60 lat temu "oddał łyżkę"

08.03.15, 12:02
... tow. Stalin. Polacy (i nie tylko), byli w szoku.
Dziś twierdzą, że nikt go nie żałował
www.dziennikzachodni.pl/artykul/775329,60-rocznica-smierci-stalina-nikt-nie-zalowal-konajacego-kilkanascie-godzin-tyrana-zdjecia,id,t.html
    • cirano Re: 60 lat temu "oddał łyżkę" 09.03.15, 07:55
      Mogli go nieżałować żydowscy lekarze, którym obiecywał szybką likwidację na Sybirze, mogli go nieżałować Chruszczow i inni uczestnicy pijackich balang w stalinowskiej daczy, gdzie niektórzy na życzenie szefa role małpy albo pieska grać musieli, nie żałował go pewno i Żukow, którego Stalin po wojnie na "małe zero" przerobił...
      Ale szczególnie Polacy płakali gorzko po jego śmierci. Był przecież największym dobroczyńcom, wypróbowanym przyjacielem "wszystkich uczciwych Polaków", który dla wiecznych przyjaciół - Polaków zawsze z rękami pełnymi prezentów...
    • berncik Re: 60 lat temu "oddał łyżkę" 09.03.15, 10:18
      cirano napisał:

      > ... tow. Stalin. Polacy (i nie tylko), byli w szoku.
      > Dziś twierdzą, że nikt go nie żałował
      > www.dziennikzachodni.pl/artykul/775329,60-rocznica-smierci-stalina-nikt-nie-zalowal-konajacego-kilkanascie-godzin-tyrana-zdjecia,id,t.html

      To dopiero dobre nikt Stalina w Polsce nie zalowal? HAAAAAAAAAAAAAAAA
      Wszystkie domy musieli wywiesic fany na halbmast .Wszystkie imprezy zostaly zabronione
      Poprostu zostala ogloszona zaloba narodowa..Malo tego,zostalo zabronione na ulicy spiewac.
      W dniu smierci naszego "Batko "Stalina bylem w Prewentorium w Paczkowie.
      Nasza wychowawczyni zabrala nas na marsz do paczkowa .Szlismy ladnie czworkami i kazala nam spiewac.Naraz do tylnego szeregu poeszli dwaj panowie w Plaszczach i pytali jak nazywa sie ta pani co nas prowadzi. Gdy wrocilismy do prewentorium juz czekalo na nia czterech "Panow" w Plaszczach dwoma samochodami i ja zabrali .I nikt w Polsce go nie zalowal Ha ha,ha.Chyba pekna ze smiechu.
    • cirano Re: 60 lat temu "oddał łyżkę" 09.03.15, 11:05
      A tyn szalyńczy cug ze Stalinogrodym? Morcinka zmusiyli do tyj wszawyj propozycji, a tyn borok sie do końca życia wstydził co przed śmierciom zdonżył jeszcze wypłakać.
      Wazelina kaj weirzeć... "ale go żodyn niy żałowoł"
Pełna wersja