Taki sobie wierszyk...

27.01.16, 19:35
... znaleziony w necie

PRZYKRE , ale prawdziwe

Był maj i późna dość godzina,
Wieczór wyborczy się przedłużał,
Wtem z drzemki wyrwał ktoś Putina,
Ławrow do sali wpadł jak burza.
- Władimir! Władimirowiczu!
Pobieda! W Polsce wygrał Duda!
Putin interes szybko wyczuł,
Mruknął: Wierzyłem, że się uda!
Nie musiał pytać o nic więcej,
Porozumieli się bez słowa,
Odetchnął z ulgą, zatarł ręce
I tak się zwraca do Ławrowa:
- Wyniki są po naszej myśli.
Zaraz szampana ci postawię!
Natychmiast gratulacje wyślij!
Niech głupcy cieszą się w Warszawie.
Świętujmy, chociaż późna pora!
Popatrz na mapę! To prawdziwe.
Do dziś są ślady po zaborach,
Wschód ciągle jest pod naszym wpływem.
Czaisz to, Siergiej? Ja nie mogę!
Szydło lub Kukiz na Premiera!
Podstawmy jeszcze im Stonogę,
I coś z chińskiego rzuć serwera.
Możemy mieć gorące lato!
Wkrótce za łby się wezmą Lachy,
Skłócą się z Unią, wyjdą z NATO,
Będziemy ubaw mieć po pachy.
Znów będą kartą grać smoleńską,
Trudno o zgodę w tym w narodzie,
Każdy swój sukces wieńczą klęską,
A mądrzy tylko są po szkodzie.
Po co nam bomby i rakiety?
Zbyteczny atak, zbędny nalot,
Na czele stanie jakiś kretyn
I sami wszystko w mig rozwalą!
Jak chcą niech idą w ślad Orbana,
Czysty interes! Słuchaj, chłopie,
Gdy Polska słaba, zacofana
Przestanie liczyć się w Europie.
Wcielaj instrukcje Katarzyny,
Nie pomyliła się caryca.
W Polsce są najpierw wielkie czyny,
A potem zawsze Targowica.
My wiemy swoje, oni swoje.
Polaczki nigdy się nie zmienią,
Polewaj, Siergiej, szampanskoje!
O tym przekonasz się jesienią.
..................................................................................

jeżeli gdzieś już czytaliście to sorki :)

..............
Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
    • 1fatum Re: Taki sobie wierszyk... 27.01.16, 21:55
      Od wieków poeci mieli rację.
      Czasem się zastanawiam, czy to z czym mamy do czynienia wynika z głupoty czy z korupcji.
      W polskiej tematyce zarówno w rymach nieznanego poety, jak i innych znanych powiedzeniach tkwią nie ziarna, ale całe kłosy prawdy. Prawdy o człekokształtnym z zegarkiem, o dawaniu władzy, aby zniszczyć, o Targowicy, potomku Wersalu z nieprawego łoża.
      To wszystko nie wzięło się z niczego.
      Najgorsze tkwi we wzajemnej zawiści, nienawiści i skłócenia. Wystarczy, że komuś się lepiej powodzi, osiągnie sukces, lub tylko zarabia odrobinę lepiej, ma lepsze (stare) auto, lepsze ciuchy ze szmateksu, aby stać się celem nienawiści.
      • gajowy555 Re: Taki sobie wierszyk... 09.02.16, 11:11
        i jeszcze jeden znaleziony w necie, do kolekcji...

        Pewien karakan, wstrętny gość,
        Uparcie lazł po władzę.
        Lecz naród, konsekwentnie dość
        W ryj dawał tej łamadze.

        Więc się karakan w norze skrył
        Słysząc narodu gwizdy
        I zamiast siebie (sprytny był)
        Wziął dwie, posłuszne glizdy.

        Lecz gdy oślizgła para glizd
        Wygrała już wybory,
        Gdy ucichł już narodu gwizd,
        Karakan wypełzł z nory!

        I rządzić zaczął niby car
        A glizdy wielbiąc pana,
        Dziękując mu za władzy dar
        Wspierały karakana.

        Tak więc narodzie głupi mój
        Robale twoim panem!
        Dwie glizdy cię zrobiły w ch..
        Do spółki z karakanem


        pozdrawiam
        • 1fatum Re: Taki sobie wierszyk... 09.02.16, 12:12
          Dobrze utrafione porównania. Sprawdza się teza, że poeci lepiej i więcej dostrzegają.
Pełna wersja