ballest 17.01.14, 11:23 17.01.1944, czyli dokladnie przed 70 lat temu rozpoczela sie jedna z najdluzszych i najkrwawszych bitw II Wojny Swiatowej. W tych zgliszczach jako jeden z nielicznych Spadochroniarzy przezyl ta Bitwe moj ojciec. -- Wszystkie 4 Bitwy wygrali Zielone Diably, czytaj Spadochroniarze z I Dywizji Generala Heidricha, w ostatniej 4 ataku na Klasztor bral takze udzial Korpus Polski Generala Andersa i ten atak zakonczyl sie kleska, choc po tym ataku Spadochroniarze dostali rozkaz opuszczenia Klasztoru, bo dowodztwo niemieckie balo sie okrazenia. Podobno 4 krotnie ponawiano rozkaz wycofania sie, bo Zielone Diably nie chcialy opuscic swoich pozycji. Przez wielu allianckich dowodcow 1 Fallschirmjäger Division zostala uznana za najlepsza dywizje calej II Wojny Swiatowej. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
1fatum Re: Monte Cassino - 17.01.1944 17.01.14, 11:46 Ballest, może i Ty zechciałbyś mieć swój autorski wątek? Piszesz dużo i ciekawie, ale czasem trudno teksty odnaleźć, bo materiały znajdują się w różnych miejscach. Gdyby zgromadzić to wszystko w jednym miejscu? Nie trzeba wszystkiego pisać od nowa, ale skopiować i wkleić to co już jest napisane. Tylko zachowując chronologie i tematy. Zasada podobna jak dla Chrisraf. Odpowiedz Link
ballest Re: Monte Cassino - 17.01.1944 17.01.14, 11:59 Nie Fatum, ciekawe rzeczy, co nie mozna w Internecie znalezc, mom w prywatnych zbiorach na moim kompie albo tu: forum.gazeta.pl/forum/w,34281,126679225,,Rozmaitosci_na_temat_historii.html?v=2 Odpowiedz Link
chrisraf Re: ballest 17.01.14, 12:15 Mysla, ze pomysl Fatum jest dobry. Przemysl go jeszcze roz. Glückauf! Odpowiedz Link
1fatum Re: Monte Cassino - 17.01.1944 17.01.14, 12:22 Nikogo nie zmuszam. Uważam, że łatwiej znaleźć autorski wątek niż "Rozmaitości, .....". W dodatku mamy od początku autora. Gdybyś się zdecydował, to mając dwóch autorów starałbym się o uzyskanie coś na wzór subforum, gdzie byłyby oddzielne wątki, a prawo pisania miałby tylko autor. Komentarze byłyby osobno. Pomysł uzasadniam tym, że w Necie wszystko jest, tylko szukanie nie zawsze jest łatwe i szybkie. Odpowiedz Link
jabbaryt Każda myszka swój ogon chwali 17.01.14, 14:51 To, że spadochroniarze tak dobrze się bronili wynikało w 95% z ukształtowania terenu. To pozwoliło sie tak okopać, że byli praktycznie nie do ruszenia. W 1939 Polacy mimo, że gorzej uzbrojenie też na pozycjach okopanych potrafili powstrzymać niemieckie wojska i zadać straty. Przkłady to Wizna i Westerplatte. Rozumiem, że Ballest uważasz niemieckich żołnierzy za najlepszych i niemieckie uzbrojenie najlepsze. Może to i prawda ale wojsko choćby najlepsze walczy nie po to aby wygrywać bitwy ale wojny. Więc może przypomnij mi kiedy ostatnio Niemcy wygrali jakąś wojnę, bo jakoś słabo kojarzę? Odpowiedz Link
1fatum Re: Każda myszka swój ogon chwali 17.01.14, 15:42 Co to jest wojna, a czym jest bitwa? Jeżeli uznamy kampanię wrześniową za wojnę, czy zajęcie Austrii, Czech, Francji, to wygrali Niemcy. Jeżeli idzie o wojnę z Rusami, to przegrali. Bitwy w Afryce mimo, że wiele było zwycięskich, to musieli się wycofać z powodów logistycznych, a nie z tytułu przegranej. Zaczęło brakować uzbrojenia, paliwa i amunicji. Późniejsza wojna w Europie na wielu frontach doprowadziła do upadku Niemiec. Natomiast nie przypominam sobie zwycięskiej wojny polskiej. Dla odniesienia zwycięstwa w bitwie nie są ważne sposoby walki, czy uzbrojenie, ale liczy się wynik końcowy. Można rzucać kamieniami i wygrać. Wszystkie starcia powodują straty. Z Wizną można się poniekąd zgadzać, ale Westerplatte jest tylko rozdmuchaną epopeją. Tak naprawdę były dwa ataki i jedno bombardowanie. Cała reszta to drobne potyczki z siłami paramilitarnymi. Ostatnio nawet pokazał to film "Tajemnica Westerplatte" w formie fabularnej. Z wojskowego punktu widzenia opór był nieistotny. Można byłoby postawić kompanię wartowniczą i czekać na kapitulację. W jednym wpisie poruszasz też zagadnienie uzbrojenia. Cóż, to tak jak z autami mają wadi i zalety, ale bez dobrego uzbrojenie nie doszłoby do zajęcia połowy Europy i podejścia pod Moskwę. Nawet w tak trudnych warunkach i na tak wielu frontach przy powszechnej dywersji zwycięzcą w tej wojnie była logistyka. Wprowadzono broń rakietową i samoloty odrzutowe. Doskonałe i proste w produkcji systemy z kumulacyjnymi głowicami do zwalczania czołgów. Przeciwnicy również mieli osiągnięcia, co jest zrozumiałe, że wojny powodują postęp. Może przypomnisz jakich to specjalistów polskich od broni rakietowej pozyskali Rusy i USA. Bo z tego co kojarzę to dzięki niemieckim naukowcom i ich rakietom był możliwy podbój kosmosu. Odpowiedz Link
jabbaryt Re: Każda myszka swój ogon chwali 17.01.14, 23:18 Jeżeli nie potrafisz odróżnić bitwy od wojny to moze wróć do podstawówki. Co zwycięskich wojen polskich to przytaczam przykłady: - wojna polsko sowiecka i polsko-litewska zakończyła sie podpisaniem pokoju i ustalił polską granicę na wschodzie na lat 20. powstania: wielkopolskie i śląskie. Polska uzyskała te zimie i trwale je z sobą związała. Co do II WWS to z Niemcami wygraliśmy i z Sowietami przegraliśmy. Uzyskaliśmy trwałe efekty. W przeciwieństwie do Niemiec, którzy efektownie w ciągu paru lat zniszczyli Europę ale sami nic nie zyskali. Odpowiedz Link
berncik Re: Każda myszka swój ogon chwali 17.01.14, 18:04 jabbaryt napisał: > o to aby wygrywać bitwy ale wojny. Więc może przypomnij mi kiedy ostatnio Niemc > y wygrali jakąś wojnę, bo jakoś słabo kojarzę? Jak jo na to patrza to Ruscy i ich pomocnicy wygrali bitwa . Objrzi se jako wyglndo Zwyciesko Rosja i Polska ,a jak Niemcy . Kto Polsce odbudowuje kraj ktory sami nie umieli podolac. Chyba ten co wygral wojne , Odpowiedz Link
jabbaryt Re: Każda myszka swój ogon chwali 17.01.14, 23:38 Ja akurat znam wielu Niemców. Lubię ich i szanuję. Między innymi dlatego ze nie spotkałem wśród nich militarystów i piewców wielkosci armii niemieckiej tj Ballest. Ale to dyskusja na inny wątek. Odpowiedz Link