Mozliwe jest wszystko...

28.01.20, 10:46

" Experte: Von Coronavirus betroffenes Wuhan beherbergt Labor für biologische Kriegsführung "

" Ekspert: W Wuhan, dotkniętym koronaawirusem znajduje się laboratorium pracujace nad srodkami
do wojny biologicznej. "

" Wuhan beherbergt das Wuhan Institute of Virology, welches den Coronavirus in der Vergangenheit untersucht habe, einschließlich SARS, den H5N1-Influenzavirus (Vogelgrippe), die japanische Enzephalitis (infektiöse Gehirnentzündung) und Dengue. Die Forscher des Instituts untersuchten auch die Bakterien, die Anthrax (Milzbrand) verursachen.

Der ehemalige israelische Offizier des Militärgeheimdienstes, Dany Shoham, der die chinesische Biokriegsführung studiert hat, sagte, das Institut stehe in Verbindung mit Pekings verdecktem Biowaffenprogramm. "

" Wuhan jest siedzibą Wuhan Institute of Virology, który w przeszłości badał koronaawirusy, w tym SARS, wirus grypy H5N1 (ptasia grypa), japońskie zapalenie mózgu (zakaźne zapalenie mózgu) i denga. Badacze Instytutu badali również bakterie wywołujące wąglik.

Były izraelski oficer wywiadu wojskowego Dany Shoham, który studiował chińską strategię prowadzenia wojny biologicznej, powiedział, że instytut ten jest powiązany z ukrytym programem badan nad bronia biologiczna. "



www.epochtimes.de/china/experte-von-coronavirus-betroffenes-wuhan-beherbergt-labor-fuer-biologische-kriegsfuehrung-a3136910.html
    • herbjelita Re: Mozliwe jest wszystko... 28.01.20, 19:49
      No to se przeliczyli. Ciekawe jak sie to dali rozwinie. Ludzie kupujom zloto na chama. To zloto im tysz nie pomoze.
      • ballest Re: Mozliwe jest wszystko... 28.01.20, 21:52
        Nie wierzam , to BUJDA!!!
      • bratjakuba Re: Mozliwe jest wszystko... 28.01.20, 22:49
        No toż nie trza wojny!

        Niech tak wszyjscy podrzegacze wojynni powypuszczajom te chodowlane Wągliki ,(-Antrax- Milzbrand). I inksze jeszcze groźniejsze mutanty,
        to nie trza bydzie żodnej wojny aby Bilderbergi jeszcze w tym dziesiyńcioleciu osiongnyli te docelowe
        1.5 miliarda miyszkańcow ziymi.

        Bo prziszło mi do głowy tako gupio myśl ,że te miyszanie ras,może być na to aby
        jedni nie płakali abo co gorsze nie wszczynali rebelii jak ci inkszej farby umiyrajom w mynczarniach
        abo w eutanazji.

        Myśla,że już majom abo co najmnij pracujom nad takimi wybiorczymi drobnoustrojami.

        Bezmaś w tych Chinach przipadki tej nowej choroby wykryła jakoś sztuczno inteligencja.
        Jak umi wykryć to umi i przeniyść!
        • bratjakuba Re: Mozliwe jest wszystko... 28.01.20, 23:04
          A tu już prowda o tej sztucznej inteligencji coch sam wyży wspominoł jedynie w domyśle.


          futurezone.at/science/coronavirus-ki-warnte-schon-2019-vor-dem-ausbruch/400738542
          • hans-jurgen Re: Mozliwe jest wszystko... 03.02.20, 18:04

            Cos mi sie zdo, ze ta sytuacja z tom " chinska grypom " ( Coronavirus )
            jest rozwojowa.
            Niby wiynkszosc expertow, takze WHO stata sie trzymac pilka plasko
            jesli idzie o ta nowo choroba to osobiscie mom jednak mulmiges Gefühl.



            www.epochtimes.de/gesundheit/lauterbach-warnt-vor-vergleich-von-grippe-und-coronavirus-a3144790.html

            www.focus.de/gesundheit/news/er-behandelt-infizierte-in-deutschland-coronavirus-ist-hoch-ansteckend-anders-als-sars-und-mers_id_11622964.html
            • ballest Re: Mozliwe jest wszystko... 03.02.20, 21:58
              Tu wie BJ najwiecej , bo to jego dziedzina, jo mmyslam, ze to nic innego jak Grypa, yno bardziej zarazna, ale mam pytanie do BJ, co znaczy jak ci Chorzy ta choroba zwyciezyli, nie moga juz potem innych zarazic ?
              • bratjakuba Re: Mozliwe jest wszystko... 04.02.20, 00:55
                Mioł ech sam już napisano pełno analiza sprawy ale przed chwilom sie straciyła! Pewnie też to znocie.
                A jest połnoć toż jedynie pora haseł.

                Sprawa jest skomplikowana z powodu braku elementarnej wiedzy o tym wirusie.

                Pierwsza udana próba jego hodowli w europejskim laboratorium udała się dopiero w zeszłym tygodniu, czyli po kilku miesiącach od wykrycia choroby.

                Nie znamy w ogóle nośników jego rozsiewu( ślina,, powietrze wydychane i zawarta w nim para wodna albo krople śluzu,pot,czy też wydzielina łojowa skóry,i t p.

                Trudna hodowla a tym samym i jego identyfikacji.
                Pierwsze doniesienia o udanym,jego wyhodowaniu (w Europie) pochodzą z ubiegłego tygodnia,czyli po kilku miesiącach od początku tej epidemii.

                To że nie jest żródłem masowej umieralności stanowi dodatkowe zagrożenie.
                Skutki tej małej pandemii są już widoczne w dezorganizacji naszego życia codziennego.
                Jedynie co x-tysięczny zakażony umiera i to prawdopodobnie przypadkowo po powikłanich współ istniejących.
                Prowadzi to do lekceważenia tego zagrożenia a tym samym pomaga w jego pełzającym rozprzestrzenianiu.
                Przykład, postawy Balesta tu powyżej.
                To żadna ujma ani próba obrażenia balesta.
                Nawet jakby podzięka,że podniośł tę sprawę w ten sposób i pozwala zwrócić uwagę na niby błahy szczegół tego zagadnienia


                2 tygodnie temu liczyliśmy chorych(zakażonych) w setkach.
                Dziś liczymy ich już w tysiącach.

                Ale jak ogromne są skutki organizacyjne ( dezorganizacyjne) z tym związane.
                Tego ze względów politycznych nikt nawet nie publikuje.

                W niektórych miejscach wyłączono całe elementy życia codziennego i infrastruktury
                ( loty,swobodny przepływ ludzi i elementów zarządzania, itp).

                A dezorganizacja całych mikrospołeczności, rodzinnych i otoczenia aktualnie chorych albo nawet tylko zakażonych czy podejrzanych.

                Wszystko to świadczy o tym,że jest to uciekinier z laboratorium .
                A co było by jeszcze groźnijsze, - łagodniejszy mutant wypuszczony z tego laboratorium na próbę.
                Także miejsce narodzin całej sprawy jest podejrzane.
                Chiny, wielomilionowe ale prowincjonalne miasto !

                W Chinach śmierć miliona albo i kilku milionow to tylko próbka w doświadczeniach prowadzonych tam w zakresie t.zw polityki demograficznej.


                • 1fatum Re: Mozliwe jest wszystko... 04.02.20, 19:54
                  Szanowny BJ.

                  Mnie też się tak zdarzało i dlatego pisze w Wordzie. Kiedy uznam, że jest OK, to wklejam na forum i nic mi nie ginie.
                  • bratjakuba Re: Mozliwe jest wszystko... 05.02.20, 20:53
                    Tu jest obszerny artkuł gazetowy i patent na leczenie wirusa:
                    Lekarstwo na HIV + środek przeciw grypie pomógł pacjentowi w Chinach !
                    Ale w Chinach zawsze coś się znajdzie co pomoże w każdej sytuacji.
                    Ja proponuję połknąć tabletkę antykoncepcyjną doustnie prezerwatywę doodbytniczo sic.


                    dziennikzachodni.pl/wirus-z-chin-objawy-lek-na-koronawirusa-2019ncovo-odkryte-w-tajlandii-to-znane-juz-leki-stan-pacjentki-wyraznie-sie-poprawil/ar/c14-14730236
                    • bratjakuba Re: Mozliwe jest wszystko... 05.02.20, 20:55
                      Miałem dopisać jeszcze: Albo odwrotnie, ale zapomniałem,toż śpieszę poprawić.
                    • hans-jurgen Re: Mozliwe jest wszystko... 07.02.20, 21:04
                      bratjakuba napisał:

                      > Ale w Chinach zawsze coś się znajdzie co pomoże w każdej sytuacji.
                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Cos mi sie widzi, ze panika juz sie zaczyno...

                      BJ prosza przeczytej to i jak mozesz sprobuj ten artykow
                      jako fachmann skomentowac.



                      www.epochtimes.de/gesundheit/coronavirus-der-8-februar-ist-ein-kritisches-datum-einige-hohe-beamte-am-coronavirus-gestorben-a3148307.html
                      • bratjakuba Re: Mozliwe jest wszystko... 07.02.20, 22:35
                        hans-jurgen napisał:

                        > bratjakuba napisał:
                        >
                        > > Ale w Chinach zawsze coś się znajdzie co pomoże w każdej sytuacji.
                        > -------------------------------------------------------------------------------
                        > BJ prosza przeczytej to i jak mozesz sprobuj ten artykow
                        > jako fachmann skomentowac.
                        *************************************************
                        Nie ma co komentować!
                        Moj wpis z 05.02.20, 20:53
                        Jest paszkwilem na niemożność współczesnej medycuny w tej sprawie.
                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                        Co można wywnioskować z tego artkułu i innych doniesień,to,to,że władze chinskie zdawały sobie sprawę z niebezpieczeństwa już wtedy,kiedy liczba zachorowań w ognisku zakażenia wynosiła jeszcze mniej niż 100 przypadków a następnie skoczyła gwałtownie na kilkaset zachorowań.

                        Lekarz,który zgłaszał to zaraz po wybuchu zaczątków epidemii został zmuszony do milczenia na ten temat a z nim wielu kolegów z którymi rozmawiał w tej sprawie.
                        Ale wczoraj właśnie zmarł!

                        Czy sobie nie zdawał sprawy z zakażenia???
                        Czy tez władze najwyższe zamknęły mu usta na zawsze w obawie o kompromitację.

                        Myślę,że wirus w podstawowej wersji jest znany już od dłuższego czasu w tajnych komórkach
                        i laboratoriach wielkich mocarstw.
                        Swiadczy o tym choćby to,że Chiny poprosiły USA o odpowiednie lekarstwo, kiedy choroba dotknęła znaczną liczbę notabli rządowych.

                        Przecież USA nie mogły wynalęźć lekarstwa dla Chin na poczekaniu.

                        Musiały wiedzieć ( mają lepszych informatorw niż Chinczycy) od dawna, przynajmniej o rodzaju tego wirusa,
                        skąd pochodzi i w jakich celach jest produkowany.
                        -
                        Rozpracowanie genotypu takiego wirusa to kilka tygodni a wynalezienie albo nawet dobrania skutecznego lekarstwa to sprawa ogromnych pieniędzy i długiego czasu.

                        Gdyby nie mieli czegoś gotowego to nawet wymarcie połowy chinskiej populacji by ich nie wzruszyło.

                        Teraz trzeba poczekać na pierwsze meldunki,że jakiś wysoki komisarz partii wyzdrowiał po amerykańskim leku!
                        Albo,że tak drogi,że prawie bezcenny,amerykański lek nie działa!

                        ########
                        Ale przeczytaj sobie
                        **************************************************
                        Przeczytaj sobie jeszcze taką reklamę książki pt.
                        Eine Buchempfehlung vom Verlag der Epoch Times
                        Jest tu cała polityczna prawda o polityce Chin i Rosji w pigułce.
                        W pigułce dla tego,że całość jest w tej reklamowanej książce.
Pełna wersja