W Polsce zawsze tak bylo.

03.01.13, 23:02
W Polsce zawsze tak bylo i bydzie ze zwykly pracownik przez " swojygo pana" prywacioka bydzie wkorzystany na maksa a o jakims tam szacunku do niygo nawet niy wspomna.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,13136731,Lepiej_pracowac_u_cudzoziemca___Polak_placi_mniej_.html#Cuk
    • socer-schlesier Re: W Polsce zawsze tak bylo. 04.01.13, 07:53
      To som tygo skutki (praca u polskygo biznesmana).Umowy smieciowe.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13140775,_Rzeczpospolita___Slask_szykuje_najwiekszy_strajk.html
      • heli34 Re: W Polsce zawsze tak bylo. 04.01.13, 11:06
        Kto sieje wiatr ten zbiera burzę!
        Jak się lansuje zasadę,że sukces w biznesie zaczyna się od kradzieży pierwszego miliona
        to nie należy się dziwić,że większość ludzi biznesu ma złodziejską proweniencję.
        Nie będę tu wywodził źródła tej zachęty. I tak mi nie uwierzysz bo znany jesteś z tego,że przyjmujesz do wierzenia jedynie filtrowane wiadomości.

        Ale słynny przykład duetu Baksik - Gąsiorowski defraudującego bezkarnie z polskiego systemu bankowego miliardy złotych a korzystający z ochrony ważnego państwa.
        Ten pierwszy,Baksik został zatrzymany przypadkowo przez służby policyjne Szwajcarii i przekazany Polsce.
        Odsiedział tu wyrok śmieszny w stosunku do zrabowanych sum.
        Ale swojego "biznesowego" procederu" nie zaprzestał nawet po wyjściu na przyśpieszoną wolność.
        Teraz czeka już kilka lat na wyrok w dwóch następnych sprawach o oszustwa finansowe na szkodę łatwowiernych lemingów.
        A ostatnia afera "Amber Gold"!
        Jak na razie najnowsze niusy doniosły o dymisji szefa służb,które aferę wykryły.
        To drugi już taki przypadek w ostatnich dwóch latach.
        Cel:-obciąć pazury zbyt aktywnym stróżom prawa którzy nie rozróżniają złodzieja samochodów albo kleptomana z "Realu"od szanowanego powszechnie złodzieja,aferzysty, przyjaciela utytułowanych kręgów.
        • cirano Re: W Polsce zawsze tak bylo. 04.01.13, 13:05
          Problem wyzysku przez polskich prywaciarskich nowobogackich poruszano już na początku lat 90-tych, porównując ich z gospodarczymi emigrantami i warunkami pracy u nich, z Niemiec na G.Ślonsku.
          Jusz wtedy, kto żyw próbował zatrudnić sie w zagranicznej firmie, ale ci stosowali dobre gęste sito, niy bouo leko
          • 1fatum Re: W Polsce zawsze tak bylo. 04.01.13, 14:12
            Gdyby nawet chcieć bronić lub tłumaczyć pracodawców czy inne instytucje, to nie można. Brak argumentów.
            Można jedynie skwitować jakże popularnym: "To jest Polska".

            Niektórym się wydaj, że gdyby u sterów władzy siedziała inna opcja polityczna, to byłoby lepiej. Nie byłoby lepiej, tylko inaczej, bo inni złodzieje okradaliby inne ofiary. Podobnie z wykorzystywanie pracobiorców.

            Nie można przyrównywać dzikiego kapitalizmu made in Polen do kapitalizmu dojrzałego z cywilizowanych krajów.

            Mam nadzieję, że z upływem czasu będzie coraz lepiej, tylko ja tego już nie doczekam.



            ****************************************************************
            Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
    • anton_28 Re: W Polsce zawsze tak bylo. 04.01.13, 17:56
      na pszikuadzie moji fyrmy, powia wom ze w Niymcach tysz jusz podobnie se robi!

      Jakejs niyje Fachkraft (ingenieur abo inkszy sztudiyrowany) to na wiyncy jak 1600 euro netto niy mosz co liczyc !!!

      ausnahme som tukej Leihfirmy (bo majom setki ibersztundoow i zuszlagoow) - kolega za schweissera robi w Austryji i 2300 na rynka wyciong !

      drugo ausnahme to autowerki: AUDI, BMW - tam zwykuy robol na bandzie, s podstawowym wyksztaucyniym mo 1700 euro na rynka !

      A moj szef? niby mo vertrag ze VW i AUDI ale wjynkszojs kasy uaduje w sfoja kabza !!!

      wiela mu ludzi jusz do Audi na tajsma pouciykauo ! I to dobrych ludzi ! Ale stykuy dwa niyudane trefy skisz powyszki i synek mu ciepnou papioory, bo za co mo familjou uczimac?

      Potyn uoczy pszeciyro ze zdumiyniou, ale uon je kaufmann, cwany fuchs, wiy jak piniondzym uobrocac yak coby rzodyn sond go niy zmujsiou do dzwigniynciou geltaku (choc oficjalnie niyma minimalny wypuaty - ale jak fto pudzie do sondu to se dowiy ze mo rubo powyrzi existenzminimum also zarabio wystarcajoonco coby wyrzyc i moge ijs z bekym do dom)

      Jou jeszcze cioongnam, ale widza dziynnie jak moj szef priwaciosz se mojym kosztym bogaci

      uon tygo niychce zrozumiec ze bes wiyncy piniyndzy jou se bych poradziou u niygo lepsze auto kupic


      also wyzysk je niy yno w Polsce
      • socer-schlesier Re: W Polsce zawsze tak bylo. 05.01.13, 07:26
        1fatum 04.01.13, 14:12 napisal:
        Gdyby nawet chcieć bronić lub tłumaczyć pracodawców czy inne instytucje, to nie można. Brak argumentów.
        Można jedynie skwitować jakże popularnym: "To jest Polska".

        Niektórym się wydaj, że gdyby u sterów władzy siedziała inna opcja polityczna, to byłoby lepiej. Nie byłoby lepiej, tylko inaczej, bo inni złodzieje okradaliby inne ofiary. Podobnie z wykorzystywanie pracobiorców.

        Nie można przyrównywać dzikiego kapitalizmu made in Polen do kapitalizmu dojrzałego z cywilizowanych krajów.

        Mam nadzieję, że z upływem czasu będzie coraz lepiej, tylko ja tego już nie doczekam.
        -----------------------------------------------------------------------------------------------------

        Kedys tu pisywol niyjaki bratjakuba ale tyn mocno Polokow tlumaczol jak my opisywali te polske zlodziejstwo.Wypisol ze tak powiym "wypracowanie na cztyry strony" ze ci kradli (sumujonc) z biydy.Moim zdaniym jednak to Ty 1fatum mosz racja a niy on piszonc:

        "Niektórym się wydaj, że gdyby u sterów władzy siedziała inna opcja polityczna, to byłoby lepiej. Nie byłoby lepiej, tylko inaczej, bo inni złodzieje okradaliby inne ofiary. Podobnie z wykorzystywanie pracobiorców."
        • berncik Re: W Polsce zawsze tak bylo. 05.01.13, 10:46
          Jo bych tak z moich obserwacji z zewnatrz .U nos male miasto dokupy 100000tys miyszkancow.
          Mosz Tak Vertragshändler 1 Merc.2 BMW.2 Nisan 1 Mitshubichi.1Volvo. 1Kiya.3 Ople.Po1dnym
          Reno, Cytroen i nie wia co tam jeszcze.A VW 8 ,Osiem .Tych ludzi co tam robiom trza wszystkich zaplacic,co by mogli zyc .Jo bych padou polowa tych warsztatow zawzyc ,Ludzie by mieli zas robota .Coroz wiyncy ludzi ucieko od tych vertrag werckstätow ,bo som coroz droksi ,nie dajom se mühe .Gupio lichtmaschyna wongliki sjechane ,zamiast je wymienic 10 €.gora to wymieniom cauy alternator, cak 300 € Kolegowi wysiod aku pojechou do warsztatu zaplaciou 800€
          Naliczyli mu co to wszystko tam nie muszom zrobic. Jo bou na przeglondzie boch miou Nowka nie wia, mie se zdo po trzech latach.
          u BMWa ,Chcieli mi wymiynic wszystke klocki hamulcowe jo se ino spytou swiyci lampka,niy to zostow .Jo na tych klockach jeszcze jechou 3 lata.Katalizator tysz mi roz chcieli wymiynic.
          Tyn majster mi tumaczou ze tyn szamot w srodku se moze verkanten ,jo se go wysmiou. Jedyn halterung bou urwany.
          Oni tak ludzi naciongajom w Tych warsztatach,ze to richtig je nie fajnie.
        • 1fatum Re: W Polsce zawsze tak bylo. 05.01.13, 13:02
          socer-schlesier napisał:

          > Kedys tu pisywol niyjaki bratjakuba ale tyn mocno Polokow tlumaczol jak my opis
          > ywali te polske zlodziejstwo.Wypisol ze tak powiym "wypracowanie na cztyry stro
          > ny" ze ci kradli (sumujonc) z biydy.Moim zdaniym jednak to Ty 1fatum mosz racja
          > a niy on piszonc:

          ************************************************

          Bardzo szanuję B-J, choć często miałem zdani odmienne niż On.

          To co napiszę nie jest oceną, czy charakterystyką B-J, ale wytłumaczeniem, czemu tak pisał. Na charakterystykę mam zbyt mało danych, ale z treści wpisów widzimy inteligentnego i mądrego faceta z pokolenia tych skaleczonych przez wojnę i czasy późniejsze. Osiągnął wysokie wykształcenie i miał to, o czym inni mogli tylko marzyć - jakiś czas żył w Niemczech. Coś jednak sprawiło, że wrócił do Polski. Logika podpowiada, że facet z lepszego życia może zrezygnować tylko dla kiecki.

          Będąc w Polsce na własnej skórze odczuł te "rozkosze", ale na wszystko było za późno. Tą obroną polskiej rzeczywistości przekonywał sam siebie, że jego wybór nie był zły. Jak każdy neofita chce być lepszy od papieża i stąd takie propolskie wypowiedzi.
          Coś musiało zapewne być powodem braku tolerancji w przypadku tematów religijnych i krytycznych wobec faszyzującej partii. Dołączyły się do całokształtu jakieś inne problemy, może zdrowotne, że bywały momenty, iż bywał zgryźliwy, a czasem nawet impertynencki.

          To tak, jakbyśmy kupili auto, które wbrew przyjacielskim radom powinniśmy unikać. Będąc właścicielem nie zostaje man nic innego, jak tylko wychwalanie. Nawet wtedy, kiedy dużo pali, a pęknięta sprężyna fotela kaleczy zadek.

          Wracając do tematu.
          Nie jest logiczne tłumaczenie, że ktoś z biedy kradnie, bo tak samo można wytłumaczyć bandytę, który z biedy zabił.
          W Polsce pokutują odległe czasy z zaborami włącznie, kiedy gloryfikowano wszystko inne, niż uczciwość i pracowitość. Za komuny nawet władze przyznawały, że zarobki nie są wysokie, bo i tak każdy sobie "dokradnie".
          Polityczne przemiany nie zmieniły ludzi, którzy (czego za komuny nie było) kradną z narażeniem życia nawet miedziane kable kolejowej trakcji. Nastąpił podział społeczeństwa na kasty bogatych, średniaków, biednych i pariasów. System kastowy sprawił, że będący wyżej pomiata i oszukuje tych z niższej półki. Wszystko to daje obraz dziwnego Bantustanu w sercu Europy. Budowane drogi się rozpadają, bo za dnia sypano tłuczeń, a wieczorem go kradziono zastępując ziemią. Ostatni przykład - lotnisko w Modlinie. Rozsypujący się pas, ktoś zaprojektował, ktoś zbudował i ktoś odebrał.
          Chyba szwindel nie miał biedy za podłoże?

          Nie powinienem, ale muszę podzieli społeczeństwo na dwie kategorie.
          Pierwsza mająca szanse na rozwój i normalność, to emigracja (ok. 3 mln).
          Druga niemal bez szans. Podstarzali słuchacze radyja, twardogłowy elektorat tych, którzy na każdy problem widzą rozwiązanie w trzymani za mordę, drakońskich karach i milionie cel więziennych zamiast mieszkań.
          Jedynie część dorastających młodych ludzi po skończeniu nauki ma szansę na normalność.

          Aby w kraju było normalnie i cywilizowanie, potrzeba kilku pokoleń wychowywanych w poszanowaniu etosu pracy, uczciwości, życzliwości, tolerancji, braku nacjonalizmów i ksenofobii.
          Australia jest taki system daje efekty. Zsyłany na banicję społeczny margines potrafił znormalnieć.

          W Polsce też tak można pod warunkiem, że zmienią się priorytety, a kler zostanie odesłany tam, gdzie jego miejsce, a nie w polityce.
    • 1fatum Przeniesienie zwyczajów na emigrację 05.01.13, 13:10
      Chyba lepszych dowodów nie potrzeba jak opisane poniżej.

      -----------------------------------------

      Polska para trzymała pracowników w niewoli

      Okradali swoich polskich pracowników z pieniędzy i przetrzymywali ich w niewolniczych warunkach - teraz 30-letni Dawid S. i jego żona Róża odpowiedzą za to przed sądem w nadmorskim Portsmouth - donosi londynek.net


      W sądzie można było usłyszeć, jak w okresie od czerwca 2011 do maja 2012 r., 30-latek namawiał czterech Polaków do podróży do Portsmouth.

      Perspektywa dobrych zarobków okazała się na tyle kusząca, że mężczyźni zapłacili mu za podróż, zakwaterowanie i jedzenie, a następnie wyruszyli do Wielkiej Brytanii. - Zrobili to dobrowolnie, ponieważ liczyli na dobrą pracę - oznajmił prokurator Barnaby Shaw.

      Piekło zaczęło się zaraz po przybyciu na Wyspy. Na miejscu Dawid S. zakwaterował mężczyzn w przepełnionych mieszkaniach, a także zabrał do banku, gdzie założył im konta.

      Później zarekwirował ich karty bankomatowe i numery PIN, dzięki czemu w dowolnej chwili wypłacał pieniądze zarobione przez rodaków przy pakowaniu artykułów spożywczych.

      Co więcej, kontrola nie ograniczała się jedynie do finansów czterech pracowników. - Przywoził ich i odbierał z pracy. Nie mieli żadnego prywatnego życia - zaznaczył prokurator. Odpowiedzią na jakiekolwiek oznaki buntu były groźby, a nawet przemoc w stosunku do Polaków.

      Sprawa ujrzała światło dziennie w styczniu 2012 roku, gdy jeden z pracowników uciekł z niewoli. Policja zorganizowała wówczas naloty na kilka adresów w Portsmouth, a także aresztowała małżeństwo.

      Oboje oskarżeni nie przyznają się do winy i odpierają zarzuty przetrzymywania swoich pracowników w niewoli oraz handel ludźmi. Proces jest w toku.

      wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania-i-Irlandia/polska-para-trzymala-pracownikow-w-niewoli,1,5385790,region-wiadomosc.html
      • 1fatum Re: Przeniesienie zwyczajów na emigrację 05.01.13, 13:11
        Można mnie posądzać o stronniczość, ale proszę zapoznać się z wypowiedziami Internautów pod tekstem.
      • gryfny Re: Przeniesienie zwyczajów na emigrację 05.01.13, 17:34
        nic nowego ,u Italiokow opornych grzebali pod potym,przeca.Zawsze godom: pitej w drugo strona jak slyszysz j polski za granicom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja