dede99
14.08.12, 20:43
Kalus podkreśla, że porażki polskich drużyn w pierwszych rundach europejskich pucharów będą normą. - Jeszcze chwila i będą nas lać Gruzini, Macedończycy i kolejne kluby z jakiegoś europejskiego zadupia. Winny jest system, którym rządzi przede wszystkim pieniądz. Jeżeli w polskiej lidze dalej będą grać piłkarscy nieudacznicy, którzy kasują rocznie za swoje popisy milion złotych, to będzie coraz gorzej - zaznacza.
Pisaliśmy, że Ruch przegrał w Pilznie z Viktorią, gdzie średnia miesięczna pensja zawodnika to około 4 tysięcy euro. - I to jest zespół, który rok temu grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów i na swoim stadionie gościł tej klasy drużyny, co Barcelona i AC Milan. Kto w Polsce gra za takie pieniądze? W sumie to się nawet piłkarzom nie dziwię. Skoro wchodzą do gabinetu prezesa i mają przed sobą kontrakt na 40 tysięcy złotych miesięcznie, to przecież nie powiedzą - "Dziękuję, ale nie jestem wart takich pieniędzy". I to jest właśnie ten chory system, o którym mówię. Zawodnicy, którzy grają w polskiej lidze też nie są warci więcej niż te cztery tysiące euro miesięcznie. Nie ważne czy się nazywają Piech, Jankowski czy Ljuboja
www.sport.pl/sport-slask/1,121862,12291607,_Polski_pilkarz_zarabia_milion_i_dlubie_w_nosie__Beda.htm
a potym wmagaja od Smudy zeby Mistrza zrobiol ;)