Radiostacja znajduje się w polskich rękach!

31.08.14, 10:02
pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja_gliwicka
Prowokacja gliwicka – niemiecki napad na niemiecką radiostację w Gliwicach, dokonany w czwartek 31 sierpnia 1939 o godz. 20.00, wykorzystany natychmiast przez niemiecką propagandę jako główny „dowód polskich prowokacji”. Nosił kryptonim Unternehmen Tannenberg, tak samo jak późniejsza Operacja Tannenberg.

31 sierpnia po południu Heydrich uruchomił akcję hasłem niem.: Großmutter gestorben – (pol."Babcia umarła"). Następnie – na osobisty telefoniczny rozkaz Himmlera – usunięto ochronę radiostacji. O godz. 18.00 skierowano tam dwóch funkcjonariuszy policji, z których jeden miał wpuścić napastników przez furtkę w ogrodzeniu, a drugi wszedł do środka, zaprzyjaźnił się z załogą i w czasie napadu – jako zaaresztowany towarzysz niedoli pracowników – pilnował, by ci nie postąpili „nierozważnie”.

Udający powstańców śląskich napastnicy weszli przez tylne drzwi i bez przeszkód dotarli do sali nadajnika, gdzie pracowało trzech techników w asyście policjanta. Wszyscy słuchali wiadomości wieczornych, nadawanych i retransmitowanych z Wrocławia o 20.00. Ludzie zostali zaaresztowani w piwnicy, ale wtedy okazało się, że tu nie ma mikrofonów. Po trwających ponad 10 minut poszukiwaniach zmuszono załogę do wydania tzw. mikrofonu burzowego. Był to zwykły mikrofon radiowy, służący kilka razy w roku do zawiadamiania radiosłuchaczy o nadciągającej burzy.

Wchodzący w skład grupy Naujocksa lektor zaczął czytać po polsku kilkuminutowy komunikat. Do radiosłuchaczy dotarło jednak tylko 9 wyrazów: Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w polskich rękach… Następnie radio zamilkło z przyczyn, których dotąd nie wyjaśniono. Pod względem technicznym napad na radiostację w Gliwicach skończył się kompromitacją organizatorów, którzy popełnili jeszcze wiele innych błędów. Ale Hitler był na to przygotowany. Wcześniejsze o rok doświadczenia z licznych prowokacji w czeskich Sudetach, własny udział w puczu monachijskim i kilka zamachów na Hitlera miało jedną wspólną cechę: wszystkie były w jakimś aspekcie nieudane.
    • socer-schlesier Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 10:33
      Kiedys bydziesz musiol oddac to co zes ukrad.Twoj czas zlodziejski pomalu se konczy a Putin i Donek tygo jusz pszipilnujom.Pomalu se oglondej i szukej miesca tam skond zes psziszol yno znajonc takich jak ty to bydziesz Niymca udowol a take szmatlawce to je najwiynksze scierwo.
      • 1fatum Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 10:55
        Nie denerwuj się, bo kikut ma neonazistowskie poglądy. Pod pozorem pokazywania w negatywnym świetle dawnych wydarzeń, publikuje nazistowskie symbole i czyny.

        Przecież nikt więcej, tylko on wyciąga z piekła Hitlera i jego dokonania.
        Kiedy wywoła dyskusję, to może wyciągnąć więcej i więcej. To neonazista.
      • kikut5 Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 11:08
        Niemcy mieli rację. Radiostacja znajduje się w polskich rękach!

        https://bi.gazeta.pl/im/8/6982/z6982078X.jpg
        • 1fatum Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 11:14
          kikut5 napisał:

          > Niemcy mieli rację. Radiostacja znajduje się w polskich rękach!
          >
          > https://bi.gazeta.pl/im/8/6982/z6982078X.jpg


          Znaczna liczba ich aut też.
          • socer-schlesier Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 11:32
            kikucie pszeca ta wieza niy je twoja.
            • kikut5 Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 11:35
              pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Himmler
              Operacja Himmler – działania dywersyjne pod kryptonimem „Himmler”, przeprowadzone w przeddzień rozpoczęcia II wojny światowej, 31 sierpnia 1939 przez oddziały specjalne służby bezpieczeństwa III Rzeszy w 39 punktach wzdłuż granicy polsko-niemieckiej, a także podczas pierwszych dni wojny na terenach przygranicznych po stronie polskiej. Ich zadaniem było obarczenie strony polskiej winą za wybuch wojny w oczach opinii międzynarodowej, poprzez ataki na niemieckie obiekty i ludność cywilną. Miało to jednocześnie dać pretekst do zaniechania wypełnienia zobowiązań sojuszniczych wobec Polski przez Francję i Wielką Brytanię.

              Najbardziej znanym incydentem podczas operacji „Himmler” przed wybuchem wojny była prowokacja gliwicka, natomiast w czasie wojny – krwawa niedziela (niem. Bromberger Blutsonntag), do której doszło 3 września w Bydgoszczy.

              Do innych bardziej znanych aktów dywersji należą:

              - napad na leśniczówkę w Byczynie (Pitschen)
              - napad na punkt celny w Rybniku-Stodołach (Hochlinden)
              • 1fatum Re: Radiostacja znajduje się w polskich rękach! 31.08.14, 12:00
                Ignor.
                • ballest Klamstwa sie nia da ukryc! 31.08.14, 12:59
                  Geschichta Franza Honioka w polski telewizji boła 31 serpnio 1979 roku. Po filmie co nakrynciyli o sendrze w Gleiwitz boł autor ksiyngi. Godoł on, o Lubiue i że Franciszek Honiok to pierwszo ofiara II wojny światowy.
                  Po tym jak puściyli ten film o radiosendrze Gleiwitz i o mowie autora ty ksiyngi starsi ludzie co pamientali Franza Honioka nie mogli sie zgodzić z tom geschichtom..........
                  Byli tacy co spytali sie najbiższego z rodziny od Franza Honioka co mieszko w Dramatal , a on pedzioł, że prowdy to on nie może pedzieć bo przyjechali z UB Dramatal i zakozali godać prowda jak to boło z Franzem Honiokiem i tak cało rodzina mo zakaz godanio prowdy o nim, a majom godać tak jak godajom w polski telewizji, radiu i piszom w gazetach. Jak napiszom, że byli w polskich mundurach to pedzom, że byli w polskich mundurach, jak pedzom że byli w po cywilymu to pedzom ze byli po cywilnemu w radiostacji, a jak napiszom w ksionżce że byli w krótkich galotach to byli w krótkich galotach i tak dali -wersji jest połno. Pedzioł, że chcieli prawdziwo geschichta opowiedzieć krewny w Hohenlieben co jest tam listynorkom, ale ona im odpowiedziała, że niy chce nic na tyn tymat wiedzieć, ale inni z Hohenlieben wiedzom jak boło. A w 1991 roku to u ty listynorki boła niymiecko ZDF i godała tak jak kozało godać UB z Dramatral.
                  Chopy po ty emisji filmu w 1979 roku dużo godali na tymat tego filmu i stwierdziyli, że tam som same cygaństwa, a szczególnie o Franzu Honioku. Frnza Honioka w Hohenlieben znoli wszyscy i wszyscy wiedzieli , że Franz Honiok jest polskim agyntym - to kożdy wiedzioł przed wojnom. Franz Honiok mioł firma co sprowadzoł maszyny rolnicze z Polski, ale we parafii żodyn u niego nic niy kupiuł bo boły gorszy jakości. Kożdy wiedzioł, że przekroczo nielegalnie granica z Polskom i chodzi do Tarnowitz koło Rynku. Tam boła tako chałpa kaj przychodzioł jako polski agynt - dostowoł tam rozkazy i przekazywoł wiadomości. W Gleiwitz przy KaiserWilhelmstrasse w Polskim Banku Ludowym (teraz tam jest SKOK Szefczyka) mioł swoje konto i tam dostowoł piniondze z Polski za swoja "robota". Na wiosna 1939 roku jak sie łożar to chopy z Hohenlieben słyszeli z ust Franza Honioka:"Już za niedugo bydzie ta wojna" i tak wiyncyj razy. Franz Honiok poszoł do Auschwitz w 1942roku, a w 1943 roku go wypuściyli z tamtond - rok boł w Auschwitz. W sierpniu 1945roku do Hohenlieben przyjechało UB/MO z Posen i zabrali go z knajpy i tak ślad po Franzu Honioku przepod. A po tym ludzie słyszeli jak to w Nuernberg gośno o Franzu Honioku co zostoł zamordowany podczas prowokacji w 1939 roku w Gleiwitz. I tak som różne wersje od 1946 roku - co mo godać rodzina.
                  Ale 31 sierpnia 1939 roku mieszkańcy Hohenlieben co przyszli na wieczór z pola to suchali radioków i po ósmy na wieczór słyszeli jakiejś zakłócenia i kilka trzasków z daleka - niy boło żodny godki. A po 20 minutach w radioku przeproszali suchoczy za zakłócenia( we filmie boło cygaństwo jak to przez gośnik nadowoł;"dziś polskie Gliywice a jutro polski Wrocław" w "Focus" inno wersja, a w "Nowinach Gliywickich, że nawet mikrofonu tam nie idzie podłonczyć - co jest zgodne z prowdom co ludzie w Hohenlieben w radiokach słyszeli- żodny godki). Tak wienc wielkie cygaństwo UB z Franzem Honiokiem boło nawet na procesie w Nuernberg. I to wielkie cygaństwo w szkole podstawowy w Kopinicy uczuł celowo sprowadzony przez gminno SB Kazimierz Bartos(beszczelnie cyganioł, a dzieci nie mogły nic godać co w domach godajom).
                  Franz Honiok mioł braci. Starszy brat przed wojnom wyemigrowoł do Warszawy i such po nim sie stracioł - przepod tam(jak tam wkroczyli Niymcy to go nie szło odnaleźć. A modszy brat po wojnie wyemigrowoł do NRD i tyż such po nim zaginoł.
                  Sprawa Franza Honioka to poważno sprawa bo UB sfałszowało data jego śmierci. SB tyż w grudniu 1970 roku fałszowało daty śmierci pomordowanych stoczniowców. Yno,że na pomorzu SB fałszowało o pora dni , a tu gminne UB aus Dramatal sfałszowało o pora lot( i dali fałszujom odpisy aktów urodzin bo jak ktoś mo napisane "Heinrich" to piszom "Henryk", a jak "Elke" to "Róża"). Nawet jak w 2000 roku w Hohenlieben postawiono na nowo Denkmal ku pamięci co polegli w I i II wojnie światowy to z ksiong kościelnych nie szło podać wszystkich nazwisk. Denkmal boł co polegli w I wojnie światowy - po 1945 roku wszystkie nazwiska skuwano i dużo boło nie czytelnych. Po tym jak sie dowiedzieli , że UB z gliywic mo przyjechać i zabrać pomnik to chopy z Hohenlieben wykopali srogo dziura i Denkmal przewróciyli i zakopali. Jak UB przyjechało to pomnika nie boło. W 1999roku pomnik odkopano i wyciągnięto. Nazwisk boło bardzo dużo co polegli w Iwojnie Światowy w Parafii, ale bardzo duzo nie szło odczytać na przykłod z Dorfu Jasten co tyż należy do parafii, ale w ksiyndze kościelny tyż nie szło ich odnaleźć wszystkich. Przed i w czasie II wojny światowy w parafii boło bardzo dużo rodzin ( w 1945 roku przed rusoma zrobiyli Flucht i potym chałpy zajyli chadziaje) z Westfalii i tyż chopcy zginyli podczas wojny,a w ksiyndze ich nie ma. Nie ma wszystkich w ksiyngach kościelnych co polygli, ale jest Franz Honiok. Mimo, że na Denkmalu nie ma wszystkich chopow co polygli w I i II wojnie światowy to i tak liczba jako jest Dynkmalu jest przerażajonco - ponad 370 chopców co polygło (na I I II wojnie co nazwiska som na Denkamlu) w tak mały parafii jest liczbom strasznom.

                  A co robiyli polskie agynty w 1939 roku???? Brali dugoterminowe kredyty na 50lot w polskich bankach. Jak wybuchła wojna i polska przestała istnieć to przestały istnieć polskie banki i ci co w tych bankach wziyli kredyty już po paru miesioncach nie musieli ich spłacać. Nawet Wojciech Korfanty ze Szwajcrii do Polski przyjechoł. Franz Honiok na wiosna 1939 roku za dużo sie wypioł w kanjpie w Hohenlieben i dużo pedzioł. Jedyn tyż co go suchoł wzioł kredyt w polskim banku na 50lot na budowa chałpy i po paru miesioncach kredytu na chałpa już nie musioł spłacać bo polskie banki w Oberschlesien przestały istnieć. O aferze z polskimi bankami w 1939 roku co zrobiyli polskie agynty to ani słowa, ale jest dużo zmyślonego cygaństwa UB o Franzu Honioku. A jak dużo chopców na wojnach (I i II Weltkrieg) niepotrzebnie zginoło z parafii Hohenlieben, a po wojnie jak dużo chopów z parafii przebywało w polskich obozach koncentracyjnych, a jak dużo zostało wywiezionych do rusyje i co nie wrócili do dom.

                  W Hohenlieben farorz jak już wszystkie chopy zostali internowani (za wyjontkiem powstańców i chadziajów) -[ kilka chopów w tym mój Unkel Franz schowali sie pod gnojokiem na Krosowach i prawie cały rok z innymi chopami ukrywali sie w tym "bunkrze z desek", a nad bunkrym boł gnoj]- przeczytoł z ambony po mszy na wieczór odezwa jako kaozali mu rusy przeczytać, że dziołchy rano majom zgłosić sie do transportu do rusyje ( w tym moje ciotki), ale w nocy Roosvelt umarł i Stalin odwołoł (stoł sie cud) rano deportacja dziołchów z Hohenlieben. Jakby Stalin nie odwołoł rozkazu o deportacji dziołchów to dziołchy z Hohenlieben by miały taki som los jaki spotkoł wcześnij dziołchy z Ostpreussen, które tam wszystkie boły deportowane do rusyje.
                  W Dramatal jedna dziołcha tyż została wywieziona do rusyje w 1945 roku , a w 1950 roku powrócióła z powrotym to po tym jeden z UB w Dramatal nia zamknoł do polskiego wieńzienia i boła w nim do 1954 roku. UB z gminy Dramatal bardzo dokuczało tutejszym mieszkańcom. A SB starannie zacierało ślady i to prze wiele lat co nawyrobiało UB.
                  Tak wienc pierwszo ofara II wojny Światowy to nie boł Franz Honiok.
                  • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 11.01.16, 22:41
                    Witam Pana serdecznie.
                    Przepraszam, że nie piszę po śląsku. Kiedyś mówiłem. Po wojnie mieszkałem w Paczkowie w latach 40. i 50., z rdzennymi mieszkańcami - chłopcami graliśmy w piłkę. Pomimo, że mówiliśmy różnymi językami nie było żadnych problemów, ale piłki mieli skórzane, a my gumowe, więc graliśmy ich piłkami. Powoli wyjeżdżali do Niemiec całymi rodzinami, szkoda nam było, ale jeden z nich Mikos (?) zostawił nam swoją skórzaną piłkę. Później mieszkałem w Opolu, w klasie byli teraz Ślązacy, mówili po polsku z jednym - Gerd Langosch siedziałem razem w ławce, odwiedzałem jego w domu, mieli kozę, ponieważ mieszkali już za miastem.
                    Teraz mam 71 lat, jestem na emeryturze i mieszkam w Warszawie. Mój zawód to inżynier radiowy, a moje hobby to radio-retro. Napisałem i wydałem książkę o największej polskiej wytwórni radiowej w Wilnie w latach 1925 - 1939 "Elektrit".
                    Teraz zafascynowała mnie historia radiostacji w Gliwicach. To ja po 50 latach odszukałem nadajnik - Sender Lorenz, wyciągnąłem jego z magazynu w Warszawie i osobiście przywiozłem do radiostacji na Tarnogórskiej, a następnie tam jego ustawiliśmy na starym miejscu. Brzmi może niewiarygodnie, ale to prawda. Poźniej byłem zapraszany tam wielokrotnie i otrzymałe zadanie napisania książki o radiostacji i właśnie nad tym pracuję.
                    Dopiero teraz znalazłe w internecie, na tym Forum, Pana opowieść o Franzu Honioku, jest fascynująca i zawiera bardzo ciekawe materiały. Data 31.08.14 - Kłamstwa się nie da ukryć!
                    Byłbym bardzo, bardzo wdzięczny za kontakt i rozmowy z Panem.
                    Serdecznie pozdrawiam
                    Henryk Berezowski
                    • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 08:04
                      Dzien Dobry,

                      Panie Henryku, to nie moj wklad, ja to skopiowalem z innego forum, ale wiem, kto to tam wlozyl
                      - jak pan chce naprawde ksiazke na ten temat pisac, to musi pan sie udac do Lubia i Zbroslawic, mysle, ze tam zyja jescze osoby co cos wiedza na ten temat - i otrzyma pan informacje z 1 reki.
                      Ciekawe jest takze Oswiadczenie zlozone pod przysiega przez Naujocksa, on tez nie pisze o zamordowanym wiezniu.

                      www.ns-archiv.de/krieg/1939/sender-gleiwitz/naujocks.php
                      • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 08:23
                        Dodam, ze Hitler nawet nie wiedzial o napasci na Sender Gleiwitz, bo jak by wiedzial to by go wspomnial, jak powiedzial, " ?Polen hat heute nacht zum ersten Mal auf unserem eigenen Territorium auch mit bereits regulären Soldaten geschossen. Seit 5:45 Uhr wird jetzt zurückgeschossen"

                        Sa rozne wersja a Naujocks pozniej wszystko odwolal
                        • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 11:49
                          Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź.
                          Naujocksa - znam oczywiście. Przeczytałem bardzo dużo na temat radiostacji, ale to głównie o napadzie, a to zaledwie fragment historii. Najbardziej wiarygodny jest Alfred Spiess...Akcja Tannenberg .... 1979/90.
                          Chciałbym dotrzeć do autora powyższego tekstu, bo wiadomości są zaskakująco ciekawe. Bardzo zależy mi na potwierdzeniu tych informacji o ile jest to jeszcze możliwe.
                          Gdzie jeszcze mógłbym porozmawiać rzeczowo z sympatykami starych Gliwic o radiostacji?
                          Szukam podstawowej!! informacji - jak była oświetlona wieża w latach 30. i później?
                          W tej sprawie napotkałem na ciemność. Nawet H. Bieniek w "Pierwszej polce" nic nie pisze na ten temat. To bardzo dziwne, ten symbol miasta powinien utkwić w pamięci ówczesnych mieszkańców!
                          • socer-schlesier Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 13:46
                            Horst Bieniek w tamtych czasach pszi tyj wierzy za dziolszkami lotol.Polityka i ta wierza go niy interesowala zas jak chodzi o "owczesnych miyszkancow" to po wojnie mieli inne problymy z "owczesnom" polskom wladzom komunistycznom na codzien, "zynder" o kerym piszesz malo kogo interesowol.
                            • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 17:47
                              Całe szczęście, że są ludzie którzy mają rozległe zainteresowania.
                              Horst nazwał się Bienek nie Bieniek i miał w 1939 roku tylko 9 lat, jednak potrafił pisać ładnie o Gleiwitz. A wieżę 111 metrów i oświetloną widać z daleka, wystarczy podnieść głowę.
                              Pozdrawiam Gliwiczan
                              Henryk B.
                          • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 17:32
                            Nie wiem czy jescze zyje, ale Fryderyk Sikora ( Friedrich Schikora) z Mniejszoscu Niemieckiej mieszka kolo Radiostacji - ten powinien bardzo duzo wiedziec na ten temat.
                            • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 20:11
                              Dziękuję bardzo, napisałem, mam wielką nadzieję, że tak.
                              Henryk B.
                              • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 22:01
                                Ja sie jutro dowiem czy Fritz zyje i tu napisze , albo Soccer to zrobi !
                                • socer-schlesier Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 12.01.16, 22:19
                                  Ballest Fritz zyje i mo se dobrze yno wiadomo czas plynie.Ostatnio spotkolem go w sklepie na zakupach i skarzol se ze mu szyby w chalupie powybijali.Zona jygo jusz zmarla.
                                  • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 13.01.16, 09:59
                                    Szyby powybijali, smutne to, bo to napewno skuli jego dzialalnosci w DFK, czyli Mniejszosci Niemieckiej.
                                    • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 13.01.16, 11:12
                                      To rzeczywiście smutne, współczuję.
                                      Zapewne przynależność do DFK spotyka się z szykanami i agresją.
                                      Bardzo się cieszę, że F. Sikora ma się dobrze i może uda mi się z Nim porozmawiać.
                                      Chcę się dobrze przygotować do tej rozmowy. Proszę mi odpisać gdzie są jeszcze dobre wątki dot. radiostacji. W zasadzie znam najlepszy, czy też najnowszy wpis tutaj z 31.08.14.
                                      Ballest to Pan?
                                      Jak zrozumiałem to są Pana przedruki. Czy F. Sikora pisał coś osobiście?
                                      Chyba Pana interesują stare Gliwice w tym radiostacja. Więc może my porozmawiamy o radiostacji. Napisałem sporo o sobie. Może Pan mi coś napisze o swoich zainteresowaniach gliwickich.
                                      Ponadto możemy rozmawiać po imieniu, widzę, że jest Pan młodszy.
                                      Możemy też pisać bezpośrednio, mój adres - henryk.berezowski@gmail.com
                                      Czekam na odpowiedź emailową z DFK, nie mam innego kontaktu do F.S.
                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      • 1fatum Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 13.01.16, 12:14
                                        Witam,
                                        pozwolę się włączyć do dyskusji. Przyzwoici ludzie szanują prawdę, a mający do niej dostęp głoszą ją. Każdy na swój sposób. W przypadku Radiostacji i słynnej prowokacji warto by napisać wiarygodną publikację z podaniem źródeł. 3/4 wieku upłynęło od tamtych wydarzeń i najwyższy czas, aby znalazł się odważny, który z racji swojej pasji rzetelnie opisze wydarzenia.
                                        Pozdrawiam
                                        SP7QHT
                                        • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 13.01.16, 15:07
                                          Witam.
                                          Odważny? Dlaczego? Nie zetknąłem się dotąd z potrzebą wykazania się odwagą.
                                          Problemem jest brak wiarygodnych źródeł. Na temat "prowokacji" napisano bardzo wiele, niestety nieprawdziwych informacji, a dokonują tego nadal nawet uznani historycy. Sądzę jednak, że wynika to z braku wiedzy i powielania zasłyszanych historyjek.
                                          Tak, mam zamiar dokonać sprostowań, ale na pewno nie wszystkich. Powodem jest nadal brak wiarygodnych informacji. Ponadto - czas, to największy problem. Pracuję nad tym już, czy dopiero 2 lata, a żyć trzeba.
                                          Jestem inżynierem radiotechniki, także z praktyką na tego typu urządzeniach. Skupiam się na stronie technicznej radiostacji, ponieważ jej znajomość pozwala wyjaśnić wiele mitów. Dotąd nie spotkałem żadnego opracowania wykonanego przez fachowca tej techniki. Nadal piszą historycy i techniczni dyletanci.
                                          Pomimo, że zebrałem wiele, nadal poszukuję wszelkich informacji.
                                          Niektóre mogą wywrócić dotychczasowe historie.
                                          Dokonałem już wiele - przywiozłem do Radiostacji oryginalny nadajnik Lorenz, którego nie było 50 lat, podobno poszedł na złom. To obalony jeden z wielu mitów.
                                          Pozdrawiam
                                          Henryk B.
                                          • 1fatum Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 13.01.16, 18:54
                                            Życzę wytrwałości i powodzenia.

                                            Nad jednym "śląskim" opracowaniem, wcale nie tak obszernym pracowałem i jeździłem w teren 4,5 roku.

                                            Odnośnie odwagi - jeszcze się przekonasz, że jest potrzebna. Bardzo wielu nie toleruje prawdy uważając kłamstwo za patriotyzm.
                                            • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 13.01.16, 20:10
                                              Dziękuję bardzo.
                                              Henryk B.
                                              • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 14.01.16, 20:55
                                                Mysle,m ze sie Tobie uda skontaktowac z Panem Sikora, zycze powodzenia
                                                • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 15.01.16, 12:52
                                                  Postaram sie o bezposredni Nummer do Pana Sikory, ale jescze go nie mam.
                                                  • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 15.01.16, 13:12
                                                    Będę bardzo wdzięczny.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Henryk
                                          • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 20.01.16, 16:27
                                            Heniu, zajrzyj do skrzynki
                                            • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 20.01.16, 22:58
                                              Przepraszam Theo bardzo,
                                              ale nie wiem co znaczy "zajrzyj do skrzynki".
                                              Gdzie mam zajrzeć?
                                              Pozdrawiam
                                              • ballest Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 21.01.16, 13:54
                                                ;) mysle, ze wyjasnione, poslalem Tobie ten Telewfon Mailöem , z tego powodu napisalem, Zajrzyj doi skrzynki
                                                • radioretro Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 21.01.16, 16:50
                                                  Jeśli to jest wiadomość o numerze telefonu do F.S. to ją odebralem.
                                                  Rozmawiałem już z F.S. umówiliśmy się na kolejną rozmowę. Tylko nad spotkaniem się zastanowi.
                                                  Ale dlaczego otrzymana ostatnia wiadomość jest tak skomplikowana i nieczytelna?
                                                  Pozdrawiam serdecznie
                                                  Henryk
                                                  • 1fatum Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 21.01.16, 20:56
                                                    Przeczytaj moją pocztę.
                                                  • 1fatum Re: Klamstwa sie nia da ukryc! 21.01.16, 21:59
                                                    Prośba do wszystkich.

                                                    Pomóżmy Henrykowi w jego pracy. Chce synek napisać prawdę.

                                                    Rozmawiałem z Nim i wierzę, że nie kieruje się koniunktur ą, ale faktami.

                                                    Jeżeli ktoś może, to pomóżmy mu.

                                                    Wiele obiecuję się od madohory.
Pełna wersja