jeszcze jedyn plebiscyt

20.03.13, 19:28
prawiech znod tako wypowiedz w necu

"Od 1926 r.
minelo juz tyle lat, ze moznaby juz odtajnic archiwa panstwe
i opublikowac wyniki.
WTEDY TE WYBORY WYGRALY ZDECYDOWANIE NIEMIECKIE LISTY WYBORCZE
a przeciez bylo to na terenie wschodniego G.Slaska przylaczonego do Polski.
Wiekszosc uzyskaly jednak niemieckie listy wyborcze !
i... co sie stalo ?

Polska
te wybory uniewaznila,
a wyniki utajnila
Bylo to tym latwiej zrobic,
ze bylo juz po przewrocie majowym Pilsudskiego,
czyli w faszyzujacej (dyktatorskiej) Polsce

DLACZEGO TE WYNIKI SA DALEJ UTAJNIONE ?
**************************************
Nazywano te wybory drugim plebiscytem
(byl takze przegrany dla Polski)"
    • 1fatum Re: jeszcze jedyn plebiscyt 20.03.13, 21:01
      Nie tylko to jest tajne. Utajnia się wszystko, co jest prawdziwe i niewygodne.
      • szwager_z_laband Re: jeszcze jedyn plebiscyt 21.03.13, 04:08
        niy godajom tysz nikaj ze ich wtedy nawet Korfanty straszou ze jak dalyj bydom tak Slonzokow traktowac to sie überlyguje eli niy lepiyj juzas "is' za Niymcami.
    • 1fatum Re: jeszcze jedyn plebiscyt 21.03.13, 08:59
      Może ktoś wystąpi do .... no właśnie do kogo, o wgląd do historycznych materiałów, bo pisze opracowanie na śląskich plebiscytów.
      Nawet, kiedy nie dostanie materiałów, to będzie odpowiedź, że wyniki są tajne.
      Niezależnie od wszystkiego, każdy ma prawo do informacji jawnych, a te informacje tajne być nie mogą.
      • szwager_z_laband Re: jeszcze jedyn plebiscyt 21.03.13, 09:03
        skondinond troszyczka o tym wiymy:

        "19 listopada 1926 roku odbyły się wybory komunalne, w których okazały się sukcesem kandydatów z list niemieckich (głównie Katholische Volkspartei (KVP), która przejęła znaczną część programu i wielu działaczy Związku Górnoślązaków-Bund der Oberschlesier). Bezwzględnie zwyciężyli oni w miastach: Królewskiej Hucie 70% głosów, Katowicach 57% głosów, Tarnowskich Górach 56% głosów, Mysłowicach 52% głosów, Mikołowie 62% głosów i Siemianowicach 66% głosów. Prasa niemiecka nazwała te wybory "drugim plebiscytem", komentując ogólny wynik 41% wszystkich głosów dla list niemieckich hasłem "Górny Śląsk jest jeszcze niemiecki"[15]. Wybory te były starciem dwóch koalicji Bloku Narodowego – Korfantego z Deutsche Wahlgemeinschaft, które otrzymały ponad połowę mandatów. W mniejszej skali wybory te były sukcesem Związku Obrony Górnoślązaków, który otrzymał łącznie 9083 głosy, co przełożyło się na 180 mandatów dla radnych miejskich i gminnych[16]. Ugrupowanie Kustosa nie wystawiło list w Królewskiej Hucie i powiecie lublinieckim. Na niekorzyść Związku Obrony Górnoślązaków działał fakt, iż większość spośród jego haseł, z wyjątkiem kwestii narodowościowej odrębności Ślązaków od Polaków, przejęła współrządząca w Sejmie Śląskim w koalicji z chadecją Korfantego – Narodowa Partia Robotnicza, której działacze opanowali śląskie urzędy w roku 1922, gdy wojewodą był ich lider Józef Rymer, a po zamachu majowym swe posady utracili. Jedną z barier postawioną przed Związkiem Obrony Górnoślązaków był, wydany przez dyrektora kolei w Katowicach, zakaz kolportażu organu prasowego ZOG „Głosu Górnego Śląska” na dworcach kolejowych w Województwie Śląskim. Mimo wszystkich przeciwności Związek Obrony Górnoślązaków uzyskał większe poparcie, niż rządzący w RP obóz sanacyjny – 81 mandatów, Polskie Stronnictwo Ludowe – 80 mandatów i niemieccy socjaliści (DSAP) – 49 mandatów. Sam Jan Kustos został radnym w Katowicach. Obóz polski oskarżał jego ugrupowanie, iż korzysta on z materialnego wsparcia Voksbundu, który reguluje finansowe zobowiązania wyborcze ZOG. Wsparcie materialne nie pochodziło od Volksbundu, a jedynie od księcia pszczyńskiego Jana Henryka XV, który wspierał zarówno Volksbund, w którym był członkiem zarządu, jak również ugrupowanie Związek Obrony Górnoślązaków.

        Istniały również dwie podobne programowo, lecz konkurencyjne dla ZOG organizacje. Jedną z nich był Związek Rodowitych Górnoślązaków, którego sekretariat mieścił się w prywatnym mieszkaniu mieszkaniu jego sekretarza Wilhelma Machulika. Aktywność tej organizacji ograniczała się wyłącznie do terenu miasta Mysłowice. Podobnie jak Związek Obrony Górnoślązaków, była finansowo wspierana przez zwolennika niepodległości Górnego Śląska – księcia pszczyńskiego Jana Henryka XV. Nie wiadomo jakie przyczyny zdecydowały o odrębności obydwu organizacji. Od 6 października 1926 w Mysłowicach dziłała filia ZOG-Kustosa. Drugą konkurencją dla Związku Obrony Górnoślązaków był Blok Socjalny Górnoślązaków. Liderami tej organizacji byli Franciszek Kos z Królewskiej Huty, Ernest Bocek z Katowic oraz burmistrz Mysłowic – dr Radwański. Organizację utworzyli secesjoniści ze Związku Obrony Górnoślązaków, zwolennicy sojuszu z Korfantym. Blok Socjalny Górnoślązaków zdobył niewielką popularność jedynie w Mysłowicach i Mikołowie."
        • cirano Re: jeszcze jedyn plebiscyt 21.03.13, 09:28
          www.dziennikzachodni.pl/serwisy/archiwum/
          • ballest Re: jeszcze jedyn plebiscyt 21.03.13, 09:55
            Laband, muszymy dodac, ze po przejeciu Ostoberschlesien przez Polokow, okolo 150 000 Niemcow opuscilo Ostoberschlesien a na ich miejsce przenioslo sie kolo 50 000 tysiecy Polokow z Westoberschlesien!

            Czyli ten wynik do Niemcow, jesli sie to pod uwaga wezmie, - bou wiency jak Fantastyczny!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja