lider4
08.07.13, 21:18
wiadomosci.onet.pl/kiosk/wilkolak-ktory-porywal-dzieci,1,5553196,kiosk-wiadomosc.html
Furman miał codziennie wozić trupy z obozu w Zamościu na cmentarz. Każdego dnia pośród zwłok było 30 ciał dzieci – czasem mniej, czasem więcej. Grzebano je bez trumien.
70 lat temu hitlerowcy rozpoczęli akcję "Werwolf" (Wilkołak) – to był ostatni etap wysiedleń polskiej ludności na Zamojszczyźnie. Podczas nich Niemcy wygnali z regionu w sumie ponad 100 tysięcy jego mieszkańców. Wśród nich było 30 tys. dzieci.
Wysiedlenie Polaków z Zamojszczyzny miało być dla III Rzeszy ledwie jednym z etapów gigantomańskiego przedsięwzięcia. Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost), który powstał w gabinetach Himmlera, miał być wcieleniem w życie rojeń Hitlera o przestrzeni życiowej na Wschodzie.
Zgodnie z tą polityką Niemcy praktycznie od początku okupacji w Polsce wprawili w ruch machinę deportacyjną. Polaków wysiedlano z Wielkopolski (przemianowanej na Kraj Warty), a także z Pomorza. W ich miejsce ściągano Niemców ze Wschodu. Polaków wypychano z kolei do Generalnego Gubernatorstwa, by w ten sposób nieodwracalnie zniemczać tereny uznane za "rdzennie germańskie".
Towarzyszyły temu "akcje specjalne" przeciw polskim elitom i inteligencji – wszak Polacy mieli być sprowadzeni do poziomu niewolniczej siły roboczej. Polskich Żydów zamknięto za murami gett.