Niy Niymka a Austriaczka.

19.01.14, 09:45
Mysla ze Austriakom jako narodowi se najbardzi "upiyklo".Duzo ich bylo, bardzo duzo kere rozne zbrodnie w czasie drugi wojny swiatowyj popelniyli a to wszystko na konto Niymcow poszlo.
wiadomosci.onet.pl/prasa/pokojowka-w-podkutych-butach/w2w23
    • cirano Re: Niy Niymka a Austriaczka. 19.01.14, 10:15
      Niymcy wziynli, abo zostali obarczyni całom winom za hitlerowsko eskapada. Austrioki przeciśli sie "w niywinność" i do dziś wajgerujom sie swoja wina uznać.
      Bandziorow służoncych po KZ-tach dali reżimowi Hitlera niymało
    • kikut5 Re: Niy Niymka a Austriaczka. 19.01.14, 11:36
      Zbyt wielu bandziorów niemieckich i austriackich uniknęło kary śmierci. A Polacy mieli już przygotowane szubienice.
      wiadomosci.onet.pl/prasa/pokojowka-w-podkutych-butach/w2w23
      "Odebranie Braunsteiner amerykańskiego obywatelstwa oraz jej ekstradycja były niemal pewne. Pytaniem pozostawało, kiedy to nastąpi oraz w jakim kraju zostanie osądzona. Ubiegał się o to zarówno rząd polski, jak i zachodnioniemiecki. Obawiając się procesu w Polsce, gdzie najpewniej czekałaby ją kara śmierci, Hermine zdecydowała się dobrowolnie zrzec obywatelstwa USA, w zamian za proces w Niemczech."
      • socer-schlesier Re: Niy Niymka a Austriaczka. 19.01.14, 14:14
        Jak widac wisiala by razym z nimi:
        www.honor.pl/polegli.php
        • ballest Re: Niy Niymka a Austriaczka. 19.01.14, 18:53
          "Nigdy nie przyznała się do żadnej z zarzucanych jej zbrodni. Twierdziła, iż przez większość czasu, jaki spędziła na terenie obozu, była chora co zupełnie uniemożliwiało jej pracę. Obciążające zeznania świadków i opowiadane przez nich makabryczne historie, zdawały się nie robić na Herminie żadnego wrażenia. W liście wysłanym z więzienia do dawnej przyjaciółki pisała, iż "aresztowanie zawdzięcza "ulubionym przyjaciołom na J" (od słowa "Jude", które po niemiecku znaczy Żyd), a także "sile pieniędzy tej kochanej rasy".

          Jo juz downo przestol wierzyc w justycja zwyciezcow, zeznania swiadkow, ktorzy przezyli komory gazowe itd. dziwiam sie tylko jednemu, ze sedziowie w Niemczech w to wierzom albo "MUSZOM" wierzyc.
          • ballest Re: Niy Niymka a Austriaczka. 19.01.14, 19:02
            a ten przezyl 6 krotnie komory gazowe, jeszcze w obozie kaj ich nie bylo, ale jaja:

            www.fpp.co.uk/Auschwitz/Belsen/Belsen2.html
            To se zwie , kto rzadzi prasa ten manipuluje masami.
            • ballest Re: Niy Niymka a Austriaczka. 19.01.14, 19:04
              Austriaczka to Niemka, ale to nie mou zanczenia zwyciezcy moga pisac i sadzic jak chca:

              "Oto historia prawdziwa człowieka, który co najmniej sześciokrotnie wyszedł żywy z komory gazowej, opublikowana w “The Montreal Gazette”, Montreal, Canada, 5 sierpnia, 1993

              Jedenastoletni chłopiec, Moshe Peer, trzymany w obozie koncentracyjnym Bergen Belsen podczas II Wojny Światowej, był wysłany do komory gazowej co najmniej sześć razy. Za każdym razem przeżył, obserwując ze zgrozą, jak kobiety i dzieci, gazowane razem z nim, traciły przytomność i umierały.

              Do dziś Peer, mający obecnie [1993 r - admin] 60 lat nie ma pojęcia, dlaczego udało mu się przeżyć. “Być może dzieci są odporniejsze. Nie wiem.” – powiedział w wywiadzie ubiegłego tygodnia.

              Swe ostatnie 19 lat Peer spędził na opisywaniu w pierwszej osobie potworności, jakich był świadkiem w Bergen Belsen. W niedzielę mówił o swej książce i swych doświadczeniach ocalonego z Holocaustu do około 300 młodych ludzi w Petah Tikva Sephardic Congregation w St. Laurent.

              Po wojnie Per połączył się ze swym ojcem w Paryżu i wspólnie wyjechali do Izraela.

              I pozostaje tylko jeden, nieistotny problem: w Bergen Belsen nie było żadnych komór gazowych."

              Całość na stronie www.fpp.co.uk/Auschwitz/Belsen/Belsen2.html
              • cirano Re: Niy Niymka a Austriaczka. 20.01.14, 07:57
                I Grzesiuk i Nogaj opisywali przeżycia w KZ Gusen. Nogaj szczególnie ostro zahaczył o polskich funkcyjnych w lagrze, o ich upiorne przestępstwa względem polskich współwięźniów...
                Temat niemiło widziany przez komunistycznych cenzorów, dlatego ze wspomnienia Nogaja ukazały się tylko 2 broszury, a napisał ich 12. Resztę wstrzymano
                W Auschwitz też nie brakowało polskich, bandyckich funkcyjnych, że wymienię tylko Katarzyńskiego i Karasiewicza, osławionych z pastwienia się na nowoprzybyłych na kwarantannę.
                Jednego komuniści osądzili i powiesili, drugi był bardziej "gładki"
Pełna wersja