Uciekli z Niemiec do Bytowa przed rodakami

22.02.14, 13:34
www.dziennikbaltycki.pl/artykul/997077,uciekli-z-niemiec-do-bytowa-przed-rodakami-13letnia-niemka-twierdzi-ze-byla-przesladowana,id,t.html?cookie=1
Czułam się jak w więzieniu, bo nie mogłam korzystać ani z telefonu, ani z internetu. Byłam ciągle obserwowana i kontrolowana(...) Moje rzeczy włącznie z bielizną były systematycznie przeszukiwane. Każda rozmowa była podsłuchiwana. Często byłam głodna, bo dyrekcja nie dawała mi bonów na jedzenie - relacjonuje 13-latka, która wraz z rodzicami uciekła z Niemiec przed Jugendamtem do Polski, a konkretnie - do Bytowa.

Antonia Schandorff, 13-letnia Niemka, ukrywa się wspólnie z rodzicami w okolicach Bytowa, bo za zachodnią granicą jest poszukiwana przez tamtejszy Jugendamt (Urząd ds. Dzieci i Młodzieży). Dziewczynka uciekła z placówki w Visselhovede w okolicach Bremen, bo, jak mówi, nie mogła wytrzymać w miejscu, w którym była traktowana jak przedmiot.

Rodzinny dramat to konsekwencja tego, że dziewczynka często opuszczała zajęcia w szkole, ponieważ jej ojciec, z uwagi na ciągłe zmiany miejsca zatrudnienia, zmieniał też miejsce zamieszkania. To miało się nie spodobać niemieckiej organizacji, która siłą, w asyście policji, zatrzymała dziewczynkę tuż po zakończeniu zajęć w szkole.
    • socer-schlesier Boroki. 22.02.14, 15:05
      kikut co tam jedna dziewczynka pszesladowano w Niymczech, w Angli cale polske plymie jest pszesladowane.Za Anglikow se wez a niy za Niymcow. kikut do boju.
      wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/polacy-mieszkajacy-w-wielkiej-brytanii-szykuja-sie-do-manifestacji-w-londynie/psexy
      • 1fatum Re: Boroki. 22.02.14, 15:10
        Czy ten Bytów, to dzielnica Gliwic?
        • hanys_hans Re: Boroki. 22.02.14, 15:47
          https://www.tomek.strony.ug.edu.pl/image/bytow_panorama.jpg
          • kikut5 Re: Boroki. 22.02.14, 16:36
            Bytów

            https://www.pomorskie.eu/res/praca/aktualnosci/0_2011/npp_2011/npp2011_bytow565.jpg
            • 1fatum Re: Boroki. 22.02.14, 16:45
              Na tematy związane z Bytowem proszę pisać na właściwym forum.

              Podaję jego adres:

              forum.gazeta.pl/forum/f,39489,BYTOW.html?podpowiedzi
              Moim zdaniem, cały wątek kwalifikuje się na śmietnik, ponieważ w niczym nie jest związany z Gliwicami, czy regionem.

              Decyzję o skasowaniu, lub pozostawieniu wątku zostawiam użytkownikom forum.
              • sloneczko1 Re: Boroki. 22.02.14, 20:54
                jak im sie tam niy podobało to niych sam żyjom

                w końcu to tysz je europa ;)
                • cirano Re: Boroki. 23.02.14, 07:46
                  Żyjom w Niymcach, kasujom Kindergeld, muszom sie niymieckimu porzondkowi poddać, a niy to...
    • 1fatum Re: Uciekli z Niemiec do Bytowa przed rodakami 23.02.14, 08:22
      W treści opisu brakuje Gargamela, który chciał pożreć tą niewinną Smerfetkę.


      Czułam się jak w więzieniu, bo nie mogłam korzystać ani z telefonu, ani z Internetu.

      Rodzina ukrywa się na terenie powiatu bytowskiego od niespełna dwóch tygodni. W miejscu, gdzie nie ma nawet zasięgu w telefonie komórkowym rodzice z córką czują się bezpieczni.


      Antonia Schandorff, 13-letnia Niemka, ukrywa się wspólnie z rodzicami w okolicach Bytowa, bo za zachodnią granicą jest poszukiwana przez tamtejszy Jugendamt (Urząd ds. Dzieci i Młodzieży). Dziewczynka uciekła z placówki w Visselhovede w okolicach Bremen, bo, jak mówi, nie mogła wytrzymać w miejscu, w którym była traktowana jak przedmiot.


      Czy unijny kraj może ukrywać obywatela innego kraju unijnego, tylko dlatego, że nie podoba się jemu decyzja urzędu?


      Często byłam głodna, bo dyrekcja nie dawała mi bonów na jedzenie - relacjonuje 13-latka, która wraz z rodzicami uciekła z Niemiec przed Jugendamtem do Polski, a konkretnie - do Bytowa.


      Jakoś na zagłodzoną to ona nie wygląda, a nie każde polskie dziecko może sobie pozwoli na tablet. Znam takie wyrafinowane pannice o buźkach aniołka. Są bardziej wyrafinowane od dorosłych kobiet, a prawdę powiedzą, kiedy się pomylą. Wystarczy porozmawiać z pracownikami ośrodków dla nieletnich, a nawet przeczytać co pisze polska prasa o wyjątkowo brutalnych dziewczynach, które w zdemoralizowaniu i agresji przewyższają chłopaków.



      Byłam ciągle obserwowana i kontrolowana(...) Moje rzeczy włącznie z bielizną były systematycznie przeszukiwane. Każda rozmowa była podsłuchiwana.

      Nie znamy przyczyn osadzenia w placówce. Może wdała się w narkotyki i przeszukania miały na celu jej dobro. Znamy jedynie wypowiedzi samych zainteresowanych, a nie wiemy jakie argumenty posiada druga strona.

      Rodzinny dramat to konsekwencja tego, że dziewczynka często opuszczała zajęcia w szkole, ponieważ jej ojciec, z uwagi na ciągłe zmiany miejsca zatrudnienia, zmieniał też miejsce zamieszkania. To miało się nie spodobać niemieckiej organizacji, która siłą, w asyście policji, zatrzymała dziewczynkę tuż po zakończeniu zajęć w szkole.
      W Polsce znane są „dziewuszyska” opuszczające się w nauce, ale wykazujące swój kunszt w innych dziedzinach. Warto zobaczyć film „Galerianki”.

      Ojciec 13-latki twierdzi, że przyrodnia siostra dziewczynki poinformowała służby o tym, że w domu rodzinnym jakoby regularnie dochodzi do aktów przemocy. Oskarżeniami obrzucony został ojciec Antonii, który wszystkiemu zaprzecza tłumacząc, że działanie Anny - przyrodniej siostry Antonii, podszyte jest zemstą. - Nigdy w naszym domu nie doszło do żadnego aktu przemocy - podkreśla Axel Schandorff, ojciec Antonii.

      Nie ma dymu bez ognia, a oskarżeń bez powodu. Zamiast uciekać mogli zwrócić się do sądu. Przecież każdy kto ucieka przyznaje się do winy.

      Mecenas Markus Matuschczyk, który zajął się sprawą 13-letniej "uciekinierki" zamierza odwołać się do niemieckiego wymiaru sprawiedliwości z wnioskiem o przywrócenie praw rodzicielskich rodzicom. Zapowiedział, że póki co rodzina nie zamierza wrócić do kraju nad Renem.

      To jedyne mądre zdanie. Rolą sądu jest ocena wydarzeń i wydanie wyroku. Z mojego doświadczenia wiem, że uciekinierzy wcale nie pragną kontaktów z sądem, bo mają więcej na sumieniu, niż nam się wydaje.
      • keniata Re: Uciekli z Niemiec do Bytowa przed rodakami 23.02.14, 13:07
        Uciekla i calkiem przypadkowo trafila w kwalifikowane rece pana Pomorskiego.Zacny ten pan , znany jako obronca polskosci dzieci w Niemczech , toczy swoja prywatna wojne z niemieckim Jugendamtem.Nie zauwazyl bowiem iz jego zona wlasna schronila sie juz dawno temu razem z corkami na terenie Austri.Zaiste wielka musi byc milosc do rodziny tego krystalicznie czystego czlowieka, tylko...Alimentow nie placi.ale to juz inna sprawa.
Pełna wersja