rodak3
03.11.05, 19:02
70-letnia Niemka, która dwa lata temu z bronią w ręku obrabowała bank w
Berlinie, przyznała się do popełnienia przestępstwa - podał w czwartek
niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Jako motyw swego czynu
kobieta podała długi, których nie mogła spłacić z emerytury.
Emerytka napadła w marcu 2003 roku na oddział banku Sparkasse w Berlinie.
Sterroryzowała kasjerkę za pomocą małego pistoletu i zażądała wydania
pieniędzy, przekazując swe żądania na kartce papieru. Następnie kobieta
uciekła z łupem i chociaż policja miała jej zdjęcie, to pościg zakończył się
fiaskiem.
Sprawczyni napadu wpadła w ręce policji przez przypadek. W jednym z
berlińskich lokali jeden z gości rozpoznał ją i powiadomił policję.
Jak wynika z doniesień mediów, niemieccy emeryci ostatnio coraz częściej
napadają na banki, by poprawić w ten sposób swoją sytuację materialną.
Większość takich prób kończy się jednak wcześniej czy później za kratkami.