Jeszcze raz o Zaolziu.

29.09.13, 10:26
Tuwim, ten komunista napisal:
"Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mow hop.
Zobacz najpierw, w co wskoczyles"


www.dziennikzachodni.pl/artykul/1002921,zdaniem-tuwima-honor-dziejow-plugawili-nikczemnym-marszem-na-zaolzie-prawda,id,t.html
    • 1fatum Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 29.09.13, 10:56
      Skoro skoczono w gówno i to w towarzystwie A. H., to nie było sensu się wycofywać i z nim walczyć, ale skakać dalej. Skoro po zaolziańskim skoku pozostaliśmy w gównie, to nie ma się czego dziwić, że wyszło jak wyszło.
      Zapominamy, że coś też Słowacji zabraliśmy, co Słowacy wkrótce odebrali zawierając sojusz, który Polska odrzuciła.

      Wredna i zakłamana jest tamta historia, którą dziś starają się wyprać i wybielić.
      • keniata Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 29.09.13, 16:34
        Tu sie z Toba zgadzam.Nurtuje mnie tylko pytanie : Jak dlugo?Jak dlugo czekac nam trzeba by prawdziwa prawde poznac? A lata leca...
        • 1fatum Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 29.09.13, 16:57
          keniata napisał:

          > Tu sie z Toba zgadzam.Nurtuje mnie tylko pytanie : Jak dlugo?Jak dlugo czekac n
          > am trzeba by prawdziwa prawde poznac? A lata leca...

          ****************************************

          Prawda w oczy kole.

          Ujawni się jedną prawdę, to zaraz zaczną się domagać innych prawd i król zostanie nagi.

          Według mnie, brakuje chłopa z jajami, który odważy się przyznać do błędów, przeprosić i podać rękę na zgodę. Lepiej kręcić i kombinować, zaprzeczać, oraz kłamać. Może się nie wyda.
          Oszuści zapominają, że prawda zawsze wyjdzie na jaw i dopiero wtedy będzie głupio.
          • berncik Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 29.09.13, 19:03
            O Polskiyj histori se tak szybko prowdy zodyn nie dowie,Jak ino ktos cos zacznie to zaroz se odzywajopm patrioty i autorytety i robiom larum jak by ich ktos ze skory odziyrou.
            Sami widzicie tu na forum ino cos co nie je po lini to zaros gupieloki ze silezjany se meldujom.
    • herbjelita Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 01.10.13, 07:24
      Jeszcze jedyr roz o Zaolziu:

      www.dziennikzachodni.pl/artykul/1005287,75-rocznica-wkroczenia-wojska-polskiego-na-zaolzie,id,t.html
    • cirano Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 01.10.13, 08:22
      17. 09. 39 wparzyli Sowieci na Polska i śpiywali ta sama śpiywka co Poloki na Zaolziu, o ochronie swoich ludzi na wschodnich rubieżach przed atakami złych Polaków...
      Tego jym Polok nigdy niy zapomni...
      ...a Sowiety mieli jusz u siebie tysionce polskich soldatow, policjantow i inkszych mundurowych z kerymi niy wiedzieli na poczontku co zrobić.
      Pomysł był Berii
      • 1fatum Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 01.10.13, 09:23
        Z takich właśnie powodów warto raz na zawsze, dla pełnej zgody z sąsiadami przyznać się do błędów i szczerze żałując przeprosić.

        Pamiętam dowcip, który usłyszałem w 1968 r.:

        "Czesi zwrócili się do Polski o pomoc w 1938 r., a Polacy jej udzielili w 1968 r. Do tej pory Czesi szukają tego, kto o ta pomoc poprosił".

        To jedynie dowcip, ale zawiera wiele bolesnej ironii, która cieniem położyła się na stosunkach polsko-czeskich. Dla ich naprawienia wystarczy skorzystać z tej tragicznej rocznicy.
        Czemu tego nie zrobiono - nie wiem. Wiem, że potrafiono wykonywać dziwne podrygi, aby uznać za ludobójstwo zbrodnię katyńską. Czemu w podobny sposób nie zechciano naprawić stosunków z sąsiadami? Piszę sąsiadami, bo wtedy zajęto też część Słowacji.

        Prawdy bywają bolesne i trudne, jednak nie wolno o nich zapominać.
        • cirano Re: Jeszcze raz o Zaolziu. 01.10.13, 12:13
          Moja mama przeżyła ten najazd na Zaolziu. Polacy na konikach, napuszeni i "bardzo groźnymi minami", za nimi podskakiwała na bruku rozklekotana mała armatka ciągnięta przez wychudzoną szkapinę...
          Czesi siedzieli w oknach i ze śmiechu mało z okien powypadali
Pełna wersja