Natura zawsze jakos sobie radzi.

09.01.11, 15:43
Czlowiek zabiyro innym stworzyniom ich downy Lebensraum, ale one, jak jak pokazuje
ponizszy przyklod, zawsze se znojda jakies wyjscie.
Obojyntnie czy dziki w Berlinie, szopy w Kasseln itd.
Gleiwiz teroz tyz mo swoja atrakcja:

W gliwickim Trynku zadomowiły się sowy, które szybko stały się lokalnymi gwiazdami. Na osiedle ciągną całe wycieczki, żeby podziwiać majestatyczne ptaki.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/17/CRW_2987.jpg

I wyjaśnia, że w dzień sowy zamierają nieruchomo na drzewach, bo śpią. Na łowy wyruszają dopiero nocą, a głównym składnikiem ich diety są gryzonie.

- Gdy zaczyna się szarówka, widać, jak powoli się budzą. Potem słychać pohukiwania i ruszają na łowy. Podejrzałem na spacerze, że lecą na pobliskie wysypisko śmieci - relacjonuje Józef Skiba.



wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,99039,8919210,Puchate_sowy_przyciagaja_w_Gliwicach_tlumy.html
    • cirano Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 16:55
      Jak widać, populacja szczurow w Glywicach sie zwiynkszyła, co i na drogach wyraznie słychać.
      Kedyś kościół kozoł tympić sowy jako ptoki diobła i jeszcze w latach 50-tych w moji okolicy żodno sowa niy miała prawa przeżyć. Jak dzisioj na ta durnota wejrza...
      • 1fatum Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 18:43
        Na plagę ślimaków winniczków pomogły mi drozdy, które zrobiły im holokaust. Tylko rozbite muszle poniewierały się przy kamieniach, o które rozbijały "ślumole".
        • sloneczko1 Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 18:53
          ale na te bez skorupek ślimoki niy ma chyntnych :(
          • 1fatum Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 19:09
            Pójdź w niedziele do każdej mleczarni (kiedy nikt nie pracuje). Tak około 2.oo w nocy, zapal na hali produkcyjnej światło.

            Kiedy widziałem coś podobnego po raz pierwszy to wrażenie było niesamowite. Jakby kilkuset atletów oddało na ściany królewskie stolce. Piękne i wypasione ślimaki pomrowiki, czy inne im podobne niczym wielkie balasy pełzały po ścianach. Wraz ze świtem wracają one do przytulnych kanalizacji.

            Czasem dobrze, że nie wiemy co jemy, bo w każdej piekarni są gryzonie i pierwszą czynnością piekarzy jest zamiecenie stołów z dowodów ich bytności. Tylko od skrupulatności zamiatacza zależy, czy trafimy na posypkę z czarnuszki, czy może z .....
    • anton_28 Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 19:20
      Fajnie, ze natura se uodnowio, nawet w Glywicach se Ojle znoduy!

      Ale powiam Wom ze u nos w Laband se jusz duuuge lata jedna Ojla czimie :) i furgo a furgo !
      • szwager_z_laband Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 19:25
        ta "ojla" to je tako niymrawa - jo sie ino dziwia ze ona sie ze ganby pod ziymia niy zapadnie.


        ps

        we naszym lesie we Laband za bajtla my znali miejsca kaj my we dziyn szli oglondac ojle (abo to bouy puchacze?) - to bouo zaro 10 minut od koscioua

        ps2

        kedys Bienek opisywou jak we Glywicach za czasow jak on bou bajtel ojle bouy!
      • hans-jurgen Re: Natura zawsze jakos sobie radzi. 09.01.11, 19:38
        anton_28 napisał:

        > Fajnie, ze natura se uodnowio, nawet w Glywicach se Ojle znoduy!
        >
        > Ale powiam Wom ze u nos w Laband se jusz duuuge lata jedna Ojla czimie :) i fur
        > go a furgo !
        ------------------------------------------------------------------------------
        ------------------------------------------------------------------------------
        Sowy to ptoki co dlugo zyja, ungefähr 60 - 70 Jahre.
        Toni, ta waszo w Laband to mo skrzydla abo mietla?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja