Cos dla Labyndziokow.

26.06.13, 14:45
Hrabiostwo von Welczek:

nepomuk.pl/wp-content/uploads/welczkowie.htm
    • berncik Re: Cos dla Labyndziokow. 26.06.13, 19:38
      Fajno strona Herb danke.
      • ballest Re: Cos dla Labyndziokow. 26.06.13, 20:16
        " Pierwotną siedzibą rodu były Raszyce k. Raciborza (niem. Raschütz). Pisana historia sięga swoimi korzeniami do 1241 r., kiedy to w wyniku spustoszeń i wymordowania części ludności na ziemi raciborskiej przez zagony tatarskie książę Władysław Opolski nadał prawo lokacji wioski Dębieńsko grupie osadników z zasadźcą. Właścicielem osady został rycerz Egidio Rassycz"

        Czyli Welczkowie pochodza tysz od OSADNIKOW ;)
        • heli34 Re: Cos dla Labyndziokow. 27.06.13, 16:41
          ballest napisał:

          > Czyli Welczkowie pochodza tysz od OSADNIKOW ;)

          ---
          Autor: heli34
          O tym mowy w tej historii ni ma.
          Ale jest napisano jak zwykle skrotowo z założyniym,ze zainteresowany czytelnik dysponuje
          podstawowymi wiadomościami abo choćioż je zweryfikuje.
          Jest tu mowa o dwóch miejscowościach znacznie od siebie odleglych.
          Piyrszo to Raszyce odległe ca 6 km od Raciborza własność Egidio Rassycz.
          Drugo to Dębieńsko odległe ca 50 km od Raszyc a leżonce pomiyndzy Rybnikiem a Gliwicami.
          Z tego to Dębieńska wywodzi sie posrednio rod Welczkow abo Wilczkow jak sie piyrwotnie pisali.
          A Raszyce som jejich późniejszym nabytkiem.

          Na co komu som przidatne te Wasze kołomyjki historyczne o Sylingach,Wandalach, inkszych Hunach i Barbarach jak żodyn nie przijmuje do wiadomości,że po tatarskich(mongolskich) najazdach na Ślonsku nie zostoł kamiuń na kamiyniu a ludność wymordowano abo zmarła z powodu skutkow wojny(głodu, zarazy).

          Ocałały jedynie policzalne na dziesiontki grupki ludzi, kiere w tym czasie przebywały abo zdołały sie schronić w nie zdobytych,pojedynczych warowniach,zamkach abo terenach nie dostympnych.

          Do II wojny atrakcom zamku w Raciborzu był "Mongolenkopf"- głowa pomniejszego hana
          zdobionco jedyn z narożnikow muru zamkowego jako symbol i pamiontka niezwycienżonego
          Raciborza.
          Podobnie "Oberschlesischer Sagenspiegel " eksponuje na poczytnym miejscu
          legenda o chłopach z Wodzisławia(Loslau) kierzi fortelem zniszczyli cołki zagon tatarski.


          Po tych tragicznych latach I połowy XIII wieku na te pustkowia sprowadzano kogo sie dało. Czy chcioł abo nie chcioł.
          Piyrsi byli Cystersi, jak na złość z Polski.
          Nastympnie kto żyw z zachodu i wschodu,przi pomocy piniyndzy,prziwilejow,forteli abo przemocom był sprowadzany aby umożliwić panom na ocalałych zamkach i ojczulkom w warownych klosztorach jakie,takie życie.
          Przikład; Schönwald.

          Ta akcja trwała bez przerwy przez 400 lot( 4 wieki) a na połnocnych ziemiach(Pomorze a po tym Prusy aż do XVII/XVIII wieku,kiedy to do Prus sprowadzono ok 80 000 osadnikow ze Szwajcarii,Frankonii. i Saksonii, wydajonc na poczontek,na tyn cel prawie cały skarb elektora pruskiego Fryderyka III .
          Powiększenie księstwa o dodatkowe ziemie było niezbędnym warunkiem starania się o królewską koronę.
          Cóż kiedy ziemie te były wyludnione po wieloletnich wojnach szwedzkich i wybuchających
          po nich zarazach.
          Po tej udanej akcji kolonizacyjnej Wielki Kurfürst sam się koronował w Królewcu na króla Prus, przyjmując tytuł Król Fryderyka I.
          Zapoczątkowane przez niego t.zw kolonizacje fryderykańskie były kontynuowane przez jego następców aż do początków XX wieku. Nazwa ta rozpowszechniła się też poza królestwo Prus i stała się wzorcem kolonizacyjnym także w Małopolsce i Galicji pod zaborem austriackim.
          Pojęcie to stało się zbiorem pewnych ścisłych zasad zawierających wytyczne na temat przemieszczania dużych grup ludzkich i scisłe reguły "zasadzania" i zasiedlania nowych miejsc.

          • herbjelita Re: Cos dla Labyndziokow. 27.06.13, 20:45
            heli34 napisała:

            Na co komu som przidatne te Wasze kołomyjki historyczne o Sylingach,Wandalach,
            inkszych Hunach i Barbarach jak żodyn nie przijmuje do wiadomości,że po tatarskich (mongolskich) najazdach na Ślonsku nie zostoł kamiuń na kamiyniu a ludność wymordowano abo zmarła z powodu skutkow wojny(głodu, zarazy).


            Jestem ci bardzo wdzięczny za tak postawione pytanie. Z przyjemnością i dumą opowiadam.
            Podstawową różnicą pomiądzy polską a śląską historią stanowi to, że nasza - śląska historia jest nam i całemu światu doskonale z zapisów i kronik znana, co niestety o waszej - mów -polskiej historii tego samgo powiedzidzieć sią nie da. U was bardzo częso tłumaczy się to brakiem dwodów piśmiennych. Wiadomo ogólny analfabetyzm (jedyny w środkwej Europie).
            Wasza historia w głównej mierze oparta jest na legendach, które przekształciły się w dogmaty,
            w które wy bezkrytycznie wierzycie. Sienkiewicz wam się kłania.
            Co do Cystersów, to od kiedy Pforta w Saksonii leży w Polsce. Ośmieszasz się chłopcze.
            W 1175 roku Cystersi zostali z tej właśnie Pforty sprowadzeni do Lubiąża. Lubiąż zaś leży jak wiemy nad Odrą a nie nad Wisłą. Mało tego ze Lubiąża rozprzestrzenili się do Jemielnicy i Rudach pomagając w zagospodarowywaniu śląskich ziem osadzania nowych miest na prawie magdeburskim. Dodam, że jakiegośkolwiek polskiego podobnego prawa nie było. Ludność tzw. polska miały stanowczy zakaz osiedlania sie w tzw. miastach.
            Na koniec cieszę się jako potomek tych przed Tatarami uratowanych 10-ciu Slązaków i pozdrawiam z poszanowaniem.

            Za waszą i naszą wolność.
    • heli34 Re: Cos dla Labyndziokow. 27.06.13, 21:54
      No podziwej sie. To zaś coś nowego te pochodzynie rudzkich cystersow.
      A na kożdym płocie-we wszystkich sciongach internetowych piszom,że cystersi zostali sprowadzyni do Rud z Jędrzejowa przez Władysława Opolskiego.

      Musza Cie zmartwić,bo z tym przepisanym sam cudzym tekstym eś nie je ani oryginalny
      ani odkrywczy.
      Temat był wałkowany na tym forum tam i nazot już pora lot tymu.
      Chciołbych Ci ale pogratulować cudownego ocalynio z mongolskigo pogromu.
      To chnet tak chobyś przeżył holocaust. Możno dostaniesz i odszkodowanie od Chinczykow.

      No i jeszcze by mie interesowało czym sie różni Wasza ( piszesz nasza) historia od mojej
      o kierej ni mosz zielonego pojyńcio a zabiyrosz głos ex catedra.
      • ballest Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 09:11
        KTO CZYTAC UMIE MOU ZAWSZE PRZEWAGA !
        "I. Historia rodziny Welczek



        (2) Pierwotną siedzibą rodu były Raszyce k. Raciborza (niem. Raschütz). Pisana historia sięga swoimi korzeniami do 1241 r., kiedy to w wyniku spustoszeń i wymordowania części ludności na ziemi raciborskiej przez zagony tatarskie książę Władysław Opolski nadał prawo lokacji wioski Dębieńsko grupie osadników z zasadźcą. Właścicielem osady został rycerz Egidio Rassycz,"
        • heli34 Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 14:35
          ballest napisał:

          > KTO CZYTAC UMIE MOU ZAWSZE PRZEWAGA !
          > "I. Historia rodziny Welczek
          >
          >
          >
          > (2) Pierwotną siedzibą rodu były Raszyce k. Raciborza (niem. Raschü
          > tz). Pisana historia sięga swoimi korzeniami do 1241 r., kiedy to w wyniku spus
          > toszeń i wymordowania części ludności na ziemi raciborskiej przez zagony tatars
          > kie książę Władysław Opolski nadał prawo lokacji wioski Dębieńsko grupie osa
          > dników z zasadźcą.
          Właścicielem osady został rycerz Egidio Rassycz,"

          --------
          No toż czytej,a uważnie.

          A sam mosz eine "Eselsbrücke".


          Pierwotną siedzibą rodu (czytej Egidio Rassycz) były Raszyce k. Raciborza (niem. Raschütz). Pisana historia ( rodu Rassycz) sięga swoimi korzeniami do 1241 r., kiedy to w wyniku spustoszeń i wymordowania części ludności na ziemi raciborskiej przez zagony tatarskie książę Władysław Opolski nadał prawo lokacji wioski Dębieńsko grupie osadników z zasadźcą.

          Właścicielem Dębieńska z tego nadania zostoł tynże rycerz Egido Rassycz.


          Umierając w 1320 r.(Egido Rassycz) przekazał Dębieńsko średniemu z synów - Wlostkowi. .
          Dodom,ze właściciele Dębieńska (Egido i Włost Rassycz) przijyli po osiedleniu sie w Dębieńsku przydomek Dab abo Damb.

          Jeden z jego p ot o m k ó w (Włosta Rassycz) przyjął około 1350 r.( czyli po przeszło 100 latach od nadania) nazwisko Welczek, używane odtąd przez właścicieli Dębieńska

          • ballest Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 15:18
            Czyli Welczkowie pochodzom od Osadnikow, obojetnie jak bys tego nie obrociou, chyba ze zdanie
            " książę Władysław Opolski nadał prawo lokacji wioski Dębieńsko grupie osadników z zasadźcą."

            Mou tera inne znaczenie w jezyku polskim;)
            • ballest Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 15:25
              tu cos na temat zasadzcow:
              "Wykonawcą lokacji miasta był zasadźca. Byli nimi mieszczanie lub szlachta narodowości, najczęściej, niemieckiej (rzadziej walońskiej), mający doświadczenie w planowaniu, budowie i zarządzania miastem. Zasadźcy oleśniccy Albert i Richolf byli najpewniej szlachcicami (rycerzami). Oni przyciągnęli do miasta Niemców - murarzy, stolarzy, kamieniarzy i innych rzemieślników wielu specjalności - było to m.in. podstawową przyczyną germanizacji miast bazujących na prawie niemieckim (magdeburskim, średzkim). Wszelkie dokumenty miejskie zaczęto początkowo wypełniać po łacinie, ale w mieście rozmawiano po niemiecku. Sprzyjała też germanizacji konieczność znajomości j. niemieckiego przy "załatwianiu" wszelkich spraw u wójta. W monografiach niektórych miast śląskich (np. Wołów) wręcz się twierdzi, że lokacja na prawie niemieckim stwarzała miasto niemieckie. "

              www.olesnica.org/Zasadzcy_Wojtowie.html
            • heli34 Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 18:06
              ballest napisał:

              > Czyli Welczkowie pochodzom od Osadnikow, obojetnie jak bys tego nie obrociou, c
              > hyba ze zdanie
              > " książę Władysław Opolski nadał prawo lokacji wioski Dębieńsko grupie o
              > sadników z zasadźcą."

              >
              > Mou tera inne znaczenie w jezyku polskim;)
              -----------
              Zaś szukosz gupszego od siebie!
              Mowa je o pochodzyniu Welczkow.
              Zasadnicze pochodzynie jest nie znane i sugeruje sie że sie wziyni z rodu Egidio Rassycz,
              poprzez zmiana nazwiska a nie od jakiś zasadźcow czy osadnikow nie wiadomego pochodzynio.


              Natomiast rod Rassycz, był od downa zasiedziały w Raszycach kole Raciborza i prawdopodobnie przeżył najazd mongolski w swojej fortecy.
              Do poczontkow XIX wieku stoły jeszcze szczontki "Burg Raschütz" i to do tego nawionzuje
              poczontek opowieści o genealogii Welczkow.
              Egidio Rassycz na pewno nie był Polokym jak to widać z miana ale ni ma i wskazówek na to,że boł Niemcem,bo o to Ci przeca idzie.

              Egidio po włosku znaczy "noszący tarczę"- " Schildhalter" i może oznaczać to samo co rycerz.
              Tyn zwrot ,- rycerz Rassycz powtorzo sie we wielu starych zapisach i może oznaczać -Rycerz na Raszycach abo jak wolisz Ritter von und zu Raschütz.

              Jak idzie o tych osadnikow we wsi Dębieńsko a nie żodnym mieście to jego historia sugeruje że byli polskojynzyczni o czym świadczy obsadzanie parafii fundowanych przez hojnych w tym wzglyndzie Welczkow proboszczami polskojynzycznymi.
              Podobnie wypowiado sie też historia Schönwaldu o tym,że jejich wieś była enklawom obcojynzycznom pośrod polskojynzycznego otoczynia.
              Do Schoenwaldu z Dębieńska w linii prostej jest trocha ponad 10 km.

              Nie wykluczone,ze osadnicy zostali przymusowo przesiedlynii z majontkow Rassyczow sięgajoncych poprzez Pszow aż po Wodzisław. A tam jak głoszom legendy i sagi, chlopi sie sami rozprawiyli z "Tatarami".

              • ballest Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 22:33
                Heli, som wiysz, ze PIERDOUY piszesz, som tysz wiysz , kto na gupka w tym temacie wyszou, jak se nie kapniesz to ci to jeszcze roz wytuplikujam! ale liczam fest, ze se przyznosz zes pierdouy skryslou!!! albo BRNI DALI W GUPOCIE!!!
                ;;)

                Zyczam fajny analizy !
      • ballest Re: Cos dla Labyndziokow. 28.06.13, 09:30
        Czy Cystersi przybyli do Rud z Jedrzejowa, na to tysz nie ma dowodu, Poloki tlumaczom to tym, ze w herbie klasztoru w Rudach sa litery MORS, bo Jedrzejow byl filiom burgundzkiego Morimond, ale Morimond miou wiyncy Filiali nie yno Jedrzejow.

        DOWODU also nie ma zodnego, chyba ze go mi tu podosz?

        Faktem ale jest, ze z biegiem czasu jak zaczeto kolonistom nadawac nazwiska, to Cystersi w Rudach biegunowali juz do Polski na co wskazuje nadowanie polskich nazwisk osadnikom z Schönwaldu, zresztom nie yno ze Schönwaldu.
Pełna wersja