Jak Polak z Polakiem.

01.09.15, 23:07
polska.newsweek.pl/andrzej-duda-nie-podal-reki-ewie-kopacz-uroczystosci-westerplatte,artykuly,369710,1.html
    • 1fatum Re: Jak Polak z Polakiem. 08.11.15, 09:46
      Do tego jeszcze z miłosierdziem chrześcijańskim.

      Społeczeństwo nie popiera takich zachowań i piętnuje wszędzie, gdzie to możliwe.

      "Policjant nadział się na szosie na przewodniczącego episkopatu Polski arcybiskupa Józefa Michalika. To gorsze, niż gdyby przejechał go samochód.
      Sierżant Paweł S. Harcerz. Kolekcjoner. Idealista. Były policjant. Obecnie aresztant.
      W sierpniu zeszłego roku Paweł S., policjant drogówki w Ustrzykach Dolnych, zatrzymał samochód. Kierował nim watykański ksiądz Stival Cianciarello. Jadąc na wycieczkę po Bieszczadach, nie zapalił świateł i przekroczył prędkość o przeszło 30 km/h. Sierżant postanowił wlepić mu 200 zł mandatu i pouczył, że na bieszczadzkich serpentynach trzeba jechać ostrożnie. Do rozmowy włączył się pasażer. Krzyczał na policjanta i machał rękoma. Wysiadł też z samochodu, zachowywał się agresywnie. Ty nie wiesz, kim ja jestem! - powtarzał wielokrotnie. Ponieważ sierżant nieraz już słyszał takie teksty, nie zareagował, tylko polecił siwemu krzykaczowi wsiąść do auta. Wypisał mandat, życzył szerokiej drogi i pożegnał panów uprzejmie. Zapomniał o tym zdarzeniu jak o tysiącu innych kontrolach drogowych.
      Ludzie z góry
      Po miesiącu został wezwany na dywanik do szefa: Ty naprawdę nie wiesz, z kim zadarłeś? Wtedy dowiedział się, że ów agresywny pasażer to arcybiskup Józef Michalik. Szef Kościoła katolickiego w Polsce zadzwonił do komendy wojewódzkiej, skarżąc się na sierżanta. Ponoszony miłością bliźniego poprosił o ukaranie `nadgorliwego' policjanta. Prośba najważniejszej osoby w kraju to więcej niż rozkaz. Sprawą zajął się ówczesny zastępca komendanta wojewódzkiego w Rzeszowie Jan Zając. Zapytał sierżanta S., jakiego jest wyznania, dlaczego uderza w Kościół katolicki i czemu zwracał się niegrzecznie do biskupa, nazywając go `proszę pana', a nie `wasza eminencjo' (w rzeczywistości abepe Michalik jest ekscelencją zaledwie. Przy tym skoro do Boga mówi się Panie, to wypada podobnie do jego urzędników). Wicekomendant zażądał też anulowania mandatu. W trzy tygodnie potem Paweł S. został przeniesiony z wydziału ruchu drogowego do plutonu patrolowego, czyli na posadę krawężnika.
      - Komendant powiedział, że musiał go przenieść, żeby `uciszyć tych *** z góry' - mówi mi ojciec sierżanta S. Kogo miał na myśli, strach się domyślać.
      W noc sylwestrową, gdy sierżant miał interwencję za interwencją, zauważył, że z radiowozu zginął jego zasobnik z bloczkami mandatów karnych oraz część pieniędzy i prawo jazdy. Szybko złożył raport, a pieniądze wyjął z własnej kieszeni i wpłacił w kasie komendy. Myślał, że to koniec kłopotów. To jednak był dopiero początek.
      Ryzykowny incydent
      Niedługo potem usłyszał podobno od przełożonego, komendanta Stanisława Dziedzica, że albo odejdzie ze służby, albo zostanie wyrzucony dyscyplinarnie. Taką wersję potwierdzają też anonimowo jego koledzy policjanci. Chłopak złożył rezygnację, a Dziedzic złożył doniesienie do prokuratury, że S. zniszczył mandaty po to, by przywłaszczyć sobie pieniądze. Te pieniądze, które oddał z własnej kieszeni. Prokuratura w parę dni potem postawiła byłemu już policjantowi zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień.
      - Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi Dziedzic. - Tam były uchybienia.
      Co prawda przyznaje, że podobnych uchybień w policji jest wiele i kończą się jakąś karą porządkową, a nie doniesieniem do prokuratury, ale pamięta też o kłopotach policji po `incydencie' z arcybiskupem Michalikiem.
      - Policjant musi zachowywać się godnie i z szacunkiem do zatrzymanego - komentuje tamto zdarzenie. Zapewnia jednak, że `incydent' nic go nie obchodzi, a ukaranie mandatem kościelnego dygnitarza nie ma związku z postępowaniem prowadzonym przeciwko S. Mówi też, że nikt `z góry' nie interweniował. Co innego twierdzi Komenda Główna Policji: ...interwencja w Komendzie Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych spowodowana była ustną skargą na `wulgarne' zachowanie się policjanta wobec abp. Michalika w trakcie kontroli drogowej.
      Kto, z kim, gdzie i kiedy
      Prokuratura zdawała sobie sprawę, że postawione Pawłowi S. zarzuty nie utrzymają się w sądzie. Bo jak ukarać za zniknięcie'
      • ballest Re: Jak Polak z Polakiem. 08.11.15, 16:08
        So Was - no czyzby Kosciol miou takou moc w Polosce ?
        • 1fatum Re: Jak Polak z Polakiem. 08.11.15, 16:36
          To nie Kościół, ale jego funkcjonariusze. Nawet pedofile w kieckach mają lepiej niż cywile. Fundusz kościelny i wiele innych dowodzi, że sukienkowi stoją ponad prawem, a nawet mają wpływ na jego stosowanie. Mamy cała masę dowodów, wystarczy poszperać w Necie.
          • cirano Re: Jak Polak z Polakiem. 09.11.15, 08:07
            Zachowanie Dudy wcale mnie nie dziwi. To przecież na krakowskiej nienawiści wychowany katolik jak Ziobro i wielu innych. Gorszych w Europie znaleźć chyba niemożliwe
      • ballest Re: Jak Polak z Polakiem. 16.11.15, 11:29
        Fatum - Jest to prawda, albo sfalszowane?
    • 1fatum Re: Jak Polak z Polakiem. 20.11.15, 19:57
      Trochę długi materiał, ale naprawdę interesujący.

      Tekst linka
      • cirano Re: Jak Polak z Polakiem. 22.11.15, 09:06
        Bonbon jak sie patrzy;
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19209412,nowy-szef-sejmowej-komisji-praw-czlowieka-bronil-ksiedza-ktory.html
        Do nich niy ma rzeczy zakazanych czy małoetycznych. PiS-owiec i ksionc katoli mogom wszysko
Pełna wersja