W- jak Wehrmacht.

26.02.13, 07:39
www.dziennikzachodni.pl/artykul/770065,w-jak-wehrmacht-regionalny-slownik-pojec-trudnych-i,2,id,t,sa.html
    • ballest Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 08:34
      "Na szczęście byli i rozsądni oficerowie, jak czołgista Bohdan Tymieniecki, który tak opisuje swoje spotkanie ze Ślązakami: "Przyjechali nad ranem, wyładowano ich w naszym szwadronie i zaraz służbowy odprowadził ich do dowództwa. - Panie poruczniku, oni wszyscy Ślązacy, słabo mówią po polsku, wszyscy z Afrika-Korps. (...) Przeszedłem przed frontem.

      Prezentowali się świetnie. Młodzi, wysocy, wysportowani. Zacięte twarze, nic nie mówiące. Jak automaty. Spytałem pierwszego: - Nazwisko? - Tomczak. - Jaki oddział? - Hermann Goering Panzerdivision. - Mnie to wystarczyło. To był żołnierz najwyższej szkoły w świecie". "

      Moj Papa tysz bou w Africa Corps, dostou sie do francuskiej niewoli i uciek z niej a potem z Bizertylodziom na Sycylia (Arabry pomogali chetnie Niemcom) i pod Monte Cassino juzas walczou w swej Dywizji.


      Co do dezercji, to Matthew Parker w swoji ksiazce o Monte Cassino pisze, ze Polacy liczyli na dezercje Slazakow ale ona praktycznie miejsca nie miala.
      • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 09:37
        Dobry żołnierz nie dezerteruje i nie zdradza ojczyzny jak niejaki Kukliński.
        Inną kwestią jest dzisiejsza ocena tego w jakiej armii człowiek służył. Zależy ona od politycznego wiatru. Jeszcze nie tak dawno promowano Ludowe Wojsko Polskie powstałe pod bokiem Stalina, a to od Andersa było pomijane. Teraz jest odwrotnie, bo wiatr zmienił kierunek. W dodatku dziś patrzymy na odległe czasy z pozycji wygodnego fotela, ale nasi dziadowie często nie mieli wyboru. Jedni, bo byli obywatelami swojego kraju i mieli obowiązek służby w swoim wojsku niezależnie od przekonań i pochodzenia. Inni z licznych przyczyn sami wybierali armię. Wszyscy oni składali przysięgę żołnierską i nie bawili się w politykę. Uszanujmy ich żołnierskie czyny, a nie komentujmy jak komuniści kto był w "gorszym" wojsku.
        Niezależnie od koloru sztandarów i munduru wszyscy jednakowo umierają na polu bitwy.
        Możemy oceniać polityczne ustroje, polityków i ich dokonania, ale nie odbierajmy chwały prostym żołnierzom, którzy wykonywali swój obowiązek. Nawet tym spod znaku czerwonej gwiazdy.
        • herbjelita Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 09:49
          Moj ojciec bou tysz we W - jak Wehrmacht za kucharza. Jo go za to chwola.
          Jo zas musiou sluzych we polskim wojsku co mie wtedy juz bardzo bolauo.
          Pytom wos, wtory bou lepszym wojokiem - moj Fater abo jo?
          • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 10:21
            Ten, który rzetelnie wykonywał swoje obowiązki.
            • keniata Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 10:52
              Moj ojciec tyz sluzol.Od zwyklego do leutnata sie dosluzol.Szesc lot wojowol i na koncu bol przegranym.I jedno coch sie od niego dowiedziol to bolo to ze chciol zywy i caly do dom nazot przisc.Miol te szczynscie.I to winne jest kozdymu kto jakikolwiek uniform oblyc musi.My , co niy wiymy co to wojna , niy mogymy wiela godac.Za to winni my som tak zyc i dzialac zeby nasze dzieci w uniformach niy musieli umiyrac.
              • ballest Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 11:37
                Moj Papa tysz bou na Offizierslehrgangu, ale jeden Officer go tam szantazowou i mu zawsze kozou latryny czyscic, ojciec se wkurzou, nic nie robiou, poczekou az przydzie odebrac jego robota, kopnou noga w eimer, czytej wiadro i kozou jemu czyscic do tego musiou spiewac.
                Ojciec by se dostou pod sad wojenny, ale jego szef kompanii i General Heidrich, zaroz przyjechali i go zebrali nazod na front, skuli tego tam pisze, abgestellt zur Frontbewährung.;)

                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=110&pos=0
                https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_1bubi.jpg
            • ballest Re: W- jak Wehrmacht. 27.02.13, 21:20
              Fatum, jak ktos se na ochotnika zglosi ten nie moze byc dezerterem, dezerterami moga byc tylko przemoca wcieleni!
              • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 27.02.13, 22:00
                ballest napisał:

                > Fatum, jak ktos se na ochotnika zglosi ten nie moze byc dezerterem, dezerterami
                > moga byc tylko przemoca wcieleni!

                //////////////////////////////////////////////////////

                Akurat tutaj pojęcie dezercji jest bardzo obszerne.
                Można zdezerterować na polu bitwy, nie wrócić do jednostki i tp. Na pewno ochotnicy mieli inne uwarunkowania moralne, bo oni sami się zgłosili i nie w celu dezercji.
                Zapewne były przypadki, kiedy niektórzy mogli nie wytrzymać sytuacji na froncie i kiedy siadła im psyche, to mogli zdezerterować.

                Generalnie ochotnikom już przez samą świadomość podjętej decyzji nie wypadało dezerterować. Kiedy dodamy tradycje i szlaki bojowe jednostki do której się zgłosili, to tym bardziej nie wypadało dezerterować. Ochotnicy zwykle wybierali formacje z bogatą tradycją i darzone estymą.
    • hans-jurgen Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 11:45
      Cytat:

      " Co sądzicie o Ślązakach, którzy wstępowali do Wehrmachtu? Jak oceniacie ich ówczesne wybory i pobudki, jakimi się kierowali? Dyskutujcie "
      ---------------------------------------------------------------------------
      ---------------------------------------------------------------------------
      O czym tu dyskutowa???

      Po pierwsze, na Gornym Slasku ( chodzi o czesc kiero sie nazywala Oberschlesien czyli
      ta ktora nalezala do panstwa niemieckiego - Das Deutsche Reich. ) Slazoki niy mialy
      mozliwosci wyboru, byli obywatelami Rzeszy i jako tacy zostali do Wehrmachtu
      powolani. Nalezy tu zaznaczyc z cala moca, ze nie stawienie sie do
      wyznaczonej jednostki wojskowej o oznaczonym czasie, bylo uwazane za dezercje,
      ( oczywiscie byly wyjatki ).
      O tym co wtedy robiono z dezerterami i jego rodzinom nie musze tu pisac.


      Tak wiec, nie mozna pisac o " wstepowaniu " ( bo to brzmi iz czynili to dobrowolnie ),
      tylko nalezy napisac prowda, ze byli " powolani ".
      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
      Moj ojciec byl powolany w polowie sierpnia 1939 roku i byl zolnierzem Wehrmachtu
      lutego 1945 roku, kiedy to dostal sie do niewoli na Morawach i wyladowal w obozie
      koncentracyjnym w Oswiencimiu.
      Ja zas, od kiedy tylko pamietam, znam ojca slowa, " to nie byla moja wojna,
      mie sie zodyn niy pytol czy chca byc wojokiym.
      "
      • ballest Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 12:00
        Moj Papa zglosiou se na Ochotnika jak miou 17 lot!
        • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 12:15
          Nie rozumiem rozważań, która armia była lepsza. Przecież nawet w Polsce po wojnie służba w obcej armii była czynem karalnym. Każdy miał obowiązek bronić swojej ojczyzny. Dziś w Polsce w czasie pokoju nie ma powołań do wojska, ale w razie zagrożenia uchylane będę prawa obywatelskie i każdy podlegający poborowi zostaje powołany do służby z pielęgniarkami włącznie.

          Czemu niektórym się wydaj, że bohaterami mogą być tylko Polacy? Przecież ludzkie czyny nie zależą od narodowości. na jednym poziomie można postawić chłopaka z butelką benzyny w Warszawie, jak i chłopaka z panzerfaustem w Berlinie. Czas wreszcie uszanować wszystkich, którzy walczyli i nie traktować jako wrogów, tych, którzy polegli.
        • hans-jurgen Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 12:54
          ballest napisał:

          > Moj Papa zglosiou se na Ochotnika jak miou 17 lot!
          ----------------------------------------------------------------------
          ----------------------------------------------------------------------
          Jak sie mo 17 lot, to mo sie i fantazja ( poloki godajom " ulanska fantazja ". )
          ale moj papa w 1939 miol 35 lot, zona i troje dzieci, wiync niy bolo mu do wojaczki.
          • ballest Re: W- jak Wehrmacht. 26.02.13, 14:05
            Fatum bardzo fajnie napisou, a H-J co do Twojego Papy to ci podom ojca od moji zony, onego zaciongli w 1938 roku a nazod przyszou w 1949 z niewoli.
            czytej 11 lot bou weg!!!
            • socer-schlesier Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 18:33
              www.wprost.pl/ar/391150/Lotewscy-politycy-przeprosili-weteranow-Waffen-SS/
              • ramon6 Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 19:02
                Serwus!
                nich te wszyske wojska pieron szczeli!!
                Bez wojny moja uoma niy musiaua by uo swojich dwuch synow plakac, moj uojciec niymusiou by szczylac dlou inkszych modzikow i niy musiou by we Rusyji we lagrze siedziec. A my by niy musieli nasz heimat uopuszczac i na jyj tymat s jakymis polskymi nacijonalistami dyskutowac.

                Kouzdou wojna je na nic, a pozatym za gyferlich.
                • socer-schlesier Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 19:14
                  ramon6 napisał:

                  > Serwus!
                  > nich te wszyske wojska pieron szczeli!!
                  > Bez wojny moja uoma niy musiaua by uo swojich dwuch synow plakac, moj uojciec n
                  > iymusiou by szczylac dlou inkszych modzikow i niy musiou by we Rusyji we lagrze
                  > siedziec. A my by niy musieli nasz heimat uopuszczac i na jyj tymat s jakymis
                  > polskymi nacijonalistami dyskutowac.
                  --------------------------------------------------

                  Przeciysz jeszcze wojny niy bylo a jusz mioles Polokow po Powstaniach u siebie w doma.
                  • ramon6 Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 19:21
                    socer-schlesier napisał:

                    > ramon6 napisał:
                    >
                    > > Serwus!
                    > > nich te wszyske wojska pieron szczeli!!
                    > > Bez wojny moja uoma niy musiaua by uo swojich dwuch synow plakac, moj uoj
                    > ciec n
                    > > iymusiou by szczylac dlou inkszych modzikow i niy musiou by we Rusyji we
                    > lagrze
                    > > siedziec. A my by niy musieli nasz heimat uopuszczac i na jyj tymat s jak
                    > ymis
                    > > polskymi nacijonalistami dyskutowac.
                    > --------------------------------------------------
                    >
                    > Przeciysz jeszcze wojny niy bylo a jusz mioles Polokow po Powstaniach u siebie
                    > w doma.


                    mousz recht, jyno teroski je ich tela, ze sie mogom czuc jak w doma. Besto mianuja ze nom ta wojna nic niy dala, ale kupa wziunua
                    Nicht der Weg ist das Schwere, sondern das Schwere ist der Weg
                    • socer-schlesier Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 19:26
                      Jo by powiedziol ze "ta wojna" nom wziyla reszta co po Powstaniach jeszcze zostalo (niy liczonc Pomorza, Mazur itd.)
                      • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 20:52
                        Nawet Imperium Rzymskie nie było wieczne, to i zabrane z czasem oddane będzie.
                        Przecież kiedy Polski też nie było.
                        • herbjelita Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 22:08
                          Fatum, sam przesadzioues. Polski nie bouo i zas je. Ku naszymu nieszczensciu boua tak chytro, ze konsek Slonska ji se zachcieuo. Teraz mo cay Slonsk i co z tego mo, jeno trocha spoznione budzenie se tego slonskiego narodu. Polska wykonczyla tyn Slonsk i to z premedytacjom. Wszysko co niepolskie kazala burzyc, zapominajac o tym, ze stanowiska te byly wybudowane w miejscach starych, powiedzmy staroslowianskich budowli.
                          Uoni som tak gupi, ze ze zniszczyli wlasne dowody tej wiecznej polskosci. Ta wieczna polskosc trwala jednak tylko 60 lat i nie wiecej.
                          • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 08.03.13, 22:46
                            Taka jest prawda, ale ona ma szersze granice w ludzkiej mentalności. Niszczone były i są dane nekropolie, a nawet świątynie, bo to nie ich, tylko "cudze".

                            Dobrze, niech tak będzie, że wzorem dzikusów jest pęd do niszczenia cudzego, ale jak wytłumaczyć niszczenie własnego? Choćby deptanie trawników, niszczenie siedzeń w wagonach kolejowych czy autobusach. Chyba dotknęliśmy specyficznej właściwości pewnej grupy etnicznej. Złosliwi by powiedzieli, że to genetyczna spuścizna po przodkach Vandalach.
                            • cirano Re: W- jak Wehrmacht. 09.03.13, 08:59
                              Grymialnie mogymy pedzieć - w fajnym czasie my sie urodziyli.
                              Jak robiymy wojna to ino tako w kartach, abo wojujymy ino ze szczurami, czasym wanckami, mało kej i ino leko z wulcami...
                              • socer-schlesier Re: W- jak Wehrmacht. 10.03.13, 20:13
                                kultura.gazeta.pl/kultura/12,128124,13536904,Zima_1941_r__zamienila_zycie_zolnierzy_i_ludnosci.html#CukVid
                                Nigdy wiyncy wojny.
                                • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 10.03.13, 20:56
                                  Przed wojną ludzie też wony nie chcieli, a wyszło, jak wyszło. Obecnie największy światowy agresor ciągle bawi się "wojennymi zapałkami" podpalając ciągle nowe jej ogniska. Nie da się w ostatecznym efekcie uniknąć światowego pożaru.
                                  • socer-schlesier Re: W- jak Wehrmacht. 10.03.13, 20:59
                                    Dlatygo za wczasu wszystke brudy powinne byc "wywlekane" na powierzchnia a niy zamiatane pod dywan.
                                    • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 10.03.13, 21:28
                                      socer-schlesier napisał:

                                      > Dlatygo za wczasu wszystke brudy powinne byc "wywlekane" na powierzchnia a niy
                                      > zamiatane pod dywan.

                                      *****************************************

                                      Dodałbym jeszcze do całokształtu publiczną dezaprobatę i sprzeciw wobec imperialistycznych ciągotek polityków. Wietnamska hucpa zakończyła się dzięki zwykłym ludziom.
                                      Tylko jak się do tego odnieść w kontekście do sąsiedniego tematu o abdykacji, gdzie zdanie odmienne od ortodoksów jest traktowane niegodnie, a każdy, kto choćby delikatnie się wypowiadał, ale niedostatecznie ortodoksyjnie jest nazywany głupkiem.

                                      Teraz wystarczy zamiast o abdykacji pisać o wojnie i wkrótce nadejdzie mobilizacja, a przeciwnicy wojny zostaną wsadzeni do obozów.
                              • rico-chorzow Re: W- jak Wehrmacht. 17.03.13, 11:48
                                cirano napisał:

                                > Grymialnie mogymy pedzieć - w fajnym czasie my sie urodziyli.
                                > Jak robiymy wojna to ino tako w kartach, abo wojujymy ino ze szczurami, czasym
                                > wanckami, mało kej i ino leko z wulcami...

                                Prowda,i dziynki Bogu niy musiel my iść na wojna do tego ciula eli ynkszsego.
                                • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 17.03.13, 12:22
                                  Ponad pół wieku bez wojny jest wielkim sukcesem. Wyobraźmy sobie czy by tak było, gdyby szowiniści byli u władzy? Hitler i Stalin dawno nie żyją, ale ich pogrobowcy dobrze się mają w Polsce i cały czas starają się głosić nienawiść. Bogu trzeba dziękować, że nie dał im rozumu i chęci do nauki, bo faktycznie mogliby znaleźć się u sterów władzy. Bez wykształcenia i stanowisk mogą jedynie na internetowych forach toczyć swoje śmieszne wojenki.
                          • ballest Re: W- jak Wehrmacht. 11.03.13, 15:17
                            Herbjelita Polska Niemcy w 1916 roku stworzyli!!!
                    • rico-chorzow Re: W- jak Wehrmacht. 11.03.13, 15:51
                      Prowda z hajmatu Slonsoki niy musieliby wyjyrzdżać,uno ty padło 4-ch modych chopcow,2 w polskim Oświęcimiu.
                      • rico-chorzow Re: W- jak Wehrmacht. 11.03.13, 16:12
                        Slązak nie był nigdy swoim dla Niemca ani Polaka i tak jest po dziś w wielu wypadkach.
    • 1fatum Re: W- jak Wehrmacht. 16.03.13, 10:21
      Oprócz czasu, sztandarów mundurów i marszów wszystko jest plagiatem. Często nieudolnym, ale warto pamiętać kto był pierwowzorem i nie opluwać go, bo to tak jak pluć do lustra.


Pełna wersja