kubiss
13.06.12, 19:07
Wiedzialem ze to prawda !
Mydło z tłuszczu ludzkiego to prawda historyczna
W Instytucie Anatomii Akademii Medycznej w Gdańsku, prowadzonym przez niemieckiego prof. Rudolfa Spannera, produkowano podczas II wojny światowej dla celów użytkowych mydło z tłuszczu ludzkiego - wynika z zakończonego śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku.
"Potwierdziły się tym samym fakty podane w książce Zofii Nałkowskiej +Medaliony+" - ocenia dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Witold Kulesza.
Zdaniem Kuleszy, działalność Spannera stanowi "jedną z najczarniejszych kart II wojny światowej". Podkreślił jednak, że gdyby Spanner żył, nie można byłoby mu postawić zarzutu zbrodni hitlerowskiej, lecz ewentualnie tylko zacieranie jej śladów poprzez niszczenie zwłok.
Śledztwo nie wykazało bowiem, aby na terenie Instytutu Anatomii Akademii Medycznej w Gdańsku dokonywano zbrodni. Zwłoki do eksperymentów pozyskiwano m.in. z zakładu dla psychicznie chorych w Kocborowie, więzienia w Królewcu, a także - czemu kategorycznie zaprzeczał sam Spanner - z obozu zagłady Stutthof.
Spanner był zatrzymany i przesłuchiwany w Niemczech w 1947 i 1948 r. Podczas zeznań, którymi dysponował także w trakcie śledztwa IPN, powiedział, że mydło z tłuszczu ludzkiego służyło mu jedynie do impregnacji więzadeł stawowych. Śledztwo w jego sprawie zostało wtedy umorzone. Jedyną szykaną, jaka spotkała Spannera, było, po interwencji Brytyjczyków, wydalenie z uniwersytetu w Kolonii. Pracował następnie jako zwykły lekarz w Szlezwiku-Holsztynie. Zmarł w 1960 r. w Kolonii.
Smrod zwiazany z wyczynami Niemcow podczas wojny bedzie sie ciagnal jeszcze bardzo dlugo