Świat bez Niemców ?

25.03.13, 21:20
To juz bylo, ale egal dla przypomnienia!!

Świat bez Niemców
Lubosz Palata*
2006-12-07, ostatnia aktualizacja 2006-12-06 19:03
Wypędzenie to była uzasadniona kara. Ale nie zdając sobie z tego sprawy, ukaraliśmy również - a może przede wszystkim - samych siebie i ziemie, na których dane nam było dalej żyć


U wejścia do Muzeum Historii Niemiec w Bonn znajduje się ekran, na którym pokazywany jest czarno-biały film. Wynędzniali ludzie idą z tobołkami na ramieniu, z walizami i torbami w ręce. W sali dudnią ich kroki.

Przed 60 laty jedna historia Europy Środkowej się kończyła, a druga się zaczynała. Pierwsze duże transporty Niemców, w przeciwieństwie do wcześniejszych dzikich wypędzeń właściwie cywilizowane i humanitarne, stanowiły koniec niemieckiej historii Europy Środkowej i początek nowego świata, w którym żyjemy zaledwie 60 lat. Świata, którego przez tysiąclecia nie było. Świata bez Niemców.

Pod koniec lata pojechaliśmy z synem na wycieczkę na Kokorzinske Skały. To malownicza dolina, która wrzyna się w krajobraz u zbiegu dwóch największych czeskich rzek Wełtawy i Łaby.

Z pałacu w Mielniku widać wzgórze Rzip, które my, Czesi, nazywamy górą. Miejsce, gdzie według legendy praojciec Czech przyprowadził plemiona czeskie i postanowił, że tutaj zostaniemy.

U zbiegu tych dwóch rzek znajduje się słoneczne zbocze, na którym dojrzewa wino. To jedna z ostatnich winnic na północy Czech. Nad winnicą wznosi się pałac w Mielniku, a w jego sąsiedztwie potężna gotycka katedra, której fundamenty pamiętają jeszcze okres romański. To miejsce, które - jeśli w ogóle można tak nazwać jakiekolwiek miejsce - stanowi serce Czech i czeskości, o czym świadczą staroczeskie nazwy okolicznych wsi i osad.

Zaledwie pięć kilometrów stąd, 35 km na północ od Pragi, przy drodze wijącej się niezmiennie od czasów cesarzowej Marii Teresy, natrafiliśmy na kamień wyznaczający granicę między Protektoratem Czech i Moraw a III Rzeszą. Granicę między światem Czechów i Niemców, która poza nielicznymi wyjątkami została wyznaczona sprawiedliwie - jak tylko było to możliwe we wrześniu 1938 r., w świecie zmierzającym błyskawicznie ku wojnie. - Widzisz Jakubie, tutaj, za tym kamieniem żyli już Niemcy, tu mówiło się po niemiecku - opowiadałem trochę w uproszczeniu dziewięcioletniemu synowi. - A co się z nimi stało? Zabiliśmy ich wszystkich? - spytał zgodnie z logiką swojego świata gier komputerowych. - Nie zabiliśmy, wypędziliśmy, wprowadziliśmy się do ich domów, zabraliśmy ich rzeczy. Za to, co Niemcy robili podczas wojny. A później opowiadałem mu, jak kiedyś chcieliśmy kupić dom za tym kamieniem granicznym. - Ten żółty, tam na skale - pokazywałem. - Czyli właściwie mieszkalibyśmy w Niemczech - dodał z bezwzględną logiką. - Żylibyśmy w świecie, który kiedyś był światem Niemców. W świecie, którego już nie ma.

Koniec musiał nastąpić

Kupuję zagraniczne atlasy historyczne, nauczyłem się tego kiedyś na Kaukazie. Zastępują wielostronicowe książki i stanowią dowód, że jedne i te same dzieje można interpretować całkiem odmiennie, zależnie od tego, z punktu widzenia którego narodu się na nie patrzy. Ostatnio moim ulubionym jest nieduży, ale bardzo dobrze opracowany "Kieszonkowy atlas historii Niemiec" wydany przez Klett w Gotha w 2004 r.

Niespełna 10 euro było dobrą inwestycją. Niemcy i ich historia zostały tu przedstawione całkiem inaczej, niż postrzega je Czech albo Polak. Na prawie wszystkich mapach atlasu ilustrujących najważniejsze wydarzenia z historii Niemiec Republika Czeska znajduje się gdzieś pośrodku. Historia Niemiec na Wschodzie zaczyna się daleko za Królewcem, aż pod Petersburgiem. Historia Niemców to właściwie nieprzerwana wyprawa na Wschód, kolonizacja, osadnictwo, zdobywanie.

Niemcy nadwołżańscy, nadbałtycka Hanza, górnicy spiscy i siedmiogrodzcy, Zakon Rycerzy Niemieckich. Od czasów, kiedy słowiańskie grody i wsie znajdowały się gdzieś aż pod Hamburgiem, Berlin stanowił twierdzę słowiańskich wielmożów, a przylądek Arkona ostatnią twierdzę Słowian na Rugii, koloniści niemieccy podążali coraz bardziej na dziki Wschód.

Czasem z mieczem, często jako nieproszeni, ale jeszcze częściej jako zapraszani goście. Chrześcijański Bóg, którego do dziś czcimy, jest przede wszystkim Bogiem niemieckim, ponieważ przeważnie docierał tu wraz z Niemcami i z Niemiec.

Trudno nam się jako Czechom, Węgrom lub Polakom do tego przyznać, ale wraz z Niemcami nadchodziła cywilizacja Europy Zachodniej, rozwiniętego świata, dla którego chrześcijaństwo stanowiło nie tylko wiarę, ale też podstawowy kodeks moralny, który w VIII-X w. stanowił przełom cywilizacyjny.

Niemieccy koloniści, kupcy, górnicy, rzemieślnicy nie wkraczali na pustą ziemię, lecz mimo to na współczesnych mapach Polski, Czech, Słowacji lub Węgier, a także zachodniej Ukrainy można odnaleźć niewiele ważnych miast, których nie założyliby Niemcy.

W ubiegłym roku byłem na wakacjach na słowackim Spiszu, w czarującym zakątku środkowej Słowacji, którego część nie przypadkiem nosi nazwę Słowacki Raj, nie tylko dzięki okolicznej przyrodzie. W tym miejscu, gdzie po jednej stronie horyzontu wyrastają jak z morza Tatry Wysokie, a po drugiej nie mniej majestatyczne Niskie Tatry, prowadzi dziś szlak turystyczny śladem kościołów gotyckich. Śladem niemieckich kościołów gotyckich.

Miasta spiskie, które w średniowieczu stanowiły najważniejsze źródło wydobycia metali szlachetnych dla całych Węgier (a przez pewien czas także zastaw króla Polski), były miastami niemieckimi, które w porównaniu ze słowackim otoczeniem przypominały lądowanie na Marsie. Stanowiły wyższą cywilizację w tym znaczeniu, w jakim dziś rozumiemy słowo "cywilizacja". Zgodnie z tym niemieccy mieszczanie się także zachowywali - za postęp, jaki przynosili, domagali się i uzyskiwali od królów polskich czy węgierskich przywileje wyróżniające ich na tle okolicznego świata.

Spisz - ta wyspa między górami, z tak wspaniałymi niemieckimi miastami, jak: Bardejów, Levocza, Spiska Nowa Wieś, Kieżmark, daleko od innych niemieckich enklaw - potrafił utrzymać swój charakter przez blisko tysiąc lat.

W innych miejscach, jak wschodnie Prusy, wcześniej nieniemiecki obszar stał się prawie naturalnym elementem świata niemieckiego. Dwie wojny światowe, które niektórzy historycy łączą w jedną, stanowiły apogeum ekspansji Niemców na Wschód. Przez krótki okres po 1917 r., kiedy Niemcy faktycznie zwyciężyli na froncie wschodnim, wydawało się, że "wielki marsz" niemieckości zatrzyma się gdzieś pod Petersburgiem, na granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Porażka uczyniła z Niemców mniejszości narodowe w nowo powstałych państwach, czasem ledwie tolerowane, gdzie indziej zaś pozostawiono im część dawnych przywilejów. Język i kultura niemiecka były ciągle atrakcyjne, choć nie pełniły już dominującej roli.

Był to zwiastun końca, który musiał nieodwracalnie nastąpić.

My, współcześni Germanie

Za barbarzyński nazizm, który zniszczył świat Żydów środkowoeuropejskich (stanowiący przeważnie część świata kultury niemieckiej) i zamierzał też zniszczyć świat środkowoeuropejski (i wschodnioeuropejski), odpłacono równie barbarzyńsko.

My to nasze barbarzyństwo zrzucamy na komunizm. Komunizm, który w swoim praktycznym kształcie stanowi produkt despotycznej kultury wschodniej, cywilizacji nieeuropejskiej, która opanowała Rosję, wschód i południe kontynentu, tak jak swego czasu opanowali go mongolscy najeźdźcy, Awarowie i Osmanie.

Przez swój dzisiejszy dystans wobec komunizmu staramy się pokazać, że to my jesteśmy ofiarami, a nie winnymi upadku kulturowego, do którego doszło w tej części naszej Europy, w której pozbyliśmy się Niemców.

My, Czesi, chętnie powracamy do celtyckich dziejów naszych ziemi, rozwiniętej cywilizacji, wypartej i zniszczonej przed około 22 wiekami wskutek nadejścia cywilizacji germańskiej, wprawdzie silniejszej militarnie, ale pod wszystkimi innymi względami bardziej zacofanej.
    • ballest Re: Świat bez Niemców ? 25.03.13, 21:21
      C.d.

      "Kiedy przejeżdża się przez czeskie pogranicze, miasta spiskie, polskie Ziemie Odzyskane, to ma się podobne odczucia jak podczas zwiedzania muzeum, gdzie obok siebie leżą delikatna biżuteria celtycka i prymitywne w porównaniu z nią ozdoby i narzędzia zwycięskich Germanów.

      To my jesteśmy współczesnymi Germanami. Cywilizacja niemiecka Europy Środkowej została zniszczona, a to, co pojawiło się w jej miejsce, okazuje się krokiem wstecz. Bardziej oświeceni Czesi, Polacy, Słowacy - o najmądrzejszych pod tym względem Węgrach nie wspominając - dążyli do tego, by ten upadek nie był aż tak odczuwalny, ale mimo ich wysiłków można go zauważyć na każdym kroku. Zresztą także kultura niemiecka, wypędzona przez samą siebie, swój przedchrześcijańsko-barbarzyński nazizm na swoją Elbę zwaną Republiką Federalną, ciągle jeszcze się nie podniosła i powstaje pytanie, czy pod globalizacyjnym naciskiem kultury amerykańskiej, a dziś już chińskiej, będzie jeszcze w stanie się podnieść. Jakby jej też brakowało amputowanej wskutek wypędzenia wschodniej gałęzi.

      Nazizm, ten ostatni szalony zryw najciemniejszych sił niemieckości, przypominający szaleństwo śmiertelnie rannego potężnego byka, zniszczył nie tylko siebie, ale też całą cywilizację zachodnioeuropejską, która dziś wskutek swoich dogasających sił przypomina Rzym po pierwszym zdobyciu przez Wandalów.

      Tak, to przez komunizm, przez zniszczenia wskutek nazistowskiej, niemieckiej wojny, powtarzam sobie zawsze, kiedy wśród łąk Szumawy natrafiam na fundamenty nieistniejących, wykreślonych z mapy poniemieckich wsi. Kiedy w byłych niemieckich miastach, jak: Jablonec, Liberec, Teplice chodzę po wyludnionych ulicach i widzę puste miejsca po domach, które runęły, ponieważ im na to pozwoliliśmy. I czuję niestosowność, barbarzyństwo blokowisk wciśniętych w średniowieczne, lub przynajmniej przedwojenne centra miast.

      Nasze odciski, ślady nas zdobywców przypominają jurty zbudowane wśród świątyni upadłego Rzymu. Naturalnie nie wszędzie - place Wrocławia, średniowieczny Gdańsk, zamek w Malborku i kilkadziesiąt innych miejsc powstały ze zgliszcz wojennych dzięki nam, którzy tam przyszliśmy, lecz czy nie są to tylko wyjątki potwierdzające wstrząsającą regułę?

      Ci, których wypędziliśmy, znajdują się dziś u schyłku życia. Próba zbudowania w Berlinie muzeum wypędzonych nie jest niczym innym niż próbą stworzenia przynajmniej godnego nagrobka cywilizacji, która odeszła. Nasza rozpaczliwa i chyba też gniewna próba niedopuszczenia do tego stanowi nieświadomy wybuch wściekłości nad nami samymi.

      Tak, to nazizm zniszczył żydowską i zadał straszliwe rany tej naszej czeskiej i polskiej Europie Środkowej, spowodował też koniec świata środkowoeuropejskich, nadbałtyckich i węgierskich Niemców. Wypędzenie to była kara, uzasadniona kara, która także pod względem swojego okrucieństwa pozostawała daleko w tyle za tym, co przyszykowali nam naziści, czyli ówcześni Niemcy. Kara, po której wykonaniu my, którzy byliśmy ofiarami, odczuliśmy zadośćuczynienie. Nie zdając sobie z tego sprawy, ukaraliśmy tym samym jednak również - a może przede wszystkim - samych siebie i ziemie, na których dane nam było dalej żyć. Bez Niemców.

      Przed 60 laty pociągi pełne ludzi wyruszyły w drogę, z której nie miało być i nie ma powrotu. Rozpoczął się ostatni, największy etap przesiedlenia milionów Niemców z Europy Środkowej. Teraz, kiedy po sześciu dekadach znów stanowimy część Europy, z której wskutek wypędzeń nieświadomie się ekskomunikowaliśmy, wypędzeni mogą powrócić. Nikt jednak nie wraca. Nie jest to efekt zakazów i śmiesznych utrudnień, które próbując do tego nie dopuścić, przeforsowaliśmy w umowach akcesyjnych z Unią Europejską. Dzieje się tak, ponieważ nie ma kto powracać, a ci, którzy jeszcze mogliby wrócić, nie mają takiego zamiaru. Świat bez Niemców inny już nie będzie."

      *Autor pracuje w czeskim dzienniku "Lidove Noviny"

      tłum. Tomasz Grabiński
      • ballest Re: Świat bez Niemców ? 25.03.13, 22:18
        "Chrześcijański Bóg, którego do dziś czcimy, jest przede wszystkim Bogiem niemieckim, ponieważ przeważnie docierał tu wraz z Niemcami i z Niemiec.

        Trudno nam się jako Czechom, Węgrom lub Polakom do tego przyznać, ale wraz z Niemcami nadchodziła cywilizacja Europy Zachodniej, rozwiniętego świata, dla którego chrześcijaństwo stanowiło nie tylko wiarę, ale też podstawowy kodeks moralny, który w VIII-X w. stanowił przełom cywilizacyjny.

        Niemieccy koloniści, kupcy, górnicy, rzemieślnicy nie wkraczali na pustą ziemię, lecz mimo to na współczesnych mapach Polski, Czech, Słowacji lub Węgier, a także zachodniej Ukrainy można odnaleźć niewiele ważnych miast, których nie założyliby Niemcy. "
        • socer-schlesier Re: Świat bez Niemców ? 26.03.13, 09:04
          "Nie zdając sobie z tego sprawy, ukaraliśmy tym samym jednak również - a może przede wszystkim - samych siebie i ziemie, na których dane nam było dalej żyć. Bez Niemców. "
          -------------------------------------

          To my tu miyszkancy Slonska pamiyntajoncy rzady Niymcow dobrze o tym wiymy bo momy dobro skala porownawczo.
          • 1fatum Re: Świat bez Niemców ? 26.03.13, 09:22
            Wszyscy potępiają faszyzm, czy nazizm, ale przemilczają, że w tamtym okresie faszyzacja była tym, czym dziś jest demokracja. Dawne nacjonalistyczne echa pobrzmiewają do dziś w Polsce we wszelkich skrajnie prawicowych organizacjach.

            Chyba nadszedł czas, aby powiedzieć, że taki system panował wtedy na świecie i w Polsce również. Przecież Bereza Kartuska nie była domem wypoczynkowym, a po wojnie przejęte obozy nie weszły w skład bazy obiektów sanatoryjnych. Tak jak powszechny był feudalizm, tak samo było z faszyzmem, z którym konkurowała jego odmiana - komunizm.
            Potępiając nazizm nie chcemy dostrzegać, że wyrósł on na gruncie socjalizmu. Tak jak kiedyś w nazwie było słowo "narodowy" tak i obecnie mamy faszyzujące odłamy neonazistów z tym właśnie "narodowym", jak choćby ONR i inne.

            Przypomina się przypowieść o dostrzegającym źdźbło w cudzym oku, a nie widzącym w swoim belki.
            • socer-schlesier Re: Świat bez Niemców ? 26.03.13, 12:23
              Pszipuszczom ze 90 procynt Czechow niy mo swiadomosci ze to kedys byly niymiecke miejscowosci i malo ludzi wiy o tym co sam napisane:

              "Tak, to przez komunizm, przez zniszczenia wskutek nazistowskiej, niemieckiej wojny, powtarzam sobie zawsze, kiedy wśród łąk Szumawy natrafiam na fundamenty nieistniejących, wykreślonych z mapy poniemieckich wsi. Kiedy w byłych niemieckich miastach, jak: Jablonec, Liberec, Teplice chodzę po wyludnionych ulicach i widzę puste miejsca po domach, które runęły, ponieważ im na to pozwoliliśmy. I czuję niestosowność, barbarzyństwo blokowisk wciśniętych w średniowieczne, lub przynajmniej przedwojenne centra miast. "
              • hans-jurgen Re: Świat bez Niemców ? 26.03.13, 12:42
                socer-schlesier napisał:

                > Pszipuszczom ze 90 procynt Czechow niy mo swiadomosci ze to kedys byly niymiec
                > ke miejscowosci i malo ludzi wiy o tym co sam napisane:
                >
                > "Tak, to przez komunizm, przez zniszczenia wskutek nazistowskiej, niemieckiej w
                > ojny, powtarzam sobie zawsze, kiedy wśród łąk Szumawy natrafiam na fundamenty n
                > ieistniejących, wykreślonych z mapy poniemieckich wsi. Kiedy w byłych niemiecki
                > ch miastach, jak: Jablonec, Liberec, Teplice chodzę po wyludnionych ulicach i w
                > idzę puste miejsca po domach, które runęły, ponieważ im na to pozwoliliśmy. I c
                > zuję niestosowność, barbarzyństwo blokowisk wciśniętych w średniowieczne, lub p
                > rzynajmniej przedwojenne centra miast. "
                -------------------------------------------------------------------------------
                -------------------------------------------------------------------------------
                Na ziemiach niemieckich, ktore sa od 1945 roku administrowane przez Polske,
                jest podobna sytuacja.
                Dziesiatki wsi w Lubuskim, na Pomorzu, na Dolnym Slasku przestalo istniec,
                kiedys staly jeszcze koscioly ( przewaznie protestanckie ), dzis nawet tych juz nie ma.
                Ktos moze zapytac o czym to swiadczy, a no o tym, ze Polacy dobrze wiedza, ze ziemie
                te nie naleza do nich i dlatego jest prowadzona rabunkowa gospodarka na nich.
              • cirano Re: Świat bez Niemców ? 26.03.13, 12:45
                Hitlerowski Nazizm zniszczył zbyt wiele, choć wyraźnie widać to dopiero teraz, po upływie tylu dekad. Do tej pory istniało wiele aspektów, podstaw do dyskusji i zawsze tacy, które pozytywy nazistowskie podbijali, (J. Haider) . Jeśli i takie istniały, to kontrargumentów było też bez liku, a w ostatecznym rozrachunku, po zważeniu każdego problemu, wychodzi, że pro-Adolf argumentów już nie ma i lepiej byłoby, gdyby Hitlera jusz jako bajtla utopili. Szkoda.
                Teraz trzeba kilku pokoleń by niemiecka, stara, brudna karta do historii i w zapomnienie poszła
                • hans-jurgen Re: Świat bez Niemców ? 26.03.13, 13:03
                  cirano napisał:

                  > Hitlerowski Nazizm zniszczył zbyt wiele, choć wyraźnie widać to dopiero teraz,
                  > po upływie tylu dekad. Do tej pory istniało wiele aspektów, podstaw do dyskusji
                  > i zawsze tacy, które pozytywy nazistowskie podbijali, (J. Haider) . Jeśli i ta
                  > kie istniały, to kontrargumentów było też bez liku, a w ostatecznym rozrachunku
                  > , po zważeniu każdego problemu, wychodzi, że pro-Adolf argumentów już nie ma i
                  > lepiej byłoby, gdyby Hitlera jusz jako bajtla utopili. Szkoda.
                  > Teraz trzeba kilku pokoleń by niemiecka, stara, brudna karta do historii i w za
                  > pomnienie poszła
                  ------------------------------------------------------------------
                  ------------------------------------------------------------------
                  Pewnie jest zech schwer von Begriff, dlatego prosza Cie napisz mi co mioles
                  za Hintergedanke, jak zes pisol tyn powyzszy tekst.
                  • ballest Re: Świat bez Niemców ? 27.03.13, 21:22
                    EGAL - SO ODER SO - SWIAT BEZ NIEMCOW WYGLONDOU BY INACZY ;)
                    • seppel Re: Świat bez Niemców ? 27.03.13, 22:21
                      Klar!
                      keine
                      Taschenuhr,Buchdruck, Gewehr,Porzellan, Benzin- und Dieselmotor,Luftpumpe, Quecksilberthermometer, Fahrrad, Elektrische Straßenbahn, Motorrad, Kraftstoffbetriebener Bus,Zeppelin,Röntgentechnik, Fotoelektrische Zelle, Bakteriologie, Fernsehtechnik, Frei programmierbarer Computer, Magnetschwebebahn, ...
                      nur viereckige Räder,viel zu Fuß(Barfuß) Esel statt Autos. ;)
                      • socer-schlesier Re: Świat bez Niemców ? 02.05.13, 09:12
                        Dzisiej pszinajmni za unijne piyniondze zas mozna trocha wyremontowac to co po Niymcach zostalo chociasz wiele pinknych kamiyniczek zniknelo lub zostalo wyburzonych bezpowrotnie,
                        poznajpolske.onet.pl/gallery/bystrzyca-klodzka-piekne-miasteczko-na-dolnym-slasku,1247.html
                        • 1fatum Re: Świat bez Niemców ? 02.05.13, 09:54
                          Dzięki Niemcom dzieci w Polsce mają nowe zadania z matematyki i poznają zasady unijnej ekonomii, bo przecież ktoś za to wszystko płaci. Dowodem na to mogą być zmiany w tym samym zadaniu jakie od lat rozwiązują uczniowie.

                          -------------------

                          Zadanie z matematyki w latach 70.
                          Rolnik miał 3,5 hektara pola, z hektara zebrał 40 kwintali pszenicy. Za kwintal dostanie w skupie 90 zł. Ile po sprzedaży wszystkich plonów zarobi rolnik?

                          Zadanie z lat 90.
                          Rolnik miał 3 hektary. Z jednego zebrał 40 kwintali pszenicy, wartej 3,6 tys. zł. Ile zarobi w sumie rolnik?

                          2000 r.
                          – jeśli rolnik zasieje pszenicę, zarobi 10 tys. zł, jeśli kukurydzę 9 tys. Co się bardziej mu opłaca?

                          Zadanie z 2013 r.
                          Jeśli rolnik zrezygnuje z uprawy, z unijnej dotacji otrzyma 11 tys. zł. Opisz korzyści unijnego programu rolnego.

                          W przyszłym roku ma być jeszcze ciekawiej: Pokoloruj rolnika.
                          • dede99 Re: Świat bez Niemców ? 03.05.13, 14:07
                            1fatum napisał:
                            Zadanie z 2013 r.
                            > Jeśli rolnik zrezygnuje z uprawy, z unijnej dotacji otrzyma 11 tys. zł. Opisz
                            > korzyści unijnego programu rolnego.
                            >W przyszłym roku ma być jeszcze ciekawiej:Pokoloruj rolnika

                            z kredkami z Uni ;)))

                            lg
                            • 1fatum Re: Świat bez Niemców ? 03.05.13, 20:11
                              News na podstawie b. ministra sprawiedliwości RP.


                              https://zacnie.com.pl/upload/images/2013/05/01/01_05_2013_5180c41e4a7a3.jpg
                              • ballest Re: Świat bez Niemców ? 30.03.16, 10:51
                                23 marca 1912 - urodzil sie w Wirsitz (Provinz Posen), obecnie Wyrzysk. Wernher Magnus Maximilian Freiherr von Braun , – niemiecki uczony, jeden z czołowych konstruktorów rakiet i pionierów podboju kosmosu; podczas II wojny światowej współtwórca pocisków balistycznych V-2, członek partii nazistowskiej, oficer SS; po wojnie uczestnik amerykańskiego programu kosmicznego.
                                Pracując w ramach programów US Army, von Braun uczestniczył w projektowaniu pocisku balistycznego średniego zasięgu Redstone. Na podstawie tej konstrukcji stworzono następnie rakietę Jupiter C, która 31 stycznia 1958 roku wyniosła na orbitę pierwszego amerykańskiego sztucznego satelitę Ziemi Explorer 1. Von Braun został zatrudniony w powstałej w 1958 roku agencji kosmicznej National Aeronautics and Space Administration (NASA), stając się pierwszym dyrektorem Centrum Lotów Kosmicznych imienia George'a C. Marshalla w Alabamie. Stanowisko to dało mu możliwość ukształtowania wieloletniej strategii podboju kosmosu przez NASA, określonej później mianem „paradygmatu von Brauna”.

                                Kolejnym dziełem von Brauna była rakieta Saturn V, która pozwoliła wylądować amerykańskim astronautom na Księżycu. Za to osiągnięcie został odznaczony w 1969 roku jednym z najwyższych odznaczeń: Distinguished Service Medal. W 1970 roku został zastępcą dyrektora NASA do spraw planowania, w 1972 odszedł jednak z NASA i podjął zatrudnienie w firmie lotniczej Fairchild Aircraft.

                                https://photos.nasza-klasa.pl/1232656/3204/main/8a21a2604e.jpeg
                                • cirano Re: Świat bez Niemców ? 30.03.16, 15:51
                                  Jo myśla, że świat bez Niymcow byłby ino w połowie tak ciekawy i postympowy.
                                  Nojgorsze, że Kto myśli Niymcy, kojarzy zaros Adolfa i jego wściekłe i brudne 12 lot.
                                  Że te lata dużo i pozytywow prziniosły żodyn nawet niy wspomino a ino czasym W. von Brauna, (kerymu zawsze i tak paskudno łatka SS sie lepi). Reszta to prawie zawsze zło. Swojich problymow z niymoralnym zachowaniym żodyn niy widzi...
                                  Abo zno kto szczere dokumynty opowiadajonce o plugastwach Angoli i Amikow w Azji, Afryce, Amerykach w reszcie świata? Chyntnie sie pokazuje Niymcow i Japońcow, ale jusz mnij (abo wcale) Italiokow w Afryce. Zdradom wyczyścili swoja zmazano westa. I tak naprawili pamiynć historyczno (!)
                                  • ballest Re: Świat bez Niemców ? 02.04.16, 07:42
                                    Horten 229, pierwszy samolot wyprodukowany w latach 1944/45 technologia Srealth, czyli prawie niewidzialny dla radaru.
                                    Amerykańscy żołnierze, którzy wiosną 1945 r. zajęli miasteczko Friedrichroda pod Gotha w Turyngii, byli zaskoczeni maszyną, którą odkryli w hali tamtejszej fabryki wagonów. Takich samolotów nie pokazywały amerykańskie kroniki filmowe, zdjęć nie było też w książeczkach, w których uczono rozpoznawania samolotów wroga. Odkryta maszyna była latającym skrzydłem. Nie miała statecznika oraz ogona. Kabina pilotów, dwa silniki odrzutowe, komora bombowa - wszystko kryło się w trapezowym płacie o długości ponad 16 m.
                                    Był to trzeci prototyp samolotu oznaczonego jako Horten Ho 229. Skonstruowali go bracia Walter i Reimar Hortenowie, ktorzy byli samoukami.

                                    Przejęty przez Amerykanów prototyp rozebrano i wysłano za ocean. W ten sam sposób Amerykanie, ale również Brytyjczycy i Sowieci postępowali z odkrytymi w Niemczech wynalazkami. Samolotem Hortenów interesował się Jack Northrop, amerykański konstruktor, który również eksperymentował z latającymi skrzydłami, ale dopiero w 1989 r. oblatano bombowiec strategiczny B-2 będący ukoronowaniem myśli Hortenów i Northropa. B-2 z Ho 229 łączy nie tylko kształt, ale też niewykrywalność dla radarów.


                                    https://photos.nasza-klasa.pl/1232656/3215/other/std/22725c4a07.jpeg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja