Temat i "świynte słowa"

16.02.16, 08:33
Pisze jakiś tow. Rydzyk

5 godzin temu
Oceniono 1 raz 1
Szanowna anonimowa osobo wierzaca (w byty nadprzyrodzone),
Nie wiem jak Pani ale - ja nie mam zamiaru przeszladzac KK w popelnieniu zbiorowego samobojstwa. Coraz częściej słyszę wśrod "wierzących" Rodakow głosy krytykujące hierarchię KK oskarżajacych ja o nadużywanie władzy, chciwość, zakłamanie, o wykorzystywanie "dobrego imienia boga" i wypaczanie "chrześcijańskiej moralności" i nauk Jana Pawla II.
Naiwność tych rozpaczliwych, zdesperowanych apologetów chrześcijaństwa (religijnych Don Kichotow) jest wręcz tragikomiczna. Przecież jeszcze 300 lat temu za te słowa zostaliby oni spaleni na stosie jako heretycy przez hierarchow SWOJEGO WŁASNEGO KOŚCIOŁA.
Jak bardzo przypominają mi oni idealistów/apologetów konającego komunizmu głoszących/zapowiadających "oczyszczenie własnych szeregów z ideowo wrogich/obcych elementów (czytaj: czystki)", "ideologiczne reformy", "odnowę/perestrojkę", "socjalizm z ludzka twarzą" czy "socjalizm-tak - wypaczenia-nie"? Ileż razy to przerabialiśmy? Nieszczęśnicy nie zdają albo nie chcą zdać sobie sprawy z tego, że TOTALITARYZM jest niereformowalny.
Swoja droga jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych "nabożnością" bufonów i sybarytów, którzy nieziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPUŁÓW WYZYSKIWANIE dobrych, ale naiwnych ludzi, którzy ciężką pracą oszczędzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykańską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie?
Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektualnej wyższości wynikającej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia.
Większość z nas myśli o KK to samo, ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami powiększamy konta bankowe tej firmy. Przywiązanie tych faryzeuszy do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że to prawdziwe, wieczne życie zaczyna się dopiero po ich śmierci jest blefem godnym Nikodema Dyzmy.
Niech sobie kultywują i realizują w jarmarczno-odpustowych skansenach swój pomysł na "życie" i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?). Niech bawią się w pogotowia różańcowe, marsze pokutne, nocne czuwania, pełne tęczowych kolorów procesje urozmaicone żonglerką feretronami, plejady/noce/korowody świętych, intronizacje, nawrocenia, zawierzenia, objawienia czy inne biblijne przepowiednie, egzorcyzmy, ekskomuniki, deklaracje wiary, komunie, bierzmowania, adoracje mitycznych postaci, relikwijny nekrofetyszyzm rodem ze Średniowiecza, pielgrzymki do "świętych" pagórków czy jaskiń a nawet zmartwychwstania i wniebowstąpienia. Niech namaszczają się religijną wazeliną i nawzajem się kanonizują, przypisują sobie "cudowne uzdrowienia", nominują/powołują się na bezużyteczne, faraońsko-byzantyjskie stanowiska i urzędy. Niech do woli obrzucają się wirtualnymi błogosławieństwami, klątwami a nawet "stopniami" naukowymi. Gotów jestem przymknąć oczy na ich "zgodny z bożą wolą celibat" pod warunkiem, że przestaną się grzebać w organach rozrodczych naszych matek, sióstr, żon i córek... Cywilizacyjna izolacja PRL-u doskonale przysłużyła się kościelnej indoktrynacji... ale te "złote czasy" katolicyzmu w Polsce już nie wrócą...
----------------------------
Nic dodać ani ująć do tego wiecznie modnego tematu. Szkoda, że na Ślonsku niy momy wiela ludzi o właściwym stosunku do "czornyj stonki" i fanatyzm religijny, niystety, dali sie panoszy...
Polok trzyźwiejom


Cały tekst: wyborcza.pl/1,95892,19626277,kosciol-katolicki-to-nie-jest-moj-kosciol-list.html#ixzz40JV8Y9Vo
=============================
    • ballest Re: Temat i "świynte słowa" 17.02.16, 10:59
      A czemu ci sami Polacy jak wyjada za granice to jakos nie chodza do kosciola, czyzby Bog byl dla niech POLAKIEM ?
      • cirano Re: Temat i "świynte słowa" 17.02.16, 12:30
        Jak wlezom miyndzy wrony kraczom (i zachowujom sie), jak one...
        Mamona jes i boua zawsze jich nojwiynkszym "bogym" Reszta to; klynczeć pod figurom z diobłym za skorom. Na pokaz
Pełna wersja