szwager_z_laband 04.10.11, 15:30 Kaczyński: Pan jest z redakcji polskiej czy niemieckiej? wybory.gazeta.pl/wyboryparlamentarne/1,118281,10405346,Kaczynski__Pan_jest_z_redakcji_polskiej_czy_angielskiej_.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
1fatum Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 04.10.11, 18:11 Rozmawiałem z ludźmi i odniosłem wrażenie, że nie maja pojęcia o mechanizmach sprawowania władzy wykonawczej. Wyobrażają sobie premiera na wzór cara, bądź króla, który rządzi sam i wedle swego widzimisię. Co więcej w Kaczorze dostrzegają zbawcę. Coraz mnie się dziwię, że w Polsce jest źle, skoro spośród takich ludzi rekrutują się wyborcy. Odpowiedz Link
berncik Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 04.10.11, 19:48 Jo se wczora trocha tymu wywiadowi z Kaczorem przyglondou na Polsacie.Kaczor na ani jedne pytanie nie dou jakes zetelnej odpowiedzi.Coroz czesciej atakowou tego redaktora.Tak wlasciwie nie wiem po co on tam bou.On nic nie powiedziou. Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 04.10.11, 20:19 Ktos napisal: "kaczkawmalinach pół godziny temu no i jak sie nie bac? jak teraz prezes atakuje nawet niewinnych dziennikarzy? takie bezposrednie ataki to sa niestety ponizej pasa. Mam nadzieje ze media podejma odpowiednie kroki zeby jednak prezes zaczal sznowac i te grupe zawodowa. Niemcy nie kradna, znaja swoje prawo, placa uczciwie podatki i im do glowy nie przyjdzie przechodzenie na czerwonym swietle przez ulice a co dopiero falszowanie wyborow .... Ale mam nadzije ze niemieckie media wysmieja Kaczynskiego - tak porzadnie az w piety pojdzie. w Polsce sie go wszyscy boja i cackaja bo stracil niedawno brata bzliniaka i partnera zawodowego ... Ale niemcy nie powinni sie cackac. Kaczysnki wrecz obrazil Merkel zarzucajac jej udzial w mega-oszustwie. Jak mozna w ogole publicznie wyglaszac bezkarnie?! Kaczynski jest zazdrosny ze Tusk/Sikorski zachowuja sie suwerennie i godnie na arenie meidzynarodowej i ze inni traktuja ich powaznie. Tusk to "sily ciemnosci" wiec kazdy kto z nim sie wital z usmiechem na ustach jest pod wplywem sil ciemnosci. Ale niestety tym razem to Kaczynski przecholowal. Niemcy mnie nie obchodza ale wiekszych glupot dawno nie sluszale od pozornie powaznego czlowieka ... chyba tylko w wariatkowie maja takie teorie polityczne. Odpowiedz Link
gryfny Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 04.10.11, 21:03 on to przypadkowo nie robi,straszynie Niemcem musi byc i tyla www.tvn24.pl/12690,1719693,0,1,kaczynski-premierem--steinbach-persona-non-grata,wiadomosc.html Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 05.10.11, 16:17 tyn couki PiS to mi sie zdo je ino zbior pougowkow abo inaczyj caukowitych cepow. Odpowiedz Link
berncik Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 05.10.11, 17:50 "To zapowiedź klęski Kaczyńskiego" NIEMIECKA DZIENNIKARKA O SŁOWACH PREZESA PIS www.tvn24.pl/12690,1719739,0,1,to-zapowiedz-kleski-kaczynskiego,wiadomosc.html Odpowiedz Link
herbjelita Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 05.10.11, 19:06 To pasuje do tego. Jarek już tera wojuje ze Merkel: Strzał w stopę niemieckim pistolecikiem Wyobraźmy sobie, że Jarosław Kaczyński zostaje premierem i przychodzi mu spotkać się z kanclerzem Niemiec Angelą Merkel by dyskutować o sprawach ważnych dla Europy. Widzicie to? Bo ja jakoś nie. Oczywiście Angela Merkel zachowa daleko idący pragmatyzm i nie skomentuje głupiego tekstu Kaczyńskiego, o jej rzekomo nieprzypadkowym wyborze na urząd kanclerza Niemiec. Po co? Niemcy to największy kraj Unii Europejskiej, a także kluczowy rozgrywający i decydujący o dopłatach unijnych. Tymczasem zdaje mi się, że Jarosław Kaczyński tak bardzo dba o naszych rolników i domaga się dla nich takich samych dopłat jakie dostają rolnicy starej Unii. Gdy pominąć fakt iż to czysta demagogia, nie wiem jak prezes PiS chce coś na tym polu osiągnąć będąc premierem, skoro u schyłku kampanii wyborczej strzela sobie w stopę grając antyniemiecką kartą. Nawet nie biorąc pod uwagę kwestii, że w razie ewentualnej wygranej PiSu stosunki Polski z Rosją mogą być jeszcze gorsze niż za czasów gruzińskich podróży Lecha Kaczyńskiego (choć wydawało się że gorzej już być nie może), to wchodzenie w konflikt z zachodnim sąsiadem jest tak rozsądne jak pakowanie się między młot a kowadło. Do historii przeszła anegdota o Jarosławie Kaczyńskim grożącym pistolecikiem Donaldowi Tuskowi. Prawda to czy nie, pistolecik na Angelę Merkel zdecydowanie nie wystarczy. Tu trzeba działa argumentów, a prezes PiS nie tylko robi sobie wrogów za zachodnią granicą ale także nie potrafi się dogadać z żadnym politykiem na krajowym podwórku. Zatem w razie samodzielnego rządzenia Prawa i Sprawiedliwości, nasi sąsiedzi, a także inni nasi partnerzy z UE będą skazani na politykę zagraniczną a la Anna "hardkor" Fotyga. Czyli dużo obciachu, mało konkretów. To wszystko jednak pozostaje w sferze rozważań teoretycznych bo po strzale w stopę niemieckim pistolecikiem, Jarosław Kaczyński ma coraz mniejsze szanse na zwycięstwo w ogóle, nie mówiąc już o samodzielnym rządzeniu. Ale wstyd na Europę pozostaje. Odpowiedz Link
herbjelita Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 05.10.11, 19:10 05.10.2011 18:0848 Der polnische Oppositionsführer Stało się, niemieckie media zauważyły niemieckofobiczne wypowiedzi pana Jarosława Kaczyńskiego. W dniu 4 października niemiecki dziennik DIE WELT w artykule „Kaczynski wirft Merkel großdeutsche Ambitionen vor”, przedstawia niemieckiej opinii publicznej najnowsze wypowiedzi pana Kaczyńskiego, ze szczególnym uwzględnieniem zarzutu związków wyboru pani Kanclerz Merkel z oddziaływaniem dawnej wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa Stasi. W oczach Niemców, taka retoryka jest czymś przerażającym, albowiem samo wyobrażenie, że o wyborze kanclerza federalnego mogłyby decydować byłe służby specjalne, byłego gorszo-niemieckiego państwa ma walor równoznaczny z informacją o wysokorozwiniętym życiu bakteryjnym na Marsie. Niemiecki dziennik, przedstawia sprawę bardzo dokładnie, pisząc o książce i o zawartych w niej zarzutach pana Kaczyńskiego względem imperialnej polityki niemieckiej. Przedstawiono tamże cytat: „Ich glaube nicht, dass die Übergabe der Kanzlerschaft an Angela Merkel ein reiner Zufall war.“; odnoszący się do nieprzypadkowości wyboru pani Merkel na urząd kanclerski oraz wspomniano o wywiadzie pana Kaczyńskiego w Newsweeku o tym, że pani Merkel wie, co autor słów chciał powiedzieć i żeby ten temat zostawić. Co ciekawe pod artykułem nie ma żadnych komentarzy, a sama wymowa tekstu ma ściśle relacyjny charakter, nie precyzuje żadnego stanowiska i nie narzuca niemieckiej opinii publicznej żadnego sposobu rozumienia tych wydarzeń, poza informacją, że w najbliższą niedzielę odbędą się w Polsce wybory parlamentarne a wypowiedzi i książka pana Kaczyńskiego mają związek z kampanią wyborczą. FRANKFURTER ALGEMEINE ZEITUNG, w artykule pod tytułem: „Die böse Kanzlerin” autorstwa pana Konrada Schullera – „Zła Kanclerz”, opatrzonym notą redakcyjną o wyborach w Polsce – pisze o rozgrywaniu gry wyborczej kartą niemiecką przez byłego premiera Polski. Gazeta wypomina narodowo konserwatywny charakter Jarosława Kaczyńskiego, przy równoczesnej jego chęci do brania pomocy z Niemiec. W artykule wypomniano dziadka Tuska z Wehrmachtu, jako zarzut braku patriotyzmu, przesądzający o przegranej w wyborach. Gazeta pisze dalej o Władysławie Bartoszewskim, o wyborach w Polsce i o specyfice naszych wyborów. Jak widać, mylił się każdy, kto myślał, że ten błąd Kaczyńskiego zostanie za Odrą niezauważony. Niestety media niemieckie, posiadają w Polsce stałych przedstawicieli, aktywnie monitorujących naszą sferę publiczną, Polska jest dla Niemiec ważniejszym sąsiadem niż Niemcy dla Polski. Oni wiedza o nas i naszym życiu stosunkowo dużo, a my o nich generalnie nic. Notki naszych korespondentów z tak bliskiego geograficznie kraju to rzadkość, nasza ambasada w Berlinie raczej śpi (ma fenomenalną lokalizację) niż czuwa. Niestety to Niemcy rozdają karty w moderowaniu obrazu swojego kraju u nas. Oliwy do ognia dolewają inwestycje niemieckich koncernów medialnych nad wisła, będące solą w oku pana Kaczyńskiego, nie ma tu za grosz symetrii. Nie ma żadnej gazety w Niemczech będącej własnością polskiej firmy – a szkoda, bo np. tak duży koncern medialny jak Agora, mógłby kupić nawet jedna z gazet lokalnych, które w niemieckich mikroświatach są bardzo opiniotwórcze. Co ciekawe wymowa niemieckich artykułów nie jest ani wojownicza, ani ostrzegająca, z pewnością Niemcy się Polaków nie boją, po ich kontekście i posadowieniu na stronach redakcyjnych portali można wnioskować, że redakcje sprawy polskie traktują bardzo serio, ale z należnym dystansem. To bardzo ważne, że oba teksty nie są tendencyjne. Dlaczego pan Jarosław Kaczyński zdecydował się wytoczyć antyniemieckie działo na samym finiszu kampanii trudno jest zrozumieć, każdemu, kto kieruje się w życiu, chociaż minimalną logiką. Wysłanie do Berlina tak wyraźnie niemieckofobicznego sygnału dystansuje nas w odbiorze zwykłych Niemców, jako przyjaznych sąsiadów. Pokolenie wojny przeważnie woli jej nie pamiętać, a młodsze pokolenia nie mają o niej pojęcia, żyją własnym życiem, ciężko pracując i ciesząc się dostatkiem Bundesrepublik. Nie ma w tym kraju resentymentów, nie licząc nurtów niszowych. W niemieckim społeczeństwie dawny militaryzm i posłuszeństwo zostały wygaszone, stąd tego typu podejście, jakie reprezentuje pokolenie pana Kaczyńskiego, którego główną cechą jest lęk i chęć zemsty na Niemcach – nie znajduje tamże zrozumienia. Oni nawet przy szczerych chęciach nie widzą związku naszej obecnej biedy z czynami ich dziadków i pradziadków z lat 39-45. O Powstaniu Warszawskim i zburzeniu połowy kraju przeważnie nie mają pojęcia. Naprawdę niemieckie społeczeństwo nie żyje resentymentem wojennym, z jednym zastrzeżeniem – DOMINUJĄCA większość Niemców, włączając w to środowiska nacjonalistyczne (margines) ma pełną świadomość błędów i winy przedwojennej elity Niemiec i odpowiedzialności za skutki zbrodniczej polityki reżimu hitlerowskiego. Służba w SS jest powodem do hańby, której nawet wysokie emerytury nie są wstanie zmyć. Wypowiedzi pana Kaczyńskiego są dla nas bardzo niekorzystne, ich wymowa może przyjąć niebezpieczny wydźwięk w momencie, gdy odbije się negatywnie na Kanclerz Merkel, która w razie zwycięstwa Kaczyńskiego, może stracić zapał do wspierania polskich postulatów ekonomicznych w UE. Pamiętajmy, że te słynne 300 mld funduszy, o których mówi rząd premiera Tuska to, co najmniej w połowie będą pieniądze NIEMIECKICH PODATNIKÓW. Takimi wypowiedziami, z pewnością sobie nie zdobywamy w Niemczech przyjaciół, nie mówiąc już o utrudnianiu życia rzecznikom polskich interesów, z których największym bezwzględnie była i miejmy nadzieję nadal będzie pani Angela Merkel. Ps. Tytuł pochodzi z tekstu w DIE WELT „Kaczynski wirft Merkel großdeutsche Ambitionen vor”. Odpowiedz Link
gryfny Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 07.10.11, 16:01 Nieprowda!!!!... go ino nie zrozumieli"tumoki" tera zatrudniou "speca nad spece" mecenasa Hombury ,tyn Niemcy pusci z torbami i wybodujom takie Muzeum ze ho-ho ...a moze jeszcze lepsze Odpowiedz Link
1fatum Re: zakamuflowano oubariba dalyj sie pogronzo 07.10.11, 17:12 Dawno temu wyobrażałem sobie, że większego obciachu nie może być, niż Wałęsa na stołku prezydenta. Jednak gdyby on nawet pierdnął w salonie, to reszta świata potraktowałaby taki wyczyn ze zrozumieniem, bo to porosty chłop, niewykształcony robotnik, itp. Kiedy jednak człowiek z wyższym wykształceniem zachowuje się gorzej niż prostak, to nie może być innego wytłumaczenia, jak poważna choroba. Przecież to co ujdzie chamowi, to nie uchodzi człowiekowi z literkami przed nazwiskiem. Wiem, że wykształcenie można zdobyć, ale kulturę oraz inteligencje ma się wrodzoną. Kiedy zaczyna wyłazić burak z naukowym tytułem, to nic innego jak brak kultury, kindersztuby + inteligencja, albo cierpi na zaburzenia osobowości. Innego wytłumaczenia nie ma. Wstyd i żenada, że są ludzie, którzy chcą na niego głosować. Jednak % jego wyborców daje obraz tego jaki odsetek ludzi w tym kraju wyorano z buraczanego pola. Odpowiedz Link