Dodaj do ulubionych

fragmynt sumiynia leko smiyniony

08.11.05, 23:15
"Jak dalej!
Jak dalej by cos ruszylo we wlasciwym kierunku z rezultatami by uwzglednic
obecne realia, nie wchodzic w kolizje z prawem, realizowac polityke Unijna
(EU a po polsku UE). Widzicie tylko dwie literki obrocic - jest to samo, ale
w rzeczywistosci - inaczej wyobrazaja sobie europejskie sprawy Polacy i
pozostali w Europie albo w Ameryce. "On" zaprasza osobistosci z Polski,
uzurpuje swoje idee jako te przewodnie, inni robia podobnie, majac wiecej
celow idealistycznych, ale mniejsze mozliwosci jak jego poparcie z jego
pracodawcy. Inaczej mysla w strefie dolarowej inaczej w euro-strefie, inaczej
zlotowkowcy. Nie tylko inaczej materialnie ale i ideologicznie z popartym
aktualnym u nich dzialajacym systemem gospodarczo-politycznym. Jak wybrnac z
opresji, jak wykorzystac mozliwosci nam stojace do dyspozycji? Czy tylko
krytykowac, ze nam sie krzywda dzieje, a inni nas zawsze wykorzystuja, czy
pokazywac pozytywne nasze sprawy i tym przekonac innych - by kiedys przeszli
na nasza strone!
Jak? Jak? Czym? Z kim?
Dostaje wiele info od czytelnikow z propozycjami, bym to a to robil. Juz
klarowalem, ze nie moge przejac jego techniki, gdy zajmuje sie moimi
sprawami. Jak i z kim. Kto i co moze robic - Wykorzystac potencjal naszych,
jeszcze w tlacych sie ideach dazacych do przetrwania przeciw tym co zabagnili
("wielcy politycy, czy wodzowie") nasza kraina! Jak reagowac na malych nam
wrogow - zaslepionych patrityczno-narodowosciowymi przeslankami oraz jak
reagowac na wladcow w ich poczynaniach przeciw nam. Robia cos Polacy, cos
Niemcy, cos Czesi - Slazacy, kazdy wg swojej ideologii i historii, wg ich
sklonnosci czy w rachunku strat albo korzysci. Raz robia intensywniej ich
instytuty, jak im aktualni politycy rzadowi pozwalaja, raz w tlacych sie
nadziejach raz z nami raz przeciw nam! Kazdy sobie rzepke skrobie... a inni
nas naciskaja, i wygladzaja do unicestwienia, bo bufor miedzy Wschodem a
Zachodem juz tu jest niepotrzebny.
... dziala - ale nie jest oficjalnie ferajna e.V. a RAS walczy o
zatwierdzenie swojego stowarzyszenia. Czyli bez sily oficjalnej, bez prawa
jakie maja inni. Mamy internet - i co nam na mysl przyjdzie dzielimy sie
wrazeniami - a moze to wykorzystac we wlasciwym kierunku z wlasciwa sila nam
sprzyjajaca!
Jak? Panowie i Panie? Organizowac sie, bysmy nie strzelali z flinty bez
muszki i szczerbinki, my dalej mieso armatnie inaczej interpretowane. Pisze
jako jednoosobowa komorka, tzw "Einzelkämpfer" - samodzielnie-walczacy, nie
oczekujac, ze czytelnik odpisze i musze odpowiadac - i dobrze bo jako nie
instytucja - nie mam czasu na rozdrabnianie sie, robimy to kosztem zdrowia,
czasu, rodziny i kosztem prywatnych rodzinnych wydatkow - jak dlugo - jak nam
Bozia pozwoli..."
Obserwuj wątek
        • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 09.11.05, 10:07
          w/g mnie , to jak kogoś w realu się zapytam o regionalizacji to mikt nic nie
          wie, nawet nic o tym nie słyszeli, a media i prasa całkowicie milczą, więc nie
          wiem czy to jest rozpatrywana sprawa w UE. W dzisiejszych czasach klopotu i
          problemów w samej Unii, to sprawa pewnie zapomniana.
                            • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 09.11.05, 14:10
                              Moja uwaga to tylko taka, ze jednak w ksiegarniach nie ma literatury
                              regionalnej w gwarze i ogólnodostępnej. Nie ma tez chyba podręczników szkolnych
                              ani czasopism. Nawet przy dobrej woli , chętni lub zainteresowani nie maja
                              łatwego dojścia.
                                  • szwager_z_laband Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 09.11.05, 15:46
                                    komu to godosaz - jak myslisz, czamu jo sie wogole wzion kedys za "jakes"
                                    szkryflanie po slonsku, ino skuli mojego synka :)


                                    pamiyntom jak piyrszy roz dyktowouech mu po slonsku i padouech szkryflej tak
                                    jak suyszysz, ta kartka ze odniego probom mom do dzisiej schowano na stare
                                    lata :))
                                      • jaborygyn Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 10.11.05, 11:48
                                        Wybouczcie Rita, ale Waszy zapytaniy, zalatujoom doprowdy pounym i we coukos'ci
                                        polskym, ... niy pojmowaniym Szloonzoukoow!

                                        My sie Synka pytoomy: co Ty poradzisz? A niy, jak Polouki: co Ty wiesz?

                                        Bo ze samy Wjedze, jesce rzoudyn porzytek!

                                        Ale kej kjery poradzi, to uoznaczo niy myni, niy wjyncy yno, irze ze tego
                                        wyrzyje!

                                        Bez to tyrz i tyrz skirz tego, u Szloonzoukoow we zocy moomy niy jyny
                                        dowjadywanie sie uo cymsik, znojdowanie wjadoomos'cioow, bo po nowy wjes'ciy -
                                        to sie uazi na bjysiady i na klahy!

                                        U Nous Nauka, to je zdobywaniy "know how"!
                                        Bo jak je Synek zdobydzie, to znaczy co ... poradzi.


                                        A coukym zadziwjylis'cie Mje zapytaniym na uostatku!

                                        Cy Mje by prziszuo na mys'l, coby Polouka, Mjymca, Franciza ... uo to pytac'?

                                        Take pytanie taky jak Jou, pojmujoom tak: czy już sie w pełni spolonizowaliście?

                                        • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 10.11.05, 13:30
                                          Jaborygyn, dobrze, że nawiązujesz w tym temacie dialog, bo zauważyłam , jak
                                          trochę Cię moja osoba denrewuje.
                                          Rzecz w tym , że świata Ślązaków nie znam, całkowicie nie znam i gdyby nie
                                          internet nigdy bym się tym tematem nie zainteresowała. Mam córkę na polonistyce
                                          i pewnego czasu rozmawialiśmy o gwarze, którą miała na zajęciach i to tylko
                                          jeden semestr. A że już poznałam wcześniej Forum Glywice (Gliwice) więc
                                          wchodziłam gdzie ratowali mnie tłumaczeniami pewnych zdań czy słów. Myślisz, ze
                                          łatwo jest zrozumieć gwarę śląską człowiekowi , który nigdy z nią nie miał do
                                          czynienia ? Do tej pory mam klopoty, ale już przynajmniej szybciej czytam i
                                          szybciej zaczynam rozumieć. Jedno muszę przyznać , że każdy Ślązak innym
                                          rodzajem gwary rozmawia. Nie zrozum mnie źle, chodzi o to , że każdy z Was w
                                          innym stylu pisze. Niby piszecie to samo, a każdy inaczej - tego nie zrozumię.
                                          Nie musicie ników używać , a każdego poznam po wpisie gwarowej. Nie wiem czy
                                          to zauważyłeś , ale tak jest. Najbardziej rozumie wpisy Labanda, zaś Twój musze
                                          przeczytać kilka razy , by prawidłowo zrozumieć. Twój styl jest ciężki, może
                                          bardzie zaawansowany gwarowo, też Rico ma cięzki styl. Nie wiem już czy dobrze
                                          mnie rozumiesz, ale przechodzę dalej do problemu jaki jest między nami :)
                                          Pytałam się o synka Labanda, bo z młodzieżą nie jest łatwo, nie uwierzę , ze
                                          tak łatwo ją przekonać o potrzebie dalszej kontynuacji tradycji. Młodzież teraz
                                          tylko interesuje przyszłość , dopiero z czasem przyjdzie im pomyśleć nad
                                          przeszłością.
                                          Tak jest, całkowicie będę mówić jezykiem polskim, bo tylko taki zanam, ale
                                          zobacz, że w ten sopsób jeśli tylko chcecie rozmawiać gwarą uczycie innych,
                                          wciągacie i zmuszacie przynajmniej do rozumowania jego.
                                          Zobacz jakie korzyści macie mówiąc tą gwarą z innymi, a ci inni muszą się
                                          starać rozumieć. Jest (mówię o sobie) dobra wola, ale kiedy zaczniesz mnie
                                          krytykować , że nie umię tej gawry , że ją polonizuję, to tylko może to odnieść
                                          odwrotny skutek i zniechęcenie. Dlatego poprawiaj i ucz, bądź cierpliwy, a
                                          napewno wciągniesz w tą gwarę wiele Ślązaków, których rodzice nie dali rady
                                          wychować w tradycji w tej ciężkiej dla Was sytuacji polonizacji i wielu ludzi ,
                                          którzy doceniają tradycję tej ziemi.
                                          Alem się rozpisała, mam nadzieję, że źle to nie wyszło ;)))
                                          pozdrawiam
                                          • jaborygyn Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 11.11.05, 14:01
                                            Witejcie Rita!

                                            Ze samygo przodka Woom tu powjam, co rod Wous sam widza we ty Naszy uosprouwce!

                                            Toom sposoboom dowoom Wooma do zrozumjynio, co we nicym Mi Waszo Uosoba niy
                                            wadzi. A nawet powjym wjyncy... Radujecie Mje!

                                            Bo trza siy z Wooma zgodzic' we jednym - mauowjyjla kjery Polouk mo interesa we
                                            tym, coby siy Goornoszloonzoukoom blirzy przijzdrzec' i Jyh pojoon'c'.
                                            Hocia powinny, kej we Gos'cina TU przibyli i Goorny Szloonzek za Swe se wziyni!
                                            Ze coukoom Jego uodmjynnos'cioom i roztomajtos'cioom.

                                            Wy, Poonbooczkowi dziynka, Nous rozpoznowouciy nawet i po ... szrajboongu! :-)

                                            Rzol Mi z'dziybko yno Waszy Cery, co podle Mje je poddano dali stary,
                                            koomoonistycny manipulacyji, wedle kjery "polski" - to Jynzyk,
                                            a "goornouszloonzky" - to gwara!
                                            Znacy siy - "popsuty" Jynzyk polski? (wsiowy?)

                                            Podwjyl niy pojmjy Uoona, co Naszo Mowa je tela samo we Wercie przed Nous,
                                            jak Waszo przed Wous, a do tygo co Naszo do terouzka szanuje i hrooni arhaizma,
                                            kjere soom tyrz bogajstwym i Waszygo Jynzyka (a co to ze Waszy Mowy jurz douwno
                                            uostauy wyciepane) - to tak po Prowdzie ... nicego niy pojmjy!

                                            Jou wja, co we polskih szkouah Naszo Mowa je poniywjyrano mjanym - "gwara".
                                            Ale trza zarouzki dopejdziejc', "gwara ... Jynzyka polskigo"!

                                            Jak se Joom szanujoom same Polouki na wyrszyh Szulah dowoucie i Wy przikuod we
                                            informacyji, co na Jeji poznouwaniy sztudynty majoom jedna zymestra casu!

                                            Kej Jou by mjou na poznaniy polski Mowy tela samo casu, co Uoona na "gwara",
                                            to cy My by sie wtynczos moogli tak pogoudac', jak to terouzki czyniyma?

                                            Bez to we pounos'ciy pojmuja to, co taky Jak Wy, co Jym tygo ze Szkouy niy
                                            stykuo, szukajoom inkszyh morznos'cioow poznanio Naszy Mowy.
                                            I dziynka Wooma za to!

                                            Nadroubjouciy se same to, co Naszy Pan'stwo se lekce worzy!

                                            Bo podle Mje, we polski i czeski Szkole na Goornym Szloonzku, uode malutkos'ciy
                                            trza przedy wszym ucyc' goornouszloonzkigo kryjoula!

                                            Ze niygo banoom se przeca mooguy Dziyjcia wyn's' cy wyfurgnoon'c', jak mode
                                            ptouszki ze gniozda, ku jynzykoom Nacyjoow swojyh Uojcoow, ku: czeskymu,
                                            polskymu lebo mjymjeckymu, abo uostac' se przi Rzoondzyniu dali.

                                            Bo tak po Prowdzie i wedle naukowygo zortowanio Mowoow, noulerzy Naszy
                                            Rzoondzyniy mjanouwac' - kryjoulym goornouszloonzkym! (kreolem górnośląskim)

                                            Cera i Wy mogeciy te pojyn'ciy i Jygo uodmjynnos'ciy z bliska uobejzdrzec' tu:

                                            www.mlodziezgornoslaska.org/b_30_sdp_standaryzacja_jezyka.htm
                                            Raduje Mje, co dojzdrzelis'cie tyrz to, jak fest potrza Nooma standaryzacyje
                                            Naszy Mowy!

                                            Pojakymu je tygo potrza przedy wszym Noom, pjyknie starou sie przekouzac'
                                            kejsik, jurz pora lout tymu nazod, Joozek we swojym texcie "Potrzebujemy
                                            języka":

                                            www.republikasilesia.com/RS/jynzyk-sloonski/godoomy/messages/35.html
                                            Jak se we tym wzajym niy poomoogymy, to Naszy Dziyjcia, jak to zapejdziou jurz
                                            nowy Prymjer, banoom siy uode malutkos'ciy uczoouy pod rygorym ... angelskigo.
                                            Wtynczos, i same Polouki poznajoom teroz'niejszo Naszo uostuda i bool!
                                            Kej siy we szkole bandziy trza wyrzeknoon'c' swoji "Mutterszprache".
                                            - Wy polskigo, a My dali, jak tero - goornouszloonzkigo!

                                            Wtynczos dziepjyro banyma we polskyh Prawah sroownane?

                                            Polouki jurz niy banoom musiauy dali Nous poloonizowac', a My - przibyszoow -
                                            szloonzoucyc', bo jednako Naszy Dziyjcia uode malutkos'cie "polsko" Szkoua
                                            bandziy - "ojropejizowac'", a to uoznaczo, szykowac' do surzby u cudzyh?

                                            Jednako ciynrzko bandziy Nooma wtynczos howac' Naszy Dziyjcia we swoji
                                            Tradycyji!

                                            I poszanowaniu dlo Naszy Ziymje!
                                              • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 12.11.05, 10:24
                                                Witaj Jaborygyn
                                                Temat , który poruszyłeś jest bardzo obszerny i ma podłoże historyczne. Prawdą
                                                jest, że Wasz język umiera, on jest jeszcze na forach, może na biesiadach, może
                                                jeszcze gdzieś w rodzinach i różne są tego przyczyny, że gwara Wasza wymiera.
                                                Po pierwsze ,jak pisze w tym linku i ja się zgadzam , traktowany jest wsiowo i
                                                kojarzy się niską kulturą, może nawet , no musze to powiedzieć z pijaństwem ,
                                                wulgaryzmem i nizinami społecznymi. Przepraszam , Cię , że tak to napisałam,
                                                ale trzeba sobie tą prawdę powiedzieć, bo można coś zmienić na lepsze. Dlatego
                                                mówienie Waszą i inną gwarą nie należy do klasy.
                                                A przyczyn takiego widzenia waszej gwary też jest dużo. System w którym była i
                                                jest wychowywana młodzież zniżała wartość gwary do życia w spelunach (znów
                                                przepraszam, ale tak to widziałam) Człowiek posługujący się gwarą, był albo
                                                wyśmiewany, albo traktowany jako margines. Mocni w gwarze , nie poddający się
                                                presji dodawali humoru ślaśkiego i rozbawiali Polaków. Dzieki temu , może
                                                pamiętam Waszą gwarę jako bardziej humorystyczną. Ale też są inne detale ,
                                                zobacz jak traktowało się ludzi mówiących gwarą - po prostu nie byli traktowni
                                                poważnie, a bardziej ich upodlano. Przykład - obsługa Ślązaka w biurze, a
                                                Polaka - nie wiem czy zauważyłes różnicę ?
                                                cdn
                                                • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 12.11.05, 10:26
                                                  Walnie do rozpowszechnienia się tego przekonania przyczyniają się media, które
                                                  lansują kabaretowo - jarmarczny i prymitywny model śląskości - Tak jest
                                                  napisane w linku i z tym się całkowicie zgadzam również. Pierwsze co
                                                  powinniście zrobić, to usunąć wieczny serial w tv o głupich Ślązakach w roli
                                                  głównej z Bercikiem, nadwany do dziś. Nie oglądam tego, ponieważ przedstawiają
                                                  tam Ślązaków w bardzo negatywnym świetle.
                                                  Zamiast łączyć ludzi, dalej jak w systemie komunistycznym ukazuje ich jako
                                                  pierońskich osłów. Też przepraszam za swój wywód, ale takie ukazanie doli
                                                  Ślązaków to wstyd i hańba - gdzie tu protest Kutza ?
                                                  Dalej jedziecie na wózeczku ośmieszania i tylko ośmieszania. Tak Was media
                                                  kreują.
                                                  cdn
                                                  • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 12.11.05, 10:29
                                                    "Także i my, Ślązacy wyrośli i wychowani w śląskich domach, w „atmosferze”
                                                    śląskiej mowy, choć ją kochamy, też w jakiś sposób mamy poczucie jej brzydoty i
                                                    gorszości. Bez psychicznych barier potrafimy rozmawiać po śląsku z rodzeństwem,
                                                    z rodzicami i krewnymi. Do nich „godało sie” od zawsze, przed nimi nie ma sensu
                                                    się ukrywać. W kontaktach z nieznajomymi mówienie „po naszymu” przychodzi nam z
                                                    trudnością. Nie umiemy też rozmawiać po śląsku z ludźmi, przed którymi czujemy
                                                    respekt, z przełożonymi, ze starszymi, z nauczycielami."

                                                    I to jest cała prawda, bo mówienie wśród obcych po śląsku to już hańba, to
                                                    znaczyło by , że promujecie swój bełkot i brzydotę w całej rozciągłości, tą
                                                    mowę biedy i nizin społecznych, bo tak jest dalej spostrzegana. Sam Kutz mówił,
                                                    żeby do czegość dojść musiał się wyrzec swojej gwary i nawet w wywiadach nigdy
                                                    jej nie stosuje - a to jest jego błąd.
                                                    Nie musisz tłumaczyć jak jest uczona młodzież szkolna ?
                                                    Bez poszanowania do tradycji, jedyną tradycją to święta narodowe. Mieliśmy
                                                    scysję młodzieży ze starszymi Ślazakami, uczestniczyła w niej moja córka, jakoś
                                                    wybrneliśmy z kłopotu, ale jedno mogę Ci przyrzec, że kiedy będzie nauczycielką
                                                    to już inaczej potraktuje ucznia z gwarą, to coś zostało w sercu i na zawsze
                                                    zostanie i to nie wrogość wobec gwary, to będzie specjalna opieka i
                                                    zrozumienie. To czuć , bo takie rozmowy nawet na forum zostawiają ślad mam
                                                    nadzieje pozytywny.
                                                  • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 12.11.05, 10:31
                                                    "Nasza mowa nie daje poczucia piękna.
                                                    Wobec Polaków mówiących „poprawnie” po polsku odczuwamy kompleks niższości."
                                                    To tak jak ja czuję na Waszym forum, kiedy jestem tą, ktora nie umie Waszej
                                                    gwary. Ludzie są ważni, może nawet najważniejsi. Dlatego nie czuję kompleksu,
                                                    bo taka jest tu atmosfera.

                                                    "Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Co jest źródłem
                                                    upośledzenia naszej mowy."

                                                    No zastanówmy się razem :)
                                                    pozdrawiam
                                                  • rita100 Re: fragmynt sumiynia leko smiyniony 12.11.05, 19:34
                                                    >"Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego tak jest. Co jest źródłem
                                                    > upośledzenia naszej mowy."

                                                    A więc autor niepotrzebnie sie głowi nad upiększeniem Waszej gwary - tutaj nic
                                                    nie powinno się zmieniać, ją trzeba przyjąć taka jak jest - bo ona jest piękna
                                                    tylko ludzie tego nie chca widzieć. Nawet nie ma nad czym się zastanawiać,
                                                    wystarczy dobrze się w nią wsłuchać i widzimy ogrom jej piękna i tajemniczości.
                                                    Ona jest własnie tym co utrzymuje Was przy zyciu.

                                                    Niy ma mie.

                                                    Przeczytoł żech wczora w gazecie
                                                    Że mie wcale niy ma na świecie
                                                    Rolady też nie istniejom
                                                    Ani też glaska tyju
                                                    Galot też w szranku już niy mom
                                                    Ani waszpeka w antryju

                                                    Jeronie jo nie istnieja
                                                    wedug jakigos sondu
                                                    Niy mom gymby i szłapow
                                                    Niy mom żodnego wyglondu

                                                    Toż co to sie porobiło
                                                    Uszczypnył żech sie i czuja
                                                    Mom bojla na ryce i siniok
                                                    Amolym sie tera szmaruja

                                                    Możno mi kery odpowiy
                                                    Jak narod mog tak wyparować
                                                    Bo przeca go tak niy mogli
                                                    Na gibko do miecha schować.
                                                    Edulik.




Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka