socer-schlesier
31.07.13, 23:10
wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-komorowski-dziekujemy-zyjacym-uczestnikom-powstania-warszawskiego/rpn0w----------------------------------------
Ktos napisal:
"~Real : Wciąż nie rozumiem tej obłudy współczesnych. Przecież po klęsce powstania warszawskiego zdecydowana większość warszawiaków mówiła o głupocie i braku odpowiedzialności tych, którzy mimo pełnej świadomości o wiedzy Niemców o przygotowaniach do powstania, mimo ich przygotowań, w tym ściągnięciu dodatkowych posiłków do zablokowania oddziałów AK, które miały nadejść na pomoc powstania z rejonu Kielc, mimo oficjalnego ostrzeżenia ze strony niemieckiej o planowanym, w przypadku wybuchu powstania, odwecie na mieście Warszawa (zrównanie z ziemią miasta) i na ludności cywilnej. Wstępny rozkaz o wybuchu powstania wydał dowódca AK gen. "Bór" Komorowski 21 lipca 1944 r. na spotkaniu z gen. Pełczyńskim i Okulickim. 24 lipca Niemcy poinformowali AK o swojej wiedzy o powstaniu i ściągnięciu trzech dywizji pancernych, które miały zabezpieczyć powstańców od pomocy z zewnątrz. 26 lipca odbyła się odprawa KG AK, na której oficjalnie poinformowano o ostrzeżeniach ze strony Niemców i koncentracji wojsk pancernych niemieckich wokół Warszawy oraz o braku uzbrojenia i amunicji pozwalających na skuteczną walkę powstańców. Wydanie w tych warunkach rozkazu do powstania było głupotą, decyzją samobójczą, skazaniem miasta i ponad 200 000 Warszawiaków na śmierć. Jeśli po latach znów pompujemy propagandowo pamięć o polskiej głupocie pozorując ją na bohaterstwo, to wykazujemy się wielką nieodpowiedzialnością. Być może stetryczali już synowie i córki odbierający dziś pośmiertne odznaczenia własnych rodziców nie rozpoznają rzeczywistości na tyle by odróżnić bohaterstwo od zbędnej brawury i obłudnego kierowania młodych i zapalczywych Warszawiaków na śmierć. Czy wszystko da się załatwić obłudną propagandą ?"