100 mln euro za piłkarza.

03.09.13, 10:16
To chyba tym Hiszpanom az tak zle niy idzie ???
W izolacji 100 mln euro za Garetha Bale'a wygląda drogo - mówi Alex Thorpe, zajmujący się w Deloitte biznesem sportowym oraz jeden z autorów raportu. - Ale musimy na to patrzeć poprzez pryzmat całej machiny marketingowej klubu, która jest permanentnie nadzorowana. Real ma tradycję kupowania za wielkie kwoty pieniędzy i pozyskanie Bale'a w ten trend się wpisuje - dodaje.

Patrząc procentowo na rozkład wpływów, Królewscy najwięcej zarabiają ze sprzedaży praw do transmisji meczów. Ale co najbardziej interesujące z tzw. źródła komercyjnego, czyli drugiego pod względem wielkości w klubowej kasie, wpływa zaledwie o trzy procent mniej pieniędzy niż ze sprzedaży praw (36 do 39 proc.). Można się tylko zastanawiać, czy w razie sportowego sukcesu wiążącego się z przybyciem Bale'a, w kolejnym roku dochód z marketingu nie przeskoczy, a przynajmniej nie dorówna wpływom od telewizji? W pierwszej piątce rankingu oprócz Królewskich tylko Chelsea ma gorszy bilans dochodów ze źródła komercyjnego w stosunku do kasy pochodzącej ze sprzedaży praw. Natomiast zysk z dnia meczowego to 25 proc przychodu Realu, co zresztą wkrótce także zapewne się zmieni. - Bernabeu ma się stać wyjątkowym stadionem. Najlepszym na świecie i koronnym osiągnięciem 21-wiecznej architektury - mówi Perez, który planuje rozbudowę obiektu do 93 tysięcy krzesełek. Kupując z takim rozmachem, do jakiego przyzwyczaił, może spać spokojnie, że te siedzenia puste w czasie meczów nie pozostaną.

eurosport.onet.pl/pilka-nozna/transfery/100-mln-euro-za-pilkarza-az-takie-glupie-i-nienormalne/j3mbr
lg
Pełna wersja