socer-schlesier
04.08.15, 10:48
beta.rp.pl/Ekonomia/307299894-Niemieccy-ekonomisci-chca-uleczyc-euro-strefe.html
ktos napisal;
---------------
"Piotr Kraczkowski 08.2.2015, 15:11
To ma sens i w tym kierunku idą już reformy. Moim zdaniem rządy UE nie chroniłyby banków prywatnych w UE, gdyby nie było konkurencji ze strony chronionych przez USA banków USA. USA chroniąc swe banki wymusiły na UE ochronę banków UE. Gdyby UE nie ochroniła swych banków, to ich miejsce zajęłyby banki USA. Przypomnijmy sobie też jak Rzeczpospolita kłamała, że UE okradła banki na Cyprze, bo odmówiła wyrównanie 100% ich strat (wynikłych z podejmowania zbyt wysokiego ryzyka) pieniędzmi podatnika UE. Tymczasem UE zaoferowała, dobrowolnie, bez obowiązku prawnego, dogodną pożyczkę pod warunkiem, że właściciele wkładów powyżej 100.000 euro zrezygnują z zysków z odsetek za ok. ostatnie 3 lata. Tą super szczodrą ofertę UE Rzeczpospolita oczerniała jako okradanie banków przez UE, bo jak napisał red. naczelny Chrabota tekście pt. "Bogusław Chrabota: Brońmy rynku i przedsiębiorców ", jest po stronie przedsiębiorców:
**Jakże łatwo stanąć po stronie „uciemiężonego" pracownika. Jak trudno bronić przedsiębiorcy i rynku. My z naszą akcją jesteśmy po tej drugiej stronie.**
"Stworzenie programów pomocowych dla obywateli zadłużonych państw."
____To ma sens tylko wobec absolutnych wyjątków, a więc ochrona przed śmiercią głodową, przyjmowanie w UE do szpitali gdy szpitale np. Grecji nie są wstanie ratować życia itp. Oczywiście tylko na kredyt wobec danego państwa. Wszystko inne byłoby likwidacją demokracji w państwie, którego obywatele zaniedbali swą demokrację. Obywatele np. Grecji muszą odpowiadać za to, że dziesięciolecia za kiełbasę wyborczą podkopywali swą demokrację i np. wybierali do władz tylko członków dwóch rodzin, kradli 1,3 miliona rent i emerytur, uczynili oszustwa podatkowe czymś powszednim itd. itp. Teraz zaś pozwolili przelać zagranicę gotówkę swoich bogaczy w wysokości szacowanej na 2 biliony euro i oczekują ratowania Grecji przez biedniejszych od nich Słowaków, Polaków itd. albo wogóle przez Nie-Greków.
Co my mamy się szczypać z pomocą UE - zadłużmy się jak Grecy, a potem UE umorzy nam 100 mld. euro, jak już umorzono Grekom, a miałaby umorzyć następne 200 mld. euro. Po co mamy trząść się nad każdym euro pomocy z UE, dyskutować, rozliczać itd.? Dostaliśmy obwarowane warunkami ok. 2 razy pod 80 mld. euro. Jeśli Grecja przy 10 mln. obywateli wyłudziła 300 mld. euro, to Polska ma prawo do tego samego, czyli do co najmniej 3 razy tyle, czyli do 900 mld. euro - i tak jesteśmy wobec UE szczodrzy, bo są nas nie 30 miliony, lecz ponad 35 mln. Polacy zamiast uciekać z Polski zaciągaliby niespłacalne długi i oszukiwali przy pomocy państwa, wzrósłby przyrost naturalny, a więc można powiedzieć, że Polska miałaby prawo do ok. 4 razy 300 mld. euro, czyli ok. 1,2 bilionów euro, czyli ok. 4,8 bilionów zł. z UE.
Taki jest wynik rozumowania umarzającego dług Grekom. 100 mld. umorzyły osoby prywatne, a państwa UE musiały za to przejąć część ich długów. Grecji należy rozłożyć spłacanie zadłużenia na 100 lat i tyle. RFN spłacała swe długi z I Wojny światowej przez ponad 90 lat. GB spłacała swe długi z II Wojny Swiatowej przez 61 lat, do 2006r., spłacała je na 2% i oddała 2 razy wiącej niż pożyczyła. To co, Grecy są lepsi? Nam darowano część długów z PRLu, na których powstanie i ich wykorzystanie nie mieliśmy wpływu, bo PRL nie była demokracją - pożyczono PRL te pieniądze aby doprowadzić ją do trudności gospodarczych, bo było z góry wiadomo, że gospodarka planowa PRLu nie jest wstanie ich spłacić."