berncik
07.01.14, 21:12

Jak Pojedziecie do Gleiwitz to tyn krziz dobrze widac:
Pod koniec listopada lub na początku grudnia, nieopodal autostrady u stóp Góry św. Anny pojawił się duży, biały krzyż. Jest on dobrze widoczny dla poruszających się po A4. Drewniana konstrukcja stanęła nieopodal Ligoty Dolnej, na sporej skarpie.
- Nasi pracownicy natrafili na niego w czasie rutynowej kontroli w rezerwacie. Jest on wetknięty w lej krasowy - mówi Alicja Majewska, regionalna dyrektor ochrony środowiska z Opola.
Około 6-metrowa konstrukcja wyglądała jak przygotowana do zabetonowania.
- Zostanie on usunięty, ale chcemy to zrobić w porozumieniu z kurią diecezjalną - mówi Alicja Majewska. - Nie wiemy, czy krzyż został poświęcony. Nie chcemy go wyrywać i ciąć na kawałki. Mamy nadzieję, że władze kościelne znajdą dla niego lepszą lokalizację. W rezerwacie na pewno nie może zostać.
- Sprawa jest dosyć nietypowa i delikatna, zajmuje się nią sam biskup. Ani kuria, ani miejscowa parafia nie są właścicielami krzyża - mówi ks. Joachim Kobienia, rzecznik prasowy opolskiej kurii diecezjalnej. - Nie powinniśmy go więc samodzielnie zabierać czy decydować gdzie ma stać. Staramy się ustalić, kto ten krzyż ustawił. Mamy nadzieję, że wspólnie z tą osobą uda nam się znaleźć miejsce, gdzie krzyż można by przestawić. Rozumiemy działanie dyrekcji ochrony środowiska, każdy powinien szanować tereny cenne przyrodniczo, zwłaszcza jeśli są chronione prawem. Liczymy na to, że uda się ustalić właściciela i krzyż zostanie ustawiony gdzie indziej z pełnym poszanowaniem przepisów.
Wchodzenie do rezerwatu przyrody, a tym bardziej ustawianie w nim czegokolwiek jest złamaniem prawa. Dlatego też dyrekcja ochrony środowiska poinformowała o sprawie organy ścigania.
- Pismo w tej sprawie niedawno do nas wpłynęło. Trwają czynności wyjaśniające - mówi Katarzyna Nowak ze strzeleckiej policji.
- Ktoś krzyż ustawił, więc pewnie miał jakąś intencję. Teraz, jak się afera zrobiła, że to nielegalne, to pewnie się nie przyzna. My tu w wiosce nic nie widzieliśmy, jak krzyż ustawiali, może to ktoś z Oleszki, wioski z drugiej strony autostrady - zastanawia się pani Krystyna, mieszkanka Ligoty Dolnej.
Do sprawy krzyża wrócimy na naszych łamach już niedługo.