chrisraf
07.01.14, 15:48
Albino Luciani byl ceniony i milowany przez tysiace wiernych. Pochodzacy z biednej rodziny syn komunisty byl obdarzony wielkim intelektem i sercem. Co go jeszcze robilo niezwyklym? To byla skromnosc, prostota i bezwarunkowe wyczucie niesprawiedliwosci. To ostatnie mialo zadecydowac o jego dlugosci zycia. Przez wielu byl on tez oceniany za osoba poblazliwa, salba, nie zdecydowana. Jak mylnie mogli ocenic "zainteresowani" postawe chrzescijanska.
Gdy slady logy P2 zaczely intrygowac instytucje State Department, Scottland Yard, Interpol, CIA, zaczela sie nerwowa faza dla bankierow Boga. Coz, ku temu mieli wiele powodow. Liczne trupy w piwnicy zaczely powoli smierdziec. Poczynajac przy kontaktach z "Odessa", poprzez transfery finansowe Peronistow, po Cosa Nostra oraz wspomniana loge. Ciekawa jest lista najbardziej znanych czlonkow tej organizacji:
Silvio Berlusconi
Licio Gelli
Roberto Calvi
Michele Sindona
Carmine Pecorelli
Viktor Emanuel von Savoyen
Pech dla powyzszych, polowa przestala nagle zyc. Moznaby tez powiedziec, ze LP2 wykreowal CIA, co by sie tez zgadzalo, gdy chodzi o czas od roku 1960. Amerykanie posiadaja talent w inicjowaniu, po czym jak wiadomo, zainicjowane wymyka im sie z rak. Papiez Pawel VI zostal pierwszy skonfrontowanych z przedstawicielami przytoczonych instytucji. Ich zainteresowanie skupialo sie na Banco Vaticano. Tak bylo na poczatku. Nikt nie myslal, ze niebawem drugi bank, ktorego nikt nie zna do tej pory, osiagnie rozglos i bedzie znany jak Deutsche Bank - Banco Ambrosiano.
Pawel VI byl uwazany za papieza slabego, nie zdecydawanego. Moznaby bylo powiedziec, ze mial strach wkladac paluchy w sprawy, ktoreby moglyby przyspozyc bol. Dla bankierow Boga byl gwarancja bezpieczenstwa. Problem w tym, ze kazda gwarancja kiedys wygasa. Stalo sie to wraz ze smiercia papieza. Nalezalo wybrac wiec nowego PAPA. A mial zostac nim ktos, kto nie ma pojecia o wladzy, finansach, osaba niezbyt odwazna, ktos kto nie przeszkadzalby.
Takiego kandydata znaleziono w osobie Albino Lucianiego. I tu sie zaczal problem. Ni z gruchy, ni z pietruchy, ten smiejacy sie, wesoly, skromny, dobroduszny czlowiek okazal sie twardym jak granit zarzadca swojego panstwa i nakazal rewizje instytucji finansowych Watykanu. Na to nie mozna bylo w rzadnym wypadku zezwolic! Jan Pawel I umarl...nagle, po 33 dniach pontyfikatu. Z wyborem tego drobnego czlowieka popelniono KARDYNALNY blad! To sie moglo zdarzyc jeszcze raz! Zgodzono sie na czlowieku, ktory nie znal Watykanu, ani nie posiadal odpowiedniego wyksztalcenia z dziedziny ekonomii, ani prawa, ktorego zainteresowania byly ukierunkowane politycznie. To byla 6 w lotku! "Nowy" nie tylko szybko pozamiatal po ewtl. zamachu na swojego poprzednika. Biskupowi Kazimierzowi Marcinkusowi uratowal cztery litery przed wloska prokuratura za blache 100 milionow $ dla Solidarnosci. Pracz brudnych pieniedzy zostal obarczony takze o uprowadzenie i zamordowanie Manuelli Orlandii. Marcinkus za to siedzial w Watykanie i milczal. Sindona i Calvi tez juz nie mogli spiewac... i wszystko zostalo po staremu...
www.schweizamsonntag.ch/ressort/nachrichten/schweizergardist_packt_aus_habe_von_kardinaelen_sex-angebote_erhalten/
www.amazon.de/mysteri%C3%B6se-Papstes-Johannes-Tatsachen-Hintergr%C3%BCnde/dp/3499611759/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1389105862&sr=8-2&keywords=david+yallop+im+namen+gottes
az do teraz.
Hochsztaplerzy, dezerterzy i tchorze maja w osobie Hlonda swojego blogoslawionego.
Czy pedofile, mafiozi i sodomicici beda mieli swojego patrona???
A co na to Bog?