomnień przedwojennych niemieckich bydgoszczan, że niczego takiego nie było. Fakty natomiast są takie, że po stronie niemieckiej mamy kilkaset ofiar, niestety, w sporej części są to kobiety i starcy. To już jest wskazówka, że to była akcja bardziej odwetowa niż walka ze specjalnie wyszkolonymi i przygotowanymi "poborowymi" dywersantami.

                                            - Jak powinniśmy się odnosić do tej liczby ofiar po "tamtej" stronie? Przecież początkowo Niemcy podali liczbę około 5 tysięcy, potem w propagandzie urosło to do ponad 58 tysięcy.

                                            - Jest kartoteka mieszkańców Bydgoszczy zachowana z okresu międzywojennego, jest księga adresowa i one stanowią podstawę do weryfikacji listy sporządzonej przez hitlerowców. Sądzę, że można zaufać szacunkom historyka-amatora, autora kilku książek, przedwojennego bydgoszczanina Hugo Rasmusa. To jest dokładnie 358 osób, mieszkańców Bydgoszczy pochodzenia niemieckiego, którzy zginęli w dniach 3 i 4 września 1939 r. Do tego Rasmus dolicza 7 Niemców, którzy zginęli w polskich mundurach i jeszcze 65 osób z marszu do Łowicza. To razem 430 osób wymienionych z imienia i nazwiska. Rozbieżności mogą być naprawdę niewielkie.

                                            - A liczba ofiar po stronie polskiej?

                                            - To jest poważny problem. Nikt tego rzetelnie nie opracował. Udało się jedynie policzyć żołnierzy polskich, którzy zginęli w Bydgoszczy w dniach 3 i 4 września. To liczba oscylująca między 20 a 30.

                                            - Co zatem, pańskim zdaniem, zdarzyło się w Bydgoszczy w tamtą pamiętną niedzielę naprawdę?

                                            - Coraz bardziej przekonuję się do tego, że Polacy nie wytrzymali utrzymującego się od wiosny napięcia i wojny propagandowej prowadzonej przez stronę niemiecką i oskarżającej Polaków o prześladowanie mniejszości niemieckiej. Polacy twierdzili, że mniejszość niemiecka to szpiedzy, dywersanci itd. Władze nie miały na to dowodów. Większość napływających meldunków to tzw. szeptanka. Natomiast faktycznych aktów dywersji, udowodnionego szpiegostwa praktycznie nie było. Oskarżał absurdalnie niekiedy sąsiad sąsiada, że np. lusterkiem daje znaki samolotom, że ktoś miał radiostację ukrytą w worku mąki etc. Polska prasa cały czas taki ton podtrzymywała. Wiele złego rodziło się też jak wszędzie z zawiści. Niemcy, którzy na Pomorzu zostali po I wojnie, byli na ogół ludźmi majętnymi. Polacy oburzali się, że oto nie mają pracy, głodują w swojej ojczyźnie, a Niemiaszkom powodzi się znakomicie. W Bydgoszczy i okolicach jeszcze przed rozpoczęciem wojny miejscowa endecja oraz hallerczycy zaczęli organizować grupki paramilitarne błękitnych legionów, by podjąć próbę obrony miasta. To musi rodzić podejrzenie, że jednym z założeń było dobranie się do skóry mniejszości niemieckiej. Na to są dowody. Do tego 31 sierpnia 1939 r. dokonano zmiany na stanowisku wojskowego komendanta placu w Bydgoszczy. Majora Sławińskiego zastąpił major rezerwy Wojciech Albrycht, działacz Związku Hallerczyków. Ci właśnie hallerczycy zabiegali o wydanie im broni. To znamienne, że jednym z szefów straży obywatelskiej był przywódca miejscowej endecji Konrad Fiedler, a oddziałami wojskowymi straży dowodził por. rez. Stanisław Pałaszewski, hallerczyk. Straż rzekomo powstała dopiero 4 września. To jest wersja oficjalna. Okazuje się tymczasem, że działała już 2 września. Anons wzywający ochotników do stawienia się w Domu Społecznym przy Gdańskiej tego dnia ukazał się w bydgoskiej prasie.

                                            - Niemniej ten tysiąc polskich świadków, no może część z nich mówi, że impulsem, który spowodował lawinę zdarzeń, były strzały - z dachów, wież kościołów, strychów. Do wycofującego się wojska, do zbiorowisk ludzkich.

                                            - A może to wszystko zaczęło się od innego incydentu, o którym wspominają liczni świadkowie także polscy? Otóż od 2 września przez Bydgoszcz przeciągała fala uciekinierów przemieszana z wycofującymi się wojskami, głównie Gdańską. Następnego dnia, w niedzielę rano w okolicy starych torów kolejowych na skrzyżowaniu Gdańskiej i Artyleryjskiej (dzisiejsza ulica Kamienna) zgromadził się tłum bydgoszczan pełen napięcia. W pewnym momencie jakieś ciężkie działo zjechało z nawierzchni szutrowej na brukową. Rozległ się hałas, ktoś wzniecił okrzyk, że oto jadą niemieckie czołgi, rozpoczęła się straszliwa panika. Kto żyw ruszył na oślep Gdańską, tratując wszystko po drodze. Chcąc opanować tę panikę, niektórzy oficerowie zaczęli strzelać w powietrze, żeby lawinę zatrzymać, wydobyć ludzi z amoku. Zostało to odebrane jako strzały "oczekiwanych" dywersantów niemieckich. Wieść poszła w miasto, a że trafiła na wyjątkowo podatny grunt, rozpoczęło się poszukiwanie miejscowych Niemców stopniowo przybierające charakter nagonki. Tworzą się samorzutnie grupki złożone z żołnierzy i cywilnych bydgoszczan pewne, że to Niemcy strzelają. Uruchamia się mechanizm nie do powstrzymania, przeszukiwanie domów. A w tym czasie w rękach bydgoszczan było już sporo broni, którą wydawano masowo hallerczykom i straży obywatelskiej. Brali też czynny udział w tym uczniowie liceum Kopernika, gdzie nauczycielem był Albrycht. Początkowo mogło to mi
                                            • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 21:48
                                              - Niemniej ten tysiąc polskich świadków, no może część z nich mówi, że impulsem, który spowodował lawinę zdarzeń, były strzały - z dachów, wież kościołów, strychów. Do wycofującego się wojska, do zbiorowisk ludzkich.

                                              - A może to wszystko zaczęło się od innego incydentu, o którym wspominają liczni świadkowie także polscy? Otóż od 2 września przez Bydgoszcz przeciągała fala uciekinierów przemieszana z wycofującymi się wojskami, głównie Gdańską. Następnego dnia, w niedzielę rano w okolicy starych torów kolejowych na skrzyżowaniu Gdańskiej i Artyleryjskiej (dzisiejsza ulica Kamienna) zgromadził się tłum bydgoszczan pełen napięcia. W pewnym momencie jakieś ciężkie działo zjechało z nawierzchni szutrowej na brukową. Rozległ się hałas, ktoś wzniecił okrzyk, że oto jadą niemieckie czołgi, rozpoczęła się straszliwa panika. Kto żyw ruszył na oślep Gdańską, tratując wszystko po drodze. Chcąc opanować tę panikę, niektórzy oficerowie zaczęli strzelać w powietrze, żeby lawinę zatrzymać, wydobyć ludzi z amoku. Zostało to odebrane jako strzały "oczekiwanych" dywersantów niemieckich. Wieść poszła w miasto, a że trafiła na wyjątkowo podatny grunt, rozpoczęło się poszukiwanie miejscowych Niemców stopniowo przybierające charakter nagonki. Tworzą się samorzutnie grupki złożone z żołnierzy i cywilnych bydgoszczan pewne, że to Niemcy strzelają. Uruchamia się mechanizm nie do powstrzymania, przeszukiwanie domów. A w tym czasie w rękach bydgoszczan było już sporo broni, którą wydawano masowo hallerczykom i straży obywatelskiej. Brali też czynny udział w tym uczniowie liceum Kopernika, gdzie nauczycielem był Albrycht. Początkowo mogło to mieć rzeczywiście charakter spontaniczny.
                                              Hermann Dietz, znany lekarz-społecznik, miał wówczas 78 lat. Ukrywał się w piwnicy swojego domu przy Gdańskiej. Wtargnęła tam jakaś grupka i chciała go wyprowadzić, ale za Dietzem wstawił się Polak, jego woźnica i to go uratowało. Potem w swoje ręce wziął sprawę komendant placu razem z hallerczykami. Około godz. 17 mjr Albrycht zameldował gen Przyjałkowskiemu, dowodzącego stacjonującym w mieście i okolicach wojskiem, że w Bydgoszczy jest już spokój. Dlaczego tak twierdził? Tymczasem strzały w mieście słychać było przez całą noc, a rano 4 września rozpoczęła się już normalna pacyfikacja Szwederowa na chłodno, z wyraźnymi cechami odwetu i zemsty. Tu już patrole wchodziły do domów, wyciągały Niemców i ich rozstrzeliwały.

                                              - Czy znajduje potwierdzenie teza, że pierwsze egzekucje na Starym Rynku były odwetem za zbrojne akcje jeszcze przez kilka dni po wejściu do Bydgoszczy Wehrmachtu?

                                              - Straż obywatelska skapitulowała 5 września pod groźbą ostrzału miasta z ciężkich dział. Ale zachowały się liczne niemieckie meldunki, że jeszcze 6, 7 i 8 września w Bydgoszczy do hitlerowców strzelano, m.in. z kina Lido przy Mostowej, z budynków przy ul. Konarskiego. Te zdarzenia sprowokowały rozstrzelanie zakładników.

                                              - A co się "nie zgadza" w drugiej sprawie, marszu do Łowicza?

                                              - Już od początku lat dwudziestych mówiono w II Rzeczypospolitej o internowaniu czy tzw. unieruchomieniu pewnej grupy ludzi na wypadek wojny. Chodziło o przywódców mniejszości narodowych oraz komunistów. Listy te były systematycznie aktualizowane, od 1937 r. plan ten zyskał ramy prawne na podstawie ustawy sejmowej.
                                              Były dwie osobne listy na wypadek wojny z Niemcami i druga - z Rosją. Nie brano natomiast zupełnie pod uwagę możliwości wojny na dwa fronty. Przewidywano internowanie około 15 tysięcy osób. Niestety, moment ten odwlekano na życzenie zachodnich sojuszników, nie chcąc drażnić Niemców.
                                              Do działania przystąpiono dopiero 31 sierpnia i 1 września. Osoby z głębi kraju przewieziono do Berezy Kartuskiej. Aresztowanych wcześniej, jeśli były ku temu prawne podstawy, osadzono w więzieniach. I jednym, i drugim nic nie stało.
                                              Problem zrodził się natomiast w przypadku województw pomorskiego (z Bydgoszczy około 200 osób), wielkopolskiego i śląskiego: jak i dokąd konwojować? Wojewoda śląski zrezygnował z wykonania zadania, wszystkich zwolnił. Z Pomorza i Wielkopolski wyruszyły piesze kolumny, które połączyły się pod Włocławkiem i dążyły do Warszawy. W okolicach Kutna i Łowicza 9 bądź 10 września internowani doczekali się "wyzwolenia" przez Wehrmacht.
                                              Jak wynika z dokumentów niemieckich, z 4500 ludzi uczestniczących w marszu, zginęło 1700. Konwojenci zostali oskarżeni o masowe rozstrzeliwanie jeńców, dobijanie nie wytrzymujących trudów drogi. Zdaniem strony polskiej z kolei przypadki śmierci to przede wszystkim ofiary nalotów Luftwaffe, niemieckich ostrzałów i wyczerpania. Tą kwestią jednak nasza historiografia nie zajęła się dotąd należycie.

                                              - W dobie weryfikacji nie sposób nie zapytać o liczbę ofiar. Ilu polskich mieszkańców Bydgoszczy zginęło w czasie II wojny?

                                              - Zaraz po wojnie operowano liczbą 36 350. To czysta fantazja. Tuż po wojnie ekshumacje przeprowadzano bardzo niestarannie, bez identyfikacji zwłok. W Dolinie Śmierci odnaleziono ciała np. 306 osób, a jako oficjalną liczbę podano 3 tysiące. Były różne metody liczenia. Bez weryfikacji, bardzo szacunkowe, oparte na zeznaniach świadków. Wszystko mnożono i zaokrąglano w górę. Nic dziwnego, przecież ówczesnym polskim władzom zależało, by ofiar było jak najwięcej. Niemiecki historyk Dieter Schenk na podstawie materiałów z centrum ścigania zbrodni nazistowskich w Ludwigsburgu wyliczył 4942 osób. Z kolei za najbardziej prawdopodobną uważam liczbę podaną przez Tadeusza Jaszowskiego, sięgającą około 6600 ofiar.

                                              Wywiad ukazał się na łamach Expressu Bydgoskiego, autorem jest Krzysztof Błażejewski, któremu serdecznie dziekujemy za udostępnienie tektu.
                                              • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 22:14
                                                "Jak wynika z dokumentów niemieckich, z 4500 ludzi uczestniczących w marszu, zginęło 1700. Konwojenci zostali oskarżeni o masowe rozstrzeliwanie jeńców, dobijanie nie wytrzymujących trudów drogi. Zdaniem strony polskiej z kolei przypadki śmierci to przede wszystkim ofiary nalotów Luftwaffe, niemieckich ostrzałów i wyczerpania"

                                                Prowda i tak na wiyrch wylezie !
                                              • 1fatum Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 22:14
                                                Nasuwa się skojarzenie ze śledztwem MAC w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.
                                                Tam nawet archeolodzy ziemię przesiewali aby udowodnić rosyjską nierzetelność. We własnej sprawie nawet niesprawdzone nagrania na komórce brzmiały jako bezpodstawne oskarżenia, że już w czasie lotu samolot był uszkodzony, co dowodzi, że spadał uszkodzony wybuchem.

                                                W innych tematach ze zrozumiałych względów niewygodnych nie takiej staranności. W Malborku nie archeolodzy, ale koparka wydobywała kości.

                                                Mając takie skrajności w działaniach i ocenie wydarzeń trudno wierzyć tej stronie, która wykazuje się małą rzetelnością. Szczególnie w Bydgoszczy należało polegać na bezspornych materialnych dowodach, a nie zeznaniach świadków. Świadków zainteresowanych w tym, aby nie zostali oskarżeni o zabójstwa bezbronnych.
                                                Należy tylko ubolewać, że takiej skrupulatności doczekano się wiele lat po wojnie w ostrzelaniu Nanghar Kel. Zapewne i ten epizod zostałby zatajony, gdyby nie opinia publiczna i oskarżenia.
                                                • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 22:27
                                                  strzelanie Nanghar Kel, to inny temat!

                                                  ale Fatum
                                                  - Bydgoszcz , to temat co takze Niemcy unikaja bo znaja polska wrazliwosc a chec dobrych stosunkow ze Polska zabrania im prawde z pod dywanu wytrzepac !
                                                  • 1fatum Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 22:33
                                                    ballest napisał:

                                                    > strzelanie Nanghar Kel, to inny temat!

                                                    *******************************************

                                                    Zgoda, że inny, ale przywołałem jako przykład podejmowania prób ukarania winnych. Gdyby w Bydgoskiej sprawie dołożono połowę takich starań, to inaczej by wyglądały książki do nauki historii.
                                                  • ballest Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 22:49
                                                    mogymy zalozyc nowy wontek na tymat zbrodni USA , Fatum wierz mi , te nie som mniejsze jak hitlerowskie!

                                                    Myslam, ze zbrodnie USA sa byc moze nawet wieksze !
                                                    Zaloz watek, materialy znajde , moze nie na Googlu ale we moich ksiazkach!
                                                  • 1fatum Re: Historia wg Ballesta 05.11.10, 23:02
                                                    Poczekajmy jeszcze trochę, aby nie rozmieniać się na drobne. Proponuję wpierw wyczerpać temat niegodziwości popełnianych na ziemiach polskich.
                                                    Celowo nie piszę "przez Polaków", by nie przypisywać niecnych czynów bliżej nie sprecyzowanym przedstawicielom narodu, bo to nie naród, Polska, czy Polacy czynili zło, ale konkretni ludzie. Ich narodowość ma znaczenie drugorzędne i tylko informacyjne.
                                                    Kiedy zrealizuję swój pierwszy zamiar, to może wspólnymi siłami opracujemy podręcznik historii. Każda publikacja, to wiele godzin pracy i wysiłku. Jednak wiem, że warto ciężko pracować dla prawdy. Przecież nawet Jezus dla prawdy dał się ukrzyżować.
                                                  • socer-schlesier Re: Historia wg Ballesta 06.11.10, 08:31
                                                    Tu masz 1fatum racje.Prawda i jeszcze raz prawda.Uwazam ze gdyby Polacy to co tutaj piszecie znali, duzo latwiej byloby dojsc im do pojednania.
                                                    ---------------------------------------------------------------
                                                    1fatum napisał:

                                                    > Poczekajmy jeszcze trochę, aby nie rozmieniać się na drobne. Proponuję wpierw w
                                                    > yczerpać temat niegodziwości popełnianych na ziemiach polskich.
                                                    ------------------------------------------------------------------

                                                    POWSTANIA SLONSKE.
                                                  • cirano Re: Historia wg Ballesta 06.11.10, 09:22
                                                    Fto z Polokow prowda zno, tyn zno, ale ogół ji niy chce znać. Wygodniyjszo jes "prowda" podyktowano przez jejich powojynnych propagandystow
                                                  • rico-chorzow 1fatum, 06.11.10, 08:35
                                                    powiedz,wer bist Du?:)
                                                  • 1fatum Re: 1fatum, 06.11.10, 08:50
                                                    rico-chorzow napisał:

                                                    > powiedz,wer bist Du?:)
                                                    ********************************
                                                    Errate mal.
                                                  • rico-chorzow Re: 1fatum, 06.11.10, 09:20
                                                    Hm?,tja:)
                                                  • rico-chorzow Re: 1fatum, 06.11.10, 09:23
                                                    Piszesz prawie jak ja,i w polskim;)
                                                  • 1fatum Re: 1fatum, 06.11.10, 11:50
                                                    rico-chorzow napisał:

                                                    > Piszesz prawie jak ja,i w polskim;)

                                                    Zostawmy ten temat na uboczu.
                                                  • ballest Re: 1fatum, 06.11.10, 16:41
                                                    Fatum, czymu go na uboczu zostawic !
                                                  • 1fatum Re: 1fatum, 06.11.10, 16:58
                                                    ballest napisał:

                                                    > Fatum, czymu go na uboczu zostawic !
                                                    ******************************************

                                                    Chodzi o mnie, bo zrozumiałem, że jego stwierdzenie mnie dotyczy.
                                                  • ballest Re: 1fatum, 06.11.10, 20:20
                                                    No to mozesz na mnie liczyc Fatum, ze bydom wontki kaj se dowiesz uo historii cos, czegos nie slyszou, mom kolo 100 ksionzek do przeczytaniou, a uech nie miou czasu, ale myslam, ze chnet czas znejdam!
                                                  • 1fatum Re: 1fatum, 06.11.10, 21:26
                                                    Serdecznie dziękuję za propozycje, bo samemu trudno szukać nie mając pojęcia czego.
                                                    Nigdy na słowo nie wierzę, ale sprawdziwszy nie znalazłem ani razu dowodów, abyś mijał się z prawdą.
                                                    Często prawda wydawała się tak odległa i niewiarygodna, ale sprawdziwszy przyznawałem Tobie rację.

                                                    Usprawiedliwiam nieco ":geniuszy", bo dali wiarę w to czym otumaniono ich umysły, a oni sami nie odczuli potrzeby indywidualnego pozyskiwania wiedzy.
                                                    Tylko ludzie inteligentni szukają prawdy nie spoczywając na tym, co w szkole powiedzieli.

                                                    Zastanawiam się, czemu nadal nie głoszą, że w Katyniu sprawcami byli Niemcy? Przecież prawie pół wieku tak mówiono.
                                                  • ballest Re: 1fatum, 06.11.10, 21:42
                                                    Fatum, dlo mnie prawda gloszona przez media rzadzace, nie sa prawda historyczna we ktora wierze.

                                                    Ta prawde znajduje sobie sam; nikt - NAPRAWDE NIKT, NIE MA WPLYWU NA MOJE POGLADY !
                                                  • 1fatum Re: 1fatum, 06.11.10, 22:04
                                                    Ballest, sam widzisz, że wraz ze zdobywana wiedzą człowiek wie gdzie szukać i tak łatwo nie daje się wpuścić w maliny.

                                                    "Geniusze" znają prawdę, ale idą w zaparte. Jedni, bo maja za to płacone, inni, że są zwyczajnie głupi i przyznać się do błędu nie chcą.
                                                    Takich nie przekonasz, bo w duchu przyznają Tobie racje, ale piszą co innego.
      • rico-chorzow Re: Precz z kłamcami. 07.11.10, 09:04
        stix napisał:

        > Wszyscy oprocz ojca brali udzial we Polenfeldzugu!

        Około 70% żołnierzy Wehrmachtu przybywających 1939 ( posłużę się polską nomenklaturą ) na Górny Sląsk było i byli rodzinami Slązaków,i to obojętnie czy w Radzionkowie albo Katowicach,teraz bez polskiej,zasranej nomenklatury,naprawdę,ci żołnierze,bracia,kuzyni Wehrmachtu - przybyli,najczęściej byli witani serdecznie jak rodzina.
        • socer-schlesier Re: Precz z kłamcami. 07.11.10, 09:32
          rico-chorzow napisal:
          > Około 70% żołnierzy Wehrmachtu przybywających 1939 ( posłużę się polską nomenkl
          > aturą ) na Górny Sląsk było i byli rodzinami Slązaków,i to obojętnie czy w Radz
          > ionkowie albo Katowicach,teraz bez polskiej,zasranej nomenklatury,naprawdę,ci ż
          > ołnierze,bracia,kuzyni Wehrmachtu - przybyli,najczęściej byli witani serdecznie
          > jak rodzina.
          ------------------------------------------------------------------

          Byli serdecznie witani bo wrocili do swojygo heimatu z powrotym.Wrocili nazot mamy i fatra w doma obejrzec. Szkoda ze na tym ta wojna sie niy skonczyla.Tyn caly kram na wschodzie mogli niyruszac i zostawic tyn bajzel w spokoju.
        • stix Kto układał te listy? 07.11.10, 09:38
          pl.wikipedia.org/wiki/Sonderfahndungsbuch_Polen
          Sonderfahndungsbuch Polen pol. "Specjalna księga Polaków ściganych listem gończym"– zwana także księgą gończą lub listą proskrypcyjną tzw. "wrogów Rzeszy". Była alfabetycznym wykazem imiennym zawierającym ponad 61 tys. nazwisk Polaków najbardziej zasłużonych dla Polski, przeznaczonych do aresztowania i likwidacji na terenach wcielonych do III Rzeszy w ramach operacji Tannenberg. Lista ta przygotowana została na polecenie Reinharda Heydricha przez kontrwywiad służby bezpieczeństwa SS tzw. Sicherheitsdienst w Berlinie we współpracy z niemiecką mniejszością zamieszkałą na terenie Polski. Lista została wydrukowana w formie książki w lipcu 1939 roku w Berlinie przez centralę policji bezpieczeństwa i SD.
          -----------------------------
          Na szczęście bandyci układający te listy już nie mieszkają na Śląsku. W roku 1945 dostali nauczkę.
        • rico-chorzow Re: Precz z kłamcami. 07.11.10, 09:42
          źle coś napiałem- w mundurach Wehrmachtu -,Slązacy byli witani jak rodzina na Sląsku.
          • kubiss Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 10:11
            Skoro 70% Slazakow mialo wtedy czlolnka rodziny w wemachcie to dlaczego dziwi was fakt powojennego wysiedlania ?

            Trzeba bylo "Odchwascic" tereny polskie od wrogiego elementu .
            Problem polega na tym ze wiele Chwastow zaczelo udawac pozyteczne roslinki i przysiegalo sie ze oni nigdy nie byli chwastami .
            • rico-chorzow Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 10:19
              Nie wiedziałem,że Wy Polacy macie tereny polskie na Sląsku,przepraszam
              • kubiss Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 13:46
                rico-chorzow napisał:

                > Nie wiedziałem,że Wy Polacy macie tereny polskie na Sląsku,przepraszam
                • rico-chorzow Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 13:56
                  Mam w dupie polski,jak i polski kolonializm,wystarczy?
                  • kubiss Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 15:29
                    rico-chorzow napisał:

                    > Mam w dupie polski,jak i polski kolonializm,wystarczy?
                    • rico-chorzow Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 15:43

                      No to raus nach Deutschland straBen sauber machen ......KubiSS

                      Hehehehe,a Sląsk był i jest zawsze polski,idioci Polacy macie dobre hasła,powinno tak to hasło brzmieć:

                      - polski Sląsk zawsze bez Slązaków - hehehehehehe

                      to polskie hasło też już było popularne,nie wszystkich Slązaków wam Polakom udało się wymordować,ponad 1200 polskich obozów koncentracyjnych było za mało hehehehehehe,żyjemy - MY - Slązacy;)
                      • 1fatum Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 17:04
                        Niezwykle interesujące, że imigrant nie wiadomo skąd, siedzący za oceanem jak mysz pod miotłą u wuja Sama ma najwięcej do powiedzenia w sprawach kraju, z którego wyjechał.
                        Gdyby był prawdziwym patriotą, a nie w gębie i na pokaz zasuwałby w Polsce dla dobra swojej ojczyzny.

                        Tylko czemu żaden z tych za przeproszeniem patriotów nie wypowie się o kłamstwach i kradzieżach w polskiej armii?
                        Jest wątek na tym forum i cisza.

                        Na forum ONET-u prawdziwi Polacy wyrazili swoja dezaprobatę i słusznie negatywnie ocenili taką armię i jej dowództwo. Tutaj "geniusze" walczą o granice, których od dawna już nie ma.
                        Prawdziwa donkiszoteria połączona z brakiem wiedzy i wykształcenia.
                        • rico-chorzow Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 17:39
                          No,Cervantes bardzo często jak A-P,wybaczam;),dzisiaj przecież wystarczy przeczytać polskich autorów,przemyśleć,trochę asocjacji i dedukcji,może zgłębienia tematu,i nie trzeba być abstrakcjonistą,walić pełną świętobliwością:)
                      • andrzejpatrick1973 Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 17:13
                        Ricola jesli nie jestes Polakiem , tylko udawanym Slazakiem, to pisz po slasku.Juz nie Napieralski a Pollok .A tego Polloka to chyba tez po polsku czytasz , czy aby ze zrozumieniem ?
                        • rico-chorzow Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 17:43
                          andrzejpatrick1973 napisał:

                          > Ricola jesli nie jestes Polakiem , tylko udawanym Slazakiem, to pisz po slasku.
                          > Juz nie Napieralski a Pollok .A tego Polloka to chyba tez po polsku czytasz , c
                          > zy aby ze zrozumieniem ?

                          Kej,Ponoku?;)
                          • ballest Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 19:33
                            W Grajewie pogrom urządzili spontanicznie Polacy, uśmierzył go przygodny oddział Wehrmachtu i rozstrzelał nawet trzech winowajców.

                            !!!!!!
                            • stix Wehrmacht lubił zabijać Polaków. 07.11.10, 19:46
                              ortopedianew.appspot.com/wiki/Wehrmacht
                              Zbrodnie Wehrmachtu w okupowanej Polsce

                              Wehrmacht uczestniczył aktywnie w terrorze na terytorium okupowanej Polski od wiosny 1942. W okresie 1939-1942 w niewielkim stopniu był zaangażowany w akcje przeciwko ludności polskiej, jednak już w maju 1942 wziął udział w dużej akcji pacyfikacyjno-partyzanckiej na Lubelszczyźnie. Rozkazy Wilhelma Keitla z 23 lipca 1942 i Adolfa Hitlera z 18 sierpnia 1942 nakładały na niemieckie dowództwo wojsk lądowych obowiązek wydzielenia odpowiednich sił i uczestniczenia w likwidowaniu różnych form oporu na ziemiach polskich. W Generalnej Guberni Wehrmacht od 1942 brał udział w kolejnych zbrodniach:
                              Akcje pacyfikacyjno-przeciwpartyzanckie połączone z rozstrzeliwaniem ludności cywilnej i paleniem osiedli.
                              Rozstrzeliwanie ukrywającej się przed zagładą ludności żydowskiej, tłumieniu powstania warszawskiego oraz likwidacją buntu w obozie koncentracyjnym Sobibor w październiku 1943.
                              Zbrodnie popełnione na ludności polskiej podczas powstania warszawskiego – żołnierze Wehrmachtu uczestniczyli w masowych egzekucjach ludności cywilnej na warszawskim Marymoncie w dniu 14 września 1944. Podobne egzekucje Wehrmacht przeprowadzał także w sierpniu 1944 na warszawskim cmentarzu Powązki, gdzie likwidowano tylko mężczyzn.
                              Aktywne uczestnictwo w łapankach ludności polskiej, która kierowana była następnie w celu eksterminacji do obozów koncentracyjnych. Według odtajnionych w 1996 raportów wywiadu brytyjskiego, opublikowanych w 2007 przez niemieckiego historyka prof. Sönke Neitzela w książkę "Podsłuchane" (niem. "Abgehört"), generałowie Wehrmachtu wiedzieli o Holocauście.
                              Rozkazy niemieckiego dowództwa wojsk lądowych przeznaczonych dla Wehrmachtu dotyczące pacyfikacji wsi, miejscowości czy regionów i niszczenia grup partyzanckich z reguły dotyczyły także likwidowania kobiet, dzieci oraz starców. Działania takie miały miejsce w przypadku akcji Wehrwolf podczas pacyfikacji Zamojszczyzny (1942-1943), w której wzięły udział siły Wehrmachtu w liczbie 10 tys. żołnierzy – w jej toku zniszczono dziesiątki wsi, zamordowano ok. 1000 ludzi, 60 tys. wywieziono oraz porwano setki dzieci. Kulminacja działań pacyfikacyjno-przeciwpartyzanckich Wehrmachtu nastąpiła w listopadzie 1943, przeprowadzono wtedy ponad 100 akcji tego typu, zakończonej śmiercią wielu Polaków.
                              Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce nie były znane w Niemczech, wystawa z 2001 "Verbrechen der Wehrmacht. Dimensionen des Vernichtungskrieges 1941-1944" ograniczała się do zbrodni popełnionych na terenach ZSRR. Dopiero w 2005 otwarto w Niemczech wystawę o zbrodniach w Polsce pod tytułem "Größte Härte ... Verbrechen der Wehrmacht in Polen September/Oktober 1939".
                            • ballest Polak sie nigdy nie przyzna ! 07.11.10, 19:54
                              Tak sie Polacy przyznali do mordow, to stoji na Tablicy we Jedwabnym!

                              "Pamięci Żydów z Jedwabnego i okolic, mężczyzn, kobiet, dzieci, współgospodarzy tej ziemi, zamordowanych, żywcem spalonych w tym miejscu 10 lipca 1941 r. Jedwabne 10 lipca 2001 r.".


                              wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2813658.html
                              • ballest Re: Polak sie nigdy nie przyzna ! 07.11.10, 20:05
                                Stixiu, naucz sie czytac, juz roz uech napisou, ze na wystawie sa sfalszowne fotki i sfalszowane dokumenty:

                                www.konservativ.de/wma/wma_2000.htm
                                www.konservativ.de/wma/
                                • ballest Re: Polak sie nigdy nie przyzna ! 07.11.10, 20:10
                                  a takou je prowda:
                                  "Um die angebliche Gesamtschuld der Wehrmacht zu belegen, fälschte Reemtsmas Mitarbeiter Hannes Heer die Geschichte des Massenmordes im Ghetto von Nieswicz

                                  Für seine Ausstellung schreibt Hannes Heer mit Hilfe plumper Fälschungen die Geschichte des Massenmordes im Judenghetto von Nieswicz in Weißrußland am 30. Oktober 1941 neu. Unter dem Kapitel "Die Wehrmacht mordet mit" heißt es "4500 Juden ermordet von der 8. Kompanie". Diese Tatsache sei durch die Zentrale Stelle Ludwigsburg "ermittelt". In seinem parallel zur Ausstellung erschienenen Buch "Vernichtungskrieg" geht Heer bei seiner Fälschung ins Detail. Auf Seite 71 schreibt er, die Wehrmacht habe "nach Abzug des Polizeibataillons 11" die Aufgabe übernommen, "gegen die Ghettos zu marschieren". So habe die 8. Kompanie das Ghetto von Nieswicz geräumt und 4500 Juden ermordet. Als eine Quelle gibt er unter Fußnote 33 die in Ludwigsburg gefundene Ermittlungsakte zu Nieswicz an.

                                  Den Experten in Ludwigsburg stockte bei dieser Lektüre "der Atem". Die von Heer eingesehene Akte hält als Ermittlungsergebnis in Sachen Nieswicz fest: "Die Massenerschießungen wurden unter Leitung der unbekannten Polizeiangehörigen durch die litauischen Hilfswilligen durchgeführt." Als Exekutionskommando komme "insbesondere das 11. Polizeibataillon in Betracht"."
            • hans-jurgen Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 10:37
              kubiss napisał:

              > Trzeba bylo "Odchwascic" tereny polskie od wrogiego elementu .
              ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
              ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
              Kubissku przyjacielu, te tereny, w swietle prawa miedzynarodowego,
              nie sa polskie, one sa jedynie dane Polsce do czasowego zarzadzania,
              tzn. do czasu wynegocjowania i podpisania traktatu pokojowego, konczacego
              formalnie II WS.
              Taka jest prawda o ktorej wiedza madrzy ludzie w Polsce, USA, Rosji,
              a wlasciwie na calym swiecie.
              • ballest Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 10:45
                Na traktat pokojowy sie Kohl nie zgodziou i dobrze zrobiou.
                • ballest Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 10:48
                  Fatum Wehrmacht jest teraz w blocie mieszany , ale tak richtig, to Wehrmacht myni przeskrobou jak Amerykony, Anglicy czy Francuzy, uo Polokach czy Armii Czerwony nie wspomne, bo tych nie mozna w cale ze Wehrmachtem porownywac.
                • hans-jurgen Re: Precz z Niemcami. 07.11.10, 11:08
                  ballest napisał:

                  > Na traktat pokojowy sie Kohl nie zgodziou i dobrze zrobiou.
                  --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  Dokladnie Ballest, bo musialby sie wtedy zgodzic na utrate niymieckich terenow
                  wschodnich na zawsze, co byloby zdrada narodu niemieckiego.
              • stix Granice są ustalone. 07.11.10, 10:51
                A jak Niemce będą podskakiwać, to podpiszą na siebie wyrok śmierci. Polacy i ich sojusznicy zrobią porządek z germańskimi barbarzyńcami.
                • hans-jurgen Re: Granice są ustalone. 07.11.10, 11:13
                  stix napisał:

                  > A jak Niemce będą podskakiwać, to podpiszą na siebie wyrok śmierci. Polacy i ic
                  > h sojusznicy zrobią porządek z germańskimi barbarzyńcami.
                  --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                  Stix jestes typowym polaczkiem, ktory zawsze uwaza, ze prawo utworzono
                  tylko po to, aby polactwo mialo cos, czego nie nalezy przestrzegac.
                • seppel Re: Granice są ustalone. 07.11.10, 11:14
                  stix napisał:
                  Polacy i ic h sojusznicy zrobią porządek z germańskimi barbarzyńcami.
                  ...........
                  :))) po kozdyj taki wypowjedzi ,musiouby sam Karnewaltusch zabrzmjec -Taa(ton na dou)!,Taa(ton do gory)!
                  -
                  niy wjym yno czamu uon(niy yno uon) wszystkich Poulokof in den Dreck zieht
                  ich mein ,niy kozdy mo take wypaczone mysli jak tyn oben genannte

                  ...........
                  Granice som ustalone -pedzieli DDRleute zagryzajonc Mielkeschokolade ;)
    • 1fatum Re: Historia na opak, czytej Fatum! 07.11.10, 10:42
      "Geniusze" są niczym dobre radio z doskonałymi kwarcowymi filtrami pozwalającymi na selektywny odbiór sygnałów.
      W tym temacie są niezwykle elokwentni, ale oficjalnie podany w polskich mediach o drobnych złodziejaszkach i kłamcach z polskiej armii cisza. Nie mają dla nich zainteresowania, ani też nie skrytykują, bo to swój i nie wolno, a pochwalić nie wypada.

      Może zanim w cudzym oku dostrzegą paproch, to niech zajmą się belką w swoim. Tym bardziej, że temat nie jest sponad pół wieku, ale jak najbardziej aktualny i dotyczy elity jaka są piloci. Nie mniej ze słów broniącego ich dowódcy wynika bezspornie, że w innych formacjach o ile nie jest gorzej, to jest podobnie.

      Proponuję wpierw posprzątać własne podwórko, zanim z brudnymi buciorami wlezie się do sąsiada.
      • ballest Re: Historia na opak, czytej Fatum! 07.11.10, 13:00
        "Na ziemi poznańskiej w Szczypiornie i Stralkowie Polacy założyli po pierwszej wojnie światowej pierwsze obozy koncentracyjne Europy Środkowej. W nich panowała samowola i brutalność. Lącznie w Szczypiornie trzymano w przepełnionych barakach 1500 głównie niemieckich cywilów. Wprowadzenie wtedy stanu wyjątkowego ujawniło stosowaną politykę przemocy. Polska zobowiązała się wprawdzie 28 lipca 1919 do ochrony mniejszości narodowych. Pruski komisarz do zachowania spokoju społecznego we wrześniu 1920 tak opisywał warunki życia mniejszości niemieckiej: "Dzisiejsza Polska stara się przewyższyč grozę toruńskiego sądu krwi, który przed 200 laty wywołał oburzenie i odrazę ówczesnego świata. (W roku 1724 w Toruniu obcięto głowy niemieckiemu burmistrzowi i 9 dalszym mieszkańcom.) Codziennie dochodzi do strasznych okrucieństw i aktów przemocy, gwałtów na niemieckich kobietach i dziewczynach, przesłuchań, które przypominająją straszne metody średniowiecznych tortur. W poszczególnych częściach Prus Zachodnich niemiecka ludność wiejska ma tak duży strach przed polskimi oddziałami samoobrony, że nocuje na dworze, po to aby szybciej móc uciec przed tymi nadciągającymi polskimi hordami." l tak w Toruniu w roku 1910 z łącznej liczby 46227 mieszkańców ludność niemiecka liczyła 30509 osób. W roku 1921 z liczby 39424 wszystkich mieszkańców zaledwie 4923 stanowili Niemcy. Niemiecki Reichstag wyszczególniał w nocie skierowanej 20 listopada 1920 do rządu w Warszawie dużo przypadków, w których Niemców wywłaszczono, dręczono, torturowano, gwałcono, mordowano i stwierdza pod koniec, że: "Niemcom w Polsce nie jest okazywane uroczyście obiecane równouprawnienie. Za to prawie wsządzie zostali oni wyjęci spod prawa." Do dalszych pogromów antyniemieckich doszło w Ostrowie, Bydgoszczy (która wraz z okolicami na początku XX wieku była w 67.2% zamieszkana przez ludność niemiecką), jak i innych miastach.

        11 lipca 1921 starosta Ossowski powiedział na chełmskim rynku (niedaleko Torunia): "Jeżeli jakiś Niemiec lub Żyd odważy się powiedzieć cokolwiek przeciwko państwu polskiemu, to zwiążcie go sznurem i powleczcie drogami." Takich przykładów skrajnego polskiego nacjonalizmu, ducha walecznej wrogości przytaczać możnaby dowoli. Tak też poznańskie ulotki z roku 1921 określały, że ten "kto tu jeszcze został z niemieckiej chołoty, ten bez wyjątku zostanie zlikwidowany .... Teraz przyjdzie kolej na tych wszystkich lekarzy, adwokatów, pastorów, osadników, posiadaczy czegośkolwiek, którzy są Niemcami lub Żydami"



        www.slonsk.de/Slonsk/Abni/GSOS/PolskaPolitykaNarodowosciowa.htm
        --
        pyrsk
        Ballest
        "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
        Gleiwitz
        • ballest Re: Historia na opak, czytej Fatum! 07.11.10, 13:02
          de.wikipedia.org/wiki/Thorner_Blutgericht
          Jest tysz we jezyku polskim.
          • cirano Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 08:29
            August II, der Starke bou polskym krolym i wrednym, konwertiertym polacko-katolym
        • andrzejpatrick1973 Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 10:25
          Co ty tu za pierdoly pisane przez"wypedzonych" wstawiasz, jeszcze pod patronatem nawiedzonych RAS-istow z "jaskolki". Zacznij wreszcie interesowac sie tematem, mozesz nawet zaczac od takich znanych i uznanych Niemcow jak: Helga Hirsch, Jochen Bohler, czy tez "Czarna seria" Fischer Verlag itd. Na tym co ty tu wstawiasz to nawet najglupszy Niemiec nie bedzie sie opieral , a o Polakach nawet nie wspomne.
          • 1fatum Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 11:16
            A-P, jakie jest twoje stanowisko w sprawie: Piloci, którzy wozili VIP-ów to ludzie z wyrokami

            Szczegóły w linku:

            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,36-Pulk-Lotnictwa-Transportowego-to-ludzie-z-wyrokami,wid,12827139,wiadomosc.html?ticaid=1b34c

            Aby ułatwić tak trudne zadanie A-P odpowiedz, czy aprobujesz taką armię, czy nie?
            Czy użyłbyś takich wojskowych jako wzorzec moralnych postaw dla młodzieży?
            • andrzejpatrick1973 Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 12:17
              Niesprawdzonymi informacjami, pomowieniami , plotkami itd ogolnie fantastyka , zajmuje sie przeciez Ballest, wiec jego spytaj .
              • 1fatum Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 12:34
                andrzejpatrick1973 napisał:

                > Niesprawdzonymi informacjami, pomowieniami , plotkami itd ogolnie fantastyka ,
                > zajmuje sie przeciez Ballest, wiec jego spytaj .
                *********************************************************

                Sam się określiłeś i nie muszę już rzucać inwektyw.

                W którym miejscu informacja jest nieprawdziwa i na jakiej podstawie tak uważasz?

                Skoro poważne prasowe informacje publikowane przez liczne redakcje nie spotkały się z dementi, a dowódca jeszcze nieudolnie tłumaczy złodziejaszków i ty nazywasz takie wiadomości "niesprawdzonymi informacjami, pomówieniami, plotkami i fantastyką", to zniżasz się poniżej poziomu zakłamanych złodziejaszków.

                Oni przynajmniej bronili swojej skóry, a ty?

                Wystawiasz jak najgorsze świadectwo Polakom, bo po takich wypowiedziach najdelikatniejszym określeniem jest - krętacz.

                *********************************************************

                Spróbuję jeszcze dać ci wyjście z twarzą.

                Odpowiedz na poniższe pytania, ale bez przypisywania negatywnych cech 36 pułkowi.
                ****************************************************

                Czy aprobujesz taką armię, czy nie?
                Czy użyłbyś takich wojskowych jako wzorzec moralnych postaw dla młodzieży?


                • ballest Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 13:13
                  Fatum, wszystko czego Patyk nie slyszal jest dla niego kretactwem, dla niego prawdziwa historia to historia , ktora sie we szkole uczyl, a dla mnie wlasnie ta historia jest historia ze politycznym podlozem.
                  ale do tematu:
                  Ciekawostkom jest, ze zarowno Zydzi jak i Cyganie sluzyli nie tylko we Wehrmachcie ale nawet we SS!
                  We Wehrmachcie bylo kilkanacie generalow zydowskiego pochodzenia i nawet jeden albo dwa marszalki !
                  Cyganie sluzyli we jednym z najbardziej zbrodniczych oddzialow SS!


                  TAKA JEST PRAWDA!
                • andrzejpatrick1973 Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 13:57

                  > Sam się określiłeś i nie muszę już rzucać inwektyw.
                  > W którym miejscu informacja jest nieprawdziwa i na jakiej podstawie tak uważasz ?
                  > Skoro poważne prasowe informacje publikowane przez liczne redakcje nie spotkały
                  > się z dementi, a dowódca jeszcze nieudolnie tłumaczy złodziejaszków i ty nazyw
                  > asz takie wiadomości "niesprawdzonymi informacjami, pomówieniami, plotkami i fa
                  > ntastyką", to zniżasz się poniżej poziomu zakłamanych złodziejaszków.
                  > Oni przynajmniej bronili swojej skóry, a ty?
                  > Wystawiasz jak najgorsze świadectwo Polakom, bo po takich wypowiedziach najdeli
                  > katniejszym określeniem jest - krętacz.
                  > Spróbuję jeszcze dać ci wyjście z twarzą.
                  > Odpowiedz na poniższe pytania, ale bez przypisywania negatywnych cech 36 pułkow i.
                  > Czy aprobujesz taką armię, czy nie?
                  > Czy użyłbyś takich wojskowych jako wzorzec moralnych postaw dla młodzieży?

                  >

                  Oj a ja myslalem ze prasa w Polsce klamie.Popatrz IPN nie jest wiarygodny nb ciekawe dlaczego wspolpracuja z nim niemieccy historycy , publikacje uznanych niemieckich historykow tez nie, Bartoszewski " to Zyd ktory uciekl z Oswiecimia... zaden autorytet .Wszyscy klamia. Wiec jak jest, klamie to prasa czy nie? Chyba ze zmieniasz poglady jak typowy Slazak zaleznie od korzysci i okolicznosci . Wiec na czym mamy sie wzorowac , moze zaczac od nazistowskich filmow przedstawiajacych podludzi.A tak miedzy nami, to nikt normalny nie oglada takich filmow, ale widze ze tobie sie podobalo.Nawet jakas iskierke prawdy odkryles (haha). Czytajac to chore wypowiedzi zauwazylem, ze nie ma w nich ani cienia wspolczucia dla tych biednych ludzi z ktorych Niemcy na krotko przed unicestwieniem, postanowili sobie zakpic. Do tej prostej przeciez refleksji nie doszlo, dlaczego powiedz nam , wszystkowiedzacy.
              • hans-jurgen Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 13:17
                andrzejpatrick1973 napisał:

                > Niesprawdzonymi informacjami, pomowieniami , plotkami itd ogolnie fantastyka ,
                > zajmuje sie przeciez Ballest, wiec jego spytaj .
                ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
                ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
                Ha,ha,ha, bo skonam ze smiechu, przeciez to Ty A-P serwujesz nam caly czas
                polska propagandowa papke.
                Ciekawe czy celowo pomijasz takie watki :



                forum.gazeta.pl/forum/w,34281,118438414,118438414,Z_Nalkowska_bajki_pisala_.html?t=1289217956574


                forum.gazeta.pl/forum/w,34281,118365375,118365375,Ha_ha_ha_Stix_Kubiss_A_Patrick1973_.html
                a moze tylko sie wstydzisz???
                • 1fatum Re: Historia na opak, czytej Fatum! 08.11.10, 14:28
                  hans-jurgen napisał:

                  > andrzejpatrick1973 napisał:
                  >
                  > > Niesprawdzonymi informacjami, pomowieniami , plotkami itd ogolnie fantas
                  > tyka ,
                  > > zajmuje sie przeciez Ballest, wiec jego spytaj .
                  > -------------------------------------------------------------------------------
                  > --------------------------
                  > -------------------------------------------------------------------------------
                  > --------------------------
                  > Ha,ha,ha, bo skonam ze smiechu, przeciez to Ty A-P serwujesz nam caly czas
                  > polska propagandowa papke.
                  > Ciekawe czy celowo pomijasz takie watki :

                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,34281,118438414,118438414,Z_Nalkowska_bajki_pisala_.html?t=1289217956574
                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,34281,118365375,118365375,Ha_ha_ha_Stix_Kubiss_A_Patrick1973_.html
                  > a moze tylko sie wstydzisz???
                  ***********************************************************

                  On nie ma wstydu!

                  Pluj prawdą w twarz, a on mówi, że deszcz pada.

                  Takie zachowanie jest najgorszą z możliwych odmian fanatycznego szowinizmu. Niedawno był taki, który publicznie twierdził, że białe jest czarne.

                  Można tylko ubolewać, że tacy jak ten osobnik pomiatają uczciwymi Polakami i znieważają swój kraj, ponieważ są głośni i to ich bardziej widać, niż tych spokojnych, normalnych i uczciwych.

                  Bycie patriotą nie oznacza opluwać innych, ale dbać o dobre imię swojej ojczyzny i nie pozwalać działać tym, którzy szkodzą jej wizerunkowi.

                  Tymczasem mamy dwie naganne postawy - jedni są ludźmi, którzy dla małych materialnych korzyści narażają na szwank nie tylko własne dobre imię, ale Polskę, która dala im szlify oficerskie i której przysięgali bronić.
                  Bronić nie tylko na polu walki, jak również nobilitować swoim nienagannym przykładem.

                  Drugi ze źle pojmowanego patriotyzmu i zwykłej głupoty zaprzecza faktom pokazując światu jakimi przewrotnymi i zakłamanymi ludźmi są Polacy.

                  Ci drudzy są znacznie gorsi, bo zła opinia ciągnie się niczym smród za wojskiem i reszta świata szybciej zapomni o oficerach złodziejach i kłamcach, ale będzie pamiętać o takich małych krętaczach, do których żadne argumenty nie docierają. Oni właśnie stają się symbolem i wizerunkiem Polaka.

                  Nie dziwmy się porządnym ludziom, że wstydzą się polskości, skoro na podstawie tych dwóch przykładów widać, że Polak jest synonimem kłamcy, krętacza i złodzieja, który nigdy się nie przyzna do winy.

                  Takie zachowanie wśród kryminalistów jest nazywane "iść w zaparte" i cechuje przestępców recydywistów.
                  Recydywa, to kryminaliści, ale normalni ludzie z takimi nie utożsamiają się i jak sprawiedliwy rodzic mają cywilną odwagę mówić co jest dobre, a co jest naganne.
                  • andrzejpatrick1973 Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos zroz 08.11.10, 15:22
                    Nie stac cie na odpowiedz, czy rzeczywiscie jestes dwulicowym Slazakiem, jak niestety wiekszosc. Coz to za wniosek plynie z obejrzanego nazistowskiego filmu, i po co czytacie polska prase skoro wg. was klamie i kto dla takich ludzi jak wy jest autorytetem.Tylko nie podlizuj sie Ballestowi, piszac ze on(hehe). Dla was wszystko co stawia Polske i Polakow w dobrym swietle, jest propaganda. Gdyby ktorys z was , uwazajacych sie przeciez za wszystkowiedzacych i oczywiscie ogarniajacych Slonskim umyslem kazde zagadnienie, zadal sobie odrobine trudu.A tak raz po raz serwujecie sobie sami niesamowite opowiesci , osmieszajac reszte Slazakow . Wiec skoro taka ksifda wam sie w tej Polsce dzieje, to mozecie zawsze sie przeniesc do Niemiec.Ale czy bycie Niemcem drugiej kategorii na rowni z Turkami , Arabami , bedzie tym na co liczyliscie w waszej "ojczyznie". Mysle ze tu nie tylko kon by sie usmial, ale nawet Niemiec.
                    • ballest Re: Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos 08.11.10, 15:33
                      "Wiec skoro taka ksifda wam sie w tej Polsce dzieje, to mozecie zawsze
                      > sie przeniesc do Niemiec.Ale czy bycie Niemcem drugiej kategorii na rowni z Tur
                      > kami , Arabami , bedzie tym na co liczyliscie w waszej "ojczyznie". Mysle ze tu
                      > nie tylko kon by sie usmial, ale nawet Niemiec."

                      Also my to zrobiyli bo nikt nie chce byc we Polsce czlowiekiem II albo III Kategorii!
                      We Niemczech sa wszyscy ci powazani co cos potrafia, obojetnie czy sa Turkami, Slonzokami, Polakami czy Murzynami.
                      Tak wiec nawet o Niemcach zielonego pojecia nie masz!

                      Dlo Niemca liczy sie leistung, ale nie we zlodziejstwie !
                    • 1fatum Re: Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos 08.11.10, 16:01
                      Ponownie A-P wykazał się niedostatkiem wykształcenia.
                      Pomijam inwektywy, bo z braku argumentów najłatwiej jest pluć.
                      Pragnę tylko przypomnieć, że Ślązacy od wieków byli są i będą u siebie. To z woli Stalina polska granica została przesunięta na zachód na ziemie, które od 1335 r., polskimi nie były.
                      Szydzisz z autorytetów.

                      Skoro tak, to zaprezentuj swoje autorytety.

                      Czy tak bardzo jest tobie trudno pojąć, że niezależnie od narodowości każdy ma prawo do samostanowienia i domagania się wolności dla swojego narodu. Kiedy Polacy walczyli o niepodległość, to było ze wszech miar patriotyczne. Kiedy inne narody czynią podobnie, to już Polacy dokonują selekcji. est patriotyczne wtedy, kiedy z nami nie graniczy i chce dokopać Rusom jak Czeczenia, czy Gruzja. Kiedy tego samego domagają się Ślązacy, to już patriotyczne nie jest.

                      Piszesz o Turkach i Arabach w Niemczech. Zatem pytam się, czemu wola tam być, a nie w Polsce?

                      Ze śmiejącym się koniem muszę przyznać tobie rację, bo jeszcze nie tak dawno mieliśmy konna trakcję i pługi konne zamiast traktorów. Obecnie zapatrujemy się na zachód i zamiast do pługa mamy konie pod wierzch. Gdyby taki czterokopytny przeczytał co wypisujesz, to nie tylko rżałby ze śmiechu, ale tarzał się leżąc na grzbiecie.

                      Moja dobra rada. Jeżeli nie masz wiedzy, lub nie potrafisz argumentować - nie pisz. Bardzo się ośmieszasz i udowadniasz braki wykształcenia. Nie dyskutujesz kontynuując wątek, ale skaczesz z tematu na temat jak psychicznie chory nie potrafiący skoncentrować swojej uwagi.
                    • hans-jurgen Re: Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos 08.11.10, 16:05
                      andrzejpatrick1973 napisał:

                      Ale czy bycie Niemcem drugiej kategorii na rowni z Tur
                      > kami , Arabami , bedzie tym na co liczyliscie w waszej "ojczyznie". Mysle ze tu
                      > nie tylko kon by sie usmial, ale nawet Niemiec.
                      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                      Na prawde nie ma sensu dyskutowac z czlowiekiem wychowanym w duchu
                      " Medalionow ".


                      Ps.

                      A-P, powiem Ci prawde, osoba drugiej kategorii czulem sie w Polsce,
                      bo to w Polsce bylem szykanowany w szkole, a pozniej w pracy,
                      bo to w Polsce bylem uwieziony miedzy Odra, a Bugiem.
                      Zapewniam Cie, ze to dopiero w 1973 roku, kiedy pozwolono mi Polske
                      opuscic, poczulem sie wolnym i wpelni docenionym czlowiekiem
                      i tak jest do dzis.

                      A-P, Twoje stwierdzenie, ze Turcy lub Arabowie to ludzie uwazani
                      w Niemczech za osoby drugiej kategorii, swiadczy jedynie o Twoim
                      kompletnym braku znajomosci zycia w Niemczech.
                      • 1fatum Re: Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos 08.11.10, 16:27
                        Zadałem sobie trudu czytając wypowiedzi A-P.

                        Dziwny człowiek. Dyskusja jest na inny temat, a on pisze zupełnie coś innego. Prosisz go o ustosunkowanie się do jednego konkretnego przypadku, a on niczym ślepy i głuchy pisze o czym innym.
                        Takie zachowanie pozwala podejrzewać, że A-P jest pacjentem poradni zdrowia psychicznego.
                        Przecież w taki sposób ludzie normalni nie dyskutują.

                        Jeżeli się przyzna, że leczy się psychiatrycznie i taki, a nie inny sposób dyskusji jest spowodowany chorobą postaramy się fakt ten uwzględnić. W końcu choroba nie wybiera.

                        Uwierz mi, nikogo nie dyskryminujemy, tym bardziej ludzi chorych i cierpiących.
                        Nie wstydź się A-P i powiedz nam prawdę - leczysz się na głowę? - prawda.
                        • andrzejpatrick1973 Re: Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos 08.11.10, 17:10
                          A tematem jest oczywiscie korupcja w polskiej armii.Przeciez to ty od tematu "krwawej niedzieli" ciagle uparcie ciagniesz o zlodziejstwie w polskiej armii, nawet biedny Ballest musial cie upominac... moze nie za bardzo zrozumiales o co w tym wszystkim chodzi.Ale pragne nawiazac do filmu "Der Ewiger Jude" ktory to w wielkim podnieceniu z ziomalami omawiales. .Mysle ze chore podniecanie sie nazistowskim filmem(na forum"Co czytomy ?" to sa te wasze lektury), jest dowodem na twoja niedojrzalosc emocjonalna ,skoro zauwazyles takie szczegoly jak... nawierzchnia ulic , a ludzkiej tragedii nie potrafisz dostrzec . Wiec wlasnie do takich jak ty byl ten film adresowany, tylko nie bierz sobie tego tak serio... no wiesz zebys pozniej z giwera za Zydami nie latal.Niemcy tez wtedy widzieli wszechobecne zagrozenie jakim byli dla nich Zydzi, podobnie jak ty ... tylko ze ty masz obsesje na punktcie faszyzmu.Zejde do twojego poziomu i nawiaze jeszcze do sluzby zdrowia.Jak widze masz dobre rozeznanie , jestes moze czestym pacjetem ?Ale tego akurat nie musisz sie wstydzic.
                        • ballest Re: Czytel Fatum, czytej kto wie moze jeszcze cos 09.11.10, 19:09
                          Fatum Polak sie nigdy nie przyzna:

                          Polskie śledztwo: 2 lata bez wyników


                          Polska prokuratura w związku z domniemaną działalnością tajnego ośrodka CIA w Polsce od 2 lat prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia przestępstwa przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. W ramach tego śledztwa zostanie też rozpatrzona sprawa Al-Nashiriego. Całe śledztwo jest niejawne. Prokuratura w 2009 roku przyznała jednak, że śledczy potwierdzili "kilkanaście lotów na lotnisko w Szymanach". Sprawa wywołała też falę medialnych spekulacji o możliwości postawienia członków b. najwyższych władz Polski przed Trybunałem Stanu.

                          Warszawska prokuratura nie wyklucza zwrócenia się do Stanów Zjednoczonych z wnioskiem o udostępnienie raportu CIA. Na razie trwa tłumaczenie dokumentów.
                      • stix Niemcy idźcie na niemieckie strony internetowe. 08.11.10, 16:30
                        Polskie strony internetowe są dla Polaków.
                        • 1fatum Re: Niemcy idźcie na niemieckie strony internetow 08.11.10, 16:37
                          Na jakie choroby najczęściej chorują Polacy?

                          www.medonet.pl/element-akcji-okresowej,pokaz-slajdow,887321,190315,1,na-jakie-choroby-najczesciej-choruja-polacy,index.html******************************************

                          Skoro tak im dobrze i czuja się lepsi od innych nacji, to powinni żyć dłużej.

                          Do zestawu chorób dodałbym choroby psychiczne na tle faszystowsko-rasistowskim.
              • 1fatum Fantastyka made in A-P 08.11.10, 22:08
                andrzejpatrick1973 napisał:

                > Niesprawdzonymi informacjami, pomowieniami , plotkami itd ogolnie fantastyka ,
                > zajmuje sie przeciez Ballest, wiec jego spytaj .
                *******************************************************

                Ostre słowa Klicha: tu nie ma pobłażliwości

                Szef MON Bogdan Klich - komentując pojawiające się ostatnio w mediach doniesienia o nieprawidłowościach w armii - powiedział, że w wojsku nie ma pobłażliwości dla tych osób, które łamią prawo.
                Na początku listopada "Rzeczpospolita" opisywała jak w 56. Pułku Śmigłowców Bojowych w Inowrocławiu dowódca klucza śmigłowców Mi-24 ustalał z pilotem, jak sfałszować potwierdzenie egzaminu.
                W piątek PAP informowała o skazaniu Ryszarda Z. - b. komendanta ochrony jednostki z Czerwieńska (Lubuskie) za udział w ustawianiu przetargów i oszustwach przy rzekomym zleceniu napraw sprzętu. Był to jeden z wątków badanych w większym śledztwie; inny, do którego powróciła poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" dot. m.in. dostawy nawigacji GPS dla wojska na przełomie 2006 i 2007 r.
                Weekendowa "GW" pisała zaś, że w odpowiadającym za przewóz VIP-ów 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego postawiono zarzuty 80 osobom; ich kłopoty z prawem sięgały roku 1997 i dotyczyły m.in. wyłudzania diet.
                Szef MON pytany w poniedziałek o komentarz do tych doniesień odparł, że "morał jest jeden". - Bez względu na to, kiedy wydarzyły się przestępstwa w Siłach Zbrojnych - czy to 13 lat temu, tak jak w 36. pułku, czy cztery lata temu (przypadek zakupu GPS), czy tak jak w tej chwili w 56. pułku śmigłowców, to każde przestępstwo będzie karane - powiedział minister.
                - Nie ma pobłażliwości dla tych, którzy łamią prawo. Jeżeli ktoś chce w przyszłości w wojsku w pełni zawodowym łamać prawo, to niech od razu z tego wojska odejdzie albo tu nie przychodzi - dodał.
                (np)
                Źródło:

                wiadomosci.onet.pl/kraj/ostre-slowa-klicha-tu-nie-ma-poblazliwosci,1,3781411,wiadomosc.html*****************************************

                Kilka godzin wstecz A-P podważał prawdziwość informacji, a tu jak na złość szef MON wdeptuje w błotnisty grunt pana A-P jako oszczercę usiłującego kłamstwem bronić przestępców.

                I co panie A-P, nie wstyd panu?

                Cytat"Niesprawdzone informacje, pomówienia , plotki itd ogólnie fantastyka."

                To waćpan jesteś oszczercą i prymitywnym kłamcą!
                • 1fatum Fantastyka made in A-P - część 2 09.11.10, 13:16
                  andrzejpatrick1973 napisał:
                  >
                  > > Niesprawdzonymi informacjami, pomowieniami , plotkami itd ogolnie fantas
                  > tyka ,
                  > > zajmuje sie przeciez Ballest, wiec jego spytaj .
                  > *******************************************************
                  Fałszerstwa w 36. specpułku?

                  Od 2002 roku w 36. specjalnym pułku lotnictwa transportowego miało dochodzić do poważnych błędów i nieprawidłowości. Aby zaoszczędzić pieniądze, w specpułku fałszowano dokumentację, a szkolenia nadzorowały osoby nie znające specyfiki samolotu Tu-154M - informuje TVN 24.
                  Dziennikarzom stacji udało się dotrzeć do informatora, która przez wiele lat była członkiem załogi samolotu Tu-154M. Fałszowanie dokumentacji miało polegać m.in. na wpisywaniu szkolenia ze startu i podchodzenia do lądowania, które w rzeczywistości nie miały miejsca. W ten sposób wojskowym udawało się oszczędzać m.in. paliwo oraz opony.
                  - Zaczęło to się chyba w momencie kiedy Dowództwo Sił Powietrznych doszło do wniosku, że w momencie szkolenia można zrealizować jakieś oszczędności - mówi w rozmowie z dziennikarzami TVN 24 chcący zachować anonimowość pilot.
                  Jak dodaje informator z 36. pułku zdarzały się również takie sytuacje, kiedy nie było ani jednego kompletu zapasowych kół i hamulców dla samolotu. W takim przypadku załogi nie ryzykowały i nie wykonywały lotów szkolnych.
                  Rzecznik naczelnej prokuratury wojskowej płk Zbigniew Rzepa powiedział, że także i ten wątek jest badany przez polskich śledczych, jako fragment jednej z możliwych hipotez ws. katastrofy według której do katastrofy mogło doprowadzić zachowanie bądź działanie członków załogi.
                  - W tej szeroko pojętej wersji mieści się także wątek szkolenia załogi. W ramach tego (śledztwa - red.) przesłuchano wielu świadków, wnikliwie ten wątek jest badany - podkreśla w rozmowie z TVN24.
                  (MK)

                  Źródło: wiadomosci.onet.pl/kraj/falszerstwa-w-36-specpulku,1,3781921,wiadomosc.html
                  *****************************************************

                  Zapewne nasz niedowiarek A-P też zaprzeczy faktom.

                  Ponawiam pytanie:

                  I co panie A-P, nie wstyd panu?

                  > [quote]"Niesprawdzone informacje, pomówienia , plotki itd ogólnie fantastyka."[
                  > /quote]

                  Jak na złość wali się misterna budowla zaprzeczania faktom. Pan A-P zapewne zmieni temat, nie wypowie się, zaatakuje personalnie lub pójdzie w zaparte.

                  Nie wierzę, aby stwierdził, że nie wiedział, że w naszej armii jest takie szambo.
                  On musi być "partryjotom".
                  • andrzejpatrick1973 Flaki w oleju 09.11.10, 22:04
                    Fatum, nie zauwazyles ze nikogo oprocz ciebie ten temat nie interesuje. Wybacz ale sam bys na to nie wpadl.Moje wyrazy wspolczucia.
                    • 1fatum Re: Flaki w oleju 09.11.10, 22:25
                      andrzejpatrick1973 napisał:

                      > Fatum, nie zauwazyles ze nikogo oprocz ciebie ten temat nie interesuje. Wybacz
                      > ale sam bys na to nie wpadl.Moje wyrazy wspolczucia.
                      ********************************************************

                      Nie podoba się, to nie czytaj i nie pisz głupstw, skoro nie potrafisz odpisać merytorycznie.

                      Mierzi cie ten temat?
                      OK. Odpowiedz, czemu się na tym forum produkujesz?

                      To chyba umiesz wyjaśnić?
    • szwager_z_laband Re: Historie na opak ... 09.11.10, 19:33
      je ich couki katalog

      np sprawa Grynszpana w Paryzu, abo sprawa glywickyj radiostacji ...

      i co?

      i dalyj fulajom oficjalne zrodua.
      • ballest Re: Historie na opak ... 10.11.10, 06:18
        szwager_z_laband napisał:

        > je ich couki katalog
        >
        > np sprawa Grynszpana w Paryzu, abo sprawa glywickyj radiostacji ...
        >
        > i co?
        >
        > i dalyj fulajom oficjalne zrodua.

        Laband, wroz obydwie historie, som osoby na forum, co tego nie wiedzom, oni znajom tylko oficjalnou wersja!!!!!
        • szwager_z_laband Grynszpan 10.11.10, 18:33
          "Gejowski romans u źródeł II wojny światowej?
          wersja do druku
          wyślij mejlem
          Twój komentarz
          Obietnica, zbrodnia, Kryształowa Noc

          Siódmego listopada 1938 roku, siedemnastoletni chłopiec, Herszel Grynszpan, polski Żyd nielegalnie przebywający w Paryżu, wszedł do budynku ambasady Rzeszy Niemieckiej i oddał pięć strzałów z rewolweru do 29-letniego dyplomaty Ernsta vom Rath. Dwa dni później, Rath zmarł w wyniku odniesionych ran. Hitlerowska propaganda nazwała zabójstwo "atakiem terrorystycznym Żydów w celu wywołania rewolucji światowej". Dziewiątego listopada 1938 roku, na ulice niemieckich miast wyszły faszystowskie bojówki, demolując żydowskie sklepy i domy, paląc świątynie i aresztując niewinnych ludzi. Ofiarą zainscenizowanego przez hitlerowców pogromu padło 91 osób, 26 tysięcy zostało aresztowanych. 177 synagog stanęło w ogniu. Wydarzenie to weszło do historii jako "Kryształowa Noc" - co było przypomnieniem dziesiątków tysięcy rozbitych szyb wystawowych żydowskich sklepów, których odłamki zalegały ulice. Aby usunąć szkody, belgijskie fabryki szkła musiały pracować pełną parą przez sześć miesięcy. "Noc Kryształowa" uznawana jest jako początek Holocaustu, czyli planowego wyniszczenia Żydów przez nazistów i kamień milowy na drodze do Drugiej Wojny Światowej.

          Dotychczas uważano, że Herszel Grynszpan chciał zamordować ambasadora Niemiec w Paryżu, hrabiego Welczek, zastrzelił zaś pierwszą napotkaną osobę. Zrobił to zaś dlatego, że hitlerowskie Niemcy postanowiły pozbyć się kilkunastu tysięcy Żydów przybyłych z Polski - wśród nich jego rodziców. Jednak niemiecki historyk Hans-Jürgen Döscher twierdzi, że młody człowiek dokładnie wiedział do kogo strzela i dlaczego - do swego byłego kochanka który nie wywiązał się ze złożonych obietnic. Profesor Döscher, który wykłada historię współczesną na uniwersytecie w Osnabrück (północne Niemcy) szczegółowo odtworzył wydarzenia, które doprowadziły do Kryształowej Nocy, a są one doprawdy zaskakujące. Posłużył się przy tym drobiazgowo zebranymi, nigdzie dotąd nie publikowanymi dokumentami, włączając w to zeznania świadków i pamiętniki znanego pisarza francuskiego André Gide‘a. Wyniki jego badań przedstawia gazeta "Guardian".

          Dowiadujemy się więc, że niemiecki dyplomata Ernst vom Rath był znany w paryskim środowisku homoseksualnym, gdzie nosił przydomek "ambasadorowa" lub też "Notre Dame de Paris". Był on bywalcem popularnego wówczas gejowskiego baru "Le Boeuf sur le Toit" i tam właśnie poderwał Grynszpana, "chłopca o aksamitnym spojrzeniu". Była to bardzo nierówna para. Żydowski nastolatek, uciekinier, bez legalnych papierów i arystokratyczny, zmanierowany dyplomata na usługach nazistowskiego reżymu. Vom Rath obiecał Grynszpanowi załatwienie paszportu, ale słowa nie dotrzymał. Zrozpaczony chłopak wpadł do budynku niemieckiej ambasady przy rue de Lille 78 i zażądał widzenia z wiarołomnym kochankiem. Kiedy ten się zjawił, wyciągnął rewolwer i oddał pięć strzałów.

          Herszel Grynszpan został natychmiast aresztowany i trafił do więzienia. W roku 1940 przekazany został władzom hitlerowskich Niemiec, które planowały nawet urządzenie pokazowego procesu, by tezą o "żydowskim światowym spisku" uzasadnić wywołanie wojny. Wspólny raport niemieckich ministerstw spraw zagranicznych, sprawiedliwości i propagandy głosił jeszcze w roku 1942, że "celem procesu ma być wyjaśnienie narodowi niemieckiemu i całemu światu, że wina za wybuch wojny spada na Żydów".

          Profesor Döscher pisze, że kiedy Grynszpan dowiedział się o tych planach, wyznał całą prawdę. Prokuratura zbadała sprawę, doszła do wniosku że proces może zakończyć się kompromitacją. Herszel Grynszpan trafił do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, gdzie słuch po nim zaginął.

          Wśród cytowanych przez profesora Döschera dokumentów, znajdują się wspomniane fragmenty pamiętników pisarza francuskiego André Gide‘a, który, jak powszechnie wiadomo, był gejem. Gide (także pochodzenia żydowskiego) nie może w nich ukryć zdumienia, że nikt jeszcze nie zwrócił uwagi na kulisy tak znanego wydarzenia historycznego jak Noc Kryształowa. "Ten mały Żyd-morderca i jego kochanek, tak intymny związek. Jak to się stało, że nikt jeszcze nie wywlókł tego na światło dzienne?" Teraz już wiemy...
          • szwager_z_laband sprawa radiostacji 10.11.10, 18:38
            Geschichta Franza Honioka w polski telewizji boła 31 serpnio 1979 roku. Po filmie co nakrynciyli o sendrze w Gleiwitz boł autor ksiyngi. Godoł on, o Lubiue i że Franciszek Honiok to pierwszo ofiara II wojny światowy.
            Po tym jak puściyli ten film o radiosendrze Gleiwitz i o mowie autora ty ksiyngi starsi ludzie co pamientali Franza Honioka nie mogli sie zgodzić z tom geschichtom..........
            Byli tacy co spytali sie najbiższego z rodziny od Franza Honioka co mieszko w Dramatal , a on pedzioł, że prowdy to on nie może pedzieć bo przyjechali z UB Dramatal i zakozali godać prowda jak to boło z Franzem Honiokiem i tak cało rodzina mo zakaz godanio prowdy o nim, a majom godać tak jak godajom w polski telewizji, radiu i piszom w gazetach. Jak napiszom, że byli w polskich mundurach to pedzom, że byli w polskich mundurach, jak pedzom że byli w po cywilymu to pedzom ze byli po cywilnemu w radiostacji, a jak napiszom w ksionżce że byli w krótkich galotach to byli w krótkich galotach i tak dali -wersji jest połno. Pedzioł, że chcieli prawdziwo geschichta opowiedzieć krewny w Hohenlieben co jest tam listynorkom, ale ona im odpowiedziała, że niy chce nic na tyn tymat wiedzieć, ale inni z Hohenlieben wiedzom jak boło. A w 1991 roku to u ty listynorki boła niymiecko ZDF i godała tak jak kozało godać UB z Dramatral.
            Chopy po ty emisji filmu w 1979 roku dużo godali na tymat tego filmu i stwierdziyli, że tam som same cygaństwa, a szczególnie o Franzu Honioku. Frnza Honioka w Hohenlieben znoli wszyscy i wszyscy wiedzieli , że Franz Honiok jest polskim agyntym - to kożdy wiedzioł przed wojnom. Franz Honiok mioł firma co sprowadzoł maszyny rolnicze z Polski, ale we parafii żodyn u niego nic niy kupiuł bo boły gorszy jakości. Kożdy wiedzioł, że przekroczo nielegalnie granica z Polskom i chodzi do Tarnowitz koło Rynku. Tam boła tako chałpa kaj przychodzioł jako polski agynt - dostowoł tam rozkazy i przekazywoł wiadomości. W Gleiwitz przy KaiserWilhelmstrasse w Polskim Banku Ludowym (teraz tam jest SKOK Szefczyka) mioł swoje konto i tam dostowoł piniondze z Polski za swoja "robota". Na wiosna 1939 roku jak sie łożar to chopy z Hohenlieben słyszeli z ust Franza Honioka:"Już za niedugo bydzie ta wojna" i tak wiyncyj razy. Franz Honiok poszoł do Auschwitz w 1942roku, a w 1943 roku go wypuściyli z tamtond - rok boł w Auschwitz. W sierpniu 1945roku do Hohenlieben przyjechało UB/MO z Posen i zabrali go z knajpy i tak ślad po Franzu Honioku przepod. A po tym ludzie słyszeli jak to w Nuernberg gośno o Franzu Honioku co zostoł zamordowany podczas prowokacji w 1939 roku w Gleiwitz. I tak som różne wersje od 1946 roku - co mo godać rodzina.
            Ale 31 sierpnia 1939 roku mieszkańcy Hohenlieben co przyszli na wieczór z pola to suchali radioków i po ósmy na wieczór słyszeli jakiejś zakłócenia i kilka trzasków z daleka - niy boło żodny godki. A po 20 minutach w radioku przeproszali suchoczy za zakłócenia( we filmie boło cygaństwo jak to przez gośnik nadowoł;"dziś polskie Gliywice a jutro polski Wrocław" w "Focus" inno wersja, a w "Nowinach Gliywickich, że nawet mikrofonu tam nie idzie podłonczyć - co jest zgodne z prowdom co ludzie w Hohenlieben w radiokach słyszeli- żodny godki). Tak wienc wielkie cygaństwo UB z Franzem Honiokiem boło nawet na procesie w Nuernberg. I to wielkie cygaństwo w szkole podstawowy w Kopinicy uczuł celowo sprowadzony przez gminno SB Kazimierz Bartos(beszczelnie cyganioł, a dzieci nie mogły nic godać co w domach godajom).
            Franz Honiok mioł braci. Starszy brat przed wojnom wyemigrowoł do Warszawy i such po nim sie stracioł - przepod tam(jak tam wkroczyli Niymcy to go nie szło odnaleźć. A modszy brat po wojnie wyemigrowoł do NRD i tyż such po nim zaginoł.
            Sprawa Franza Honioka to poważno sprawa bo UB sfałszowało data jego śmierci. SB tyż w grudniu 1970 roku fałszowało daty śmierci pomordowanych stoczniowców. Yno,że na pomorzu SB fałszowało o pora dni , a tu gminne UB aus Dramatal sfałszowało o pora lot( i dali fałszujom odpisy aktów urodzin bo jak ktoś mo napisane "Heinrich" to piszom "Henryk", a jak "Elke" to "Róża"). Nawet jak w 2000 roku w Hohenlieben postawiono na nowo Denkmal ku pamięci co polegli w I i II wojnie światowy to z ksiong kościelnych nie szło podać wszystkich nazwisk. Denkmal boł co polegli w I wojnie światowy - po 1945 roku wszystkie nazwiska skuwano i dużo boło nie czytelnych. Po tym jak sie dowiedzieli , że UB z gliywic mo przyjechać i zabrać pomnik to chopy z Hohenlieben wykopali srogo dziura i Denkmal przewróciyli i zakopali. Jak UB przyjechało to pomnika nie boło. W 1999roku pomnik odkopano i wyciągnięto. Nazwisk boło bardzo dużo co polegli w Iwojnie Światowy w Parafii, ale bardzo duzo nie szło odczytać na przykłod z Dorfu Jasten co tyż należy do parafii, ale w ksiyndze kościelny tyż nie szło ich odnaleźć wszystkich. Przed i w czasie II wojny światowy w parafii boło bardzo dużo rodzin ( w 1945 roku przed rusoma zrobiyli Flucht i potym chałpy zajyli chadziaje) z Westfalii i tyż chopcy zginyli podczas wojny,a w ksiyndze ich nie ma. Nie ma wszystkich w ksiyngach kościelnych co polygli, ale jest Franz Honiok. Mimo, że na Denkmalu nie ma wszystkich chopow co polygli w I i II wojnie światowy to i tak liczba jako jest Dynkmalu jest przerażajonco - ponad 370 chopców co polygło (na I I II wojnie co nazwiska som na Denkamlu) w tak mały parafii jest liczbom strasznom.

            A co robiyli polskie agynty w 1939 roku???? Brali dugoterminowe kredyty na 50lot w polskich bankach. Jak wybuchła wojna i polska przestała istnieć to przestały istnieć polskie banki i ci co w tych bankach wziyli kredyty już po paru miesioncach nie musieli ich spłacać. Nawet Wojciech Korfanty ze Szwajcrii do Polski przyjechoł. Franz Honiok na wiosna 1939 roku za dużo sie wypioł w kanjpie w Hohenlieben i dużo pedzioł. Jedyn tyż co go suchoł wzioł kredyt w polskim banku na 50lot na budowa chałpy i po paru miesioncach kredytu na chałpa już nie musioł spłacać bo polskie banki w Oberschlesien przestały istnieć. O aferze z polskimi bankami w 1939 roku co zrobiyli polskie agynty to ani słowa, ale jest dużo zmyślonego cygaństwa UB o Franzu Honioku. A jak dużo chopców na wojnach (I i II Weltkrieg) niepotrzebnie zginoło z parafii Hohenlieben, a po wojnie jak dużo chopów z parafii przebywało w polskich obozach koncentracyjnych, a jak dużo zostało wywiezionych do rusyje i co nie wrócili do dom.

            W Hohenlieben farorz jak już wszystkie chopy zostali internowani (za wyjontkiem powstańców i chadziajów) -[ kilka chopów w tym mój Unkel Franz schowali sie pod gnojokiem na Krosowach i prawie cały rok z innymi chopami ukrywali sie w tym "bunkrze z desek", a nad bunkrym boł gnoj]- przeczytoł z ambony po mszy na wieczór odezwa jako kaozali mu rusy przeczytać, że dziołchy rano majom zgłosić sie do transportu do rusyje ( w tym moje ciotki), ale w nocy Roosvelt umarł i Stalin odwołoł (stoł sie cud) rano deportacja dziołchów z Hohenlieben. Jakby Stalin nie odwołoł rozkazu o deportacji dziołchów to dziołchy z Hohenlieben by miały taki som los jaki spotkoł wcześnij dziołchy z Ostpreussen, które tam wszystkie boły deportowane do rusyje.
            W Dramatal jedna dziołcha tyż została wywieziona do rusyje w 1945 roku , a w 1950 roku powrócióła z powrotym to po tym jeden z UB w Dramatal nia zamknoł do polskiego wieńzienia i boła w nim do 1954 roku. UB z gminy Dramatal bardzo dokuczało tutejszym mieszkańcom. A SB starannie zacierało ślady i to prze wiele lat co nawyrobiało UB.
            Tak wienc pierwszo ofara II wojny Światowy to nie boł Franz Honiok.
            • ballest Re: sprawa radiostacji 10.11.10, 20:40
              BARDZO WIELKI DANK, Laband !
Pełna wersja