Ja osobiście nie wierzę...

01.11.13, 07:20
...no ale,skoro o tym piszą gazety,to może coś jest w tym nie co prawdy,powiedzcie szleziery,fałsz to czy prawda ?

cytat:

Podobno co piąty Niemiec (16 mln.) opuściłby chętnie swój kraj. W tym ponad 33% ludzi młodszych niż trzydzieści lat rozważa poważnie tę ewentualność. Młodzi ludzie są przekonani, że gdzieś tam na pewno znajdą lepsze i pewniejsze miejsce pracy.
Dokąd wyjeżdża się na stałe z Republiki Federalnej? Na pierwszym miejscu stoją kraje z południowo-zachodniej Europy. Ci, nieco starsi (13%) wybierają Włochy i Hiszpanię (11%). Młodsi decydują się na Francję (7%). Najwiekszą popularnością cieszy się jednak wśród nich Australia (27%), Kanada (15%) i USA (14%).


p.s.

no to jak tam jest w tych Niemczech,bo ja słyszałem,że znakomicie.
    • socer-schlesier Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 08:05
      A jo wierza ze te modzi jusz majom dosc miec za sasiada w bloku rumunskygo zebroka, bulgarski biydoty i zlodzieji roznych masci itd.itd.W Australi ich niy ma w takich ilosciach wiync se modym niy dziwia.Som dobrze wyksztalcyni, wizy niy potrzebujom tak ze swiat stoi przed niymi otworym.Co do starszych Niymcow to tysz im se niy dziwia ze majonc godne emerytury wybiyrajom na starosc cieplutke kraje by grzoc se w loneczku przez wiynkszo czynsc w roku.Stac ich na to.Teraz se porownej polskygo emeryta na co jygo stac.
    • 1fatum Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 09:56
      wallenrod-7 napisał:


      > Podobno co piąty Niemiec (16 mln.) opuściłby chętnie swój kraj.


      Z wiarą chodzi się do kościoła. Zdanie jest poprzedzone słowem "podobno" i napisane w trybie przypuszczającym. W dodatku nie poparte żadnymi wiarygodnymi badaniami. To zwykły teks dziennikarski niszowego pisemka.

      Ilu z nas mówiło, że pójdę stąd itp. A nawet "zabiję cię", co nie oznacza, że coś podobnego uczyni. Faktycznie można mieć dosyć uciążliwego sąsiedztwa i tylko odpływ ludzi może zmienić politykę władz. Nie namawiam do nacjonalizmów, ale ludność napływowa, która przebywa czasowo, czy na stałe, MUSI dostosować się do porządku prawnego kraju, w którym przebywa. Taki powinien być warunek wpuszczenia na terytorium. Każdy wjeżdżający powinien podpisać cyrograf, że zna miejscowe prawo i zobowiązuje się do ich przestrzegania pod rygorem deportacji i w zależności od przewinienia zakazu wjazdu przez określony czas, czy nawet na stałe. Chyba pamiętamy jak "trudnym" przybyszom wstemplowywano w paszport "niedźwiedzia".

      >
      > no to jak tam jest w tych Niemczech,bo ja słyszałem,że znakomicie.

      Może słuch masz dobry, tylko to tak samo jakbyś słyszał, że Zośka dobrze się kocha. Spróbuj sam, pojedź, zobacz i nie zrób Polsce wstydu.
      • berncik Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 11:49
        Mysla ze to by bouo zle jak by modzi ludzie nie probowali sil gdzies za granica .To niy to samo co z Polski. Oni som dobrze wyksztauceni i nie ida za chlebem. I taki Niemiecki wyksztaucony Niemiec nie przyjmie roboty na budowie i nosi ceguy, jak Polski inzynier.A Rencisci tak jak Socer pisou ,Jadom kaj je cauy rok ciepuo .Jednego znom co sam tysz pisze .Na chama chce se osiedlic na Madejrze, bo reumatyka mu tam nie dokuczo ,mo prawo i nato piniondze.
        • ballest Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 12:47
          Muszam juzas napisac to co uech juz roz tu napisou, ze prawie 80% Niemcow co wywedrowala wracaja juzas z powrotem, poszukom i wrazam link:

          "Die meisten Auswanderer kommen wieder zurück

          Zehntausende Bundesbürger kehren Jahr für Jahr ihrer Heimat den Rücken, um woanders zu leben. Eine Studie zeigt nun: 78 Prozent der deutschen Auswanderer kehren nach ein paar Jahren wieder heim."


          www.badische-zeitung.de/wirtschaft-3/die-meisten-auswanderer-kommen-wieder-zurueck--40721731.html
          • ballest Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 12:49
            a najwiecej ich nazod z Poloski przyjechalo:

            https://www.auswandern-info.com/images/Rueckwanderung-Top20-2010.png
            • ballest Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 14:41
              www.auswandern-info.com/deutschland.html#.UnOvZCfJJIU
              • berncik Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 16:31
                Znom jedna rodzina co przijechaua ze Australii zurück, ze 2 powodow Od tego kolegi Kobiyta nie umiaua zniysc klimatu i wynikajonco z tego choroba , wszystke piniondze co Chop zarobiou szuo na Leczynie i ,Lekarzow itd.Tam je trocha podobnie jak we USA .Niema Krankenversicherung tz .jest - ino se jom nie mozesz leistnoc.I duzo co wroco godajom jak tam bouy te socjalleistongi jak w Niemcach nie przijechali by nazot.i na koncu zawsze godajomKochane Niemce
                Taki je komentarz tych ludzi co wrocajom
                • wallenrod-7 Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 20:00
                  A jak się pisze po śląsku " kochane Niemce " ?
                  A tak na marginesie,dziwna ta twoja mowa śląska,tak mi ona wygląda,jakby to mówił jakiś "Slonzok" po WUML-u moskiewskim.
                  Nie wysilaj się chłopie bo robisz się pocieszny,pęc można ze śmiechu i posikać się w spodnie,kiedy się ciebie słucha.
        • herbjelita Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 17:14
          Mosz recht, jada zaś tam pora domków pooglondac. Som take małe i niedrogie ze wspaniałym widokiem na Atlantyk.
          Tera szukom jako modo, portugijsko Hausfrau co mi bydzie haupy pilnowała.
          Jak już tam byda to wos zaprosza. Ale tych ze Silesiany nie!
          • ballest Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 17:25
            Madeira, to ulubionou Insel moji baby, ona zawsze o nie sni ;)

            No to se cieszam na te zaproszenie, Herbjelita.
          • wallenrod-7 Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 20:09
            A ty herbi to całkiem berncika przypominasz,i lepiej by było,żebyś pisał po czesku to bardziej bym zROZUMIAŁ,ale też mniej bym cię chyba lubił po tym ostatnio obejrzanym filmie jak to Czesi byle jak traktują prochy swych pobratymców złożonych w urnach.
            Są prochy,jest urna,tylko brak pobratymców,żeby urnę odebrać,tak to jest u Czechów,i trzeba urnę złożyć w zbiorowym "grobie", po wieki.
            • 1fatum Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 20:41
              Wallenrodowi i innym "erkom"> Tylko i tak nic z tego nie zrozumieją.

              https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201310/1383156912_by_Dieterow_600.jpg
              • wallenrod-7 Re: Ja osobiście nie wierzę... 02.11.13, 08:49
                1fatum napisał:

                > Fatumkowi i innym "berncikom i szlezierom" ciekawe czy coś z tego zrozumieją co sądzi Friedman,który tak twierdzi m.in.:

                Z euro jest jak z socjalizmem. To piękna idea, która nie sprawdza się w praktyce.


                - zatem kto twierdzi,że Polska winna przystąpić do strefy euro jest durny do potęgi.

                Paul Krugman, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii i publicysta "New York Times'a" na swoim blogu odnosi się do pomysłu, który nieustannie forsuje Donald Tusk wraz ze swoim gabinetem, a mianowicie do potencjalnego wejścia Polski do strefy euro. Premier nadal usilnie próbuje przekonać polską opinię publiczną, że jak najszybsze wejście do strefy euro (która znalazła się w sytuacji na miarę Wielkiego Kryzysu) jest dla Polski najlepszym rozwiązaniem. Paul Krugman w swoim tekście zdecydowanie krytykuje propagandę Platformy.

                - i kto jest tym durniem ?
                I jeszcze ze mnie pragnie zrobić durnego,ale niedoczekanie jego,niehc sam se całuje tę Angi po rękach,ja swej gęby nie przyłożę do tego.

                Czy tyś zrozumiał coś z tego,fatumku drogi ?
                • wallenrod-7 post scriptum 02.11.13, 08:57
                  - no i jak to iść śladem tych bogatszych ode mnie ?
                  Dziękuję Bogu,że kocham swój rower własny i rowerowe wycieczki a mercedesa to osobiście mam w doopie.
                  • wallenrod-7 no ale... 02.11.13, 09:00
                    ...fatumku drogi,ty i twoi kamraci tego zrozumieć nie potrafią.
                    • ballest Podobno co piąty Niemiec opuściłby .... 02.11.13, 11:56
                      Ha, ha, obojetnie jaki by temat nie zaczon zawsze sie okaze, ze na tym temacie straciou, Ci Niemcy co opuscili juzas wracajom, also dowiedzieli sie , ze najlepi jest w doma;)

                      prawie 80% wracou nazod, nawet ci co do Polski pojechali, juzas nazod w Niymcach som, ale jaja !!!!

                      a kto chce do Polski auswandern, Bitte, tu mou informacje

                      www.auswandern-info.com/polen.html#.UnTaHCfJJIU
                      my nikogo tu nie trzymiemy
                      • 1fatum Re: Podobno co piąty Niemiec opuściłby .... 02.11.13, 12:05
                        Było źle, kiedy nie mieli w domu paszportów i granice zamknięte. Źle, że są otwarte, jeszcze gorzej, że sąsiedzi wyjeżdżają. Najlepiej pilnować własnych spraw i własnego podwórka, na którym panuje bałagan.
                        Mnie wisi wszelka emigracja, jej liczba i kraj pochodzenia. Ludzie są wolni i robią co chcą. To oznacza demokrację.
                        Tymczasem znajdują się malkontenci, którym wszystko przeszkadza.
                • 1fatum Re: Ja osobiście nie wierzę... 02.11.13, 12:00
                  Mnie to wali, czy Polska wejdzie, do strefy €, czy nie. Nie mój cyrk i nie moje małpy.
                  Nawet nikt z nas na decyzję o wejściu w tą strefę nie ma, to po co bić pianę?
                  • ballest Re: Ja osobiście nie wierzę... 02.11.13, 12:03
                    a to sa kraje kaj Niemcy najchetniej wyjezdzaja:

                    www.auswandern-info.com/top20-in2012.html#.UnTbhyfJJIV
                  • wallenrod-7 Re: Ja osobiście nie wierzę... 03.11.13, 07:19
                    1fatum napisał:

                    > Mnie to wali, czy Polska wejdzie, do strefy €, czy nie. Nie mój cyrk i ni
                    > e moje małpy.
                    > Nawet nikt z nas na decyzję o wejściu w tą strefę nie ma, to po co bić pianę?

                    - no to jeśli ci wisi,to po co wywołujesz taki temat i radzisz iść drogą jaką sam szedłeś.
                    Musisz zrozumieć,że nie każdy przeszczep jest w stanie się przyjąć.
                    No i należy pomyśleć czy przeszczep jest konieczny i jaki będzie jego skutek,co wyrośnie z ewentualnej krzyżówki,bo może to być też jakiś degenerat.
                    Nie wszystko da się skrzyżować.

                    tak twierdzisz: nikt z nas na decyzję o wejściu w tą strefę nie ma, to po co bić pianę?

                    - a niby dlaczego,chyba będzie referendum ogólnonarodowe w tak istotnej sprawie.
                    Nie sadzę,żeby Andżi przygarnęła Polaków tak z automatu,jakiś pozór demokracji raczej zachowa,tak myślę,chociaż w życiu różnie bywa.
                    No ale winno ci zależeć na tym,bo będziesz miał większe zyski dla siebie i ziomków swych także,kiedy złotówki polskie na euro niemieckie przeliczysz.
        • wallenrod-7 Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 19:48
          berncik napisał:

          > Mysla ze to by bouo zle jak by modzi ludzie nie probowali sil gdzies za granica
          > .To niy to samo co z Polski. Oni som dobrze wyksztauceni i nie ida za chlebem.
          > I taki Niemiecki wyksztaucony Niemiec nie przyjmie roboty na budowie i nosi c
          > eguy, jak Polski inzynier.A Rencisci tak jak Socer pisou ,Jadom kaj je cauy rok
          > ciepuo .Jednego znom co sam tysz pisze .Na chama chce se osiedlic na Madejrze,
          > bo reumatyka mu tam nie dokuczo ,mo prawo i nato piniondze.

          - a ja myślałem,że Niemcy są we wszystkim najlepsi,a jednak bywa czasami,że są tacy jacyś jedynie średni;

          cytat:
          Zagrożenie ubóstwem jest w Niemczech większe niż u niektórych sąsiadów. Jednak w porównaniu europejskim Niemcy zajmują nie najgorszą pozycję, jak wynika ze statystyk.
          • 1fatum Re: Ja osobiście nie wierzę... 01.11.13, 19:55
            "Wędrówki ludów" były, są i będą. To dzięki nim mamy postęp. Nawet w bajkach ktoś zarzucał na plecy worek i szedł w świat.
            Kwestia powrotu zależy od wielu czynników. Jeżeli w rodzimym kraju panuje dobrobyt, to ludzie wracają, kiedy mają złe prawo i biedę, to nawet nie myślą o powrocie.

            Weźmy na przykład Polaka. Niech na emigracji zarabia tyle samo co w kraju, ale w € i powiedzmy mu, aby wracał. Kiedy policzy socjal, warunki pracy i życia, to "zabije nas śmiechem". Do czego ma wracać?
            Mamy w kraju całe rozbite rodziny, bo na emigracji powstają nowe nieformalne związki, a małżonkowie, którzy pozostali nie są wcale dłużni. Jedni i drudzy narzekają, ale jedni nie chcą wracać, a drugim z tym dobrze.
Pełna wersja