betelka
21.01.06, 18:08
W jednej z berlińskich szkół, do której uczęszcza wielu cudzoziemców, wydano
zarządzenie, nakazujące posługiwanie się na całym szkolnym terenie
wyłącznie językiem niemieckim. Sprawa wzbudza wiele kontrowersji.
Minister oświaty w krajowym rządzie Berlina Klaus Boeger (SPD) popiera
zarządzenie w szkole w dzielnicy Wedding. Uważa, że szkolny zakaz mówienia w
innym języku niż niemiecki jest posunięciem racjonalnym, zwłaszcza że i
rodzice uczniów popierają takie podejście.
Deputowany Zielonych Ozcan Mutlu (imię i nazwisko wyraźnie wskazują na
tureckie pochodzenie - PAP) - uważa natomiast, że postępowanie szkoły w
Wedding jest sprzeczne z konstytucją.
Turecka gazeta "Hurriyet" oskarżyła szkołę o dyskryminowanie ogromnej
większości uczniów. Dla około 90 proc. uczniów tej szkoły niemiecki nie
jest językiem ojczystym.
Każdy uczeń musiał podpisać zobowiązanie, że w szkole będzie mówił
wyłącznie po niemiecku; w szkole, to znaczy także na dziedzińcu oraz podczas
wycieczek szkolnych. Agencja dpa nie wyjaśnia, jak rozwiązano problem nauki
języków obcych.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3124264.html