Dodaj do ulubionych

zykejcie ino po Warszawsku ...

30.12.05, 19:44
... a wasze grzychy wom odpuszczom!

"Abp Dziwisz: Nie módlcie się po góralsku
Bartłomiej Kuraś 30-12-2005, ostatnia aktualizacja 30-12-2005 09:47

Na Podhalu wielkie poruszenie. Arcybiskup Stanisław Dziwisz zakazuje używania
w
liturgii góralskiej gwary i melodii. Nie będzie można czytać np. Nowego
Testamentu po góralsku, choć w wielu parafiach robi się to od lat.

Arcybiskup Dziwisz w liście do proboszczów "Pro memoria o tzw. Mszach św. w
góralskiej oprawie" podkreśla: "Bez wątpienia rozmaite ludowe zwyczaje, piękno
góralskich strojów, śpiew i muzyka, wystrój świątyń przyczyniają się do
głoszenia chwały Pana. Pamiętać jednak trzeba, że piękna świętej liturgii nie
można sprowadzać do turystycznej atrakcji. Dlatego elementy góralskiej
tradycji
mogą pojawiać się w liturgii, lecz tylko w sposób bardzo wyważony i
dopuszczony
przez normy liturgiczne. (...) Już teraz pragnę, by podczas sprawowania Mszy w
liturgii słowa nie zastępować zatwierdzonych tekstów czytaniami i psalmami
pochodzącymi z wydanego niedawno tłumaczenia Nowego Testamentu na gwarę
góralską. (...) Nie powinno się też używać w liturgii popularnych góralskich
melodii, które nie zawsze pasują do religijnego tekstu i sakralnej
przestrzeni".

- Arcybiskup przypomniał tylko zasady watykańskiej Kongregacji do Spraw Kultu
Bożego, które zostały ogłoszone w 1984 r. - tłumaczy ksiądz Robert Nęcek,
rzecznik krakowskiej Kurii Metropolitalnej. - Zrobił to teraz, bo za
pośrednictwem mediów docierały do nas coraz liczniejsze doniesienia o
organizowaniu na Podhalu nabożeństw w gwarze góralskiej, a to jest sprzeczne z
wytycznymi Kongregacji do Spraw Kultu Bożego.

Góralska modlitwa to tradycja

List wywołał na Podhalu wielkie zdziwienie. - Góralska oprawa nie zniknie z
nabożeństw w mojej parafii - zapewnia ks. Mirosław Drozdek, kustosz
sanktuarium
na zakopiańskich Krzeptówkach, w którym za pośrednictwem telewizji w kwietniu
cała Polska mogła oglądać modlących się gwarą za Jana Pawła II górali. -
Trzeba
jednak uszanować stanowisko arcybiskupa. Choć czekamy jeszcze na oficjalny
dekret w tej sprawie, bo list metropolity traktujemy na razie jako wskazania.

Ks. Drozdek dodaje, że z sanktuarium na Krzeptówkach nie znikną górale ze
skrzypcami. - Ciągle będzie tu można usłyszeć góralskie pieśni. Niekoniecznie
podczas samej mszy świętej, ale na przykład tuż po niej i tuż przed nią -
podkreśla.

Stanowisko Kurii Metropolitalnej nie tylko podhalańskim duchownym nie
przypadło
do gustu. - Wiele pięknych kolęd, śpiewanych w okresie świąt Bożego
Narodzenia,
ma góralski rodowód, choćby "Malućki, malućki". Wiele góralskich nut oddaje
wielokrotnie lepiej świąteczną metafizykę niż półgodzinne kazanie księdza -
uważa Wojciech Mróz, jeden z najbardziej znanych zakopiańczyków i felietonista
chętnie czytanego przez górali "Tygodnika Podhalańskiego". - Trudno ludziom
zakazać modlitwy w języku ich ojców i dziadów. Jeżeli górale na święta
ubierają
się w swoje stroje, śpiewają po góralsku kolędy i modlą się w gwarze, to znak,
jak bardzo ta wiara wrośnięta jest w ich życie. Nie sądzę, aby Pan Bóg chciał,
by przychodzili do niego jak do urzędu - w marynarkach i krawatach, z modlitwą
napisaną poprawną polszczyzną.

Słowa z góralskiej Ewangelii według św. Mateusza

"Jak przyniesies swój podarunek do ółtorza i hań se przybocys, ze twój brat mo
do cie uraze, ostow tyn podarunek, przed ółtorzem i idź pojednać się piyrwyj
ze
swoim bratem! Pote się wróć i okfiaruj swój padarunek! Udobruchoj się ze swoim
prociwnikiem wartko, pokielaś ś nim w dródze, coby cie ón nie podoł do sondu,
a
syndzia nie oddoł hajdukowi, i coby cie nie dali do hereśtu" (Mt 5, 23-33).

ŹRÓDŁO:



Bartłomiej Kuraś"

Obserwuj wątek
    • rita100 Re: zykejcie ino po Warszawsku ... 30.12.05, 19:51
      "Na Podhalu wielkie poruszenie. Arcybiskup Stanisław Dziwisz zakazuje używania
      w liturgii góralskiej gwary i melodii. Nie będzie można czytać np. Nowego
      Testamentu po góralsku, choć w wielu parafiach robi się to od lat."

      Właśnie dziś słyszałam audycję o tym, że będą korekty i zakazy - a motywują to
      tym , że turyści idą na góralskie msze z ciekawości i by się pośmiać .

      Co za bzdury tak sądzić - turyści idą, bo im się taka masza podoba, nie jest
      nudna i jest bardziej ciekawsza. Może nawet turyści bardziej ciągną do
      tradycji ?
    • slezan Obsesja:-) 31.12.05, 00:26
      Wy już nawet ze stanowiska watykańskiej kongregacji potraficie zrobić dowód na
      polski nacjonalizm:-).
      Swoja droga "GW" mogłaby wykazać większy profesjonalizm. Nie chodzi o zwykłą
      modlitwę ale o teksty liturgiczne. I tu jest sprawą oczywistą, że teksty
      niezatwierdzone nie mogą być stosowane w liturgii. Góralscy duchowni, którym na
      tym zależy, powinni podjąć starania o uzyskanie oficjalnego zatwierdzenia dla
      liturgii w swoim języku.
      • rico-chorzow Re: Obsesja:-) 31.12.05, 00:33
        slezan napisał:

        > Wy już nawet ze stanowiska watykańskiej kongregacji potraficie zrobić dowód na
        > polski nacjonalizm:-).
        > Swoja droga "GW" mogłaby wykazać większy profesjonalizm. Nie chodzi o zwykłą
        > modlitwę ale o teksty liturgiczne. I tu jest sprawą oczywistą, że teksty
        > niezatwierdzone nie mogą być stosowane w liturgii. Góralscy duchowni, którym na
        >
        > tym zależy, powinni podjąć starania o uzyskanie oficjalnego zatwierdzenia dla
        > liturgii w swoim języku.


        Wybierzmy się do Ameryki Południowej,ileż to języków.
      • sloneczko1 Re: Obsesja:-) 31.12.05, 00:34
        slezan napisał:

        > Wy już nawet ze stanowiska watykańskiej kongregacji potraficie zrobić dowód na
        > polski nacjonalizm:-).
        > Swoja droga "GW" mogłaby wykazać większy profesjonalizm. Nie chodzi o zwykłą
        > modlitwę ale o teksty liturgiczne. I tu jest sprawą oczywistą, że teksty
        > niezatwierdzone nie mogą być stosowane w liturgii. Góralscy duchowni, którym na
        >
        > tym zależy, powinni podjąć starania o uzyskanie oficjalnego zatwierdzenia dla
        > liturgii w swoim języku.
        jo to w TV widziałach z tym samym komentarzem :)
      • szwager_z_laband Re: Obsesja:-) 31.12.05, 11:30
        Padosz ize to je niyprowda, no to jak to je niyprowda to po pierona ta godka od
        Dziwisza. Mie sie zdo ize spoueczynstwo w takich przipadkach mo niyomylno
        intuicja - a ta godo - kosciou podzielou sie na dwa obozy, a Dziwisz, kery
        spPapiyzowi wszysko zawdziynczo, ganbi sie godki zwyczajnych i uczciwych ludzi.

        Ganba i tela!
        • blank_zabanowany_hanys_hans Re: Obsesja:-) 31.12.05, 11:37
          szwager_z_laband napisał:

          > Padosz ize to je niyprowda, no to jak to je niyprowda to po pierona ta godka od
          >
          > Dziwisza. Mie sie zdo ize spoueczynstwo w takich przipadkach mo niyomylno
          > intuicja - a ta godo - kosciou podzielou sie na dwa obozy, a Dziwisz, kery
          > spPapiyzowi wszysko zawdziynczo, ganbi sie godki zwyczajnych i uczciwych ludzi.
          >
          > Ganba i tela!

          Tys prowda!
          • szwager_z_laband Re: Obsesja:-) 31.12.05, 12:30
            30.12.2005) (PAP) "List abpa Dziwisza dotyczący mszy św. w góralskiej oprawie
            jest jedynie przypomnieniem zasad dotyczących liturgii i nie oznacza
            kategorycznego zakazu używania gwary w świątyniach - powiedział rzecznik
            Archidiecezji Krakowskiej ks. Robert Nęcek.
            W liście skierowanym do dziekanów i proboszczów parafii na Podhalu metropolita
            krakowski napisał wprost, żeby "w liturgii słowa nie zastępować zatwierdzonych
            tekstów lekcjonarza mszalnego czytaniami i psalmami pochodzącymi z wydanego
            niedawno tłumaczenia Nowego Testamentu na gwarę góralską".
            "Chodzi o to, że tekst ten, o czym pisze ks. arcybiskup, nie ma wymaganej zgody
            władzy kościelnej i nie został zatwierdzony do użytku liturgicznego" -
            podkreślił ks. Nęcek.
            Abp Dziwisz w swoim liście odwołuje się do encykliki Jana Pawła II poświęconej
            Eucharystii w Kościele, w której papież napisał, że "liturgia nie jest nigdy
            prywatną własnością kogokolwiek, ani celebransa, ani wspólnoty, w której jest
            sprawowana Tajemnica".
            Metropolita napisał, że to media w ostatnim czasie donoszą o dużym
            zainteresowaniu turystów mszami św. w góralskiej oprawie. "Bez wątpienia
            rozmaite ludowe zwyczaje, piękno góralskich strojów, śpiew i muzyka, wystrój
            świątyń przyczyniają się do głoszenia chwały Pana. Pamiętać trzeba jednak, że
            piękna świętej liturgii nie można nigdy sprowadzać do turystycznej atrakcji i
            miejscowego folkloru. Dlatego elementy góralskiej tradycji mogą się pojawiać w
            liturgii, lecz tylko w sposób bardzo wyważony i dopuszczony przez normy
            liturgiczne" - brzmi fragment listu.
            Arcybiskup Dziwisz proponuje, że archidiecezjalna Komisja ds. Liturgii i
            Duszpasterstwa Liturgicznego posłuży pomocą w odpowiedzi na konkretne zapytania
            i wątpliwości.
            "Nie powinno się także w liturgii używać popularnych góralskich melodii, które
            nie zawsze pasują do religijnego tekstu i sakralnej przestrzeni" - napisał
            metropolita.
            "Nie oznacza to, że arcybiskup zakazał śpiewania kolęd w gwarze góralskiej.
            Chodzi o inne popularne melodie, które nie zawsze pasują do miejsca, jakim jest
            świątynia. Wyboru utworów i tekstów powinien być dokonany z rozwagą" - mówił
            ks. Nęcek".
            • szwager_z_laband Re: Obsesja:-) 31.12.05, 12:34
              tyn dziwisz mo niy ino obsesja - jak widac, on sie wypiyro som siebie!

              Jak moge dostojnik koscielny, kery bou zaufanym Papiyza i kery som je goralym
              take gupoty wyrobiac?? Niyma mu ganba? Dyc to on bou kole Papiyza jak Papiyz
              som po goralsku spyiwou i godou we liturgiach. To je dlo niyjednego Gorala(i
              niy ino!) tak niymiuym zaskoczyniym ze niywiadomo jake to jeszcze bydzie miaou
              konsekfyncje! Abo?
              • slezan Re: Obsesja:-) 31.12.05, 15:26
                Przykro mi to stwierdzić, ale Twoja obsesja jest faktem. Usiłujesz pouczać
                hierarchów Kościoła w sprawach liturgii, a to jest nieco śmieszne.
                Postaram się wytłumaczyć to jeszcze raz.
                Są teksty, które wymagają zatwierdzenia kongergacji - teksty czytań z Pisma
                Świętego, stałe elementy Mszy jak Kyrie czy Gloria. Jest sprawą oczywistą, że
                do zatwierdzenia przez Watykan odpowiednich tłumaczeń nie może być mowy o
                stosowaniu w tych częściach nabożeństwa góralskiego czy śląskiego.
                Co innego np. kazanie. Z tego co wiem, niema przeciwskazań, by wygaszać je w
                językach nieliterackich.
                I jeszcze parę uwag. Kościół od wieków stoi na straży czystości liturgii. Kiedy
                jezuici podczas swoich mizji w Azji usiłowali włączyć do Mszy elementy
                lokalnych kultur, spotkało się to ze stanowczą reakcją Stolicy Apostolskiej.
                Czy to świadczyło o nacjonalizmie?
                • blank_zabanowany_hanys_hans Re: Obsesja:-) 31.12.05, 15:57
                  slezan napisał:

                  > Przykro mi to stwierdzić................

                  Mosz rech slezan! Suowo Boze powinno byc´ pszekozywane w orginale! To je wszysko
                  wygodnictwo, korzdy kszescijanin powiniyn znac´ jynzyk kerym godou Jezus.
                  To samo ze tuplikowaniym Pisma S´wiyntego!
                • szwager_z_laband Re: Obsesja:-) 31.12.05, 17:38
                  Slezan niy gniywej sie - przi coukyj mojyj sympatii, powia ino ize fulosz jal
                  milorz:((

                  pomys se ino, bydymy czekac na przizwolynia od polskego koscioua narodowego tak
                  dugo az nom pozwolom na mszy sgymba po slonsku roztworzyc(?)

                  ps

                  Wiysz, jo wola juz JPII jak Glympa i reszta komandy.

                  Wiynkszym autorytetym dlo mie jako katolika je Vatykan jak polski ARCYbiskup, a
                  ciebie sie dziwia ....
                  • sss9 Re: Obsesja:-) 31.12.05, 17:42
                    jakie "bydymy" ? przecież ty szwager nie zyjesz ani na Śląsku, ani w Polsce.
                    w Niemczech masz w swoim kościele msze po śląsku ? czy się nawet nie
                    zadeklarowałeś jako wierny żeby zaoszczędzić na podatku ?
                  • slezan Re: Obsesja:-) 31.12.05, 19:25
                    Wzajemny szacunek wymaga, by czytać uważnie posty, na które odpowiadamy.
                    Dziwisz wykonuje zalecenia WATYKAŃSKIEJ kongregacji. Jasno wynika to z tekstów
                    prasowych. A gdybyś nie zauważył - dyscyplinujące kroki, które mają ustrzec
                    liturgię przed samowolnymi zmianami to rezultat polityki Benedykta XVI, który
                    jeszcze jako kardynał wielokrotnie wypowiadał się przeciw wprowadzaniu
                    innowacji bez aprobaty Watykanu.

                    Ja Tobie też się dziwię. Chęc dokopania Polsce za wszelką cenę odbiera Ci
                    zdolność trzeźwego myślenia. Nie dostrzegasz, że stajesz się przez to
                    niewiarygodny i nawet słuszna krytyka z Twojej strony przez wielu nie będzie
                    już traktowana poważnie. W śląskiej tradycji leży umiar. To, że nie jestem
                    zadowolony z polskiej polityki wobec Śląska nie oznacza, że widzę w Polsce
                    państwo równie barbarzyńskie jak Chiny czy Iran. Potrafię dostrzec zmiany,
                    które tu zachodzą.
                                • szwager_z_laband Re: Obsesja:-) 31.12.05, 19:59
                                  Slezan, po nowym roczku sam bydymy dalyj dysputowac, na dzisiej niych ci to
                                  styknie:)

                                  Inną jego inicjatywą było pojawienie się muzyki góralskiej na Mszach. On
                                  to "przetestował" pod Turbaczem. Podejmowano takie próby już wcześniej, ale
                                  zwykle kończyło się na odegraniu w kościele jednego, dwóch utworów - nie umiano
                                  za bardzo tej nuty umieścić w liturgii. On pokazał, że jest tam miejsce dla
                                  góralszczyzny, o ile nie jest ona ozdobnikiem, ale znakiem tożsamości ludzi,
                                  których liturgia zgromadziła. Była muzyka góralska, było kazanie gwarą (lub
                                  przynajmniej czytanie Tetmajera), pojawiły się też - pod koniec lat 80. -
                                  góralskie ornaty. W ten sposób tworzyła się pewna spójna całość.


                                  Dosiego!
                                  • szwager_z_laband ps 31.12.05, 20:18
                                    Nowy Testament po góralsku dla Ojca Świętego wraz z podhalańskimi choinkami w
                                    Watykanie



                                    Pierwszy egzemplarz Nowego Testamentu w gwarze góralskiej, oprawiony w skórę z
                                    pięknymi ludowymi ozdobami z Podhala otrzymał Jan Paweł II. Górale wręczyli go
                                    Ojcu Świętemu podczas przekazania dwóch choinek z Podhala, przeznaczonych do
                                    jego apartamentów. W audiencji uczestniczyła delegacja Wydawnictwa Pallottinum,
                                    wydawcy góralskiego przekładu Pisma Świętego.

                                    Księgi Nowego Testamentu przetłumaczone zostały na gwarę góralską przez Marię
                                    Matejową, naczelniczkę Wydziału Kultury Urzędu Miasta w Zakopanem.
                                    Niedawno Pallottinum wydało "Ewangelię po góralsku", która powstała również
                                    staraniem Marii Matejowej, a w darze otrzymał Jan Paweł II.

                                    Przekład Nowego Testamentu Maria Matejowa konsultuje z inicjatorem przekładu,
                                    ks. Mirosławem Drozdkiem z sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach
                                    w Zakopanem. Ideą, która zrodziła się podczas obchodów 100. rocznicy
                                    postawienia krzyża na Giewoncie, górale zakopiańscy chcieli przemówić do
                                    wszystkich górali na całym świecie.

                                    Autorka pracuje obecnie nad przekładem Starego Testamentu. Na ukończeniu jest
                                    już Księga Rodzaju. Pracom tym i kolejnym wydaniom towarzyszy
                                    ogromne zainteresowanie. Góralskie tłumaczenie Pisma Świętego jest dla wielu
                                    pierwszym zetknięciem z świętymi księgami, których wcześniej, w przekładzie
                                    tradycyjnym, nie czytali, zachęceni zaś przez gwarowe tłumaczenie odkrywają
                                    piękno tych Świętych Słów.

                                    Nie znać Ewangelije, to tak, jak nie znać Pana Jezusa. Jak to dobrze, że górale
                                    bedom mogli jom cytać w mowie swoik ojców.
                                    [..] Tak mi se widzi, ze ta Ewangelija po góralsku, co jom bierecie do cytanio,
                                    nie ino od pocontku do kóńca bedzie spełniać wseliniejakie góralskie i
                                    krześcijańskie powinności. [...]
                                    [...] Polscy górale od Krakowa na połednie, od granicy ukraińskiyj do
                                    niymieckiyj jednako cujom haf i hań, choć nie jednako godajom, i moze ftoresi
                                    słowo nie syćkim bedzie pasowało, ale tak mi sie widzi, ze Ewangelijo górali
                                    skolnopodhalańskik bedzie miłe przyjynto i dobrze przysłuzy sie pobozności,
                                    jako tys góralskiyj kulturze.

                                    Ks. Władysław Zązel
                                    Kapelan Zarządu Głównego Związku Podhalan

                                    • szwager_z_laband Re: ps 01.01.06, 10:43
                                      Wszyskego najlepszego w Nowym roku 2006!

                                      No to jadymy z tym "koksym" Slezan:)

                                      Najprzod se przeczytej co to je liturgia i jak to je rozumiane w roztomaitych
                                      znaczyniach - to tak cobys potym niy godou izech ci niy padou:
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Liturgia
                                      A tera se przeczytej np tyn tekst:

                                      "W slowie skierowanym do ukrainskiej mlodziezy papiez mowil o wartosciach
                                      zwiazanych z wyznawaniem chrzescijanstwa. Panie, do kogoz pojdziemy. Ty masz
                                      slowa zycia wiecznego - tym fragmentem z Ewangelii sw. Jana rozpoczal Ojciec
                                      Sw. spotkanie. Jan Pawel II wyjasnial, ze tylko zycie z Bogiem ma sens. Kiedy
                                      zyje sie takim zyciem, historia staje sie sciezka wolnosci - podkreslil. Ojciec
                                      Sw. proponowal zycie zgodne z 10 przykazaniami. Niech one beda Waszym kompasem -
                                      dodal papiez.

                                      Droga mlodziezy, wasz kraj przeszedl przez trudna i skomplikowana
                                      transformacje, od totalitarnego rezimu, ktory zniewolil wasze spoleczenstwo na
                                      tak wiele lat. Wolnosci pragniemy, bo ona jest drozsza od zniewolenia - mowil
                                      Jan Pawel II.

                                      W pewnym momencie papiez rzucil w tlum: Deszcz pada, dzieci rosna. Tlum
                                      mlodych przycichl, nieco zdezorientowany. Nastapily oklaski. Potem papiez
                                      zaspiewal po polsku i goralsku : Nie lyj dyscu, nie lyj, bo Cie tu nie trzeba -
                                      i tlum oszalal. Wszyscy niczym w transie naparli na przednie rzedy, chcac choc
                                      o krok zblizyc sie do tego wielkiego autorytetu, ktory przybyl do kraju bez
                                      autorytetow. Ukraincy traktuja tu zreszta papieza niczym dobrego dziadka lub
                                      milosiernego ojca."

                                      Niy byda sam spominou dziesiontek przikuadow godki sp Papiyza po goralsku, abo
                                      np tyj kolyndy, kero spiywou po goralsku(Hej, maluski maluski) a kero niydowno
                                      nom sam dou Hanys.

                                      Ostatnie moje wczorajsze wszkryfnincia nawionzujom tysz do sp ksiyndza
                                      Tischnera - wiysz ze on ze swojom goralskom liturgiom sie juz wcale niy
                                      krympowou, ze tak powia:) - no i miou w JPII wielkego sympatyka i przijaciela
                                      (choby ino ze wzglyndu na odniego goralske msze/kazania). Tysz ks Drozdek, o
                                      kerym wczora sam nom spominou dialektolog, je w coukim odmiynnym jak ostatnio,
                                      kontekscie we moim wczorajszym "wszkryfninciu" komyntowany. Czi Ty niy widzisz
                                      Slezan ize w Polsce kosciou i polityka idom w parze? I to skulitego juz sie
                                      deformuje tradycja tolerancji, keryj cesta, pokozywou nom wszyskim JPII. Tera
                                      ostali sie ino glympy i Kaczynske, a ku tymu Radio Maryja, i juz nawet godka
                                      goralsko przeszkadzo we kosciele polsko narodowym.

                                      Tela

                                      • slezan Re: ps 01.01.06, 13:33
                                        No i niestety żaden z Twoich wpisów nie dotyczy tekstów liturgicznych. Są to
                                        więc wypowiedzi nie na temat.
                                        A niezatwierdzone teksty liturgiczne przeszkadzają przede wszystkim niejakiemu
                                        Josephowi Ratzingerowi. Wypadałoby poczytać wypowiedzi obecnego papieża na
                                        temat liturgii zanim zabierze się głos. No ale oczywiście, zgodnie z zasadą
                                        Hegla, jeżeli fakty nie pasują do koncepcji, to tym gorzej dla faktów.

                                        Na marginesie. Polecam lekturę ostatniej książki Jana Pawła II. Tam można
                                        przeczytac co autor myślał na temat narodu, patriotyzmu, Polski itp. Bo to co
                                        piszesz na temat jego poglądów jest dośc naiwne.
                                        • szwager_z_laband Re: ps 01.01.06, 14:25
                                          Prosiouech Cie na poczontku przeczytej se co to je liturgia i jak to je
                                          pojmowane, ale egal ...

                                          Przijmijmy ze sp Papiyz nigdy niy uzywou goralskyj godki we liturgi - takyj jak
                                          Ty jom(to) chcesz widziec!

                                          Czi uwazosz, ize wszysko to co Gorale zawdziynczajom Tischnerowi je godne
                                          potympiynia takego jake to robi Dziwisz?
                                          • slezan Re: ps 01.01.06, 16:44
                                            szwager_z_laband napisał:

                                            > Prosiouech Cie na poczontku przeczytej se co to je liturgia i jak to je
                                            > pojmowane, ale egal ...

                                            Ja mówię o TEKSTACH liturgicznych, które spisywane są zresztą od wieków w
                                            specjalnych księgach.

                                            >
                                            > Przijmijmy ze sp Papiyz nigdy niy uzywou goralskyj godki we liturgi - takyj
                                            jak
                                            >
                                            > Ty jom(to) chcesz widziec!

                                            Nigdy nie słyszałem by w czasie Mszy zmówił "Ojcze nasz" lub zaśpiewał Gloria
                                            bądź Sanctus po góralsku.

                                            >
                                            > Czi uwazosz, ize wszysko to co Gorale zawdziynczajom Tischnerowi je godne
                                            > potympiynia takego jake to robi Dziwisz?
                                            • dialektolog Re: ps 01.01.06, 16:53
                                              slezan napisał:


                                              >
                                              > Po pierwsze - co robi Dziwisz poza wykonywaniem zaleceń watykańskiej
                                              > kongregacji?
                                              > Po drugie - przetłumaczenie Biblii na dany język regionalny nie oznacza
                                              > jeszcze, że można z niej czytać podczas Mszy. Tłumaczenie to wyszło zresztą w
                                              > polskim wydawnictwie kościelnym. Nie ma natomiast góralskiego lekcjonarza.
                                              >

                                              Góralski lekcjonarz podobno jest - być może był rozprowadzany przez struktury
                                              Związku Podhalan.
                                              Ale nie widziałem go i nic nie umiem na jego temat powiedzieć.
                                              • slezan Re: ps 01.01.06, 16:54
                                                Gdyby był lekcjonarz zatwierdzony przez władze kościelne, nie byłoby problemów
                                                z góralskimi czytaniami. Musi to być zatem wydanie drugoobiegowe:-).
                                                  • slezan Re: ps 01.01.06, 18:28
                                                    Cytat z pierwszego posta w tym wątku:

                                                    Arcybiskup Dziwisz w liście do proboszczów "Pro memoria o tzw. Mszach św. w
                                                    góralskiej oprawie" podkreśla: "Bez wątpienia rozmaite ludowe zwyczaje, piękno
                                                    góralskich strojów, śpiew i muzyka, wystrój świątyń przyczyniają się do
                                                    głoszenia chwały Pana. Pamiętać jednak trzeba, że piękna świętej liturgii nie
                                                    można sprowadzać do turystycznej atrakcji. Dlatego elementy góralskiej
                                                    tradycji
                                                    mogą pojawiać się w liturgii, lecz tylko w sposób bardzo wyważony i
                                                    dopuszczony
                                                    przez normy liturgiczne. (...) Już teraz pragnę, by podczas sprawowania Mszy w
                                                    liturgii słowa nie zastępować zatwierdzonych tekstów czytaniami i psalmami
                                                    pochodzącymi z wydanego niedawno tłumaczenia Nowego Testamentu na gwarę
                                                    góralską. (...) Nie powinno się też używać w liturgii popularnych góralskich
                                                    melodii, które nie zawsze pasują do religijnego tekstu i sakralnej
                                                    przestrzeni".

                                            • szwager_z_laband Re: ps 01.01.06, 19:04
                                              Slezan, widza ize upiyrosz sie przi scisle prawnym zrozumiyniu liturgi -
                                              pojyncie liturgi douech Ci sam blank na poczontku, tak ze mogesz se przeczytac
                                              ize je to i szyrzyj rozumiane. Pozatym starosz sie omijac sprawa ksiyndza
                                              Tischera:))

                                              Sprawa lekcjonarza sam pozostawic uszymy otwarto - mozno kedys kerys z
                                              forumowiczow jeszcze nom podpowiy kaj go idzie znonsc ....

                                              Co do slonskich mszy to przipominom se ize ktos kedys opisywou mi przebieg
                                              takyj mszy - niystety teraz ci niy powia nic dokuadniyj - ale mysla ize przi
                                              okazji jeszcze Ci to dopowia.



                                              Chodzi o to ze msze po goralsku som czyms piyknym, i egal czi sie couko mszo
                                              odbywo po goralsku czi ino odniyj fragmynty, to je to godne propagowania, tak
                                              samo zresztom jak i mszy y po slonsku czi kaszebsku. To co zrobiou dziwisz to
                                              je w moich oczach niy ino uszanowanie donzynia do kultywowania goraskyj
                                              kultury, to je tysz czyms niyprzizwoitym - np ze wzglyndu na to ze zodyn niy
                                              odwazou sie tego z hierarchi koscielnyj pedziec za zycia Papiyza
                                              • slezan Re: ps 01.01.06, 19:08
                                                Wracamy do punktu wyjścia - Dziwisz powołał się na zalecenia watykańskiej
                                                kongregacji. Czy zatem Watykan prowadzi wszechpolską politykę? A może uważasz,
                                                że arcybiskup nie powinien słuchać Stolicy Apostolskiej?
                                                Pisząc o tekstach liturgicznych mam na myśli to, czego dotyczą zalecenia
                                                Watykanu. Nie ma problemu kazań. Jest np. problem czytań.
                                                • szwager_z_laband Re: ps 01.01.06, 19:19
                                                  Niy Slezan - wydowo mi sie ize Dziwisz zinterpretowou i powouou sie na to tak i
                                                  wtedy jak mu pasowauo. Czyli zrobiou raczyj wszysko coby umocnic sioua polskego
                                                  koscioua narodowego(egal jak bys tego niy rozumiou). Czi niy je raczyj
                                                  obowionzkym Dziwisza zadbyc o to coby msze wiernych w Polsce(obojyntnie jakim
                                                  jynzykym abo dialektym godajom wierni) bouy odprawiane tysz w tzw jynzyku serca?
                                                  To niy Watykan prowadzi wszechpolsko polityka, to polski kosciou narodowy jom
                                                  prowadzi. Na szczynscie som jeszcze "kapelonki", take jakim bou Tischner", kere
                                                  wiedzom co znaczy etyka kapuansko i wiedzom co to znaczy byc ksiyndzym i
                                                  patriotom w prawdziwym tego suowa znaczyniu. Chociosz prowdagodajonc to panstwo
                                                  i kosciou powinny byc oddzielane.
                                                  • slezan Re: ps 01.01.06, 20:28
                                                    Właśnie mówili w TV, że czytań po kaszubsku nikt się nie czepia, ponieważ
                                                    zostały zatwierdzone przez Kościół. Twoja koncepcja się sypie.
                                                  • rico-chorzow Re: ps 01.01.06, 20:31
                                                    slezan napisał:

                                                    > Właśnie mówili w TV, że czytań po kaszubsku nikt się nie czepia, ponieważ
                                                    > zostały zatwierdzone przez Kościół. Twoja koncepcja się sypie.

                                                    Ma kościół służyć ludziom,czy ludzie kościołowi?
                                                  • hanys_hans Re: ps 01.01.06, 21:55
                                                    rico-chorzow napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > Kościół ma służyć przede wszystkim Bogu.
                                                    >
                                                    > Hm?,więc nie nam,ludziom?

                                                    Kościół to soom pszeca ludzie kerzi go tworzoom!
                                                  • rico-chorzow Re: ps 01.01.06, 22:08
                                                    slezan napisał:

                                                    > Tworzą po to, by służyć Bogu. Inaczej mogliby sobie założyć towarzystwo
                                                    > samopomocy.

                                                    To też zatrzymam -Bogu służyć -,a reszta to towarzystwo samopomocy:)...np.księża?
                                                  • hanys_hans Re: ps 01.01.06, 22:48
                                                    slezan napisał:

                                                    > A księża nie służą Bogu? Komu składają ofiarę mszalną? Sobie nawzajem?

                                                    slezan, niybauamonc´! To sie nazywo: SŁUŻYĆ BOGU I SOBIE NAWZAJEM
                                                  • hanys_hans Re: ps 01.01.06, 23:05
                                                    SŁUŻYĆ BOGU I SOBIE NAWZAJEM

                                                    Chrystus mówi: nie możesz dwom panom służyć, musisz się za jednym opowiedzieć. I
                                                    to jest bardzo trudna nauka. Pan Jezus mówi także: przyjrzyjcie się liliom
                                                    polnym, spójrzcie na ptaki niebieskie, Pan je żywi, Pan je przyodziewa; nie
                                                    troszczcie się zbytnio o przyszłość (por. Mt 6, 24-34). Cały nacisk trzeba
                                                    położyć na to „zbytnio”. Gdy człowiek robi wszystko, co może, to wtedy Pan Bóg
                                                    czuwa. Pan Bóg nie znosi jedynie lenistwa i zdrady. I tu dochodzimy do tego
                                                    stwierdzenia, że nie można dwom panom służyć. Czasem ktoś tego nie rozumie i
                                                    mówi: jak ja mogę to zrobić, skoro muszę być w szkole, a po szkole muszę jeszcze
                                                    dorabiać, muszę jeszcze pomóc w gospodarstwie? Ktoś inny mówi: ja jestem
                                                    zaangażowany w warsztacie, a muszę jeszcze dorobić przez pomoc w turystyce czy w
                                                    czymś innym. Tak więc służę dwom panom, a czasem trzem czy czterem. Ale tu nie o
                                                    to chodzi! Nie chodzi o to, że pełni się więcej funkcji, chodzi o to, czemu
                                                    służy moja praca, moja służba, choćby na różnych odcinkach. Tylko Bóg jest Panem
                                                    i tylko Jego wybieram, to On jest niejako moim Pracodawcą. I przeciwstawienie
                                                    się temu nie jest służbą Bogu. Gdy Izraelici szli przez pustynię, i to jest
                                                    bardzo znaczący, wyjaśniający wszystko moment, to szemrali, że nie ma wody, i
                                                    Bóg dał im wodę; szemrali, że nie ma mięsa, i Bóg dał przepiórki; szemrali, że
                                                    nie ma chleba, i Bóg dał im mannę . Ale gdy mieli pewien dobrobyt, to chcieli od
                                                    razu czegoś lepszego. Mówili, że Pan Bóg się opóźnia i zrobili sobie cielca
                                                    (por. Wj 32, 1n). To był ich bożek, i to była zdrada Pana Boga. Straszny grzech,
                                                    bo oni zaczęli drugiemu panu służyć, a tylko Bóg jest Panem.
                                                  • hanys_hans Re: ps 01.01.06, 23:12
                                                    "Maryja świadkiem doskonałej służby Bogu i ludziom". "Oto ja służebnica Pańska,
                                                    niech mi się stanie według słowa Twego"
                                                  • rico-chorzow Re: ps 01.01.06, 23:32
                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > "Maryja świadkiem doskonałej służby Bogu i ludziom". "Oto ja służebnica Pańska,
                                                    > niech mi się stanie według słowa Twego"

                                                    Czy idzie te słowy w innym dialekcie powiedzieć?,pewnie liturgia nie pozwala.
                                                  • hanys_hans Re: ps 01.01.06, 23:45
                                                    rico-chorzow napisał:

                                                    > hanys_hans napisał:
                                                    >
                                                    > > "Maryja świadkiem doskonałej służby Bogu i ludziom". "Oto ja służebnica P
                                                    > ańska,
                                                    > > niech mi się stanie według słowa Twego"
                                                    >
                                                    > Czy idzie te słowy w innym dialekcie powiedzieć?,pewnie liturgia nie pozwala.

                                                    Skwuli tego slezan niyporadzi to spokopic´ze jak byto byuo szryfnyte w dialekcie
                                                    "na chuopski rozum" to by to kapnyu zaroski!
                                                  • hanys_hans Re: ps 02.01.06, 00:05
                                                    slezan napisał:

                                                    > Jeżeli ten fragment Ewangelii jest używany w liturgii, to nie może być
                                                    > napisany "na chłopski rozum".

                                                    Widza ze sie niydogodoomy! Niy moom ci zazue ze tego niykapujesz, soom Abp
                                                    Dziwisz mo problymy co by to spokopic´ a co dopiyro ty!
                                                  • slezan Re: ps 02.01.06, 00:12
                                                    Obawiam się, że to Ty nie rozumiesz zasad funkcjonowania kościoła rzymsko-
                                                    katolickiego. Pouczanie arcybiskupa w tej materii jest dość zabawne:-).
                                                  • rico-chorzow Re: ps 02.01.06, 00:19
                                                    slezan napisał:

                                                    > Jeżeli ten fragment Ewangelii jest używany w liturgii, to nie może być
                                                    > napisany "na chłopski rozum".

                                                    Tak w sumie,nie wiedziałem,że Bóg się paragrafów trzymał,liturgię ktoś napisał
                                                    -człowiek-,jak "kościół" zakłamanej wiary,i to mojej wiary,trochę mniej
                                                    "kościoła",a będzie więcej wiary,to jest mój "chłopski rozum"
                                                  • rico-chorzow Re: ps 02.01.06, 08:17
                                                    slezan napisał:

                                                    > No to co Ci przeszkadzają uwagi Dziwisza? Górale nie muszą przecież chodzic do
                                                    > kościoła.

                                                    Właśnie,co prawda się na to nie zanosi(jeszcze),niech wszyscy przestaną chodzić
                                                    do kościoła,to znikną i Dziwisze(górale zostaną),albo się zastanowią kto z kim
                                                    jak ma rozmawiać.
                                                  • slezan Re: ps 02.01.06, 09:30
                                                    Dokładnie. Przecież ci, którym wydaje się, że kościół ma służyć przede
                                                    wszystkim ludziom, i tak nie mają w kościele nic do szukania.
                                                  • slezan Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 12:34
                                                    I znowu "GW" miesza. Sformułowanie "w liturgii" może być intepretowane
                                                    jako "podczas Mszy". Tymczasem chodzi o część elementów Mszy.

                                                    To pierwsza sprawa. Druga to powód interwencji. Teksty po górlasku nie
                                                    przeszkadzają hierarchom dlatego, że są po góralsku, ale dlatego, że nie są
                                                    zatwierdzone. W odróżnieniu od tekstów kaszubskich. Nikt nie broni góralom
                                                    zabiegać o zatwierdzenie np. swojego lekcjonarza. Nie wiem jednak czy sukces
                                                    będzie możliwy, jeśli sami górale nie określą swej mowy mianem języka.
                                                  • slezan Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 15:16
                                                    A na jakiej podstawie twierdzisz, że kościół w Polsce nie chce dopuścić do mszy
                                                    po góralsku i po śląsku? Swojego wewnętrznego przekonania? To trochę za mało. I
                                                    dlaczego, dziwnym trafem, ten wstrętny kościół w Polsce, dopuścił do liturgii
                                                    kaszubski?
                                                    I może wytłumaczysz mi jak można zaakceptować w liturgii nieskodyfikowaną mowę,
                                                    skoro niemal od zarania chrześcijaństwa lituria ta opiera się na tekstach
                                                    spisanych?
                                                    A może to kościół w Polsce powinien Ślązakom i góralom kodyfikować ich język?
                                                  • szwager_z_laband Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 15:56
                                                    to je twoje pole widzynia - moj link pokozuje ize Vatykan stwazo miyjszosciom
                                                    etnicznym mozliowos odprawiania mszy w odnich godkach, a kosciou powiniyn to
                                                    uszanowac, i niy ciepac im balkow pod szuapy - wryncz przeciwnie = je
                                                    zobowionzany stwatrzac warunki do odprawiania mszow w jynzyku serca.
                                                  • rico-chorzow Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 16:20
                                                    slezan napisał:

                                                    > A ktoś umiera od słuchania tekstów liturgicznych w ich zatwierdzonej postaci?
                                                    > Liturgia to nie ruch uliczny.

                                                    Tak,to nie ruch uliczny,dlatego w Polsce w Wigilię jest post,a gdzie indziej
                                                    wpieprzają katolicy tradycyjnie gęś albo indyka,pewnie grzesznicy,nie poddali
                                                    się polskiej "liturgii",na mszach w południowej Ameryce,tańczą katoliccy
                                                    Indianie,modląc się i odbierając mszę św. w ich im podbnym języku,ten taniec też
                                                    nie dopasowała polska liturgia.
                                                  • szwager_z_laband Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 16:35
                                                    chcesz mie uapac za suowka - niy = czi uwazosz ze liturgia(ta w twoim
                                                    zrozumiyniu:) powinna juzas byc odprawiano ino i wyuoncznie po uacinie?

                                                    Jak niy to zaprzeczosz som sobie.

                                                    A jak ja to znaczy ize niy je zes wstanie uznac naszego rechtu do odprawiania
                                                    mszy i po slonsku.

                                                    Jak to je z Tobom Slezan? Je zes w koncu katolikym abo Slonzokym?

                                                    :)
                                                  • slezan Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 16:57
                                                    szwager_z_laband napisał:

                                                    > chcesz mie uapac za suowka - niy = czi uwazosz ze liturgia(ta w twoim
                                                    > zrozumiyniu:) powinna juzas byc odprawiano ino i wyuoncznie po uacinie?

                                                    Nie miałbym nic przeciwko temu.

                                                    >
                                                    > Jak niy to zaprzeczosz som sobie.


                                                    Czyżby?

                                                    >
                                                    > A jak ja to znaczy ize niy je zes wstanie uznac naszego rechtu do odprawiania
                                                    > mszy i po slonsku.

                                                    Tjaaaa. A Benedykt XVI skodyfikuje śląską mowę, aby można byo stosować ją w
                                                    liturgii. Potem jeszcze przetłumaczy Pismo na śląski.
                                                    To typowe. Roszczenia bez jakiegokolwiek wysiłku z własnej strony. Potem
                                                    najlepiej wszystko zwalić na tych wstrętnych Poloków.

                                                    >
                                                    > Jak to je z Tobom Slezan? Je zes w koncu katolikym abo Slonzokym?
                                                    >
                                                    > :)

                                                    Najpierw katolikiem.
                                                  • rico-chorzow Re: już wiadomo kto kogo słucha 02.01.06, 16:35
                                                    slezan napisał:

                                                    > Post to nie liturgia. Posty pozostają w znacznej mierze w gestii kościołów
                                                    > lokalnych.
                                                    > A indiańskie harce podczas Mszy to typowe liturgiczne nadużycie, przeciw
                                                    > któremu wielokrotnie protestował Ratzinger.

                                                    To niech sobie protestował,a co to zmieniło?,nic,i nic się nie
                                                    zmieni,duchowieństwo,kościół są po to by powierniczyć między wierzącymi a
                                                    Panem,a nie po to by im wierzący służył,też nie wiedzałem,że liturgia zna
                                                    języki,ba!!!,Watykan uznaje coś,albo coś nie uznaje,to mi śmierdzi na nacjonalizm.