Dzisiej przeczytane.

23.04.13, 08:15
"~EUropa : Tak do konca to nikt nie rozumie GM i jego polityki wzgledem Opla! Opel byl marka, ktora plasowala sie zaraz za Mercedesem i BMW, ale w latach 80tych zaczeli sie za bardzo mieszac amerykany w strategie i zaczelo sie! W latach 90tych niejaki Ignazio Lopez, czyli najwieksza meda w historii motoryzacji, zniszczyl ta firme przez oszczednosci i ciecia na wszystkim i wszystkich! od tego czasu Opel znajduje sie na rowni pochylej! Najpierw chcieli sprzedac Opla rzadowi Niemiec i rosyjskiemu inwestorowi, potem sie wycofali, jak dotarlo do nich co by zrobili! Zostaliby z reka w nocniku, poniewaz to Opel jest odpowiedzialny za rozwoj modeli nie tylko swoich ale i Chevroleta, Holdena, oczywiscie Vauxhala itd, czyli wszystkiego, co GM wytwarza poza USA! Jest to tez glowna przyczyna strat Opla, poniewaz to kosztuje miliardy, ktorych nikt im nie zwracal a kazdy z koncernu GM bral platformy, silniki i inne komponenty wymyslone przez ludzi w Ruesselsheim za free! Po wielkim szczekaniu(jak zawsze) teraz wreszcie GM dolozy choc troche kasy aby biznes dalej sie krecil! Nie za duzo, zeby bron Boze Opel zyskow nie mial - jak moznaby wtedy szantazowac zamykaniem itp! Prawdopodobnie GM nawet Bochum nie zamknie(predzej Gliwice, choc tam koszty niskie sa z racji sily niewolniczej), gdyz suma sumarum wiedza nawet Hamerykany, ze ktos te wyprodukowane auta kupic musi, a ludzie z krajow taniej sily roboczej raczej tego nie zrobia, bo i za co?! Do tego nie chca wkurzac najwiekszego i bardzo patriotycznego rynku czyli Niemiec! Jest taka firma, ktora sie zwie Nokia i ona zamknela tez w Bochum(!) fabryke i wielkie centrum rozwoju i projektowania, gdyz stwierdzila, ze w Rumunii mozna tez projektowac i produkowac telefony z wyzszej polki...mocno sie przeliczyli i o wlos nie zbankrutowali! Doszedl do tego ogolnonarodowy bojkot Nokii w Niemczech(w tym momencie najwiekszy rynek zbytu Nokii liczac wartosc sprzedazy), ktory dal im gigantycznie po kieszeni! Ich szef, niejaki pan Elop, stwierdzil, ze byl to najwiekszy blad w historii koncernu! A mowia, ze madry (tylko) Polak po szkodzie! "
    • 1fatum Re: Dzisiej przeczytane. 23.04.13, 09:28
      Bardzo podobny mechanizm funkcjonuje tam, gdzie są wszelkie prywatyzacje. Wpierw trzeba zniszczyć prywatyzowanego, aby go później kupić za ułamek wartości.
      Nie inaczej jest w firmach z obcym kapitałem. Ktoś ma swój plan i go systematycznie realizuje. Jaki to plan? Tego poza nim nikt nie wie. Na pewno nie czyni tego z głupoty. Pewnie za jakiś czas się o tym dowiemy. Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to na pewno są w tle pieniądze.
    • 1fatum Re: Dzisiej przeczytane. 24.04.13, 10:16
      Nie jestem pewien, czy to tylko naturalne mutacje mikrobów, czy też ktoś im w tym pomógł. Jeżeli pomógł, to kto? Czy ten sam co stworzył HIV-a, czy ktoś inny. Argumentacje o "inteligencji" bakterii mają pewne uzasadnienie, ale nie do końca. Jak na mój gust, mamy kolejną odsłonę projektu zmniejszenia ludzkiej populacji.


      Zabiją nas superbakterie? Antybiotyki przestają działać


      Wyhodowaliśmy superbakterie odporne na większość antybiotyków. Ich rozprzestrzenianiu sprzyja brak higieny w szpitalach, niedouczenie personelu medycznego i nietrafione oszczędności – czytamy w najnowszej "Polityce".


      Zdaniem prof. Marka Gniadkowskiego, kierownika Zakładu Mikrobiologii Molekularnej z Narodowego Instytutu Leków, nie ma wątpliwości, że właśnie spełniły się najczarniejsze przewidywania co do skuteczności antybiotyków.

      – Od 20 lat przestrzegano, że antybiotyki przestaną działać i cofniemy się do czasów, kiedy wielu zakażeń nie można było niczym wyleczyć. Ta czarna wizja wydawała się niektórym mało realna, a jednak stało się – atakują nas zarazki-potwory, a zaczyna brakować amunicji, która mogłaby je pokonać – wyjaśnia. [...]


      Dalej czytaj:

      wiadomosci.onet.pl/nauka/zabija-nas-superbakterie-antybiotyki-przestaja-dzi,1,5475130,wiadomosc.html
      • 1fatum Re: Dzisiej przeczytane. 24.04.13, 10:26
        Miłosierdzie, aż w oczy szczypie. Jaki stosunek do religii mają matki i jaki będą miały dzieci. Warto też poznać opinie Internautów.


        Fakt.pl: terror w Domu Matki i Dziecka w Krakowie?


        Fakt.pl pisze o szokujących doniesieniach samotnych matek. Wyzwiska, groźby, poniżanie. Tak siostry Albertynki, głoszące posługę ubogim i skrzywdzonym miały traktować kobiety przebywające w ośrodku na ul. Żywieckiej w Krakowie - czytamy.


        "Jesteście marginesem i nim pozostaniecie"! "Jakbym pie... w ten głupi łeb"! Takimi słowami miała zwracać się do samotnych matek Andrea K., zakonnica prowadząca Dom Matki i Dziecka przy Żywieckiej. Wszystko działo się na oczach malutkich dzieci. "Fakt" postanowił sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się za murami domu samotnej matki. Dziennikarzom gazety udało się porozmawiać z mieszkankami Domu Matki i Dziecka przy ul. Żywieckiej. To, co usłyszeli przeraża.

        Zobacz też: Urzędnicy nie płacą za parkowanie w Krakowie

        Kobiety, w obawie przed zemstą sióstr nie ujawniają swoich nazwisk. Opowiadają, że albertynka, która była dyrektorem domu, często nazywała je marginesem społecznym i patologią. Gdy zaczynały się sprzeciwiać siostra miała straszyć je sądem i odebraniem dzieci.

        Kobiety ujawniają też, co dzieje się z darami, jakie trafiają do placówki. Według ich relacji nie dostają nawet połowy z nich! Mało tego! Zakonnica, pełniąca obowiązki dyrektora domu miała nakłaniać podopieczne do sprzedaży darów.

        – Widzimy jak sponsorzy przywożą różne rzeczy dla matek i dzieci, które potem siostra każe nam sprzedawać wśród mieszkanek i oddawać sobie pieniądze. Każe nam płacić za pampersy i kaszki od sponsorów i twierdzi, że robi nam łaskę biorąc po 30 zł za paczkę – mówią.

        Czytaj więcej: Terror w Domu Matki i Dziecka?!

        Samotne mamy muszą płacić także 50 zł miesięcznie za obiady dla siebie i dziecka. Według ich relacji potrawy często przygotowywane są z przeterminowanego jedzenia. – Siostra karmi nas przeterminowanymi rzeczami. Wszystkim opowiada, że mamy jeden gorący posiłek zapewniony, a tak na prawdę jak nie zapłacimy to nie zjemy – wyznają zrozpaczone matki.

        – Kiedyś nie pozwoliła jeść obiadów matce z małym dzieckiem, która dopiero czekała na zasiłek i dziecko chodziło głodne. Jak koleżanka wynosiła dla dziecka miskę zupy, to zrobiła jej karczemną awanturę – dodają z żalem.

        Zastraszone i przerażone kobiety dodają, że nie mają siły tak dalej żyć. Większość z nich znajduje się w ciężkiej sytuacji. Nie mają pracy, ani własnego mieszkania. Wiele z nich z dziećmi uciekły od mężów alkoholików. Te młodsze wyrzucili z domu rodzice, gdy tylko dowiedzieli się o ciąży. Wszystkie miały nadzieję, że Domu Matki i Dziecka odnajdą spokój i bezpieczeństwo. – Czujemy w tym domu tyle pogardy, złości, że zastanawiamy się, gdzie w tym wszystkim jest miłość do bliźniego i miłosierdzie – pytają.


        wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/faktpl-terror-w-domu-matki-i-dziecka-w-krakowie,1,5475014,region-wiadomosc.html
Pełna wersja