Kto przegrou I Wojna Swiatowa?

18.11.05, 07:31
Czytajac Forum Katowice, zauwazylem, ze wiele osob nie wie o tym, ze
zakonczyla sie ona nie kapitulacja Niemiec a ROZEJMEM!
Dlatego nie mozna mowic o przegranej wojnie.

"PRZEGRANA" ZOSTALA ONA DOPIERO W WERSALU, gdzie wykorzystano lewicowe
rozruchy w niemieckich miastach i narzucono Niemcom homonto, kere
doprowadziouo do powstania Hitlera.
Oczywiscie Polska z je zadaniem korytarza do morza i odebrania Niemcom
najbogatszej czesci Slaska walnie sie do tego przyczynila.
    • szwager_z_laband Re: Kto przegrou I Wojna Swiatowa? 18.11.05, 13:28
      Jajn, na tyn temat idzie tysz tak kuknonc, ize jednak tyn co na tym straciou
      tyn przegrou. A Wersal to juz przeca konsekfyncja tyj wojny. Abo?

      Niywiym eli znosz tyn tekst(?):
      Na dalszy przebieg historii Europy po zakończonej pierwszej wojnie światowej w
      decydujący sposób wpłynęły warunki pokoju, które ustalone zostały w czasie
      obrad konferencji pokojowej w Wersalu. Konferencja ta stojąca pod
      przywództwem "wielkiej trójki", do której zaliczano prezydenta USA, Woodrow
      Wilson, premiera Wielkiej Brytanii, Lloyd George i premiera Francji Georges
      Clemenceau, rozpoczęła obrady w styczniu 1919 roku. Za podstawę rokowań
      pokojowych służyły 14 punktów, ogłoszone 8 stycznia 1918 roku przez Wilsona.
      Ich zasadniczą częścią było prawo do samostanowienia narodów. Pomiędzy "wielką
      trójką" doszło do ostrych starć przy interpretacji tych punktów. Wilson musiał
      pogodzić się z tym, że przy ostatecznym ustalaniu warunków pokoju nie kierowano
      się jego 14 zasadami pokojowymi. Na terenie Europy wschodniej nie można było
      wogóle tych zasad stosować, jako że nie istniały na tym obszarze czyste granice
      etniczne.

      Przed rozpoczęciem rokowań pokojowych w Wersalu, do których nie były
      dopuszczone delegacje pokonanych państw, musiano najpierw uregulować spory
      wynikłe pomiędzy aliantami, związane z często sprzecznymi obietnicami, będące
      treścią różnych układów tajnych, zawartych pomiędzy aliantami jeszcze w trakcie
      trwania działań wojennych, l tak w roku 1915 Włochom za przyłączenie się do
      aliantów obiecano południowy Tirol, część Słowenii i północne wybrzeże
      Adriatyku. Wybrzeże Adriatyku obiecano również w roku 1917 Serbii. Także
      Włochom jak i Grecji obiecano tereny Turcji. Tereny Palestyny obiecano Arabom w
      zamian za okazaną Anglii solidarność, jak też pod naporem syjonistów Żydom.
      Anglia i Francja musiała też wyjaśnić wzajemne strefy wpływów kolonialnych.
      Anglia nie zdołała zrealizować swoich planów otrzymania wszystkich kolonii
      niemieckich. 7 maja 1919 pierwszy i ostatni raz do udziału w konferencji
      dopuszczono delegację niemiecką, której przewodniczył minister spraw
      zagranicznych Graf Brockdorff-Rantzau. W tym dniu wręczone zostały
      przedstawicielom pokonanych Niemiec warunki pokoju. Do zebranych przemówił
      przewodniczący konferencji pokojowej, Clemenceau:

      "Moi Panowie delegaci Rzeszy Niemieckiej! Nie ma tu ani miejsca ani czasu na
      wypowiadanie zbędnych słów. Widzicie przed sobą upoważnionych przedstawicieli
      małych i dużych państw, które zjednoczyły się, aby doprowadzić do końca
      wymuszoną na nich straszną wojnę. Przyszła godzina ciężkiego rozliczenia.
      Prosiliście nas o pokój. Jesteśmy skłonni Warn go udzielić. Przekazujemy Warn
      tutaj książkę, która zawiera nasze warunki pokoju. ..."

      Na te słowa odpowiedział Brockdorff-Rantzau: "Nie mylimy się o zasięgu naszej
      porażki i stopniu naszej bezsilności. Wiemy, że siła niemieckiej broni została
      złamana; znamy potęgę nienawiści, która jest tu kierowana w naszym kierunku i
      słyszeliśmy namiętne żądania, które każą nam zwycięzcy zapłacić i które mają
      nas ukarać jako winnych. Od nas wymaga się, abyśmy uznali naszą wyłączną winę;
      takie oświadczenie byłby w naszych oczach kłamstwem. ... ".

      Historyk Helmut Diwald pisał o konferencji pokojowej, że w Wersalu nie
      obradowli zwycięzcy wojny z pokonanymi na temat warunków układu pokojowego. W
      Wersalu zwycięzcy wojny uczynili z siebie sędziów. Bezwzględne wyegzekwowanie
      postanowień wersalskich wspierała przytłaczająca przewaga militarna aliantów,
      jako że wojsko niemieckie jak i armie państw z Niemcami sprzymierzonych w
      międzyczasie zostały rozbrojone. Zwycięzcy alianci ogłosili pokonanych za
      oskarżonych i obwinili ich o największe w historii przestępstwo. Przeciwko
      pokonanym obradowano przy nieobecności oskarżonych. Oskarżeni nie otrzymali też
      żadnej możliwości obrony. Wyrok wersalski przekzano w formie ultimatum.
      Postanowienia wersalskie z roku 1919 z reguły określa się mianem "układu
      wersalskiego". Tylko że układ zawierają dwie przeciwne strony. Natomiast 440
      uzgodnień dokumentu wersalskiego podyktowali wyłącznie zwycięzcy. Rząd
      niemiecki został zmuszony przez postawienie mu ultimatum do podpisania "dyktatu
      wersalskiego". Bez dyskusji i bez możliwości złożenia prawnych zastrzeżeń
      wymagano podpisania, że Niemcy - jak stwierdzał artykuł 231 - wraz z ich
      sojusznikami "wywołali tą wojnę", narzucili ją rządom alianckim i są przez to
      odpowiedzialni za wszystkie straty i zniszczenia wojny. Tym samym wszyskich
      innych uczyniono za niewinnych.

      Prawną podstawą wszystkich układów, w tym także układów państwowych i
      pokojowych, jest i zawsze była zasada wolnego dojścia do porozumienia i
      zasada "wiary i zaufania". Zasada wiary i zaufania "wymaga od każdego takiego
      postępowania, które w podobnych okolicznościach okazałby myślący rozsądnie i
      uczciwie człowiek". Bez wątpliwości układ pokojowy musi również odzwierciedlać
      różną sytuację zwycięzcy i pokonanego. Pomimo tego, lub lepiej właśnie dlatego
      zakończona zwycięsko wojna nie zwalnia zwycięzcy od obowiązku postępowania w
      zgodzie z obowiązującym prawem międzynarodowym. Układ pokojowy, którego
      zakończenie wymuszone zostało przez zagrożenie użycia gwałtu militarnego, jest
      nieważny, jako że takie wymuszenie w największym możliwym stopniu kaleczy prawo
      międzynarodowe. To miało miejsce zarówno w roku 1919, jak i w roku 1945.
      Wersalski układ pokojowy skaleczył fundamentalne zasady prawne. Zwycięzcy nie
      uważali nawet za konieczne, zachować chociażby tylko pozory prawa. Sposób, w
      jaki ten układ zawarto jak i jego artykuł 231, który obwiniał wyłącznie
      Niemieców za winę wybuchu wojny, jak też inne jego orzeczenia, okoliczności
      zawarcia i podpisania, były powodem, dlaczego układ ten bez wyjątku określano w
      Niemczech za "dyktat pokojowy". O dyktacie pokojowym mówili też liczni
      krytyczni przedstawiciele aliantów. Obciążenie Niemców winą za wybuch wojny,
      jest do dzisiaj widoczne w opinii społecznej krajów europejskich. Dalej na
      skutek przeprowadzonej po roku 1945 "reedukacji" Niemiec, utrwaliła się także w
      świadomości mas niemieckich. Te rozważania nie mają jedynie znaczenia
      teoretycznego, tu nie rozchodzi się tylko o mało istotne urażenie, czy moratną
      dyskwalifikację lub abstrakcyjne zaszeregowanie Niemców za naród przestępczy. Z
      centralnego artykułu 231 o niemieckiej winie wywodziło się uzasadnienie żądań
      reparacyjnych, aneksji wielkich obszarów ziem i międzynarodowa diskryminacja
      Rzeszy Niemieckiej. Premier Wielkiej Brytynii, Lloyd George, który
      przewodniczył delegacji angielskiej na konferencję wersalską, określił jeszcze
      raz 3 maja 1919 roku w czasie trwania londyńskich rozmów na temat reparacji
      finansowych, że "dla aliantów wina niemiecka za wybuch wojny jest zagadnieniem
      podstawowym. Ona stanowi fundament, na którym zbudowano układ wersalski. Jeżeli
      by ją odrzucono lub podważono, zniszczony zostałby cały układ."

      Polityka zagraniczna wszystkich rządów Rzeszy Niemieckiej lat 1919 do 1938
      miała ten sam główny cel: rewizję Wersalu. Jako że alianci nie okazywali
      gotowości do jego rewizji, rządy niemieckie próbowały osiągnąć ten stan rzeczy,
      jaki zostałby uzyskany, gdyby pozwolono Niemcom brać udział w obradach
      wersalskich. Niemiecki minister spraw zagranicznych, Graf Brockdorff-Rantzau po
      wręczeniu mu w maju 1919 roku propozycji tekstu układu, powiedział: "Układ ten
      stoi w ostrym przeciwieństwie do uzgodnionych podstaw trwałego pokoju. Prawie
      że żadne z propozycji postanowień układu nie odpowiada uzgodnionym warunkom (w
      momencie zawieszenia broni) i projekt układu żąda w kwestii terytorialnej
      aneksji czystoniemieckich terenów i ucisk ludności niemieckiej. On przynosi z
      sobą całkowity upadek niemieckiego życia gospodarczego i prowadzi naród
      niemiecki do niespotykanego w historii świata niewolnictwa. Realizacja tej
      propozycji układu przyniosłaby dla całego świata nowe n
      • szwager_z_laband Re: Kto przegrou I Wojna Swiatowa? 18.11.05, 13:29
        Realizacja tej propozycji układu przyniosłaby dla całego świata nowe
        nieszczęście." Marszałek Francji Ferdinand Foch, w roku 1918 dowódca naczelny
        wojsk alianckich we Francji, tak się wyraził o układzie pokojowym: "To nie jest
        pokój. To jest zawieszenie broni na dwadzieścia lat!"

        W proteście przed podpisaniem układu, cały rząd niemiecki podał się do dymisji.
        Zanim nowy rząd zdecydował się na jego podpisanie, wysłano do Wersalu ostatnią
        notę protestacyjną o następującej treści: "Rząd Republiki Niemieckiej przyjął z
        oburzeniem do wiadomości ostatnie zawiadomienie aliantów i rządów
        sojuszniczych, że alianci zdecydowani są do wyegzekwowania przy użyciu skrajnej
        przemocy przyjęcia przez Niemcy tych warunków pokoju, które bez posiadania
        znaczenia materialnego, kierują się celem pozbawienia narodu niemieckiego
        własnej czci. Ten akt przemocy nie skaleczy dumy narodu niemieckiego. Naród
        niemiecki nie posiada po strasznych cierpieniach ostatnich lat żadnych środków
        obrony zewnętrznej. Ustępując potędze siły i nie zmieniając przez to
        przekonania o niesłychanej niesprawiedliwości warunków pokoju, rząd Republiki
        Niemieckiej oświadcza, że jest gotowy do przyjęcia i podpisania narzuconych
        przez aliantów i inne kraje sprzymierzone warunków pokoju."

        Do najpoważniejszych skutków warunków pokoju należały duże straty terytorialne,
        w tym znaczne terytoria, które zamieszkane były wyłącznie lub w większości
        przez ludność niemiecką i które przekazano pod zwierzchnictwo innych krajów,
        bez przeprowadzenia głosowania ludności. To stało w jaskrawej sprzeczności z
        gwarantowanym przez prezydenta Wilsona prawie do samostanowienia narodów. Do
        terenów odebranych Niemcom należały Alzacja-Lotaryngia, Prusy Zachodnie,
        Prowincja Poznańska, część Górnego Śląska, tereny nad Niemnem, północny
        Schleswig i inne. Prawie że czystoniemieckie misto Gdańsk oddano pod zarząd
        Ligi Narodów. Zagłębie Saary i lewobrzeżne tereny wzdłuż rzeki Renu z miastami
        Kolonia, Koblenz, i Mainz zostały zajęte na początkowy okres 15 lat. Tym samym
        Fancji nie udało się zrealizować oderwania lewobrzeżnych terenów rzeki Ren od
        reszty Niemiec. Mieszkańcy Austrii i terenów sudeckich wielokrotnie wyrazili
        wolę połączenia się z Niemcami, powołując się przy tym na prawo do
        samostanowienia. To życzenie jednak alianci odrzucili i zabronili przyłączenia.
        Włochy otrzymały obiecane już w roku 1915, jako dar za przejście na stronę
        aliantów, południowy Tirol, który zamieszkany był przez ludność niemiecką.
        Tereny lewobrzeżnego Renu zostały zdemititaryzowane, liczba wojska niemieckiego
        ograniczono do 100 tys. żołnierzy, niemiecki sztab generalny został rozwiązany,
        lotnictwo zabronione. Całą flotę handlową skonfiskowano, jak też cały niemiecki
        majątek zagraniczny. Rzeki niemieckie zostały umiędzynarodowione. Na podstawie
        artykułu 236 układu pokojowego zadecydowano, że całe życie gospodarcze i
        finansowe Niemiec podporządkowane zostało pod służbę obsługi odszkodowań
        wojennych. Cała suma odszkodowań wojennych narzucona do spłaty Niemcom wynosiła
        223 miliardów Goldmark. Jako końcowy rok spłaty ustalono rok 1963. Alianci
        ustalili, że wszystkie paragrafy konstytucji niemieckiej, które kolidują z
        układem wersalskim są nieważne. Suwerenność niemiecka była przez to silnie
        ograniczona. Alianci zostawili sobie prawo w każdym momencie zainterweniować
        militarnie. Postanowienia wersalskie mieszały się bezpośrednio do niemieckiego
        życia wewnętrznego. Do tego czasu żaden inny układ w historii Europy (może
        jedynie za wyjątkiem układu pokojowego po wojnie trzydziestoletniej z roku
        1648, gdzie również Francja odgrywała decydującą rolą), nie wmieszał się tak
        silnie i tak głęboko w realia polityczne Niemiec. Przy wszystkim należy jednak
        dodać, że gdyby Niemcy wygrali wojnę, warunki pokojowe byłyby prawdopodobnie
        podobnie bzdurne. F. Miksche w książce "Das Ende der Gegenwart" przytacza przy
        omawianiu wersalskich warunków pokojowych i ich oddziaływania na przyszłość
        słowa szweckiego kanclerza Oxenstierna wypowiedziane w związku z zawartym
        układem pokojowym po wojnie trzydziestoletniej (1648) i skierowane do jego
        syna: "Czy nie wiesz mój synu, jak mało rozsądku (zrozumienia) rządzi światem?".

        Z układem wersalskiem związane są wszystkie komplikacje i sytuacje kryzysowe
        Republiki Wajmarskiej, do których należały również zażarte walki partii
        niemieckich pomiędzy sobą. Wersal dopomógł w dużej mierze przy narodzinach
        hitlerowskiej "Trzeciej Rzeszy". Prezydent RFN, Heuss, pisał w swojej książce,
        że "miastem narodzin ruchu narodowych socjalistów nie było Monachium, lecz
        Wersal." Hipoteka tego układu obciążała od początku egzystencję pierwszej
        niemieckiej republiki. Christian Graf von Krockow, poważany także w Polsce
        publicysta, wywodzący się z arystokratycznego rodu wschodniego Pomorza, pisał:

        "Co za przekleństwo ciążyło nad Republiką Wajmarską. Co przeszkadzało
        większości jej obywateli przyjąć ją za własną. Dlaczego nie udało się Niemcom
        zaprzyjaźnić się z demokracją i rozwinąć nową świadomość w oparciu o zasadę
        wolności i równości. ... Dyktat wersalski obciążał Niemcy dużymi stratami
        terytorialnymi, przede wszystkim na wschodzie przez polski korytarz, który
        odciął Prusy Wschodnie od reszty Rzeszy, jednostronnym rozbrojeniem aż do stanu
        praktycznej bezbronności, strasznie wygórowanymi i w ich wysokości na początku
        nie ustalonymi żądaniami reparacyjnymi, i w końcu z urażającym godność
        twierdzeniem o ponoszeniu wyłącznej winy za wybuch wojny. Mądrość z pewnością
        nie prowadziła wtedy pióra, lecz zły doradca - strach. Szczególnie w przypadku
        Francji. Po perturbacjach wyczerpania i zgrozy, w obliczu jeszcze co z
        największym wysiłkiem odpartej niemieckiej przewagi, istniała już obawa przed
        przyszłym. Stąd wzięło się też dążenie do czegoś w rodzaju wojny prewencyjnej,
        tyko że przy pomocy użycia innych jak bezpośrednich środków militarnych, aby
        utrzymać rywala na ziemi. Był to rzeczywiście pokój?" Jeszcze przed 200 laty, w
        roku 1795, filozof z Królewca, Immanulel Kant, pisał: "Nie można tego uważać za
        porozumienie pokojowe, co w potajemnym zastrzeżeniu tworzy substancję przyszłej
        wojny. W takim przypadku mianoby przecież tylko do czynienia z zwykłym
        zawieszeniem broni, odroczeniem wrogich poczynań, a nie pokojem."

        W roku 1919 oburzenie niemieckich polityków, niezależnie od przynależności
        partyjnej, było ogromne i starano się z dużym zaangażowaniem doprowadzić do
        zmian twardych warunków pokojowych. Graf Brockdorff-Rantzau mówił w Wersalu
        dalej: "Nie chcę odpowiadać zarzutami na zarzuty. Ale jeżeli wymaga się od nas
        pokuty, to nie można zapomnieć o zawieszeniu broni. 6 tygodni trwało, aż go
        otrzymaliśmy, 6 miesięcy aż zapoznano nas z Waszymi warunkami pokoju.
        Przestępstw dokonanych w wojnie nie można usprawiedliwić. Ale do nich dochodzi
        w walce o zwycięstwo, w staraniach o narodowe przetrwanie, w zapaleniu, które
        tępi sumienie narodów. Za to 100 tys. niezaangażowanych w działaniach
        wojennych, którzy zginęli począłwszy od 11 listopada (1918) na skutek blokady
        (portów niemieckich przez aliantów), zabiła zimna kalkulacja naszych
        przeciwników, przeprowadzona już po uzyskaniu i zatwierdzeniu zwycięstwa.
        Myślicie o tym, jeżeli mówicie o winie i pokucie? Skalę winy wszystkich
        zaangażowanych mogą ustalić bezstronne badana, neutralna komisja, która dopuści
        do głosu wszystkie główne strony tragedii i przed którą zostaną otwarte archiwa
        wszystkich. Myśmy żądali przeprowadzenia takich badań i powtarzamy to żądanie."

        Jednak zwycięzcy, przede wszystkim Francja, pozwoliły na dokonanie tylko
        niewiele korektur. Niemieckich polityków szczególnie oburzało obwinianie
        Niemiec o ponoszenie wyłącznej winy za wybuch wojny. Graf Brockdorff-Rantzau:

        "Naród niemiecki był wewnętrznie przygotowany na to, aby pogodzić się z ciężkim
        losem, jeżeli by nie zmieniono więcej poprzednio uzgodnionych
        • szwager_z_laband Re: Kto przegrou I Wojna Swiatowa? 18.11.05, 13:31
          "Naród niemiecki był wewnętrznie przygotowany na to, aby pogodzić się z ciężkim
          losem, jeżeli by nie zmieniono więcej poprzednio uzgodnionych (w momencie
          zawieszenia broni) podstaw pokoju. Pokój, którego nie da się przed światem
          obronić powołując się na prawo, będzie wzniecał ciągle nowe opory skierowane
          przeciw niemu. Żaden nie jest w stanie go podpisać, jako że nie jest on do
          wypełnienia."

          Nowy rząd Rzeszy pod przewodnictwem Gustava Bauer (SPD), protestował wprawdzie
          jeszcze w czerwcu 1919 roku przeciwko decyzjom tego dokumentu, lecz również bez
          sukcesu. Bauer przemawiał w Reichstagu krótko przed przyjęciem decyzji
          wersalskich:

          "Alianci odrzucają każdą modyfikację i zastrzeżenie i żądają przyjęcia dyktatu
          pokojowego w niezmienionej formie. ... l przez to stoimy przed strasznym
          pytaniem, odrzucić lub bezwarunkowo podpisać. Rząd Rzeszy wczoraj zaproponował
          warunkowe podpisanie i do tego otrzymał wsparcie Waszej większości.
          Wymagaliście, że musi zostać uczyniona jeszcze ostatnia próba, aby uratować
          przynajmniej coś z tych dobrych ideałów, o które rzekomo nasi przeciwnicy
          walczyli dla dobra ludzkości. Panie i Panowie, nasza nadzieja, aby do naszych
          przeciwników dotarł jedynie warunek zachowania honoru, nie była zbyt duża. Ale
          gdyby była ona nawet jeszcze mniejsza, musiano jej dokonać. Teraz, gdy się ona
          nie powiodła ..., może i musi cały świat dowiedzieć się, że tu dochodzi do
          gwałtu nad całym pokonanym narodem, jak poprzednio nad żadnym innym narodem."

          Socjaldemokratyczny kanzlerz Rzeszy czuł się w obliczu nastałego zagrożenia
          zmuszony, zaapelować do posłów parlamentarnych, pomimo posiadanych dużych
          zastrzeżeń, aby poparli podpisanie układu. Gustav Bauer mówił dalej: "Podpisać,
          to jest moja propozycja, którą muszę uczynić w imieniu całego rządu. Powody,
          które zmuszają nas do wsparcia tej propozycji, są te same co wczoraj. Tylko że
          teraz dzieli nas tylko termin 4 godzin od ponownego rozpoczęcia
          nieprzyjacielskich działań. Nie możemy dopuścić do nowej wojny, nawet gdybyśmy
          posiadali potrzebną do tego broń. Jesteśmy bezbronni. Bezbronność nie jest
          jednak równoznaczna z brakiem godności. Z pewnością nasi przeciwnicy chcą
          pozbawić nas godności. Co do tego nie ma wątpliwości. Lecz ta ponowna próba
          uszkodzenia naszego honoru, odbije się pewnego dnia na inicjatorach, jako że to
          nie jest nasza godność, którą niszczy się w tej światowej tragedii."

          Układ podpisał 28 czerwca 1919 roku nowy niemiecki minister spraw
          zagranicznych, Hermann Müller. Układ wersalski, który wszedł w życie 10
          stycznia 1920 roku, był w kolejnych dziesiątkach lat silnie zwalczany głównie
          przez ugrupowania ekstremistycznej prawicy. Opowiadający się za jego przyjęciem
          niemieccy politycy, byli politycznie szkalowani, chociaż było powszechnie
          znane, że do jego podpisania doszło tylko przy użyciu ultimatum militarnego i
          politycy ci nie mogli postąpić inaczej. Prowadzona kampania hecy skierowana
          przeciwko temu układowi, pomogła w osiągnięciu propagandowych i politycznych
          sukcesów pojawiającemu się ruchowi narodowych socjalistów. Dla zrozumienia
          znaczenia Wersalu na dalszy przebieg historii Niemiec, Europy i świata, wydaje
          się być ważne, aby przytoczyć słowa Adolfa Hitlera, zaczerpnięte z jego wydanej
          w 1926 roku książki "Mein Kampf":

          "Jak w roku 1919 Niemców obarczono układem pokojowym, należało posiadać
          usprawiedliwioną nadzieję, że właśnie ten instrument bezgranicznego ucisku,
          doprowadzi do okrzyku wspierającego niemiecką wolność. Układy pokojowe, których
          żądania trafiają narody jak uderzenie biczem, są powodem do rozniecenia
          sprzeciwu przy pierwszej nadarzającej się okazji. Co można było z tego układu
          pokojowego zrobić. Jak możnaby było ten instrument bezgranicznego szantażu i
          haniebnego poniżenia w rękach zdecydowanego rządu wykorzystać za środek, który
          wzburzyłby narodową namiętność aż do stanu wrzenia. Jak możnaby było przy
          genialnym propagandystycznym wykorzystaniu sadystycznego okrucieństwa
          doprowadzić obojętność całego narodu do oburzenia, a oburzenie podsycić do
          czystej wściekłości." Nacjonalsocjalistom rzeczywiście udało się podburzyć
          emocje przeciwko temu układowi i uczynić go odpowiedzialnym za wszystkie
          negatywne objawy niemieckiej polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Z powodu
          wystąpienia Niemiec z Ligi Narodów, Hitler przemawiał w październiku 1933 roku:

          "Wersalski układ pokojowy nie wydaje się być tym, który przyniósł luckości
          ostateczny pokój, lecz raczej utrwalił w niej bezgraniczną nienawiść.
          Konsekwencji tego nie można uniknąć. Jeżeli ostatecznie prawo ustępuje
          przemocy, trwała niepewność będzie zakłócać i ograniczać przebieg wszystkich
          normalnych funkcji w życiu narodów. Podczas zawierania tego układu, zapomniano
          całkiem, że odbudowę nie może gwarantować praca niewolnicza jednego zgwałconego
          narodu, lecz tylko pełna zaufania współpraca wszystkich. Pierwszym warunkiem
          takiej współpracy jest przezwyciężenie psychozy wojny. Dalej nie można
          problematycznego pytania winy za wybuch wojny wyjaśnić historycznie przez to,
          że zwycięzca każe pokonanemu podpisać w wstępie do układu pokojowego własne
          oświadczenie winy." l jeszcze krótko przed końcem Trzeciej Rzeszy 30.1.1945 z
          okazji 12 rocznicy przejęcia władzy, wskazał Hitler na układ wersalski i jego
          rzeczywiste lub mniemane konsekwencje: "Przez układ wersalski planowo
          zapoczątkowany i prowadzony proces gospodarczej degradacji i zniszczenia
          demokratycznej republiki, doprowadził stopniowo do utrwalenia się zjawiska 7
          mil. bezrobotnych, 7 mil. pracujących w niepełnym wymiarze czasu, zniszczonym
          rolnictwie, zniszczonym przemyśle i rzemiośle i odpowiadającym warunkom
          zaprzestaniu handlu. Niemieckie porty były tylko cmentarzyskiem okrętów,
          sytuacja finansowa Rzeszy zagrażała w każdym momencie załamaniem się nie tylko
          państwa, lecz także landów i gmin."

          W związku z powyższym należy dodać, że w latach 20-stych politykom niemieckim
          udało się doprowadzić do rewizji niektórych warunków układu, w tym szczególnie
          sprawy reparacji finansowych. Sebastian Haffner pisze w swojej dobrej
          książce "Anmerkungen zu Hitler": "Układ ten był rzeczywiście tym, za co uważali
          go obrażeni Niemcy, mianowicie dyktatem. On nie był uzgodniony tak jak inne
          poprzednie europejskie układy pokojowe w rokowaniach, przy czym leży w naturze
          rzeczy, że w rokowaniach silniejsza jest pozycja zwycięzcy, jednak formalny
          udział pokonanego jest równorzędny, przez co zachowana zostaje jego godność i
          jego współodpowiedzialność za przestrzeganie uzgodnionych postanowień, co
          wspiera je moralnie. Temu przeciwnie niemiecki podpis pod wyrokowane i
          uzgodnione bez udziału Niemiec warunki pokoju, został wymuszony przez
          postawienie ultimatum rozpoczęcia nowych działań wojennych. To przyczyniło się
          do tego, że Niemcy nie czuli się zobowiązani dotrzymać tych warunków, które
          podpisali pod groźbą użycia przemocy. Nawet nie trzeba było licznych godzących
          cześć, dyskryminujących i szykanujących postanowień, których układ ten był
          pełny, aby wzmocnić Niemców w przekonaniu, że muszą doprowadzić do zrzucenia
          wersalskich kajdanów. Tym zamiarem kierowała się cała niemiecka polityka
          zagraniczna lat 1919-1939, w czasie Republiki Wajmarskiej, jak i pod Hitlerem."
          Z pięć przedwojennych mocarstw europejskich w Wersalu rozbito Austro-Węgry,
          natomiast Rosję wyłączono z rokowań. Miejsce Rosji zajęły USA, które jednak
          szybko wycofały się z koalicji zwycięzców, odmówiły ratyfikacji układu i nie
          czuły się zobowiązane do przestrzegania postanowień wcześniejszych sojuszników.
          Sebastian Haffner pisze dalej: "Praktycznie od początku układ wersalski
          gwarantowała tylko Wielka Brytania i Francja. ... Ta baza była jednak za słaba.
          Jako że Rzesza Niemiecka nie została w swojej substancji naruszona,... Niemcy
          okazały się zbyt mocne, aby Francji i Anglii udało się obciążyć je na dłużej
          zapisanymi w Wersalu papie
          • szwager_z_laband Re: Kto przegrou I Wojna Swiatowa? 18.11.05, 13:33
            Ta baza była jednak za słaba. Jako że Rzesza Niemiecka nie została w swojej
            substancji naruszona,... Niemcy okazały się zbyt mocne, aby Francji i Anglii
            udało się obciążyć je na dłużej zapisanymi w Wersalu papierowymi
            ograniczeniami. Nowoutworzone małe państwa, które wypełniły przestrzeń
            wcześnejszych Austro-Węgier, były jakby przeznaczone, aby po otrząsnięciu się
            Niemiec z szoku porażki i przezwyciężeniu powojennego wyczerpania, stały się
            niemieckimi satelitami. W Wersalu zepchnięto Niemcy nie tylko przez obraźliwe
            traktowanie na drogę rewizjonizmu i rewanżu, lecz także posługując się
            wszystkimi środkami drogę tą przygotowano."

            Stwierdzić należy, że układ pokojowy z Wersalu, dopomógł zniszczyć pierwszą
            niemiecką republikę, wzmocnił siły radykalne i conajmniej ułatwił wzrost
            politycznego znaczenia nacjonalsocjalistów. W tej sprawie powszechnie
            akceptowany jest osąd niedawno zmarłego, znanego i zasłużonego niemieckiego
            historyka Golo Mann:

            "Układ pokojowy był nieszczęściem. Go zrozumieć, jako że o usprawiedliwieniu
            nie jest tu mowa, można tylko przez to, że za jednym nieszczęściem przychodzi
            najczęściej drugie, że ci panowie, którzy doprowadzili i prowadzili wojnę, nie
            byli w stanie przemienić się w panów dobrego pokoju. Amerykański prezydent,
            Willson, chciał rozerwać łańcuch zła i wprowadzić prawo wszędzie tam, gdzie do
            tej pory nie było sprawiedliwości. To mu się jednak nie udało. Prawem można by
            się było tylko wtedy kierować, jeżeli wszystkie zaangażowane państwa, narody i
            ludzie byliby sprawiedliwi. Tak długo, jak długo takimi nie byli, a nie
            należało oczekiwać, że właśnie w tym wyludnionym, zniszczonym, ciemnym,
            mściwym, historycznym momencie, takimi się staną. W najlepszym przypadku
            mogłoby dojść do praktycznych rozwiązań, ostrożnych kompromisów między
            mocarstwami, między życzeniami słabszych i historycznie poczynionymi twardymi
            faktami. Nie stosowano prawa lecz własnowolne, chciwe, krótkowzroczne podstępy,
            obłudy, o których dziś się niechętnie wspomina, a najlepiej wogóle by nie
            wspominano, lecz o których należy wspominać, jako że bez wiedzy o tym nie można
            zrozumieć tego, co nastąpiło. Splot fałszerstw ciążył jak młyńskie koło
            zawieszone na szyji nowej niemieckiej republiki i obciążył przyszłość naszej
            biednej Europy, tak jak obarczyła ją wojna, która zakończona z większym
            rozsądkiem, nie byłaby w stanie tak źle na nią wpłynąć."
        • ballest Re: Kto przegrou I Wojna Swiatowa? 18.11.05, 13:42
          Nie bylo Zwyciestwow Laband, byl rozejm, choc wymuszony przez wewnetrzne
          rozruchy w Niemczech:
          "Nasilenie się nastrojów rewolucyjnych w Europie Środkowej, abdykacja cesarza
          niemieckiego Wilhelma II oraz dążenia narodowo wyzwoleńcze południowych Słowian
          ułatwiły rozpoczęcie rozmów w sprawie rozejmu. Ostatecznie 11 listopada 1918r
          podpisano rozejm w Compiegne niedaleko Paryża."

          Rozejm nie jest kapitulacja, kapitulacje z tego rozejmu zrobili Francuzi,
          Anglicy i Amerykanie.
          --
          pyrsk
          Ballest
          • szwager_z_laband Re: Kto przegrou I Wojna Swiatowa? 18.11.05, 14:19
            gynau o to mi idzie :)
Pełna wersja