ballest
15.01.06, 17:22
Wiadomo, ze Putin byl poprzez lata szpiclem rosyjskiem w DDR, ze to wlasnie
on podziwiou Niemcow, jak wspomagali jedzeniem rekrutow Armii Czerwonej,
uwazal, ze u nich to nawet socjalizm funkcjonuje.
Merkel wygrala kilka olimpiad w DDR, ze znajomosci jezyka rosyjskiego.
Teraz sie spotkaja, tlumaczy nie beda potrzebowali, bo Putin wlada do tego
doskonale po niemiecku, a jego cory jeszcze lepiej.
Nie zapomnijmy do tego niemiecka gorbamanie;), ktora tylko obum pomoc moze.
Choc wszystko wskazuje na to, ze moze byc nawet lepiej , ale czasy Kohla,
ktory z Jelcinem a saunie wielka polityke omawial, albo czasy Schrödera,
ktory do dzis jest gosciem urodzinowym Putina i odwrotnie, do tego Gerhard
adoptowal rosyjska dziewczynke - te czasy nie wroca.
Nie wroci ten czas, kiedy Polska o wszystkim mogla rozmawiac ze Niemcami
tylko nie o Rosji, bo wtedy Niemcy mieli zauszniki zalozone.
Merkel jest inna, Merkel krytykowala Busha, a przed Putinem tez stopu nie
zrobi, i mysle ze mu za Czeczenia nazdou!
Ciekaw jestem, co w Moskwie zdzialou!
Jedno jest pewne, Niemcy se mogom na Rosja spuscic, bo Rosja FARYZEUSZEM nie
jest, wiec Merkel powinna umiarkowanie sie za krytyke zabrac, albo
miedzynarodowe sprawy z PUTINEM w saunie omowic? :)