Ktoś cos przeoczył?

07.01.06, 22:30
Aż się dziwię, że jeszcze nie było tu na ten temat żadnych komentarzy:-).

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3101238.html

Niemcy masowo emigrują. Od zjednoczenia na emigrację zdecydowało się znacznie
więcej Niemców niż w pierwszych latach władzy Hitlera, a rok 2004 r. był pod
tym względem rekordowy. Niemcy emigrują z powodu gospodarczej mizerii
utrzymującej się od lat między Renem a Odrą


Historia zatoczyła koło. Niemcy, którzy do niedawna znani byli z przyjmowania
emigrantów, sami pakują walizki i szukają szczęścia na antypodach. A
emigracyjne statystyki przerażają analityków. W 2004 r. z kraju wyjechało 150
tys. Niemców. Rok wcześniej 127 tys. Tak wielkiego odpływu ludzi nie notowano
od kilkudziesięciu lat. - To tak, jakby miasto wielkości Heidelbergu
spakowało manatki - komentuje prasa.

W sumie od zjednoczenia Niemiec emigrację wybrało 1,8 mln obywateli. Dla
porównania, gdy do władzy w Niemczech w 1933 r. doszli naziści, w wyniku
represji i niegodzenia się na życie pod nazistowską dyktaturą w ciągu kilku
lat kraj opuściło pół miliona osób. Tyle samo wyjechało z Niemiec do USA
zaraz po wojnie.



- Teraz wyjeżdżają ludzie mobilni i gotowi do ryzyka. Co gorsza, wielu
wyjeżdża na stałe, ale się nie wymeldowuje. Dlatego odpływ może być większy,
niż pokazują statystyki - mówi prof. Klaus Bade, badacz migracji z
uniwersytetu w Osnabrück.

W 2004 r. emigranci znad Renu najczęściej osiedlali się w USA i Szwajcarii.
O ile drugi kierunek to novum w historii niemieckich migracji (Szwajcaria
staje się światową potęgą w dziedzinie nowoczesnych technologii i masowo
ściąga specjalistów z całej Europy), to wyjazdy do Ameryki mają w Niemczech
długą tradycję. Już w 1683 r. 13 rodzin z Krefeld w Westfalii założyło
miasteczko Germantown w Pensylwanii. W okresie od 1820 do 1928 r. w USA
osiedliło się prawie 5 mln Niemców. Napływu Niemców nie zmniejszył ani Wielki
Kryzys, ani dojście do władzy Hitlera.

Dwa lata po wojnie Amerykanie szybko znieśli przepisy uniemożliwiające
niemiecką emigrację, bo za oceanem na gwałt potrzeba było wykwalifikowanych
rąk do pracy. W efekcie w niemieckich słownikach pojawiło się słowo
"Deutschamerikaner" - to Amerykanin o niemieckich korzeniach.

Kiedyś Amerykanie przyjmowali ludzi bez względu na ich umiejętności. To już
przeszłość. Teraz w USA osiedlają się wyłącznie w miarę młodzi ludzie ze
specjalistycznym wykształceniem. W amerykańskich i kanadyjskich laboratoriach
pracują doktoranci ze słynnego Instytutu Maksa Plancka w Berlinie.
Nowojorskie korporacje przyjmują przybywających z Niemiec menedżerów.

- Niemcy stawiają się w walce o najlepsze mózgi na pozycji przegrywającego -
ostrzega prof. Bade na łamach "Frankfurter Rundschau".

Co skłania Niemców do emigracji? Przede wszystkim bezrobocie (w niektórych
regionach kraju przekracza 20 proc.) albo niskie wynagrodzenia oferowane
przez krajowych pracodawców. Na przykład nauczyciel, który zdecyduje się
przenieść z Berlina do niemieckojęzycznej szkoły w Buenos Aires, może liczyć
na dwa razy wyższe uposażenie. Ze statystyk nie wynika, czy częściej emigrują
mieszkańcy b. NRD, czy zachodnich Niemiec. Pewne jest, że bezrobocie i brak
perspektyw, w 2003r. główna przyczyna emigracji bardziej dotykają Ossiech niż
Wessiech.

- Teraz ciężko mi sobie wyobrazić, jak się żyje w kraju z tak wysokim
bezrobociem. Trudno to zresztą pojąć, bo Niemcy to doskonali pracownicy. Ja
do kraju nie wrócę - mówi dziennikarzom Reutersa 45-letnia Karin Manske,
która założyła w USA firmę doradczą. - Z pewnością w Niemczech nie wiodłoby
mi się tak dobrze jak w Stanach.

- W Berlinie są tysiące architektów, którzy nie mają nic do roboty -
twierdzi z kolei 33-letni Wolfram Knöringer, który od dwóch lat ma pracownię
w Los Angeles. Knöringer należy do 70-tysięcznej niemieckiej społeczności
żyjącej w Kalifornii. Jej największy przyrost miał miejsce właśnie w
ostatnich latach.

Aby przekonać się o tym, jak wielu Niemców myśli o emigracji, wystarczy
zajrzeć do internetu. Poraża liczba stron z informacjami o loterii wizowej
czy proponujących "doradztwo i pośrednictwo w uzyskaniu amerykańskiego
obywatelstwa". - Jak tak dalej pójdzie, wkrótce w niektórych sektorach
niemieckiej gospodarki zacznie brakować rąk do pracy - przestrzega prof.
Bode. Eksperci taki kryzys w Niemczech przewidują na rok 2010.

Oczywiście Niemcy osiedlają się też w innych krajach. O dziwo, trzecie
miejsce w imigracyjnym rankingu zajęła... Polska - w 2004 r. do naszego kraju
wyjechało prawie 10 tys. osób. Eksperci nie wierzą jednak, że Niemcy
osiedlają się nad Wisłą z powodu niskich cen czy pięknych krajobrazów. Ich
zdaniem do Polski wracają dawni emigranci zarobkowi, którzy dorobili się za
Odrą niemieckiej emerytury. Teraz dobrze uposażeni spędzają starość w
rodzinnych stronach.
    • willi2 Re: Ktoś cos przeoczył? 07.01.06, 22:36
      pierona Slezan ,ty abo jusz od tych ksionzek nie widzisz abo jako ?
      tam gdzie choroba zwana polack siy pojawio,to tam sieje spustoszenio.
      za pora lot pol Europy cywilizoweanej ucieknie pszed polokami !!!
      • slezan Re: Ktoś cos przeoczył? 07.01.06, 22:38
        No to Poloki bydom miouy pieronsko srogi tyn Lebensraum:-).
        • ramon6 Re: Ktoś cos przeoczył? 07.01.06, 22:53
          slezan napisał:

          > No to Poloki bydom miouy pieronsko srogi tyn Lebensraum:-).
          i nareszcie jako take wino bo Nadrenskie;-)
    • slezan Re: Ktoś cos przeoczył? 08.01.06, 00:10
      Tak zwany niewygodny temat. Ballest przygotowuje się do ślinotoku:-).
      • szwager_z_laband Re: Ktoś cos przeoczył? 08.01.06, 06:29
        Slezan be!

        Tyn temat juz bou pora razy na tapecie:)
        • ramon6 Re: Ktoś cos przeoczył? 08.01.06, 09:48
          szwager_z_laband napisał:

          > Slezan be!
          >
          > Tyn temat juz bou pora razy na tapecie:)

          Ja Laband, ale jakojs niy do konca przedyskutowany.
          Vyobrajs sie co banie jak sie i dlo czynsci Ex-Slonzoukow lepi na Slonsku
          uoplaci robic jak we Niymcach?
          Dlo Slonzoukow jusz je corous barzi niyinteresujonce we Niymcach robic, bo
          roznica w netto-zarobkach maleje i idzie sie na palcach wyliczyc kej to kipnie.
          Jak do tego punktu dojndymy to byndzie sie niyjedyn zastanowiou eli niy pudzie
          zurück bo Sitialhilfe do zycia niy styknom.
          I tu sie stawiou dlomie pytanie - jak tak to byndzie - jaki byndom mieli
          ci "Repatrianci" wplyw na Slonsk?
          • ballest Re: Ktoś cos przeoczył? 08.01.06, 11:32
            Ramon, pewnou czesc moze wroci, ale tak richtig to masowego powrotu nigdy nie
            bydzie, bo dzieci nawet polskiego jezyka nie znaja!
            • szwager_z_laband Re: Ktoś cos przeoczył? 08.01.06, 13:04
              jak bydzie? - powia ci jak bydzie:)

              na poczontku dwodziestego wieku juz tak bouo ze Slonzoki wracali nazod do
              slonska - ale wracali te kere mieli uszporowane piyniondze na dom, zakuodali
              geszefty, a te co nic niy mieli dalyj nic i potym niy mieli.
        • slezan Re: Ktoś cos przeoczył? 08.01.06, 23:52
          No i wtedy zdaje się ktoś zaprzeczał emigracji Niemców do USA:-).
    • pistulka2 A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 13:20
      Na pierwszy rzut oka pokaznie liczby, a jak wyglada to naprawde.
      I tak w 2000 wyemigrowalo netto (czyli podliczajac przyjazdy i wyjazdy) 5033
      Niemcow
      w 2001- 2186
      2002- 12057
      2003- 21776
      2004- ok 22500.

      a w 1994 bylo ich nawet ponad 50 tysiecy;
      wiec o co tu tyle rozglosu, wielu ludzi wyjezdza na kilkuletnie pobyty
      najczesciej zwiazane z praca zawodowa do USA, Szwajcari czy Chin w np. Polsce
      najczesciej wyjezdza sie do UK.
      Byl bym tu ostrozny i nie szafowal slowem emigracja.
      Z czasem wiekszosc wraca i tak tez Gottschlak wrocil po latach z Kalifornii:-)
      • slezan Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 15:09
        Wrócic zawsze można, ważne gdzie się ludzie dorabiają. Nikt nie kwestionuje
        emigracji z Polski. Staje się ona ponownie problemem.
        • szwager_z_laband Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 15:26
          Slezan wiysz ze emigracja polsko a emigracja niymiecko to dlo Hamerykonow niebo
          a ziymia?
          • slezan Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 15:30
            A wiesz ilu w USA jest fachowców z Polski? W Wielkiej Brytanii zresztą też.
            • szwager_z_laband Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 15:30
              zresztom z coukego swiata - dobrze wiysz jak widza jako je ta spomniano
              roznica:))
        • pistulka2 Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 15:40
          Mylisz sie Kolego, za dwa czy trzy lata sie nie dorobisz, chyba ze mieszkasz
          na Bialorusi a pracujesz w Szwajcarii.
          Najczesciej sa to wyjazdy z czasowym pobytem, powiedzial bym dla odmiany
          tudziez dla uzyskania dodatkowego doswiadczenia, poglebienia kwalifikacji czy
          tez zwykle paroletnie delegatury z macierzystej firmy.
          • slezan Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 15:41
            W tym tekście chyba nie o takie wyjazdy chodzi. Mowa tam jest m.in. o kartach
            stałego pobytu.
            • pistulka2 Re: A moze zle zinterpretowal? 09.01.06, 17:19
              Dane i liczby sa jednoznaczne.
              Takie tematy czy dane sie czesto zgrabnie rozdmuchuje by zwrocic na uwage
              deficyty lub na potrzebe zmian, ktore napewno by nie zaszkodzily.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja